Wiadomości

stat

Trójmiejskie Biura: odwiedzamy biuro Invest Komfort

Za recepcją znajduje się wejście do pomocniczych pomieszczeń. Zostało zaprojektowane w taki sposób, by nie rzucało się w oczy.
Za recepcją znajduje się wejście do pomocniczych pomieszczeń. Zostało zaprojektowane w taki sposób, by nie rzucało się w oczy. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

W kolejnym odcinku cyklu Trójmiejskie Biura sprawdzamy, jak wygląda gdyńskie biuro trójmiejskiego dewelopera Invest KomfortSea Towers. W poprzednim odwiedziliśmy wnętrze firmy VGL w Gdyni. Kolejny odcinek już za miesiąc.



Invest Komfort prowadzi działalność deweloperską od 1995 roku. Spółka działa na rynku trójmiejskim oraz w jego najbliższych okolicach.

Na przestrzeni ok. 260 m kw. nowego biura Invest Komfort pracuje aktualnie 11 osób. Aranżacja uwzględnia również miejsca pracy dla kolejnych osób. Pozostała część biura w Sea Towers zajmuje ponad 1 tys. m kw. Łącznie w przestrzeniach Invest Komfort w tym budynku pracuje 87 osób. Oprócz tego firma posiada mniejsze biura na terenie całego Trójmiasta.

Trójmiejskie biura



- Chociaż główna siedziba Invest Komfort mieści się w Sea Towers od początku jego powstania, czyli od prawie 10 lat, to do tej części przeprowadziliśmy się dopiero niespełna rok temu. Wraz z rozwojem firmy potrzebowaliśmy dodatkowej powierzchni biurowej, dlatego podjęliśmy decyzję o zaaranżowaniu kolejnej przestrzeni - wyjaśnia Michał Ciomek, dyrektor ds. przygotowania projektów Invest Komfort.

Koncepcja nieszablonowego wnętrza



Projekt aranżacji wnętrza został powierzony pracowni Pote Architekci, która na stałe współpracuje z deweloperem.

- Bardzo ważny był dla nas układ funkcjonalny wynikający z naszych potrzeb, które już znaliśmy, i z tego, jak światło operuje w tej przestrzeni. Dlatego rozmieszczenie wszystkich części wspólnych i sali konferencyjnej jest podyktowane światłem - dodaje Michał Ciomek.
Koncepcja zakładała stworzenie wnętrza nieszablonowego, a jednocześnie maksymalnie sprzyjającego pracy twórczej i przytulnego.

- Naszym celem było z jednej strony stworzenie przestrzeni biurowej, w której chciałoby się mieszkać - wygodnej i nowoczesnej, naszpikowanej udogodnieniami i wszechobecną zielenią. Z drugiej strony musieliśmy pamiętać, że ma to być miejsce dla twórców - zaciszne, pomagające w skupieniu i sprzyjające kreatywnej pracy - mówi Paweł Szczygieł, współwłaściciel i architekt pracowni Pote architekci.
Zespół pracowników dewelopera w nowych wnętrzach pragnął zachować odrobinę zastanego klimatu pustej przestrzeni. Aranżacja została rozpoczęta od oceny możliwości adaptacji istniejącej zabudowy - surowej, minimalistycznej w formie, z dużymi oknami, widocznymi instalacjami sufitowymi, podciągami żelbetowymi i słupami konstrukcyjnymi. Elementy te zostały wkomponowane w nową koncepcję wnętrza i są aktualnie jego dopełnieniem. Pomalowanie ich na biało pozwoliło zachować pierwotny wyraz obiektu, a jednocześnie dodało im niezbędnej świeżości i spójności z nowo powstającą realizacją.

Biuro jest przeznaczone dla pracowników Działu Kształtowania Rozwoju Formy, czyli osób odpowiedzialnych m.in. za wdrożenia inwestycji oraz jej kwestie wizualne. Ważną rolę odgrywała z tego względu również akustyka, dlatego w projekcie znalazły się miękkie, czarne panele akustyczne Fluffo, o wzorze frezowanym w pionie, a także jasnoszare wykładziny dywanowe o wzorze plecionym. Dobrze dopasowane panele i wykładziny budują również klimat wnętrz oraz dbają o ich przytulność.


Transparentność i zieleń



Aranżacji przestrzeni biurowej przyświecała tzw. idea transparentności. Światło przenikające do wnętrz korytarzy oraz holu swobodnie dociera do przestrzeni użytkowej, a frezowane szkło odgradza pracowników przed wzrokiem osób postronnych. Ważną rolę odgrywa bujna zieleń, która stwarza we wnętrzu efekt dżungli.

- W realizowanym projekcie zastosowaliśmy stonowaną kolorystykę monochromatyczną, przełamując ją naturalną barwą zieleni roślin. Pozwoliło to uzyskać wrażenie minimalistycznej, a jednak przytulnej stylistyki, współczesnej w wyrazie, a przy tym zachowującej ponadczasowość formy - zauważa Karol Mikulski, współwłaściciel i architekt pracowni Pote architekci.
Wejścia do pomieszczeń pomocniczych: kuchni, toalety, łazienki, garderoby czy pomieszczenia na drukarkę zostały zaprojektowane tak, by nie rzucać się w oczy. Drzwi licowane za lustrem zostały wyposażone w niewidoczny uchwyt, a dopasowany wzór tzw. lameli fornirowanej dodatkowo je ukrywa. W projekcie wszystkich zabudów, szaf czy biurek zastosowano połączenie kilku materiałów - lastryko, czarnego dębowego forniru oraz specjalnego ultramatowego, odpornego i nierysującego się czarnego laminatu. W wypadku biura dewelopera użyty materiał ma kluczowe znaczenie - ciężkie próbki cegieł czy kamieni mogą łatwo porysować meble. Dlatego tak ważny był odpowiedni dobór materiałów.

Opinie (47) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.