Wiadomości

Impreza integracyjna w czasach pandemii

Kodeks pracy nie odnosi się do spotkań integracyjnych i nie reguluje kwestii ich statusu na tle prawa pracy.
Kodeks pracy nie odnosi się do spotkań integracyjnych i nie reguluje kwestii ich statusu na tle prawa pracy. fot. 123rf / rawpixel

Czy w czasach pandemii możemy odmówić udziału w firmowej imprezie? Sprawa nie jest prosta. Wszystko zależy od tego, jaki jest charakter tego spotkania i czy możemy powołać się... art. 210 § 1 Kodeksu pracy.



- Poinformowano nas, że firma planuje zorganizować w najbliższym czasie spotkanie integracyjne połączone z podsumowaniem wyników. W obecnej sytuacji, czyli w dobie pandemii, obawiam się udziału w takich spotkaniach. Czy mogę odmówić udziału w imprezie integracyjnej?  - pyta czytelniczka.

Porady prawne w serwisie Praca



Na pytanie odpowiada Andrzej Fortuna - radca prawny z kancelarii Radcy Prawnego Fortuna.

Andrzej Fortuna, radca prawny
Andrzej Fortuna, radca prawny fot. materiały prasowe
Kodeks pracy nie odnosi się do spotkań integracyjnych i nie reguluje kwestii ich statusu na tle prawa pracy. Sięgnąć zatem należy do ogólnych regulacji odnoszących się do czasu pracy, czy też poleceń pracodawcy. Nie sposób na tej podstawie każdą imprezę integracyjną traktować jednakowo. Przykładowo, inaczej należy podejść do spotkania towarzyskiego, które pracodawca organizuje poza godzinami pracy - celem budowania czy podtrzymania więzi pomiędzy pracownikami, a inaczej do spotkania merytorycznego, które jedynie pobocznie może wpływać takie relacje - jako że np. połączone jest z wyjazdem poza miejsce wykonywania pracy. W sytuacji jedynie spotkania towarzyskiego, gdy impreza jest organizowana poza godzinami pracy i pracodawca nie wlicza czasu imprezy do czasu pracy - pracownik nie ma obowiązku wzięcia udziału w takim spotkaniu. Pracodawca bowiem nie ma prawa dysponowania czasem wolnym pracownika.

Polecenie uczestnictwa w imprezie integracyjnej wymagałoby potraktowania jej na zasadach ogólnych jako czasu świadczenia pracy, czy jako podróży służbowej - jeśli impreza połączona byłaby z wyjazdem. Tego rodzaju sytuacje z zasady wiążą się z połączeniem spotkania towarzyskiego ze spotkaniem merytorycznym (np. podsumowaniem wyników, spotkaniem wymieniającym doświadczenia osób z różnych oddziałów terenowych pracodawcy itp.).

Należy wskazać, że spotkanie w normalnym czasie pracy zasadniczo jest dla pracowników obligatoryjne - jest to bowiem czas, kiedy pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy. Jeśli pracodawca zamierza zorganizować obowiązkowy wyjazd integracyjny, tzn. gdy wydaje pracownikowi polecenie służbowe udziału w nim - zmuszony jest rozliczyć go jak podróż służbową, a zatem koszty podróży winny być rozliczone na zasadach obowiązujących w stosunku pracy, czas świadczenia pracy na takim wyjeździe traktowany jest jako czas pracy (z uwzględnieniem także regulacji dotyczących ewentualnej pracy w godzinach nadliczbowych), natomiast towarzyskie spotkania po czasie pracy - traktować należy jako dobrowolne, z tym zastrzeżeniem, że jeśli podczas nich jest zapewniony posiłek dla pracownika - pracodawca jest zwolniony z obowiązku zapłaty pracownikowi diety służącej na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia związanych z jedzeniem poza domem, nawet jeśli pracownik nie skorzysta z tego posiłku. Niemniej, samo polecenie wyjazdu służbowego jest dla pracownika wiążące (chyba, że chodzi o pracownice w ciąży lub pracowników opiekujących się dzieckiem do lat 4).

Powyżej przedstawiono ogólne reguły obowiązujące w stosunkach pracy. Osobno należy natomiast rozważyć aktualną rzeczywistość związaną z zagrożeniem epidemiologicznym. Stosownie do art. 210 §1 Kodeksu pracy: "w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego". Powstrzymanie się od wykonywania pracy przy zaistnieniu powyższych warunków nie może wiązać się dla pracownika z negatywnymi konsekwencjami dla niego, pracownik zachowuje wówczas także prawo do wynagrodzenia.

