Trójmiejski wyprowadzacz psa kontra nowojorski dog walker

Iza Buksińska podkreśla, że wychodzenie z więcej niż jednym psem wymaga przemyślanej strategii. Psy muszą się wcześniej zapoznać i tolerować takie rozwiązanie.
Iza Buksińska podkreśla, że wychodzenie z więcej niż jednym psem wymaga przemyślanej strategii. Psy muszą się wcześniej zapoznać i tolerować takie rozwiązanie. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Iza ma 25 lat, kocha zwierzęta i choć skończyła geografię, jej marzeniem jest założenie szkoły behawiorystycznej dla psów. Od kilku lat oferuje swoje usługi jako dog walker i bez ogródek mówi, że jeszcze daleka droga, by to zajęcie stało się tak dochodowe, jak na Zachodzie, a ludzie z uśmiechem powierzali razem z psem klucze do mieszkania.


Czy skorzystał(a)byś z usług dog walkera?

tak, korzystałe(a)m już 10%
tak, biorę to pod uwagę 36%
nie, nie biorę pod uwagę takiej opcji 54%
zakończona Łącznie głosów: 323

Popularny w Nowym Yorku i Londynie, powoli dociera do Trójmiasta. Zawód dog walkera, czyli w polskiej wersji wyprowadzacza psów, jest świetnym źródłem dochodu na Zachodzie. Jednak w Trójmieście nabiera on zupełnie innego kształtu. Nie chodzi tu bynajmniej o brak chętnych. W internecie znajdziemy bez problemu osoby, które przeznaczą swój czas na wyprowadzenie psa czy zajęcie się nim podczas naszego wyjazdu. Co więcej, znajdziemy też ogłoszenia osób, które chciałyby oddać swoje psy na krótki spacer lub dłuższy wakacyjny wyjazd.

W czym więc leży problem? I czym różni się nowojorski dog walker od tego trójmiejskiego wyprowadzacza?

- Przede wszystkim podejściem właściciela psa. W Stanach czy Anglii inaczej podchodzi się do zwierząt. Ludzie starają się dostarczyć im rozrywkę, jeśli wiedzą, że muszą dużo pracować. I co jest kluczowe, za tę rozrywkę płacą naprawdę przyzwoite pieniądze - wyjaśnia Iza.
Przeglądając ogłoszenia, widzimy, że nowojorski dog walker zabiera psa na godzinny spacer za mniej więcej 15-30 dolarów, jego londyński kolega za tę samą usługę weźmie 10 - 12 funtów. Załóżmy więc, że stawki mieszczą się w granicach 55 - 110 zł za jednego psa. Jak to wygląda w Trójmieście?

- I właśnie tu pojawia się problem. Ludzie w Polsce nie cenią tej usługi, spotykam się z propozycjami, czy nie będę wyprowadzać psa za 5 zł na godzinny spacer, a jeszcze muszę zapłacić za dojazd. Choć bardziej zaskakujące są sytuacje, kiedy ktoś wybiera się na urlop. Wyjazd do Turcji całej rodziny. Dylemat, co zrobić z psem. Za 10-dniowy pobyt psa u mnie zaproponowałam 200 zł, osoba odmówiła, bo to bardzo dużo pieniędzy - wspomina Iza.
Realnie koszt spaceru z doświadczonym wyprowadzaczem to 10 zł, a całodobowy pobyt w domu opiekuna wyniesie właściciela ok. 50 zł.

Poza problemem wynagrodzenia pozostaje jeszcze otwartość Polaków. Iza opowiada, że raz zdarzyła się sytuacja, kiedy dostała klucze do czyjegoś domu. Za granicą to naturalne, że dog walker musi być osobą wzbudzającą zaufanie, bo poza zajmowaniem się psem ma dostęp do mieszkania pod nieobecność jego właściciela.

To nie koniec różnic. Nowojorscy wyprowadzacze to często dojrzałe osoby, które zrezygnowały ze swojej pracy i dobrowolnie wybrały wyprowadzanie psów jako nowy pomysł na życie zawodowe. W Trójmieście postrzega się to jako mało poważne zajęcie dla młodzieży. A dog walkerem nie może być każdy.

- To praca, którą mogą wykonywać osoby kochające psy i inne zwierzęta. Muszą umieć wzbudzić autorytet. Rozumieć zachowania zwierząt, umieć je motywować. Zanim zatrudnimy dog walkera musimy sprawdzić, jaki ma styl pracy z psem. Czy nie karci psa za nieodpowiednie zachowanie w niedopuszczalny sposób. Czy poradzi sobie w sytuacji kryzysowej, kiedy np. pies ucieknie albo kogoś ugryzie. Tak samo z drugiej strony, jeżeli chcemy zarabiać na wychodzeniu z psami na spacery. Przejdźmy się najpierw z właścicielem, porozmawiajmy, jakie pies ma nawyki, czego się boi, jakie ma usposobienie.
Jest jedna rzecz, w której nie odstajemy od Nowego Jorku. Tam cena kilkudniowego kursu, po którym otrzymuje się Certyfikat Zawodowego Wyprowadzacza Psów to wydatek rzędu 650 dolarów. U nas natomiast koszt kursu na wykwalifikowanego opiekuna zaczyna się od 550 zł, na szkoleniowca od 1,5 tys. zł, a eksperta-behawiorystę psów od 8 tys. zł.

Opinie (62) 7 zablokowanych

  • Jak ktoś nie ma czasu chodzić z psem to nie powinien mieć psa (5)

    proste

    • 212 52

    • Czasem nie ma wyboru

      Masz swojego psa i z powodu zmian w życiu nie możesz się nim intensywnie opiekować. Oddajesz go do schroniska, czy szukasz pomocy opisanej w artykule?
      Może umiera ktoś kto opiekował się tym psem i zostajesz nim "obdarowany" przez los? Może zmieniłeś/aś pracę i nie masz już elastycznych godzin zatrudnienia (a z psem trzeba wyjść nie tylko rano i wieczorem)? Powodów moga być tysiące, ale ważne jest to, że życie się zmienia, a pies może być z człowiekiem nawet kilkanaście lat.

      • 67 5

    • nie takie proste (2)

      z twojego rozumowania wynika że jak ktoś ma psa to nie ma prawa do wyjścia z domu na dłużej niż pół dnia.

      • 20 4

      • (1)

        Ma takie prawo. Przecież z psem może wyjść :D

        • 16 4

        • dobre :)
          oczywiście, że najlepiej, aby psy miały wyłącznie osoby, które nie pracują itp.
          ale pomysł Pani Izy uważam za genialny !

          • 2 0

    • Już

      Tak się składa że pies nie żyje z nami minimum 10 lat . Przez ten czas może się wiele wydarzyć na Przykład pojawiają się bliźniętach i co wtedy? kiedy mąż do pracy kto mi wyprowadzi psa właśnie do tego służy pomoc!!!!

      • 4 0

  • w jaki sposob ta Pani wyprowadza psy, skoro nie ma kluczy so mieszkania? (2)

    • 41 9

    • do wyprowadzania psa wystarczy smycz

      • 26 0

    • ma wytrych do zamków

      • 1 0

  • (4)

    Nie ma co porównywać cen wprost z różnych państw! 10 funtów to NIE jest 50zl dla Londyńczyka dla niego to właśnie 10 złotych,więc nie ma co stękać że tam to takie kokosy,a u nas jak zwykle nic się nie opłaca!

    • 75 15

    • Bo sie nie opłaca (1)

      Jeżeli dla londynczyka 10 f to 10zl to w takim razie litr paliwa kosztuje 1.19zl a big Mac 2.39zl idąc dalej jeansy levi staruss w tk max 39.99zl a nike air max tylko 60zl. Takich cen spodziewalbym sie w Polsce zarabiając właśnie te 10zl na godzine

      • 41 3

      • Tak właśnie jest. Prawdziwym przelicznikiem powinna być ilość godzin pracy a nie waluta. Pracując w Londynie dostawałam tyle samo funtów za godzinę co złotówek pracując w Polsce, więc TAK uważam że paliwo wówczas kosztowalo mnie 1,15 za litr.

        • 6 1

    • Nie do końca się zgadzam (1)

      No okej, ale 10 zł mogliby płacić a nie tak jak w artykule 5 zł... Polak pazerny jest, w artykule jest również napisane że 200zl za 10 dni to dla właściciela za dużo... za pobyt w turcji zaplaci kilka razy więcej, nie mówiąc już o hotelach dla psów gdzie cena to nie 20 zł za dobę...

      • 16 1

      • nie zaplaci bo psa po prostu wywali .... drastyczne ale czesto prawdziwe

        • 8 0

  • Byle nie wyprowadzał psów sąsiadom pod balkon bo u właścicieli na trawnikach są tabliczki zakaz wprowadzania psów. (2)

    W polskich warunkach sr*nie psem i szcz*nie na sadzonki które usychają u sąsiada pod domem jest bardzo popularne.A później się dziwią że ludzie ogradzają domy i osiedla. Płot to jedyne rozwiązanie.
    Koszty nasadzeń sięgają rocznie nawet 4 tysięcy złotych a po obsiusianiu przez cudze psy trzeba zaczynać od nowa. A u sibie pod domem tabliczka zakaz wprowadzania psów.

    • 20 48

    • (1)

      http://m.fakt.pl/wydarzenia/polska,5knlwn

      • 0 0

      • ale nie po cudzym terenie

        wałęsające się psy myśliwy ma prawo odstrzelić i jak chcesz to myśl ale zrobi to.

        • 1 5

  • Gdyby u nas płacono rownowartosc 10 funtow za wyprowadzanie psa (6)

    Koszt takich kilku spazerow to rownowartosc nowego psa.Wiec jaki sens w tym pytam?

    • 10 48

    • Taki, ze nie kupujesz co tydzien nowego psa

      a dbasz o tego, którego juz masz. Pewnych rzeczy nie da sie przeliczyć.

      • 21 1

    • ktoś kto chce "mieć" psa

      nie przelicza kosztów jego utrzymania czy przekroczą jego wartość,
      to byłby absurd

      • 18 1

    • Miesięczny koszt karmy mojego psiaka (burek mieszaniec ze schroniska) jest dwukrotnie wyższy niż wpłaciłem na konto schroniska gdy go adoptowałem. Czy według twojego toku rozumowania nie powinienem brać psiaka bo się nie opłaca? Puknij się w głowę i nie przeliczaj wszystkiego na pieniądze.

      • 26 0

    • Koszt (1)

      twoich pieluch, tego co przeżresz przez całe życie zanim wyprowadzisz się z domu przekracza wartość ciężarówki kondomów. twój stary miałby bzykania przez całe życie dużo taniej i mniej stresu jaki mu przez ten czas przyprawiłeś. idąc twoim tokiem rozumowania ludzkość powinna wyginąć bo się nie opłaca!

      • 27 0

      • mocne

        • 3 0

    • Czyli jak kupujesz samochód to w trakcie jego eksploatacji nie wymieniasz opon, rozrządu, hamulców, elementów zawieszenia, płynów i filtrów? Przecież kilka takich wymian i się uzbiera na "nowy" samochód. Głupi tok rozumowania, a ty jesteś przebrzydłą złotówą.

      • 5 0

  • jest za to jedna rzecz w której odstajemy od Nowego Jorku i Londynu - nasze zarobki

    • 54 3

  • Pani Agnieszko (2)

    "bynajmniej" to nie to samo co "przynajmniej"

    • 17 23

    • No to szybki kurs. bynajmniej «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.» Teraz jeszcze raz przeanalizuj zdanie: Nie chodzi tu bynajmniej o brak chętnych. Powodzenia :)

      • 17 3

    • A tu znowu komuś odbija

      • 4 1

  • Kursy

    Faktycznie kursy drogie są i człowiek w warunkach Polskich zbytnich kokosow z tego nie ma, tak samo jest z kursem ratownika wopr, żeby został ratownikiem musisz zapłacić tyle ile zarobisz w ciągu miesiąca, czyli robisz kurs na wakacje żeby miesiąc pracować na kurs a drugi dla siebie f*ck logic... a tej Polsce to wszystko do góry nogami stoi

    • 22 3

  • Kontakt (5)

    A w jaki sposób można skontaktować się z Panią Izą?

    • 19 2

    • Też bym poprosiła o kontakt. Wpisuje w google i niestety nie wychodzi za dużo informacji.

      • 7 0

    • ja również bym poprosiła :)

      • 4 0

    • Kontakt do pani Izy

      Miałem przyjemność korzystać z usług pani Izy, serdecznie polecam i chętnie wrócę ponownie ze swoim pupilem. Adres mailowy pani Izy: izka.kk@gmail.com

      • 11 1

    • kontakt

      Z p.Izą można się skontaktować mailowo: izka.kk@gmail.com.
      Przemiła osoba z ogromnym doświadczeniem i świetnym podejściem do psów.

      • 7 1

    • kontakt już inni podali, więc nie będę się dublował, ale również gorąco polecam

      Mam porównanie z typowymi "hotelami" dla psów i niebo a ziemia. Indywidualne podejście do psa da się odczuć.

      • 4 0

  • A kota też można wyprowadzać na spacer? (3)

    • 16 2

    • Jak najbardziej

      Koniecznie na smyczy bo koty lubią chodzć swoimi scieżkami

      • 8 0

    • można, ale to straszny obciach - kot na smyczy...

      • 4 7

    • Można, ale niekoniecznie. Kiedyś widziałem jak...

      ...jedna pani spuszczała swojego kota na szeleczkach z pierwszego piętra (!) w bloku na trawkę. Kotek leniwie sobie posiedział w tej trawie, nie miał widać ochoty na "spacerek", po czym pani z powrotem wciągnęła sierściucha przez okno na pięterko - widok zaiste przekomiczny!

      • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum