Wiadomości

stat

Praca w zagranicznym oddziale? Czasem tylko na staż, czasem na stałe

Pracownicy decydują się na stałą zmianę miejsca zamieszkania lub na kilkumiesięczne zagraniczne kontrakty.
Pracownicy decydują się na stałą zmianę miejsca zamieszkania lub na kilkumiesięczne zagraniczne kontrakty. fot. 123rf

Zmiana kraju zamieszkania to duża życiowa rewolucja, nie musi ona być ona jednak równoznaczna ze zmianą pracy. Trójmiejscy pracodawcy coraz częściej ułatwiają pracownikom międzynarodowe migracje, a nawet zachęcają ich do czasowej lub stałej przeprowadzki, pomagając im w załatwieniu formalności. Taki "biznesowy Erasmus" wiąże się też z korzyściami dla firm.



W przypadku osób pracujących w firmie od lat kursy i szkolenia przestają być atrakcyjną formą rozwoju. Tacy pracownicy często wpadają w rutynę, a ich zaangażowanie w wykonywane obowiązki drastycznie spada. Zmiana miejsca zamieszkania i środowiska pracy pozwala zapobiec zjawisku wypalenia zawodowego i podnosi motywację pracowników. A dla młodych? To szansa na podniesienie kwalifikacji i zdobycie doświadczenia. Czasem wystarczy półroczny staż w oddziale firmy, czasem zmiana miejsca na stałe. Praca w zagranicznych, globalnych firmach obecnych w Trójmieście to często szansa na atrakcyjną odmianę.

Czy skorzystał(a)byś z możliwości pracy w zagranicznym oddziale firmy, w której jesteś zatrudniony?

tak, od dawna myślę o przeprowadzce

25%

z chęcią, ale nie na stałe

24%

nie wiem, zależy od warunków

22%

chciał(a)bym, ale mam tu zobowiązania

7%

nie, nie chcę wyprowadzać się z Polski

15%

nie mam takich możliwości

7%
- Pracownicy, którzy wyróżniają się jakością pracy i pasją do realizowanych obowiązków otrzymują szansę na rozwój kwalifikacji zawodowych w zagranicznych oddziałach Transcom. To dla nich doskonała okazja do podróżowania, poznawania nowych ludzi, miejsc i kultur, a także sposobu funkcjonowania firmy na innych rynkach. Tego rodzaju doświadczenie jest bezcenne i stanowi silny czynnik motywujący pracownika do dalszego rozwoju w ramach naszej organizacji. Oczywiście wraz z szansą na wyjazd zapewniamy pakiet relokacyjny - mówi Marek Szul, country manager Transcom w Polsce i na Węgrzech.

Czasowo lub na stałe



Transcom w ramach programu Transborders oferuje pracownikom rozwój w zagranicznych biurach firmy. Koncern posiada je w 21 krajach na całym świecie, w tym trzy w Polsce. To właśnie tam pracownicy mogą kontynuować swoją karierę. Rocznie korzysta z programu kilka osób zajmujących różne stanowiska - od specjalistów do menedżerów. Podobny program wymiany pracowników oferuje też Globalne Centrum Finansowe Arla Foods.

- Średnia wieku naszych pracowników to 30 lat, czyli wiek, w którym głównie stawiamy na doskonalenie swoich umiejętności, poznawanie świata i dynamiczne rozwijanie swojej kariery, stąd też program wymiany pracowników był dla nas strzałem w dziesiątkę. W 2017 roku 10 osób podjęło wyzwanie i wzięło udział w programie wymiany pracowników od Danii przez Szwecję, Wielką Brytanię i Niemcy po kierunki egzotyczne, takie jak Dubaj czy Kuwejt. Program trwający od 3 do 12 miesięcy poszerza horyzonty, uczy nowych kompetencji, pozwala na zdobycie wiedzy o globalnej organizacji, a jednocześnie staje się oryginalną i nowoczesną formą rozwoju - mówi Patrycja Szałach, service delivery manager, Arla.
Specjalny program dla kadry menedżerskiej prowadzi też State Street.

- Ciekawą opcją jest nasz międzynarodowy program rozwoju dla menedżerów, w ramach którego uczestnicy mają możliwość wyjazdu na 6 miesięcy do innego kraju. Ostatnio nasi menedżerowie odbyli takie wyjazdy do Australii czy Hongkongu - mówi Renata Szostak, dyrektor personalna State Street Bank w Polsce.
Inne firmy, takie jak Kainos czy Wipro, choć nie prowadzą specjalnych programów wymiany pracowniczej, otwarte są na pomoc pracownikom w przeniesieniu się do zagranicznego oddziału.

- Z racji tego, że Kainos realizuje sporo projektów dla rządu brytyjskiego, obecność naszych specjalistów często jest konieczna w siedzibie poszczególnych ministerstw, co związane jest z kwestiami bezpieczeństwa. Niektórzy pracownicy dosyć często i chętnie podróżują między Gdańskiem a Londynem, Reading, Belfastem czy Nottingham, natomiast ci spośród nich, którym taki tryb pracy nie odpowiada i mają ochotę tymczasowo lub na stałe zmienić otoczenie, decydują się na relokację - mówi Iwo Sadecki, Kainos.
- Dzięki temu, że jesteśmy częścią firmy obecnej w kilkudziesięciu krajach na całym świecie, nasi pracownicy na bieżąco współpracują z innymi oddziałami Wipro w Europie i na innych kontynentach. Czasem jednak wirtualna obecność to za mało. Wtedy konieczne są podróże służbowe lub dłuższe oddelegowanie do innego kraju. W ten sposób nasi pracownicy pracują m.in. w Indiach, ale też w ramach krótszych wymian - w Ameryce Południowej, Rumunii i na Węgrzech. Ponadto w Gdańsku mamy pracowników kilkunastu narodowości mówiących ponad dwudziestoma językami. Nasi pracownicy przenoszą się także pomiędzy lokalizacjami w Polsce, m.in. z Krakowa czy z Warszawy. W każdym przypadku Wipro pokrywa koszty relokacji do nowego miejsca. Dzięki temu spora zmiana życiowa wydaje się znacznie łatwiejsza. Mówię to z własnego doświadczenia - dla pracy w Wipro przeprowadziłem się do Gdańska z Warszawy - mówi Arkadiusz Gasperczyk, Wipro.
- Korzystając z obecności State Street w ponad 30 lokalizacjach na świecie, pracownicy mają możliwość relokacji do biur State Street na całym świecie, m.in. Toronoto, Fukuoka, Zurich, czy Londyn lub Nowy Jork. Co więcej, charakter i różnorodność operacji w Polsce sprawia, ze pracownicy State Street Bank w Polsce swobodnie mogą aplikować na stanowiska w innych oddziałach firmy - mówi Renata Szostak.
State Street zachęca też pracowników do migracji wewnątrz kraju.

- Jako pracodawca chętnie wspieramy i promujemy wewnętrzną mobilność pracowników w ramach projektów czy programów rozwojowych. Przykładem może być niedawne otwarcie biura w Gdańsku, przy okazji którego wielu pracowników krakowskiego oddziału skorzystało z możliwości relokacji do Gdańska - część z nich podjęło decyzję o przeprowadzce na stałe, inni na określony czas, od kilku miesięcy do roku. W sumie w ciągu pierwszego roku przyciągnęliśmy ponad 100 pracowników spoza Gdańska - dodaje Renata Szostak.
Pracodawcy pokrywają koszty przeprowadzki, niejednokrotnie też pomagają w kwestiach logistycznych.
Pracodawcy pokrywają koszty przeprowadzki, niejednokrotnie też pomagają w kwestiach logistycznych. fot. 123rf

Pomoc dla pracowników



Przeniesienie się do innego państwa niejednokrotnie wiąże się z dodatkowymi kosztami oraz zadaniami takimi jak znalezienie nowego lokum. Pracodawcy w ramach swoich możliwości dbają o to, żeby przeprowadzka nie była dla pracownika zbytnim obciążeniem. Niektórzy, tak jak Wipro, zwracają koszty relokacji, inni oferują dodatkową pomoc. W Transcomie pracownicy w zależności od sytuacji i potrzeb mogą liczyć na wsparcie finansowe w wysokości kilkuset euro, zwrot kosztów podróży, tymczasowe mieszkanie służbowe w nowym miejscu, pomoc w znalezieniu docelowego mieszkania, a na indywidualny wniosek dostępne są również inne formy wsparcia.

- Finansujemy opłaty związane z przelotem, przewozem rzeczy czy nawet miesięcznym wynajmem mieszkania, a także pomagamy przy zakładaniu konta bankowego czy załatwieniu formalności podatkowych, co znacząco upraszcza cały proces. Dodatkowo, jeśli pracownicy biorą udział w projekcie, który wymaga spędzenia w Wielkiej Brytanii przynajmniej kilku miesięcy, zwracamy cotygodniowy koszt przylotu do Polski na weekend. Warto także nadmienić, że jednym z benefitów, który mamy do zaoferowania kandydatom spoza województwa pomorskiego jest pakiet, w kwocie do 10 000 zł, w ramach którego pokrywamy wydatki związane z przeprowadzką z innego zakątka Polski do Gdańska - mówi Iwo Sadecki, Kainos.

Korzyści z migracji pracowników



Jakie korzyści z międzynarodowej wymiany pracowników odnoszą sami pracodawcy?

- Transborders to nie tylko system motywacyjny, służący wyróżnieniu i otwarciu ścieżki rozwoju przed najlepszymi pracownikami. W ramach programu oddziały Transcom z różnych krajów wymieniają się także informacjami na temat prowadzonych rekrutacji. W efekcie tworzymy wewnętrzny rynek pracy, co jest atrakcyjne zarówno dla naszych pracowników, którzy mają szansę rozwoju za granicą, jak również przynosi realne korzyści biznesowe dla organizacji, bo zmniejsza koszty procesu rekrutacji i eliminuje konieczność prowadzenia szkoleń wdrażających. Pracownik doświadczony i sprawdzony w jednym oddziale firmy jest cennym kandydatem dla innej, zagranicznej filii. I jeżeli tylko istnieje taka możliwość, staramy się doprowadzić do awansu wewnętrznego - mówi Marek Szul, Transcom.
Jacy specjaliści są szczególnie pożądani w zagranicznych oddziałach? Anna Gugala, HR bussines partner z Arli wskazuje na specjalistów z dziedziny finansów, zarządzania projektami oraz IT.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (75)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.