Jak zostać menadżerem? Paweł Lulewicz - szef na dobre i na złe

- Miarą naszego sukcesu, naszej wiarygodności jest skuteczność działania. Jeżeli nie stoją za nami osiągnięcia, jesteśmy niewiarygodni, również jako menadżerowie - twierdzi Paweł Lulewicz, wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
- Miarą naszego sukcesu, naszej wiarygodności jest skuteczność działania. Jeżeli nie stoją za nami osiągnięcia, jesteśmy niewiarygodni, również jako menadżerowie - twierdzi Paweł Lulewicz, wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. mat.prasowe

Twierdzi, że praca jest jego pasją i o wiele łatwiej realizować cele, jeśli robi się to, co się lubi. O tym, jakie cechy powinien posiadać dobry menadżer i dlaczego ważna jest wiarygodność rozmawiamy z Pawłem Lulewiczem, wiceprezesem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. W poprzednim odcinku rozmawialiśmy z Marcinem Frozyną, dyrektorem ds. inwestycji w firmie Torus. Kolejna rozmowa już w przyszłym miesiącu.



Czy każdy musi mieć plan kariery zawodowej? Jak go zbudować?

Paweł Lulewicz: - Kończąc szkołę, studia młody człowiek ma w głowie wiele pomysłów na życie zawodowe. Rzadko zdarza się tak, że już na tym etapie wiemy, co chcemy robić w życiu i konsekwentnie wdrażamy nasze założenia. W wieku kilkunastu lat jesteśmy na etapie poszukiwania, próbujemy różnych zajęć, zdobywamy doświadczenie, odkrywamy swoje mocne strony. Najlepiej robić to, co się lubi.
Ludzie muszą wiedzieć, że szef jest z nimi na dobre i złe. Wtedy bardziej angażują się w realizację założonych celów.

Czy warto robić to już na etapie studiów, szkoły średniej? Jak?

- Warto. Warto poszukiwać i zdobywać doświadczenie już na etapie studiów. Ja sam podejmowałem się różnych prac w okresie studiów. Pozwoliło mi to zdobyć doświadczenie i nabrać pewności siebie.

Jak długo szukał pan pierwszej pracy? Jaka była to praca?

- Nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem pracy, nawet w czasie, kiedy o pracę na rynku było trudno. Pracowałem fizycznie w zakładach produkcyjnych przy układaniu instalacji elektrycznych i wentylacyjnych, byłem reporterem radiowym i pisałem artykuły do gazety lokalnej w moim rodzinnym Ełku.

Czy pamięta pan swoją pierwszą wypłatę? Jak ta kwota ewoluowała, o ile procent jest wyższa dziś od ówczesnej?

- Pierwszą prawdziwą wypłatę otrzymałem w wieku 20 lat, pracując w biurze nieruchomości, o ile dobrze pamiętam, było to 550 zł netto. Każda kolejna praca wiązała się z podwyżką, czasami łączyłem zajęcia pracując w dzień i dodatkowo na trzecią zmianę w czasie przerw technicznych w fabrykach, wtedy łączne wynagrodzenie było znacznie wyższe.
- Moją pasją jest praca, im lepsze efekty w pracy osiągam, tym bardziej jestem zadowolony prywatnie - twierdzi Paweł Lulewicz.
- Moją pasją jest praca, im lepsze efekty w pracy osiągam, tym bardziej jestem zadowolony prywatnie - twierdzi Paweł Lulewicz. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Jak przygotować się do swojej pierwszej rozmowy o pracę?

- Przed pierwszą rozmową warto poczytać o swoim przyszłym pracodawcy, wiedzieć nie tylko, czym firma się zajmuje, ale co aktualnie w niej się dzieje, czy rozpoczyna jakiś nowy projekt, jakie ma cele rozwojowe. Internet daje dziś ogromne możliwości, jeżeli chodzi o dostęp do tego typu informacji.

Ważniejsze są studia i liczne kursy czy wiedza praktyczna?

- Nie da się porównać tych dwóch obszarów. Dzięki teorii rozumiemy zasady działania, wiemy, z czego wynikają różne zjawiska, procesy. Praktykę zdobywamy przez całe życie zawodowe. Z punktu widzenia pracodawcy doświadczenie jest bardzo ważne, im większe, tym łatwiej dostosować się do nowych wyzwań.
Warto konsekwentnie dążyć do wyznaczonych celów i nie poddawać się, nawet jeśli ponosimy porażki, bo one są wpisane w naszą codzienność.