Należy jednak podkreślić, że to nie samo subiektywne przekonanie pracownika o zagrożeniu decyduje o możliwości powstrzymania się od pracy, ale obiektywne usprawiedliwienie dla takich przypuszczeń, wsparte okolicznościami sprawy.

Innymi słowy, w świetle przepisów, sama obawa przed zarażeniem nie stanowi podstawy do powstrzymywania się od wykonywania pracy, natomiast prawo powstrzymania się od pracy przysługuje w sytuacji, w której pracownik ma uzasadniony, konkretny powód do przypuszczeń, iż praca w danych okolicznościach stanowi nieuchronne i poważne zagrożenie dla jego zdrowia lub życia. W szczególności będzie tu chodzić o polecenie pracy z osobą, jaka posiada symptomy zakażenia. Jednakże, nie wykluczam, że za usprawiedliwiony powód powstrzymania się od udziału w spotkaniu służbowym zostaną uznane także mniej oczywiste sytuacje - np. gdy spotkanie odbyć ma się w strefie szczególnego zagrożenia i dotyczy dużego grona osób, jakie na co dzień nie współpracują ze sobą, gdy przy tym nie ma możliwości zapewnienia odpowiedniego odstępu pomiędzy pracownikami, a impreza ma charakter bardziej jednak towarzyski niż merytoryczny. Niemniej, powyższe winno być oceniane nie abstrakcyjnie, ale na gruncie konkretnych okoliczności danej sprawy.

Podsumowując powyższe, w pierwszej kolejności należy ustalić, czy spotkanie integracyjne ma charakter spotkania dobrowolnego, czy też wiąże się z poleceniem ze strony pracodawcy co do wzięcia w nim udziału i wliczeniem czasu wykonywania pracy podczas tego spotkania do czasu pracy pracownika. Jeśli zachodzi druga sytuacja - należy rozważyć, czy udział w spotkaniu stwarza dla pracownika bezpośrednie i realne zagrożenie dla zdrowia i jeśli istnieją uzasadnione przesłanki, aby wysnuć taki wniosek - odmowa uczestniczenia w spotkaniu o charakterze merytorycznym będzie usprawiedliwiona w świetle art. 210 § 1 Kodeksu pracy.

Opinie (54) 7 zablokowanych

  • Masakra, widać, że niektóre firmy jeszcze nie ogarnęły co się dzieje. (6)

    Od marca nie widziałem współpracowników na żywo, wszystkie spotkania (a jest tego bardzo dużo) robimy na MS Teams.Firma powyżej 1000 osób.
    To niewiarygodne, że ktoś jeszcze próbuję robić przymusowe spędy pracowników.

    • 114 15

    • ja

      a co się dzieje?

      • 10 16

    • wirus

      nie ma jak tylko integrować się z wirusem trzeba być świrusem a potem cmantarz

      • 9 11

    • Od razu wiadomo o jaką firmę chodzi.

      • 7 3

    • integrowanie tak

      ale tylko w pokojach hotelowych.
      M+K lub inne kombinacje.

      • 11 10

    • U nas był nieprzymusowy

      a i tak była ponad połowa firmy, niestety musieliśmy zrobić dwa dni imprezowania na miejscu ponieważ wszystkie większe ośrodki wypoczynkowe pękały w szwach a w marcu nikt nie pomyślał (z wiadomych względów), żeby zarezerwować.
      Praca zdalna była w marcu ale teraz już prawie każdy pracuje normalnie. Problemu z koronawirusem nie mamy, bo nikt nie robi sobie testów.

      • 9 2

    • Znany polski menager Janusz Ch. Radzi

      Ja Wam dam kurka imprezy, nikt tyle nie zaoszczędzi na pandemii co Janusz Ch, karuzleje fakturowe obniżenie kosztów. Tylko jak ogłosili pandemię on na drugi dzień ciachnął wszytkim premie i dodatki. Janusz Ch jest zawsze dwa kroki przed zarządem zanim oni pomyślą czy tak można jak to zostanie przyjęte przez pracowników Janusz Ch już to zrobił. Janusz Ch jest niesamowity, pieszczotliwie przez zarząd nazywany dog of madagaskar.

      • 1 0

  • (2)

    Może mecenas wyjaśni na wstępie, że obowiązuje to samo prawo, które obowiazywało przed tzw. pandemią i nic sie tutaj nie zmieniło jeżeli chodzi o prawa i obowiązki obywatela czy pracownika.
    Chyba że powołujemy się na różne tzw rozporządzenia, które nawet nie są aktami prawnymi a straszy się nimi obywateli.
    Po drugie to co się dzieje nie ma żadnych znamion pandemii.

    • 20 55

    • Gandalf prawa już w akcji.

      • 16 4

    • a jakie są znamiona pandemii?

      • 5 5

  • W czym tkwi problem? (3)

    To jakiś problem odpuścić sobie takie wydarzenie przez najbliższy rok?

    • 57 2

    • (2)

      Dlaczego akurat na rok a nie np. na dwa lub 10 lat?

      • 9 10

      • Na tyle, na ile będzie trzeba. Trzeba być naprawdę tłukiem, żeby tego nie rozumieć.

        • 11 2

      • wiele wskazuje na to, że już na zawsze

        trzeba się przyzwyczaić do takiej rzeczywistości... za 10 lat będziemy opowiadać dzieciom/wnukom, że kiedyś istniał świat bez maseczek...

        • 3 3

  • Czy agencje towarzyskie (1)

    pracują w reżimie sanitarnym? Pytam bo dawno nie byłam.

    • 42 6

    • Tak, dystans społeczny jest zachowany, min 2 metry. Sprawdzone info

      • 9 0

  • (2)

    Czego to ludzie nie zrobią dla podlizania się szefowi...:)Potem cyk i wspólny kierunek kabina WC, czerwone kolana i "promotion" w korpo zapewnione

    • 45 11

    • (1)

      Gdzie Ty pracowales ze masz takie informacje?? W agencji towarzyskiej??

      • 16 11

      • W urzedzie miejskim

        Zapewne

        • 10 5

  • Ten artykuł to prowokacja

    Odpuśćcie sobie komentarze

    • 29 3

  • Imprezy firmowe w pandemii (1)

    są większym cynizmem niż masaż i przedszkole dla dzieci w pracy. Te pierwsze służą oszukaniu rzeczywistości, te drugie porzuceniu prywatnego życia po "16-stej" na rzecz pracodawcy.

    • 40 1

    • Korpo

      Niektórzy tak się integrują ze za chwile się rozwodzą

      • 11 1

  • (1)

    Spotkania integracyjne =covid19

    • 36 6

    • Teatr Muzyczny

      - Sobota - odwołane spektakle, covid.
      - Tydzień wcześniej - integracja na kilkadziesiąt osób
      Się nie myśli to się ma

      • 3 0

  • urlop na żądanie proponuję (4)

    Każdy ma prawo do 4 dni urlopu na żądanie w roku. I problem rozwiązany

    • 29 1

    • Tylko w naszych, pożal się Boże, pracach (1)

      ludzie są zbyt psychicznie sterroryzowani, żeby wziąć taki urlop

      • 17 1

      • Cały ten "liberalny" system jedzie na lęku

        przed utratą pracy, eufemistycznie nazywając to zarządzaniem

        • 12 0

    • nie każdy - są osoby pracujące w niepełnym wymiarze godzin i osoby pracujące na umowę-zlecenie

      • 6 1

    • Z takim podejsciem to możesz od razu pozegnac sie ze sciezka rozwoju kariery zawodowej. Za bardzo korzystasz lub fikasz to potem siedzisz na tym samym miejscu do konca twojego lub firmy.

      • 6 3

  • Ja tam wolę się nie integrować (4)

    Unikam rozczarowań :)

    • 54 1

    • przy wódce jeden z moich znajomych był zbyt szczery do pana prezesa i powiedział to co wszyscy myślą (3)

      tylko boją się głośno powiedzieć - za 2 tygodnie już go nie było w robocie.

      • 20 0

      • festiwal obłudy

        • 17 0

      • (1)

        Ja na studiach dawno temu zatrudniłam się na słuchawkę do hestii. Te przełożone to była jakaś masakra, wypacykowane tępe dzidy. Kolega który pracował w budynku obok napisał mi na pracowniczego maila 'hej i jak tam?'. Odp: spoko ale wyżej sr... niż d... maja. Już następnego dnia nie pracowałam xD

        • 11 0

        • Team liderzy na call centerach to albo wyszpachlowane dzidy-zołzy-drutujace komu trzeba, albo znajomki grubszych ryb z czasów stancji idt., każdego kto tam pracowal śmieszył więc fakt, że bardzo często (jak mówiłeś) sr*li wyżej niż siedzieli, zaś w wirtualnym swiecie linkedinow malowali się na samych biznessamani i ludzie sukcesu:) Pracowałem na jednym call center na przymorzu to wiem co mówię:)

          • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.