Wiadomości

Redukcja etatów z powodu koronawirusa

Najnowszy artukuł na ten temat

Przedłużająca się nieobecność, a zastępstwo w pracy

Wypowiedzenie musi być sformułowane w sposób jasny, zrozumiały i konkretny, co oznacza, że powód wypowiedzenia musi być określony w taki sposób, aby pracownik był w pełni świadomy, dlaczego pracodawca zdecydował się rozwiązać z nim umowę.
Wypowiedzenie musi być sformułowane w sposób jasny, zrozumiały i konkretny, co oznacza, że powód wypowiedzenia musi być określony w taki sposób, aby pracownik był w pełni świadomy, dlaczego pracodawca zdecydował się rozwiązać z nim umowę. fot. 123rf / Vasyl Dolmatov

Koronawirus już zatrząsł rynkiem pracy. Na naszą skrzynkę spływają zapytania dotyczące wynagrodzenia za nieprzepracowany czas czy redukcji etatów z powodu epidemii. Poniżej prezentujemy wiadomość od jednego z czytelników.



Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



Czy pracodawca mógł zwolnić mnie z następującego powodu? "Redukcja etatów, wynikająca z ograniczenia działalności pracodawcy, wynikającego z wprowadzonego stanu zagrożenia epidemicznego w związku z zakażeniami wirusem SARS-COV-2 (ograniczenie działalności pracodawcy wynika w szczególności z ograniczenia zamówień, w związku z zamknięciem punktów usługowych pracodawcy w galeriach handlowych)". Pracowałem od 2015 r. na umowie o pracę na czas nieokreślony. Dostałem wypowiedzenie z zachowaniem okresu wypowiedzenia ze zwolnieniem ze świadczenia pracy do końca czerwca. Zamknięcie punktów usługowych w galeriach handlowych nie dotyczy mnie bezpośrednio, ponieważ pracowałem w siedzibie firmy. Uważam, że redukcja mojego etatu nie jest wiarygodna, ponieważ firma zamieściła już w internecie ogłoszenie na moje stanowisko. Odpowiadałem też za płynność produkcji, co jest kluczowe dla funkcjonowania firmy. Nie jest też prawdą, że firma straciła płynność finansową i redukuje etaty, ponieważ w obecnej sytuacji zamówień mamy zdecydowanie więcej. Pracodawca poinformował też pracowników, że ich pensja zostanie obniżona o 30 proc., kilka osób wysłał na urlop bezpłatny oraz wpadł na pomysł zmiany umów pracowniczych na 1/4 etatu. Przypuszczam, że zwolnienie nastąpiło z przyczyn wyrażenia swojego zdania, że nie zgadzam się w obecnej sytuacji firmy na obniżenie pensji. Dwa dni przed zwolnieniem mnie pracodawca pozmieniał umowy pracownikom (zmiana na dwutygodniowy okres wypowiedzenia) i przepisał część pracowników na inną spółkę. Przypuszczam, że w ten sposób zabezpieczył się przed wypłacaniem odpraw. Pracodawca doprowadził mnie do utraty płynności finansowej. Czy mogę udać się do prawnika i próbować walczyć na drodze sądowej?
Na pytania odpowiada Marcin Muza, radca prawny z MGS LAW Kancelaria Radców prawnych Mądry, Sznycer, Sambożuk Spółka Partnerska.

Marcin Muza, radca prawny
Marcin Muza, radca prawny
Z przedstawionego przez czytelnika pytania wynika, że był on zatrudniony w oparciu o umowę o pracę zawartą na czas nieokreślony. Umowa została rozwiązana jednostronnie przez pracodawcę w trybie art. 30 par. 1 pkt 2) Kodeksu pracy, tj. w oparciu o oświadczenie pracodawcy rozwiązujące umowę o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia. W uzasadnieniu oświadczenia pracodawca stwierdził, że rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło w związku z redukcją etatów. Zredukowanie zatrudnienia stało się konieczne z uwagi na ograniczenie działalności pracodawcy z powodu zamknięcia punktów usługowych w galeriach handlowych (wynikającego z wprowadzonego stanu zagrożenia epidemicznego w związku z zakażeniami wirusem SARS-COV-2).

W swym pytaniu czytelnik przytacza treść otrzymanego od pracodawcy uzasadnienia wypowiedzenia umowy o pracę, podając jednocześnie, że nie zgadza się ze wskazanymi tam okolicznościami i szeroko komentuje sytuację, w jakiej się znalazł.

W skrócie można powiedzieć, że zdaniem czytelnika sytuacja związana z epidemią koronawirusa jest bez znaczenia dla jego zatrudnienia. Wykonywane przez niego czynności nie miały bezpośredniego związku z ograniczeniami wprowadzonymi Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 roku w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego oraz Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 roku w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (zmienionego Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 24 marca 2020 roku).

Porady prawne w serwisie Praca



Czytelnik uważa, że redukcja etatu jest mało wiarygodną przyczyną. Swoje stanowisko uzasadnia tym, że wykonywane przez niego obowiązki (stanowisko związane z odpowiedzialnością za płynność procesu produkcji) są na tyle istotne dla pracodawcy, że nie może on sobie pozwolić na redukcję tego stanowiska i będzie musiał na nie zatrudnić kolejną osobę (która będzie robiła dokładnie to samo, co robił dotychczas czytelnik). Ponadto w internecie czytelnik odnalazł ogłoszenie przewidujące nabór na zwolnione przez niego stanowisko.

Bez dokładnej znajomości wszystkich aspektów trudno oczywiście przesądzać cokolwiek, ale przedstawione przez czytelnika informacje każą przypuszczać, że wskazana przez pracodawcę przyczyna wypowiedzenia nie jest prawdziwa i że chce on wykorzystać zaistniałą sytuację (stan epidemii) do tego, by wypowiedzieć umowę o pracę. Zasadne w związku z tym zdaje się przedstawienie przepisów, które mogą w tej sytuacji znaleźć zastosowanie.

Czy epidemia koronawirusa wpłynęła na twoją sytuację zawodową?

Dziękujemy za oddanie głosu.

Wyniki będą opublikowane wkrótce.

Łącznie głosów: 943
Zgodnie z art. 30 par. 1 pkt 2 Kodeksu pracy umowa o pracę rozwiązuje się przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem). Paragraf czwarty cytowanego przepisu stanowi zaś, że w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy. Przepisy te należy czytać łącznie z normą art. 45 Kodeksu pracy, która reguluje uprawnienia pracownika w razie nieuzasadnionego lub niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę. Zgodnie z kolei z tym przepisem w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu.

Z przytoczonych powyżej przepisów (oraz wypracowanej w tym zakresie praktyki) wynika, że:
  • Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem jest jednym, z przewidzianych przez Kodeks pracy, sposobów zakończenia stosunku pracy,
  • Rozwiązując umowę o pracę, zawartą na czas nieokreślony, pracodawca winien swoje oświadczenie złożyć na piśmie, uzasadnić je (wskazać przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie) oraz dodać pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy,
  • Pracodawca musi podać prawdziwy powód wypowiedzenia umowy o pracę i jest swoim oświadczeniem związany,
  • Wypowiedzenie musi być sformułowane w sposób jasny, zrozumiały i konkretny, co oznacza, że powód wypowiedzenia musi być określony w taki sposób, aby pracownik był w pełni świadomy, dlaczego pracodawca zdecydował się rozwiązać z nim umowę.

Celem omawianych regulacji jest przede wszystkim zaznajomienie pracownika z prawdziwymi przyczynami rozwiązania stosunku pracy oraz umożliwienie mu podjęcia obrony przed wypowiedzeniem w sytuacji, gdy z tym uzasadnieniem się nie zgadza. W związku z tym pracodawca winien sformułować przyczynę wypowiedzenia w taki sposób (na tyle konkretne i precyzyjnie), aby możliwa była dla pracownika rzeczowa obrona swych praw w razie ewentualnego procesu. Podanie nieprawdziwej przyczyny wypowiedzenia jest w zasadzie równoznaczne z brakiem uzasadnienia wypowiedzenia (wyrok Sądu Najwyższego z 7 października 2009 roku, sygn. akt III PK 34/09). Jeśli pracownik udowodni, że pracodawca podał niezgodną z prawdą przyczynę wypowiedzenia, wypowiedzenie może zostać w całości uznane za bezzasadne, co będzie skutkować zasądzeniem na rzecz pracownika odszkodowania lub przywrócenia go do pracy.

Jeśli pracownik udowodni, że pracodawca podał niezgodną z prawdą przyczynę wypowiedzenia, wypowiedzenie może zostać w całości uznane za bezzasadne, co będzie skutkować zasądzeniem na rzecz pracownika odszkodowania lub przywrócenia go do pracy.
Jeśli pracownik udowodni, że pracodawca podał niezgodną z prawdą przyczynę wypowiedzenia, wypowiedzenie może zostać w całości uznane za bezzasadne, co będzie skutkować zasądzeniem na rzecz pracownika odszkodowania lub przywrócenia go do pracy. fot. 123rf / Aleksandr Davydov
W kontekście sytuacji, w jakiej znalazł się czytelnik, warto także dodać, że gdy uzasadnieniem wypowiedzenia umowy o pracę są zmiany organizacyjne lub redukcja etatów (powodujące zmniejszenie zatrudnienia), a na danym stanowisku zatrudnionych jest więcej niż jeden pracownik, pracodawca jest zobowiązany także do wskazania przyczyny wyboru konkretnego pracownika do zwolnienia z pracy (kryteria doboru), chyba że jest ona oczywista lub znana pracownikowi. Dopiero wskazanie kryteriów doboru pracownika do zwolnienia, jako uzupełnienie ogólnie określonej przyczyny rozwiązania stosunku pracy w postaci zmian organizacyjnych, uwidacznia cały kontekst sytuacyjny, w jakim doszło do zwolnienia konkretnej osoby i pozwala pracownikowi zorientować się, dlaczego to jemu złożono oświadczenie woli tej treści oraz podjąć próbę podważenia zasadności dokonanego przez pracodawcę rozwiązania stosunku pracy (zob. Wyrok Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2019 roku, sygn.. akt II PK 129/18).

Z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że wypowiedzenie (art. 30 par. 1 pkt 2 Kodeksu pracy) jest zwykłym trybem rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. W orzecznictwie i doktrynie podkreśla się, że przyczyny wypowiedzenia nie muszą charakteryzować się znaczną wagą bądź doniosłością ani też powodować szkód po stronie pracodawcy (zob. wyrok SN z 3 sierpnia 2007 roku, sygn. akt I PK 79/07; wyrok SN z 4 grudnia 1997 roku, sygn. akt I PKN 419/97). Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 2 października 1996 roku, I PRN 69/96 "zasadność wypowiedzenia przez pracodawcę umowy o pracę na czas nieokreślony (art. 45 KP) powinna być oceniana w płaszczyźnie stwierdzenia, że jest to zwykły sposób rozwiązywania umowy o pracę. (...) Pracodawca może zasadnie wypowiedzieć umowę o pracę w ramach realizacji zasady doboru pracowników w sposób zapewniający najlepsze wykonywanie realizowanych zadań, jeżeli może przewidywać, że zatrudnienie nowych pracowników pozwoli na osiąganie lepszych rezultatów pracy".

Jak powyższe ustalenia przekładają się na sytuację, w jakiej znalazł się czytelnik i jakie ma w związku z tym możliwości?



Epidemia koronawirusa jest faktem, z którym trudno polemizować, i rzeczywiście wywiera ona bardzo istotny wpływ na wiele dziedzin naszego życia. Nie jest przy tym tajemnicą, że w sposób szczególny dotyka ona pracodawców prowadzących działalność w branżach związanych ze sprzedażą towarów lub usług. Ograniczenia wprowadzone w celu zahamowania rozprzestrzeniania się wirusa są dla tych przedsiębiorców niezwykle dotkliwe. Ograniczenia w przemieszczaniu się, handlu oraz świadczeniu wielu usług powodują trudności z utrzymaniem dotychczasowego poziomu produkcji, sprzedaży czy świadczenia usług. Trudności te mogą stać się impulsem do ograniczenia zatrudnienia i likwidowania miejsc pracy. Może się niejednokrotnie zdarzyć, że okoliczności te staną się przyczyną uzasadniającą rozwiązanie umowy o pracę. O ile jednak w wielu sytuacjach będzie miało to uzasadnienie (tj. będzie wynikało z rzeczywistych problemów pracodawcy), o tyle będą się także zdarzały sytuacje, gdy pracodawcy będą tych argumentów nadużywać. W każdym przypadku konieczna jest w związku z tym ocena, czy zachowane zostały opisane przeze mnie powyżej warunki. Oznacza to, że każdy, kogo spotkała taka sytuacja, musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w jego konkretnym przypadku epidemia koronawirusa (a dokładniej jej skutki ekonomiczne) jest prawdziwą przyczyną rozwiązania umowy o pracę.


Analizując powyższe kwestie, należy także wziąć pod uwagę rozwiązania przewidziane dla pracodawców w ustawie o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw. Chodzi tu między innymi o możliwość wprowadzenia przestoju ekonomicznego, otrzymania świadczenia postojowego, zmiany systemu czasu pracy czy uzyskania pożyczki z Funduszu Pracy (zastrzegam, że w dacie sporządzania odpowiedzi przepisy te są w fazie uchwalania). Z pewnością skorzystanie z tej pomocy winno poprzedzać decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę.

W sytuacji przedstawionej przez czytelnika dalece prawdopodobne jest, że pracodawca, starając się ukryć prawdziwą przyczynę rozwiązania umowy o pracę, podał okoliczności nieprawdziwe - związane z bieżącą sytuacją w kraju i na świecie. Uwagi poczynione przez czytelnika stanowią wyraźny sygnał, że stanowisko pracy nie zostało zlikwidowane - pracodawca planuje uzupełnić wolne miejsce, zatrudniając kolejną osobę. Warto w tym miejscu wskazać również na wyrok Sądu Najwyższego 4 listopada 2008 roku (I PK 75/08), z którego wynika, iż bezzasadność rozwiązania stosunku pracy ma miejsce także wówczas, gdy wskazana przez pracodawcę przyczyna wypowiedzenia jest pozorna, skrywająca inną, która rzeczywiście legła u podstaw tej decyzji, lecz nie została ujawniona w pisemnym oświadczeniu woli podmiotu zatrudniającego.

Usługi online w Trójmieście



W takiej sytuacji konieczne jest odwołanie się do sądu pracy. Jeżeli przytoczone przez czytelnika zastrzeżenia okażą się zasadne (a kontrargumenty pracodawcy nie zostaną udowodnione) i wskazana w wypowiedzeniu przyczyna okaże się nieprawdziwa, sąd pracy orzeknie o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa ulegnie już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Zgodnie z art. 47(1) Kodeksu pracy odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres od dwóch tygodni do trzech miesięcy, nie niższej jednak od wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Tym samym w przypadku czytelnika sąd pracy może zasądzić odszkodowanie równe trzymiesięcznemu wynagrodzeniu pracownika lub orzec o przywróceniu do pracy. W drugim z wariantów sąd postanowi dodatkowo, orzekając o przywróceniu do pracy, że przysługiwać będzie wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, nie więcej jednak niż za dwa miesiące, a gdy okres wypowiedzenia wynosił trzy miesiące (jak u czytelnika) - nie więcej niż za miesiąc.

Podsumowując, wskazane przez czytelnika okoliczności wskazują, że mogło dojść do naruszenie przepisów Kodeksu pracy, a tym samym wystąpienie do sądu pracy jest konieczne. W tym celu czytelnik powinien wystąpić z odwołaniem lub zlecić jego napisanie radcy prawnemu lub adwokatowi. Należy pamiętać, że na wystąpienie do sądu pracy przewidziany jest dwudziestojednodniowy termin (liczony od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę).

Opinie (189) 8 zablokowanych

  • Które firmy zwalniają ? (39)

    Ja ze słyszałem już od o: Thomson, Nordea, Jeppesen, LPP.

    Piszcie gdzie już rozpoczęła się karuzela a gdzie sytuacja wydaje się być stabilna

    • 63 6

    • Duzo ludzi w Nordei zwolnili? Tych bezposrednio czy przez outsourcingi? (1)

      • 23 0

      • Nie, w zeszłym roku jeszcze przed corona były cięcia, ale to pojedyncze osoby i freez na zatrudnianie. Freez chyba się odmrozil bo potrzeba ludzi którzy w międzyczasie odeszli. Tak więc spokojnie

        • 0 0

    • A dlaczego Thomson i Nordea miałyby zwalniać? (1)

      Jakoś mi się to nie klei.

      • 5 21

      • bzdura, skąd takie informacje?

        • 2 4

    • Korpo zatrudniają (13)

      Dolar stoi wysoko a korpo rozlicza się w dolarach USD. Obecnie srednia pensja w Polsce wyrazona w $ wynosi nieco ponad 1000 usd czyli mniej niż 10 lat temu.
      Dziękujemy Jarkowi i Mateuszowi ze możemy zapi**** za miskę ryżu

      • 50 21

      • Hehehe (6)

        Polska gospodarka stoi praktycznie w miejscu od 2008 roku, popatrzcie sobie na wykresy nominalnego PKB. Nic się nie ruszyło za rządów prawicowego POPiS-u.

        • 35 22

        • Ten galopujący socjalizm nazywasz rządami prawicowymi? (4)

          Przypominam, że prawica to nie klękanie przed kościółkiem, tylko po pierwsze podejście ekonomiczne.

          • 23 10

          • (1)

            Dokładne tak. PiS to taka sama lewica jak PO. 80% postulatów mają takich samych, różnią się w detaalch.

            • 11 4

            • Nie taka sama

              PiS to narodowy socjalizm, więcej już chyba nie trzeba pisać.

              • 5 1

          • Prawica == kościelny socjalizm (1)

            Prawica to głównie klękanie przed kościółkiem. Przestancie w tej konfederacji ćpać i bredzić, że prawica to głównie ekonomia. Ekonomia to liberalizm i społeczny i gospodarczy. Ekonomii nie buduje się prawicowymi zakazami handlu w niedzielę, zakazami spożywania i sprzedawanie narkotyków czy zakazami zgromadzeń LGBT, na których można zarabiać sprzedając tęczowe flagi. Prawica tych wszystkich rzeczy zabrania. Nie ma to żadnego ekonomicznego uzasadnienia.

            • 3 2

            • to ty bredzisz, powtarzasz to co nam próbują wbić do łbów że prawica społeczna i ekonomiczna to to samo

              to należy rozdzielać, prawica społeczna to konserwatyści, ekonomiczna to liberałowie. Powstało pomylenie pojęć bo od jakiegoś czasu lewice społeczną nazywa się liberałami za liberalny stosunek do takich spraw. Po prostu nie nalezy tego łączyć.

              • 2 0

        • LOL

          Nie jestem fanem ani PO ani PIS, ale jak nie masz pojęcia o czym piszesz, to nie pisz głupot.

          • 1 0

      • POdziękuj głupku tuskowi i jego szajce (5)

        że zrobili z ciebie niewolnicza siłę robocza.

        • 23 59

        • Zdaje się, że Tusk nie rządzi od jakiś sześciu lat (1)

          Jarku, nie odwracaj kota ogonem.

          • 62 13

          • Jarek lubi odwracać kota ogonem

            i sobie używać z "podogoniem" :P

            • 22 7

        • Odpowiedź typowego pisowskiego cepa (1)

          wina Tuska

          • 37 10

          • Ostatnio Sasin zwalił zamieszanie z wyborami

            na opozycję. Aż się zdziwiłem, że to nie wina Tuska.

            • 5 2

        • No dobra, uważasz, ze to wina Tuska. Wyzwanie dla ciebie.

          Uzasadnij i wykaż, że to jego wina.

          • 6 2

    • (4)

      Z biurami/placówkami w Trójmiescie: Alexander Mann Solutions, Ryanair, Port Lotniczy Gdansk, State Street.

      • 23 0

      • (2)

        Nie wiem jak to jest obecnie ze State Street, ale tam o planowanych redukcjach słyszałem jesienią zeszłego roku (outsourcing do Indii).

        • 18 1

        • Indie utonęły. (1)

          Tam trudniej teraz wjechać niż do Europy.

          • 1 0

          • Przecież przenoszą miejsca pracy, a nie pracowników. A wierchuszka gdańskiego State Street pojechała szkolić Hindusów jakoś w październiku, czy w listopadzie.

            • 2 0

      • W SS caly czas trwa rekrutacja, w samym moim dziale 8 osob zatrudniaja w tym miesiacu

        • 1 5

    • Skąd te wiadomości

      Brzmi raczej jak lista dużych pracodawców niż lista zwolnień. Mam znajomych w dwóch z tych firm i nikt nie słyszał o redukcjach.

      • 16 5

    • Cognizant

      • 4 0

    • Federal Mogul (2)

      W Bimecie robimy za 80% pensji, pracując 4 dni w tygodniu w celu uniknięcia zwolnień przez najbliższe 3 miesiące.

      • 37 0

      • Współczuję, ale myślę, że w sumie to uczciwe!

        Płacą mniej, ale jeden dzień więcej dla siebie, szacun

        • 34 0

      • w Macgregorze tak samo

        chyba że ktoś ma więcej roboty to pracuje na starych zasadach 100% kasy za 100% wymiaru godzinowego

        • 1 0

    • Dopiero co dostałem propozycję pracy zarówno dla N,jak i TR.

      • 6 3

    • a amazon thyssenCORP

      • 1 3

    • Microsoft, Apple, Netflix, Amazon, Facebook, Spotify, Google, Tesla i pare innych- ale nie pamietam w tej chwili. (1)

      • 7 0

      • tak i jeszcze bill Gates i marek zubernberg i tvn i kuchnia TV oraz podobno Beata i bajm

        • 9 0

    • Wszyscy odchodzą do Geobanu

      • 3 1

    • W Geobanie każdy znajdzie kącik dla siebie

      • 2 2

    • Plichta , Zdunek

      • 7 1

    • Nie wierze,ze Jeppesen zwalnia. Niedawno zredukowali wszystkim pensje.

      • 5 0

    • Chodzą słuchy, że Refifi przeprowadzi cięcia.

      Tyle, że raczej z powodu restrukturyzacji i przenoszenia części stanowisk do Indii.

      • 0 0

    • Laguna, ale już chyba dalszych nie będzie

      • 0 0

    • u deweloperów sporo

      • 0 1

  • (4)

    My jestesmy na 0,7 etatu. Pracy mamy normalnie. No a jak na czasy koronawirusowe to tylko sie cieszyc.

    • 12 12

    • Człowieku... (3)

      Jak przykładowo pracując na kasie w biedrze(przy ostatnim zakupowym oblężeniu) usłyszysz że obetną Ci stawkę "bo przecież jest kryzys" to uwierzysz, że to faktyczna przyczyna, a nie pretekst na perfidne obcinanie "kosztów" na pracownikach? Zalecam obserwowanie czy zarząd firmy odnowił sobie flotę SUV-ów dla siebie i utrzymanek;)

      • 36 3

      • (1)

        Przypuscmy,ze szef obetnie wam kase i kupi sobie albo bedzie leasingowal mercedesa. Co zrobicie? Nic. Bedziecie miedzy soba psioczyc tylko. Bic piane. No i po co te nerwy?

        • 25 2

        • ale merca można już mieć za 2 tys miesięcznie w leasingu i to jest koszt więc realnie mniej

          zbyt wielu pracowników tą kasą się nie obdzieli. Nie ma co patrzeć na samochody, te są realnie tanie w kosztach firmy

          • 0 0

      • akurat biedra nie obniżała, a do tego zatrudniała

        przez rozszerzone godziny pracy

        • 0 0

  • Nie dajcie się zwieźć słowom pracodawców "bo koronawirus", "bo kryzys". (7)

    Dla firm najlepiej jakby każdy dygał za 10 złoty na godzinę, ciesząc się, że mamy prace, bo przecież jest kryzys.

    • 122 9

    • Komuna silna w narodze

      tak , w końcu ten zły prywaciarz będzie mógł zwalniać ludzi, tylko o tym marzył przez cały czas

      • 16 18

    • nie firm tylko korpo (3)

      Tylko w korpo ważniejsze od człowiek jest statystyki

      • 18 1

      • W każdej firmie pieniądz jest ważniejszy od człowieka, bo człowiek jest środkiem do zdobywania pieniędzy.

        • 27 2

      • Jasne, bo u Janusza, w firmie zatrudniającej 6 osób na umowę zlecenie, wszystko pod komfort psychiczny i finansowy pracownika.

        • 29 2

      • W Korpo dostaniesz odprawę i propozycję powrotu jak się rynek ustabilizuje. U Janusza dostaniesz opie**** i propozycje dopłacania za utrzymanie twojego nierentownego miejsca pracy.

        • 1 2

    • nie masz obowiązku pracy u niego

      sam możesz zostać pracodawcą, do boju!

      • 5 2

    • zarówno dla pracownika pieniądz jest ważny i każdy ciągnie w swoją stronę

      wygrywa ten do kogo akurat należy rynek

      • 2 0

  • (1)

    Plichta, Zdunek, STS

    • 45 0

    • Dealerzy

      I kulej

      • 4 1

  • To dopiero początek będzie dużo gorzej.

    • 53 9

  • Nie bronię tego konkretnego pracodawcy, ale... (4)

    fakt że pracował Pan w centrali firmy a nie w punkcie usługowym niczego nie przesądza. Brak możliwości prowadzenia działalności usługowej w punktach powoduje oczywisty spadek obrotów i może też wywołać konieczność pewnej redukcji etatów w biurach. niestety tak to działa zwłaszcza w kryzysie. Myślę że kluczowe w sprawie będzie to czy na Pańskie miejsce zostanie zatrudniona inna osoba czy stanowisko faktycznie zostanie zlikwidowane. Nie podlega kwestii że znalazł się Pan w trudnej sytuacji i że mnóstwo ludzi znajdzie się w podobnym położeniu, ale trzeba pamiętać że pracodawcy to przedsiębiorcy którzy muszą mieć przychody by pokryć m in. koszty pracowników. Nie przesądzam o Pana konkretnej sytuacji. Ja np musiałem się miesiąc temu baaardzo przebranżowić i pójść do ciężkiej fizycznej roboty. Zycie...

    • 42 4

    • ja w 2008-2010 w kryzysie, schowałam dyplomy 5 podyplomówek i leciałam na szmacie i sprzątałam kible w pokojach hotelowych.. (2)

      teraz mam jeszcze spokój ale jak długo??? jak nie bedzie wyjścia będe zamiatac ulice

      • 19 1

      • (1)

        Trzeba było zrobić 1 sensowna podyplomowke zamiast 5 nic nie wartych to może byś nie musiała sprzatac

        • 12 5

        • 1 sensowna też nic nie da jak akurat twoją branżę ci*l strzeli

          wie to wielu inżynierów z branży offshore

          • 2 0

    • On jeszcze nie ogarnął, że ci w punktach usługowych zarabiali na jego pensję, bo to tam faktycznie powstawał przychód firmy. Ich nie ma, to na jego pensję też nie ma. Firma to jeden organizm.

      • 21 2

  • Spokojnie.. mamy zapas miliona Ukraincow do zwolnienia (8)

    • 42 12

    • Niekoniecznie (6)

      Postaw sie na miejscu pracodawcy.Zadowolony,zdyscyplinowany pracownik z Ukrainy(czesto tanszy),czy sfrustrowany, niezadowolony,roszczeniwy Polak.Kogo bys zwolnil?

      • 17 20

      • Pytanie numer dwa.. (3)

        Ale czy mógłbym patrzeć codziennie w lustro ? no i czy będą klienci jak się plotka rozniesie po mieście ze wole Ukrainca od Polaka. Czy Polacy wtedy skorzystają z moich usług ?

        • 21 15

        • Oczywiscie, wybory w 2015 w ktorych wygral PiS jasno pokazaly, ze za pieniadze Polak potrafi sie sku*wic. Wystarczy, ze taki przedsiebiorca zaoferuje swoje uslugi troszke taniej...

          • 10 5

        • ile masz lat? jeszcze się nie nauczyłeś że gdy chodzi o pieniądze to większość ludzi ma gdzieś to czy mogą spojrzeć w lustro? a Polacy i tak skorzystają z usług bo najważniejsza dla Polaka jest cena

          • 12 2

        • tak, jak widać korzystają

          a lustro nie ma nic do tego, leń to leń i nie ważna jest narodowość

          • 0 0

      • (1)

        Byłem brygadzista w jednej z dużych firm, miałem pod sobą i Polaków i Ukraińców. Z 10% Ukraińców robiło tak jak Polacy, reszta robiła w 12 godzin to co robił Polak w 8 godzin i nikt się z góry o to nie burzył, ale Ty opowiadasz oczywiste bzdury. Ukrainiec fachowiec? hehe tak jak pisałem jest ich może z 10% reszta to zbieranina z ulicznej łapanki. Natomiast nasi fachowcy siedzą już dawno poza granicami kraju i jedyne dlaczego wybierasz Ukraińca zamiast Polaka, to dlatego, że jest tańszy i nie musisz płacić dodatkowo nadgodzin. Typowe januszostwo i nie opowiadaj bajek.

        • 23 3

        • pitolisz, mój teść zatrudnia około 60 osób z czego 15 to Ukraińcy

          pracują tak samo jak Polacy i tak samo zdarzają się tam lenie. Ogólnie bez znaczenia czy Polak czy Ukrainiec jak nie robi to wypad, a jak robi wolno to za mniejszą stawkę. Ogólnie jakaś rotacja jest ale nie da się powiedzieć kto % częściej wypada.

          • 0 0

    • Większość ukraińców już nie ma módl się by pozostali bo bez nich Polska stanie się ruiną , mysl bo

      myślenie nie boli

      • 7 14

  • I dobrze w korpo niech zwalniają (11)

    Już dawno pisałem że pracę 8 osób jest w stanie zrobić jeden człowiek

    • 33 25

    • Janusz...

      • 5 3

    • Nie rozumiem jednej rzeczy (4)

      dokładnie 2 miechy temu Lpp pisało świetne artykuły o świetnym zysku wszystko było świetne a teraz co 25% mniejsze dochody pracowników z racji czego ?

      • 55 5

      • bo można; tylko jeleń by nie skorzystał (1)

        • 32 2

        • Owszem, można

          tylko kim będą robić? Nie każdego da się zastąpić skończoną liczbą studentów, jak mawiał pewien ułom przez przekorę zwany profesorem.

          • 8 1

      • Teraz mozna w koronawirusie utopic kazda niegospodarnosc

        • 16 2

      • z racji tego że sklepy mają pozamykane? tak ciężko się domyśleć?

        • 9 1

    • Najlepiej Hindus.

      • 9 1

    • To już bylo (1)

      Do Polski przejmują procesy, które wcześniej robiło kilka osob, a teraz jedna osoba. Wcześniej nigdzie się nie paliło i daną robotę można było zrobić po urlopie, teraz jak coś nie jest zrobione w 24 godziny, to tragedia i małe kotki umierają. A do tego dochodza Lean, Efficiency Targets, Kaizeny i inne pierdoły. I wychodzi, że wcześniej daną robotę robiło 8 osób, a teraz robi to 1 Polak. To jest obraz korpo w Polsce, zarządzany przez polskiego dyrektora

      • 24 0

      • no ale żeby dostać zlecenie trzeba być bardziej wydajnym niż ktoś tam gdzieś tam co nie?

        oprócz jakości trzeba zaoferować wydajność

        • 1 0

    • jakie to polskie...i po zdrowaśce

      I dobrze w korpo niech zwalniają (3)
      Już dawno pisałem że pracę 8 osób jest w stanie zrobić jeden człowiek

      • 1 0

    • 100/100

      Wszystkie urzędy,biura,spolki

      • 4 0

  • (9)

    W jednej z firm trójmiejskich, która ma projekty długoterminowe (budownictwo stoczniowe) też obniżono pensje do 80%. Decyzję podjęto zaraz po wprowadzeniu tarczy antykryzysowej. Właściciel ze wspólnikami stwierdzili, że skoro nie mogą nic ugrać na tarczy antykryzysowej to obetniemy pensje pracownikom, mimo że pracy jest tyle samo co przed pandemią.

    Działania nieuczciwych pracodawców powinny być surowo karane. Opisany przypadek czytelnika, mówi że albo podpadł pracodawcy albo chce go zwolnić żeby znaleźć na jego miejsce kogoś tańszego.

    • 91 2

    • (3)

      Podaj nazwę firmy proszę

      • 11 0

      • (2)

        Damen Engineering

        • 11 0

        • Jak damen to rozkaz poszedł z centrali

          • 8 0

        • kłamiesz, ilość zleceń spadła, w Holandii masowo u was zwalniają

          75% ludzi gapi się w sufit, do tego straciliście prawie 300 milionów ojro w 2019. Bez oszczędności firma padnie i będzie jeszcze gorzej.

          • 1 0

    • Skoro tak to zebrać się z załogą i złożyć wypowiedzenia

      Inaczej nic nie utracie ,może zwolni 20% ale na więcej nie może sobie pozwolić,no chyba że wykonujecie tam proste prace.

      • 1 1

    • Pensja ma niewiele wspólnego z kondycją firmy, tak jak abonament za internet nie zależy od twoich zarobków (3)

      Obniżka do 80% wynika ze zmiany aktualnego rynkowego wynagrodzenia na rynku pracy. Wystarczy zaprosić teraz kilka osób na rozmowę i zapytać ile chcą za taką pracę i tyle jest ona aktualnie warta. Nic osobistego.

      • 2 1

      • Ok czyli np spawam w alu (2)

        Wczoraj za 52zl/h ,a dzisiaj mam spawać za 15 zł/h wytłumacz bo nie mogę zrozumieć,przecież przy takim podejściu sam bym się zwolnił

        • 1 0

        • Tak samo, jak przedwczoraj maseczka 2 zł, wczoraj 10 zł, dziś 5 zł. (1)

          Tak samo raz twój szef wygrywa kontrakt z dużym zyskiem, raz z małym. Dotychczas nie obniżał ci nic nawet gdy wygrał z małym zyskiem, ale też nie podwyższał, gdy wygrał z dużym, bo cena rynkowa twoich usług była w miarę stała. Teraz po prostu cena rynkowa twoich usług spadła, ponieważ zwiększyła się podaż (ilość) takich spawaczy jak ty - wielu straciło pracę i jej teraz potrzebuje, więc będą się licytować w dół. Już rozumiesz? Popyt/podaż. Nic osobistego.

          • 1 0

          • Wielu spawaczy straciło pracę? Wciąż jest ich za mało na rynku, bo większość wyjechała do Norwegii. Jeśli już piszesz o wygranych przetargach, to zażądana kwota powinna pokrywać przynajmniej koszty, do których zalicza się wynagrodzenia pracowników, a zysk idzie na konto pracodawcy. Tutaj podaż się nie zmieniła,tylko cwaniaki zwęszyły interes.

            • 0 0

  • W pierwszej kolejności trzeba pozbyć się gamoni. (2)

    • 19 9

    • Tu się kolego mylisz (1)

      Teraz jak masz doświadczenie to masz problem bo właśnie szukają mniej rozgarniętych ale tanich

      • 9 2

      • Zwalniają konformistów.

        Ale co powie zwalniany, że zatrudniają głupszych ale tańszych.

        • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.