Co może jeszcze pomóc we wspinaczce na kolejne szczeble kariery zawodowej?

- Odwaga i wytrwałość. Warto konsekwentnie dążyć do wyznaczonych celów i nie poddawać się, nawet jeśli ponosimy porażki, bo one są wpisane w naszą codzienność.

Skąd wiadomo, czy nadajemy się na stanowisko kierownicze? Jak to sprawdzić?

- Istnieje szereg testów psychologicznych sprawdzających nasze predyspozycje. Moim zdaniem jest kilka pytań, na jakie uczciwie powinniśmy odpowiedzieć sami przed sobą. Czy w naturalny sposób wchodzimy w rolę lidera i ponosimy tego konsekwencje? Czy nie boimy się podejmowania decyzji, czasem trudnych, wymagających odwagi, ale też rozwagi? Czy potrafimy delegować zadania i uprawnienia, zamiast robić wszystko samodzielnie? Oczywiście to tylko teoria, życie weryfikuje nasze prawdziwe predyspozycje.

Jakie ma pan kryteria sukcesu? Co jest najważniejsze, aby go osiągnąć?

- Miarą naszego sukcesu, naszej wiarygodności jest skuteczność działania. Jeżeli nie stoją za nami osiągnięcia, jesteśmy niewiarygodni, również jako menadżerowie.

Jak szybko rozwinąć swój potencjał i się nie wypalić?


- Różnicować aktywność, nie zajmować się tylko jednym obszarem, uzupełniać praktykę szkoleniami, studiami podyplomowymi, uczyć się od innych w praktyce, m.in. podczas wyjazdów, spotkań, wizyt studyjnych.

Ważniejsza jest pewność siebie i odwaga czy wrażliwość i talent?

- Wszystkie te cechy są istotne, ważne, żeby wiedzieć, kiedy je okazać. Pewność siebie daje nam możliwość podejmowania trudnych decyzji, ale też pozwala tych decyzji świadomie nie podejmować. Wykazywać się empatią wobec ludzi, zwłaszcza z zespołu, którym zarządzamy. Ludzie muszą wiedzieć, że szef jest z nimi na dobre i złe. Wtedy bardziej angażują się w realizację założonych celów.
Kończąc szkołę, studia, młody człowiek ma w głowie wiele pomysłów na życie zawodowe. Rzadko zdarza się tak, że już na tym etapie wiemy, co chcemy robić w życiu i konsekwentnie wdrażamy nasze założenia.

Jakie są najgorsze cechy menedżera?

- Brak delegowania zadań i uprawnień, strach przed podejmowaniem decyzji.

- Czy ważniejsze jest zadowolenie z pracy czy z życia prywatnego? Jak to pogodzić?

- Moją pasją jest praca, im lepsze efekty w pracy osiągam, tym bardziej jestem zadowolony prywatnie.

Jak motywuje pan siebie, jak swój zespół?

- Stawiam sobie ambitne cele, do realizacji których angażuję zespół.

W jaki sposób radzi sobie pan z problemami, stresem?

- Jedną z najlepszych metod jest aktywność fizyczna, lubię długie spacery z psem, pływanie i wycieczki rowerowe. Weekend staram się spędzać z rodziną, lubię realizować się w kuchni.

Jesteś doświadczonym menadżerem? Chciałbyś podzielić się swoją praktyczną wiedzą z osobami, które planują czy właśnie rozpoczęły karierę? Skontaktuj się z autorem.

Opinie (93) 4 zablokowane

Wszystkie opinie

  • (5)

    Umiejętność kierowania, to umiejętność podejmowania szybkich decyzji, panie kochany!

    • 38 6

    • No!

      • 4 1

    • gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy (2)

      pośpiech jest wskazany wyłącznie przy łapaniu pcheł

      • 5 9

      • (1)

        No widzisz, nie zajarzyłeś ze to fragment z serialu.

        • 5 1

        • No widzisz, przy cytatach używa się cudzysłowu.

          • 3 2

    • Szybkich i trafnych bo szybkie może podejmować nawet nieco ograniczony intelektualnie

      • 1 2

  • Jak zmienic dzial - np z logistyki do ksiegowosci? (2)

    • 10 1

    • (1)

      Moją pasją jest praca....a myślałem że ważniejsze rodzina,hobby,ehhh korpo szczurki.

      • 12 4

      • Tak, tak... Dzisiaj wszyscy którym chce się pracować to korposzczurki... Takie myślenie to współczesna forma usprawiedliwiania własnego lenistwa i nieudolności życiowej.

        • 7 2

  • Rozmiar zegarka dopasowany raczej (1)

    do obwodu nogi Pana Menedżera.

    • 34 6

    • hehe

      • 3 0

  • Droga skrócona- przez czerwone kolana

    • 56 5

  • Menadżer to taka bardziej zarobiona sekretarka w spodniach. Do tego mobilna 24h. (1)

    I póki zarabia więcej jest ok. Chyba że w polskiej firmie, to gorzej....

    • 28 3

    • Czy można używać słowa menadżer i słowa firma w kraju w którym każdą sprawę trzeba 10x potwierdzać

      aby zapamiętano i zostało wykonane ? Od fryzjera po elektryka ? Chyba nie.

      • 9 0

  • (8)

    Prezes w takiej firmie to żaden prezes tylko siedzący w nagrodę służebny fanatyk PISu.

    • 78 2

    • (3)

      W prywatnej firmie taki człowiek nie przeszedłby rekrutacji nawet na podstawowe stanowisko. A tu prezes... jak to w spółkach państwowych.

      • 74 2

      • A czy jest multisport i owocowe czwartki? Aha, no i sala do piłkarzyków, ale to wiadomo.

        • 19 0

      • W prywatnej firmie to wyrzuca się goscia z 20 letnim doświadczeniem i bierze niemca 27 lat

        co studia dopiero skończył.

        I niby jest lepszy. Nie, swój. A to międzynarodowa korporacja.

        Mała, Polska firma - podobnie, kolega szefa od golfa.

        • 4 7

      • Posadę dostaje się po protekcji posła PIS.

        Kompetencje bez znaczenia, ale czyn głupszy tym lepszy. Nie będzie zadawał pytań.

        • 12 1

    • (1)

      Zegarek zdradzający miłość do rajdów samochodowych zdradza również infantylny umysł chłopca bawiącego się w Pana Prezesa.

      • 60 4

      • ale celne oko!

        • 6 0

    • Menagery

      Uczciwie napiszę, że kiedyś myślałem, że do bycia menagerem to trzeba dużo.
      Potem przyszła fala politycznych manowanych i co i nic. Nadal się kręci i idzie do przodu.
      O czym to świadczy. Generalnie, jeśli facet (lub kobieta) jest rozsądny, słucha, myśli to fabryka pracuje i są efekty.
      A kolesiostwo było jest i będzie.
      A rodzina, też było jest i będzie.
      A lizusostwo, było jest i będzie.
      A mianowanie idoty dyrektorem - hmm, oj było i jest i niewątpliwie będzie.

      Nie ma testów, nie ma konkursów, nie niczego co daje każdemu szansę zostać managerem.

      • 6 0

    • A wcześniej

      To skąd był prezes ????

      • 3 0

  • polski menedżer to określenie które już dawno przestało mieć zabarwienie neutralne

    jakie ma każdy wie

    • 50 0

  • Mój kochany Ełk! (3)

    Pozdrowienia dla krajana!

    • 7 20

    • Ja też kocham

      • 0 3

    • Zabita dechami dziura. (1)

      Ale kuźnia kadr dla prawicowców.

      • 8 0

      • Nie masz racji. To fajne i całkiem duże miasto położone wśród malowniczych jezior.

        • 2 7

  • 1. dobrze chłopak mówi
    2. jest taka naturalna skłonność w każdym człowieku żeby słuchać starszego od siebie ( ale tylko do pewnego wieku- zaawansowanych starców już się nie słucha )
    3. według pewnych badań wysnuto sylwetkę, której się słucha- mężczyzna w średnim wieku, nieotyły, pełna rodzina, okulary, no i takie oczywistości jak schludny wygląd i dobrze skrojony garnitur

    • 5 3

  • Ludziom na posadach w panstwowych firmach/instytucjach/agencjach dziekujemy (1)

    Chyba ze mamy sie uczyc karierowictwa i zycia kosztem innych podatnikow

    • 36 0

    • Ktoś słyszał o tym Panu wcześniej?

      • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum