Wiadomości

Jak pracodawcy obchodzą wynagrodzenie minimalne

Znam przypadki, gdzie stawka przetargowa była tak zaniżona, że podwykonawca, żeby zarobić musiał zatrudniać bezdomnego, który dostawał 500 zł miesięcznie - opowiada Mariusz Burdak.
Znam przypadki, gdzie stawka przetargowa była tak zaniżona, że podwykonawca, żeby zarobić musiał zatrudniać bezdomnego, który dostawał 500 zł miesięcznie - opowiada Mariusz Burdak. fot. Andrey Popov/fotolia.com

5 zł za ochronę, 6 zł za sprzątanie? To już przeszłość, przynajmniej teoretycznie. Od 1 stycznia nie można zatrudnić pracownika na podstawie umowy-zlecenia na stawce niższej niż 13 zł brutto. Ale pracodawcy mają swój pomysł, żeby z tego wybrnąć, a instytucje publiczne udają, że nie znają nowych stawek przygotowując wytyczne do przetargów.


Czy twoim zdaniem urząd pracy powinien komunikować się z urzędem skarbowym, w celu wykreślania osób, które pracują na umowie o dzieło?

tak, to pomogłoby zapobiegać patologicznym sytuacjom 87%
nie, szkoda pieniędzy, trzeba ufać ludziom 13%
zakończona Łącznie głosów: 1028

Zmiana stawki godzinowej z założenia powinna być najbardziej odczuwalna dla pracowników niewykwalifikowanych i to przede wszystkim oni cieszyli się z uregulowania tej kwestii. Jednak w komentarzach dotyczących wprowadzania 13 zł brutto rzadko słyszeliśmy, że wiele negatywnych konsekwencji dotknie właśnie tę grupę. W czym problem? Pracodawcy szukają oszczędności, a instytucje publiczne, które powinny dawać przykład wybierają podwykonawców, którzy proponują stawki poniżej płacy minimalnej.

Choć każdy z pracowników na umowie-zleceniu nie może zarobić mniej niż 13 zł za godzinę, sam pracodawca ponosi już różny koszt zatrudnienia pracownika. Jeśli umowa-zlecenie dotyczy studenta, faktycznie 13 zł to ostateczny koszt pracodawcy. Jeśli jednak mamy do czynienia z pracownikiem, który zakończył edukację lub ma więcej niż 26 lat, pełen koszt pracodawcy to 16 zł. Przy zatrudnieniu na 150 godzin w miesiącu to 450 zł różnicy na jednym pracowniku. Do tej pory pracodawcy żonglowali stawką. Studentom proponowano wyższą stawkę na zleceniu, a pozostałym pracownikom niższą, co w efekcie dawało podobne koszty. Pracodawcy nie kryli tego nawet w ofertach pracy. Choć oczywiście nie było to zgodne z prawem. Jak jest po wprowadzeniu minimalnego wynagrodzenia w wysokości 13 zł brutto?

- Wielu z moich klientów, np. sieci handlowe, nie chcą tyle płacić za personel najniższego szczebla. Kobiety, które pracowały po kilka miesięcy w sklepach, zostały zwolnione, a w ich miejsce zatrudniono studentów, którzy są zwyczajnie tańsi. Panie proszą, żebyśmy zatrudnili je za niższą stawkę, ale nie możemy tego zrobić - mówi kierowniczka jednej z agencji pracy, która prosi o anonimowość. - My nie, ale inne agencje zatrudnią je po prostu na dziele, gdzie minimalnej stawki już nie ma - dodaje.
Dlaczego pracownicy nie buntują się przeciwko umowie o dzieło przy pracach, które ewidentnie powinny być wykonywane na podstawie umowy-zlecenia? Bo dla nich samych jest to finansowo opłacalne. Pracownik zatrudniony na umowie o dzieło nie odprowadza składek ZUS, a to oznacza, że więcej pieniędzy zostaje w jego kieszeni. Może jednocześnie zarejestrować się w urzędzie pracy i pobierać wsparcie z MOPS-u, ponieważ jego praca jest nie do wychwycenia, póki w firmie nie pojawi się kontrola. Urząd Pracy współpracuje z ZUS, ale już nie współpracuje z US.

- Od 2015 r. dzięki udostępnieniu danych gromadzonych przez ZUS oraz ich integracji z systemem informatycznym urzędów pracy dokonujemy dodatkowej weryfikacji swoich klientów pod kątem odprowadzanych przez nich składek na ubezpieczenia społeczne. W roku 2016, dzięki wyżej opisanej integracji systemów, z tytułu podjęcia pracy z ewidencji osób bezrobotnych zostało wyłączonych ponad 1300 weryfikowanych osób, z czego 152 posiadały prawo do zasiłku. W przypadku bezprawnego pobierania zasiłku każda z osób została zobligowana do jego zwrotu. Stworzenie w "skarbówkach" podobnego mechanizmu umożliwiłoby urzędom pracy natychmiastową weryfikację klientów pod kątem opłacenia przez nich podatku dochodowego, ale wymagałoby to sporych nakładów finansowych związanych z rozbudową systemów obu instytucji - przyznaje Lidia Metel z Gdańskiego Urzędu Pracy.
Tak jak firmy w ogłoszeniach nie podają już wynagrodzeń niższych od zgodnych z obowiązującymi przepisami, tak instytucje publiczne nie mają problemu z publikowaniem przetargów, w których oczekują od podwykonawców złożenia oferty, która nie wystarczy nawet na zgodne z prawem wynagrodzenia pracowników.

Przykładem może być tu Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku. Pod koniec roku zamieszczono przetarg na dozór oraz ochronę osób i mienia w budynku przy ul. Wyspiańskiego 9a, gdzie między innymi mieści się Centrum Zarządzania Kryzysowego. Jak czytamy z otwarcia ofert kwota, jaką zamierza przeznaczyć zamawiający na sfinansowanie zamówienia wynosi: 517 544,64 zł brutto. Liczba godzin, którą ZDiZ wyliczył przy ochronie na 48 miesięcy wynosi 35 064. Jeśli podzielimy przeznaczoną kwotę przez liczbę godzin i odejmiemy 23-proc. podatek, wychodzi nam 12 zł za godzinę pracy. W kwocie powinno się znaleźć wynagrodzenie pracowników, w tym wypadku powinna być to umowa o pracę, razem z urlopami i wyższą stawką w nocy, a także zysk firmy, nie mówiąc o grupie interwencyjnej. Jak podaje Polski Związek Pracodawców Ochrony, najniższa stawka proponowana przy umowie o pracę powinna wynosić 17,66 zł.

Prawdopodobnie firma od razu zakłada zatrudnienie osób niepełnosprawnych, jednak w tym przypadku nawet dofinansowanie należne przy zatrudnieniu osób z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności nie rozwiązuje sprawy - firma osiągnie zysk dopiero przy zatrudnieniu osób z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności - ale czy wtedy nadal możemy mówić o ochronie?

- Coraz trudniej zdobyć jakikolwiek kontrakt, nie mówiąc już o wygraniu przetargu, jeśli chcemy zatrudniać legalnie ludzi na uczciwych stawkach. Firmy - starając się dać jak najniższą cenę - zatrudniają osoby niepełnosprawne, żeby obniżyć jeszcze koszty, korzystają np. z dodatkowych 600 zł z PFRON przy zatrudnieniu osób upośledzonych lub chorych psychicznie. Nie mam nic przeciwko zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Tylko czy ochrona jest na pewno najlepszym do tego miejscem? Słyszałem już o kilku procesach, gdzie firma zamawiająca chciała sądzić podwykonawcę, bo ochroniarz nie usłyszał alarmu, a jak ma usłyszeć, skoro ma stwierdzoną głuchotę i na to jest orzeczenie o niepełnosprawności? - zastanawia się Mariusz Burdak z Agencji Wena, który walcząc z nadużyciami założył na Facebooku profil Ochrona - oferty składane w Trójmieście.
Kolejnym przykładem instytucji publicznej, która wybrała firmę z przetargu za stawkę niższą niż minimalne wynagrodzenie jest Pomorski Urząd Wojewódzki w Gdańsku, który ogłosił przetarg na usługi społeczne ochrony osób i mienia w swoich obiektach. W wymaganiach zawarł zatrudnienie podwykonawców na podstawie umowy o pracę, a samo zamówienie wyliczył na 69 948 godzin. W przetargu zostały złożone dwie oferty, wygrana na kwotę 954 574,44 zł. To po odjęciu podatku daje nam stawkę 11,10 zł na godzinę. Nawet jeśli firma Alfa Guard Security Sp. z o.o. zamierza prowadzić projekt dla urzędu charytatywnie, nie będzie w stanie w tej stawce legalnie zatrudnić pracowników.

Jak widać minimalne wynagrodzenie, choć w swoim założeniu powinno wspomóc najmniej zarabiających, daje często zupełnie odwrotny efekt. Rynek pracy, który preferuje studentów - tylko dlatego, że są tańsi - i osoby niepełnosprawne w pracach, które raczej sprawności wymagają, to zupełnie niewłaściwy kierunek.

Opinie (459) ponad 10 zablokowanych

  • Większość zapiep**a za minimalną krajową, nie tylko studenci i niepełnosprawni. (46)

    Takie są polskie realia. Wystarczy długo nie mieć pracy, żeby dać się upodlić za minimalną krajową wierząc, że nie jest się nic wartym.

    • 304 21

    • I firmy pomagające optymalizować, jak to się nazywa wpłaty z tyt. PEFRON i ZUS itp (3)

      wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "PFRON CSR Optymalizacja" a tam cała litania. Później wklepać nazwę firmy albo właściciela na mojepanstwo.pl
      I się okazuje że firmy ochroniarskie prowadzą nie tylko ochronę mienia, sprzątanie itp. nawet taksówkami możemy pojeździć z nimi, tylko spółka się inaczej nazywa. A doradca ten sam i w zarządzie zasiada.

      • 27 1

      • Kochani nie wprowadza się zmian kiedy konie galopują w pełnym pędzie. (2)

        Ja jako pracodawca na ten rok mam zaplanowane:kupuje 3 miszkania pod wynajem,wakacje zanzibar,narty x 4,kanada i na koniec roku wyprzedaże nowy jork. Na szczęście lising mi się kończy w przyszłym roku bo nie spiąłbym budżetu. A tu takie zmiany. Za rok to się zgodzę coś można dołożyć do godziny. każdemu się wydaje że tak dawać no. Kochani trzymajcie się wszytkimżyczę suskcesów biznesowych i podróży zycia.
        król

        • 13 19

        • (1)

          Dla Ciebie to "wyśmiew" ale po to się prowadzi biznes zeby zarabiać i żyć, a nie tyrać za grosze (bo Ty wychodzisz o 16 i masz gdzieś co z firmą się dzieje). Jestem pracownikiem i jakoś nie mam fochów, że szef jeździ lepszą furą. Skoro to on na łeb do interesu, a nie ja.

          • 4 3

          • no no

            tylko nie zapomnij że to ty na niego zap....alasz a nie on na ciebie ale od marca ukraina przestanie nam psuć rynek a wtedy będą się prosić o fachowca i przestaną nas okradać

            • 6 5

    • Długo nie mieć pracy... (24)

      Serio? W Trójmieście? A jakie masz kwalifikacje?
      Jeśli słabe, a Polska minimalna nie pasuje to bilet na samolot i leć tam gdzie płacą więcej. Ale trzeba troche odwagi No i choć troche język znac.
      Ponadto albo ktoś tu kłamie albo dzisiaj to nawet kasjerka w Biedronce zarabia wiecej niż ratownik na etacie wiec chyba nie jest tak zle.

      • 21 53

      • jesteś misiu odrealniony albo należysz do klubu januszy biznesu (12)

        szara rzeczywistość jest bardziej brutalna
        znam ludzi z dobrymi kwalifikacjami którzy wysłali 1500 CV maja 10 lat doświadczenia pełene studia plus podyplomówka jezyk ang i co? po macierzyńskim nie mogą znaleźć pracy przez 2-3 lata a jeśli już sie coś trafi to... za 1600 zł netto wyżyjesz za to?
        tak w Gdańsku sytuacja nasz rodzima
        teraz rynek pracy psują jeszcze ukraincy których masowo zatrudniają na niższych szczeblach w kawiarniach itp

        • 64 14

        • to ty Kinia znasz nieudolnych ludzi, tych którym odpowiada Polska rzeczywistość.

          • 6 15

        • co to za kwalifikacje? (1)

          zdana matura juz nie jest zadna kwalifikacja.

          • 8 16

          • Kto pisze o maturze jako kwalifikacjach betonie ty???

            "10 lat doświadczenia pełene studia plus podyplomówka jezyk ang."

            Czytać ze zrozumieniem się naucz, potem zdaj maturę (choć wątpię) i dopiero pouczaj innych.

            • 19 8

        • Kinia daj spokoj (5)

          Bajki opowiadasz. W LIDLu po 3 latach 3tys....to jakie "kwalifikacje" ma ta mistrzyni ze pracy "nie moze" znaleźć.
          A moze tak firmę założyć? Poszukać w kraju, pojeździć itd...
          Zreszta co ja bede betonom tłumaczył.

          • 11 16

          • Uhm, taaa. Bajki to nie nam. Niedawno słyszałam rozmowę kasjerek w Almie. 1380 netto. Pełen etat (podpytałam, bo nie dowierzałam).

            • 12 6

          • gdzie ty masz takiego Lidla??? po 1850, 2000 netto maja dziewczyny na kasie (2)

            • 6 4

            • 2 tys. netto to 3 tys. brutto (1)

              Całkiem niezle za prace nie wymagająca kwalifikacji. No moze poza podstawowymi działaniami matematycznymi plus umiejetność czytania. Wam sie w głowach poprzewracało!!!
              Liczycie ze w kraju w którym lekarz na stażu zarabia 1400zl na rękę kasjerka bedzie zarabiać...No wlasnie...ile???

              • 9 11

              • 7 Funtów, obojętnie gdzie, pewien rozwinięty cywilizowany kraj

                • 3 1

          • sledziuchy

            wracaj do scieku rybia glowo :)

            • 2 5

        • (1)

          Nie każdy socjolog musi mieć od razu pracę

          • 15 1

          • Szczególnie "w zawodzie"

            • 9 0

        • Kto jest odrealniony?

          Polecam zostać zwykłym kierowcą ciężarówki. Jeżdżąc po kraju, weekendy w domu. Na rękę około 6.000zł.

          • 3 4

      • Ale co, ty będziesz oceniać moje kwalifikacje? (7)

        Powiem ci tylko tyle, że znam ludzi z wyższymi od moich (a debilem bez szkoły nie jestem) którzy musieli wyjechać z kraju, bo dla nich pracy nie było. Więc nie pieprz mi tu o kwalifikacjach i Trójmieście, bo Trójmiasto to taki większy Półwysep Helski: dzieje się w wakacje, a reszta roku to zimowanie od do, bez zakładów pracy, za to z kolejnymi hipermarketami i centrami handlowymi i pracą za 2500 brutto.

        • 31 10

        • tak jest.! :)

          • 6 3

        • szukalem kogos z uprawnieniami budowlanymi, aby zrobil mi projekt (prosty) (4)

          byl z tym problem. Szukalem dobrego mechanika (nie musial byc tani) - problem, sami zlodzieje, albo nieroby.

          Chcialem sie ostrzyc. Zwykle strzyzenie 15 minut. Bardzo prosta sprawa, bez udziwnien. Nie dalo rady - wszyscy fryzjerzy zajeci i trzeba sie bylo umowic na wizyte (!!!)

          O znalezeniu dobrego fachowca do remontu juz nie wspomne.

          No i tak sobie wtedy mysle - gdzie do cholery to bezrobocie. Gdzie ci wykwalifikowani ludzie. Chce zatrudnic i uczciwie zaplacic za uczciwa prace. I duda. Ni da sie, bo albo tlumok, albo oszust.

          Ale fora pelne wylewanych lez o tym, ze nie ma pracy. A to ci paradoks.

          • 30 10

          • Wytłumaczę ci to, bo to bardzo proste. (3)

            Zostały same nieroby za najniższe krajowe, bo kto mógł i sie cenił wyjechał z kraju.
            Zostali nieudacznicy oraz ci, którzy nie moga wyjechać z różnych powodów: chore dziecko, starzy rodzice itp.

            • 16 12

            • No ale u góry asy ci tłumacza

              Mistrzowie i mistrzynie swiata z 5 językami i kwalifikacjami, 30 fakultetów itd...2-3 lata pracy szukają!!!
              Hehe...

              • 12 6

            • Zdziwił byś się jaka elyyta wyjechała.... (1)

              i co robi w UK lub nie jednym z krajów UE.....

              • 22 1

              • Polak w UK

                Z checia odpowiem. Jestem po studiach humanistycznych plus mam dobre hobby ktore przerodzilo sie w zawod techniczny. W Polsce w biurze 2tys przy przewracaniu dokumentow i wstukiwaniu danych jak malpa do kompa. Praca w ubezpieczeniowej dumie Sopotu. Potem praca wykorzystujaca moje hobby. Fizyczna, wiecznie brudne lapy. Odpowiedzialnosc zeby cos nie odpadlo, 3-3.5 tys. Przy dwojce dzieci to naprawde malo. Stan na dzisiaj: praca wykorzystujaca moje hobby, sam dla siebie jestem szefem w UK. Dzisiaj 300f, wczoraj 270f. Naprawde nie chce mi sie nawet robic dnia wolnego. Mase Polakow ma tutaj firmy i radza sobie doskonale. Brak stechlego od jadu powietrza bezcenne.

                • 15 0

        • Kwalifikacje to nie studia z archeologii

          Polecam uczyć się czegoś praktycznego. Może się przydać w życiu.

          • 3 0

      • Jesteś taki pewny siebie (2)

        zwolnienie grupowe- mężczyzna l. 54, nie pijący, dobrze zarabiał ( technik instalator dla niszowej gałęzi usług),
        nikt go nie zatrudni bez znajomości, chyba, że na umowę zlecenie czy o dzieło z za psi grosz, ale raczej też nie,
        patrząc na pesel pracodawcy mei chcą rozmawiać,
        pozostaje iść do ochrony - też za psi grosz.

        • 17 2

        • (1)

          To niech się zgłosi do mnie. To nie wiek, tylko brak kwalifikacji albo pijaństwo. Niech się zgłosi do jakiegokolwiek pośrednictwa pracy (byle nie do urzędu pracy). Jak nie ściemnia to pracę dostanie w kilka dni i nie na żadne zlecenie.

          • 3 6

          • proponujesz żeby ktoś sam bez przymusu zgłosił się do agencji pracy niewolniczej?

            na serio masz w ogóle świadomość jak kantują ludzi takie agencje pracy?
            wiesz że leasingują swoich niewolników?

            • 2 1

    • polskie realia są takie, że pracodawcy zachowują się jak sułtani biznesu, im się wydaje, że łaskę robią (6)

      jak mają człowiekowi zapłacić porządne pieniądze za pracę
      Wyszło to dziadostwo z czworaków, pozaciągało kredyty, nabrało leasingów i frajerów do pracy najchętniej za miskę kaszy by zatrudnili - bo jeden z drugim wielki biznes prowadzi czyli wątpliwe dziadostwo by fakturkami pomielić, tu oszukać tam oskubać, na czas pensji nie wypłacać i stękać jakie to ma koszta wielkie, jak to państwo go ciśnie, ludzie nie chcą za półdarmo pracować, no straszne panie straszne !

      • 42 9

      • skoro tacy dziadowscy ci przedsiebiorcy i tak kosza kase (5)

        i dokladnie wiesz, jak to robia, czemu sam nie zalozysz biznesu i nie pokazesz, ze mozna inaczej. Lepiej i uczciwiej.

        ?

        • 17 19

        • "Uwielbiam" ten pseudo argument. (3)

          Każdy Janusz biznesu go przedstawia.

          • 19 15

          • Dokładnie, dali by sobie już na luz z tym głupim argumentem. (2)

            Może po prostu nie każdy chce mieć własną firmę, a zwyczajnie zarobić pieniądze, żeby móc godnie żyć jak człowiek.

            • 9 4

            • (1)

              W głowach się poprzewracało. Kiedyś jak pola nie zaorałeś, jak nie zasiałeś, jak nie sprzedałeś tego co urosło to nic nie miałeś, a rodzinę trzeba było wykarmić. Teraz chcesz przyjść do pracy na kilka godzin i mieć wszystko w d... i jeszcze "godnie" zarabiać. Zapracuj sobie to będziesz "godnie" zarabiał.

              • 7 10

              • Kiedyś po polach biegały mamuty.

                Co ma piernik do wiatraka. Nie chodzi o to żeby dostawać bajońskie sumy za wykonaną pracę. Mowa tutaj o normalnej pracy za sensowne pieniądze, tak jak jest w cywilizowanych krajach. Ale ty to pewnie kolejny pseudo przedsiębiorca, który by najchętniej zatrudniał ludzi za miskę ryżu, więc nigdy tego nie zrozumiesz.

                • 1 0

        • Skoro nie jestem w stanie płacić nawet płacy minimalnej dla swoich pracowników

          a to są przecież grosze, to się nie zabieram za prowadzenie firmy, bo najwidoczniej jestem w tym słaby i idę na etat. Proste.

          • 7 0

    • (8)

      Trzeba było się szukać swojej niszy zawodowej gdzie są normalne zarobki. Było się uczyć lub szukać kursów zawodowych, żeby zarabiać te minimalnie 3000 miesięcznie. No ale do tego trzeba mieć łeb na karku i kombinować, a nie czekać aż ktoś załatwi. A to że studenci zarabiają gorzej to raczej nie duży problem, no chyba, że studiowali po to by pracować np jako kelner! No ale to patologia pokroju po co marnować czas na naukę, jak nie wiążesz z tym przyszłości.

      • 11 15

      • Ale pier...olisz! (5)

        Nie mogłam znaleźć pracy, zmieniłam zawód, znalazłam niszę. Przez lata moja nisza przestała nią być, pozamykano wiele firm z mojej branży, na wolne miejsca weszli studenci i inwalidzi, a nawet frajerzy za darmo, żeby tylko być "kimś" i do widzenia.
        Jestem specjalistą po 40.tce, ile jeszcze razy mam szukac niszy i zmieniac zawód?

        Daruj sobie te kłamstwa i łatwe ocenianie ludzi pt.: "Było się uczyć lub szukać kursów zawodowych, żeby zarabiać te minimalnie 3000 miesięcznie. No ale do tego trzeba mieć łeb na karku i kombinować, a nie czekać aż ktoś załatwi."

        Może tobie ktoś coś załatwia, stąd ta frustracja.

        • 26 6

        • zgadzam się w 100%, studia, 2 języki, 5 podyplomówek i 42 lata.... (1)

          nic nie znalazłam przez ostatni rok niz pokojówka za 9zł netto za pokój, max to 2300zł przy pracy po 10h dziennie przez 6 dni w tyg, pokoje to jedno ale za darmo pierzemy na kolanach wykładziny, szorujemy ściany, liczymy posciel....za to nie płacą, ale jak nie zrobisz to na twoje miejsce sa kolejne.....

          • 5 2

          • ???

            a jakie studia? jaki zawod? jakie podyplomowki? bo jesli wyzsza szkola gotowania na gazie to sorry kolejne 10 podyplomowek nie pomoze.
            a wystarczy byc ksiegowa ale dobra to i o 10 000 mozna pomyslec.

            • 4 0

        • rtv (2)

          kiedys bylem specjalista od napraw magnetowidow szlo niezle w krotkim czasie nawet postawilem dom za gotowke zero kredytu. ale czasy sie zmienily moj zawod stal sie zbedny. trzeba bylo cos nowego i tak co okolo 10 lat zmiana.
          takie czasy jak sie nie dostosujesz to trafiasz na wysypisko.
          i do kogo miec pretensje? swiat pedzi jak szalony bo wszyscy tego chca.

          • 4 1

          • Co ty tu wypisujesz...

            Przecież studia...fakultety mają i języki...i 2-3 lata pracy nie moga znaleźć

            • 3 0

          • Ze wszystkim się z Tobą zgadzam oprócz jednego: świąt pędzi jak szalony bo wszyscy tego chcą. Czy aby na pewno wszyscy?

            • 1 0

      • .

        • 5 0

      • Dobrze napisałes ze trzeba w tym pieprzonym kraju kombinowac bo uczciwie to tu nie zarobisz! Kombinować czyli cwaniakowac i oszukiwac!!!

        • 8 3

    • Lunp fuks , zaspa

      Przymorze obrońców Wrzeszcz i dalsze te sklepy w tej firmie mają kobiety zatrudnione na lewo od początku wrazie kontroli umowy gotowe na zapleczu do podpisania za 6 zł h koleżanka pracowała tam i mówiła jak tam oszukują i jaki oszust to .w.w . Wystarczy popatrzeć przez kilka dni jacy pracownicy chodzą do pracy tam a potem wejść i sprawdzić umowy , pracuje tam jakieś 100 osób a parę kasowych na umowę one kierują całym ruchem gość z Anglii do wielkich magazynów przywozi ciuchy pod Bydgoszczą tam z 50 osób bez umów , i śmieją się w twarz wykorzystując dziewczyny .

      • 2 1

  • mój szef zapowiedział, że na papierze będzie 13 zł ale będzie wykazywał połowę godzin (29)

    do ręki będzie nam dawał 8 zł/h. umowa zlecenie bez zusu, bo studiujemy. Pytałam czy rzeczywisty czas pracy razy 8 zł będzie na papierze, to odpowiedział, ze chyba mnie poj.....ało.
    Inspekcja pracy z Gdańska rozłożyła ręce:(((

    • 243 7

    • (4)

      Inspekcja pracy nie zajmuje się zleceniami.

      • 29 7

      • dlaczego? to przecież praca... (2)

        • 35 14

        • (1)

          Inspekcja pracy zajmuje się umowami o pracę, które są oparte na kodeksie pracy, umowy cywilne są oparte o kodeks cywilny. Jak masz kłopoty na zleceniu to idziesz do sądu, wydziału cywilnego.

          • 42 8

          • i to jest właśnie patologia. umowa zlecenie to też często forma pracy.

            • 11 3

      • o ile faktycznie jest to zlecenie a nie umowa o pracę

        to że papierek nazywa się "umowa zlecenie" nic nie znaczy - liczy się to co i jak faktycznie wykonujesz

        ale PIP i tak ma cię w PIPie, bo jest ich zwyczajnie za mało, a państwo i samorządy co roku obcinają im budżety...

        • 0 0

    • (1)

      Zmień jak najszybciej szefa.Najlatwiej szuka się pracy jak się już pracuje ;)

      • 59 3

      • Raczej bez problemu znajdziesz pracę za 13 zł/brutto. Olej tę robotę.

        • 34 3

    • (3)

      Magda. Przede wszystkim, jeśli pracujesz w tej kawiarni przez określoną ilość godzin w czasie narzuconym przez zleceniodawcę oraz wykonujesz obowiązki pod kierownictwem zleceniodawcy, to jest to umowa o pracę a nie zlecenie.
      Masz prawo zgłosić skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, która po przeprowadzeniu kontroli zweryfikuje zasadność zawarcia umowy cywilnoprawnej lub złożyć powództwo do sądu celem ustalenia istnienia stosunku prawnego. Na umowie zleceniu nie ma konieczności wykonywania pracy w miejscu wskazanym przez zleceniodawcę i przede wszystkim Ty decydujesz, w jakich godzinach pracujesz. Jeśli masz ochotę, może zlecenie w określonych dniach wykonywać ktoś za Ciebie. Proponuję na początek jutro np. wysłać do kawiarni ciocię, babcię czy koleżankę, mina pracodawcy bezcenna.

      • 58 2

      • jest grafik i stałe godziny pracy. Byłam w Inspekcji ale oni nie chcą interweniować. może znajomości? (2)

        • 39 2

        • To idz do sądu

          Wygrana jak w banku.
          Każdy prawnik weźmie takiego pewniaka, bo koszty opłaci pozwany (pracodawca). Tylko dobrze udokumentuj...chodzi o grafik, czas pracy...pomysł z ciocią nienajgorszy :) oczywiscie nie przejdzie, ale dla sądu bedzie dowodem ze to de facto umowa o prace.

          • 40 1

        • bo im się zwyczajnie nie chce :)

          ot co

          • 0 0

    • (9)

      Nigdy moja noga w tym syfiastym mont blanc nie postanie. Cwaniak szef kiwa ludzi bo musi miec 10tysi co miesiac na reke. Niech bankrutuje gnojek jeden

      • 46 4

      • (7)

        Rozumiem, że Ty prowadziłbyś firmę za darmo? Albo za 2000 zł? Prowadzenie firmy to dosłownie praca na 24h na dobę. Nie jest to tylko "siedzenie za biurkiem, albo rozbijanie się autem", jak to niektórzy myślą...

        • 8 51

        • (5)

          I dlatego janusze biznesu, rozbijają się co roku nową furą, a ich pracowników nie stać, na podstawowe potrzeby życiowe? Skoro, tak ciężko prowadzić biznes, niech idą do im podobnych na etat... Wtedy pogadamy :)

          • 45 5

          • (3)

            ktoś założył firmę, prawdopodobnie wziął na to kredyt, pracuje praktycznie 24h na dobę, musi pilnować wszystkiego od ZUS, przez US po pracowników, zamawiać towar, utrzymywać relację z klientami... To wierzchołek góry lodowej. Tak prowadzenie własnej firmy to ciężka praca, dlatego nie dziwię się, że jest to opłacalne i właściciel chce mieć z tego jak najwięcej. On pracuje cały czas, a zwykły pracownik przychodzi na 8h i do domu.

            • 14 41

            • niech rzuci tą ciezka robote w diabły

              i do łopaty za 8zł, zrozumiesz lebiego o co tymn wszystkim tutaj chodzi

              • 33 5

            • Sorry, ale bez swoich niewolnikow-pracownikow nie mialby nic.

              dlatego powinien sie uczciwie dzielic zyskami.

              a jesli to pracuj za wszystkich sam.

              • 28 5

            • i to go upoważnia do łamania prawa?

              • 6 0

          • to zostań łajzo januszem biznesu

            • 10 11

        • Jak nie masz kasy na godziwą zapłatę pracownikowi

          to tyraj sam.
          Prowadzenie biznesu nie oznacza leżenia do góry wentylem, gdy pracownicy na ciebie robią za grosze.

          • 32 6

      • na zachodzie jest solidarność konsumencka, szkoda, że u nas to nie funkcjonuje.

        we Francji takie lokaliki jak zatoka świń(sztuki) czy mont blanc byłby skazane na upadek!

        • 29 1

    • Magdo (2)

      jeżeli Tobie to nie przeszkadza to rób tak dalej

      To Twój wybór i nie narzekaj na forach

      Ty 8 PLN/godz., a Twój szef nowe auto

      • 30 3

      • jestem studentką, rozglądam się ale wielu pracodawców tak postepuje. (1)

        mam zmieniać złe na gorsze?

        • 14 1

        • z jakim podejściem to daleko nie zajedziesz

          ale może i dobrze, mniejsza konkurencja...

          • 10 2

    • bieżcie dalej paragony i rejestrujcie się w loteriach to będziecie karmić urzednikó na etatach (1)

      a wam nic w kieszeni nie zostanie - Lubisz wspierać posłów co zarabiają po 15000zł to bierz paragon będą mieli więcej na swoje wydatki -

      • 5 2

      • kliencie! nie bierz paraonu! sprzedawca nie lubi odpowiadać z rękojmi i gwarancji!

        • 0 0

    • Tam

      W sklepach lumex fuks Zaspa, Wrzeszcz, obrońców , jakie walki walą około 100 pracowników bez umów firma w Bydgoszczy tam 50 osób na sortowni bo gość z Anglii ciągu wozi wszyscy za 6 zł z pod stołu tylko kasowe mają umów i one są na czole sklepu a jak kontrola na zapleczu umowy gotowe do podpisania , a wystarczy parę dni postać pod sklepem zobaczyć kto chodzi , i po paru dniach zobaczyć datę umowy he pisze tu bo znajoma tam oszukana była i jej koleżanki .

      • 0 2

    • POWSZECHNY PROBLEM: Omijanie obowiązku płacenia stawki minimalnej (1)

      Pisanie w umowie, że czas pracy był krótszy, to częsta praktyka nieuczciwych zleceniodawców, by nie płacić stawki nawet minimalnej. Ale jak to kontrolować? Inny sposób to płacenie do ręki mniej niż w umowie. Osoby bez pracy często muszą się na to godzić albo rezygnują i trafiają do kolejnego cwanego przedsiębiorcy.

      • 0 0

      • Omijanie przepisów płacenia minimalnego wynagrodzenia

        Dotyczy to także absolwentów szkół wyższych, ludzi po studiach... Chyba nie da się skontrolować.

        • 0 0

  • (9)

    Najprościej tego biedaka upodlic
    Pracodawcy myślą tylko o sobie
    Tak naprawdę co to jest 13 zł brutto (upodlenie człowieka przez czlowieka)

    • 164 17

    • (1)

      kazdy mysli o sobie - przeciez pracownik nie zastanawia sie (najczesciej) jak tu zrobic pracodawcy dobrze. Konflikt jest w systemie prawnym, "patologiczne prawo rodzi patologiczne rozwiazania". Co tu sie dziwic ze pracodawca kombinuje bo prawo (idac na skroty) nakazuje mu dokladac z wlasnej kieszeni. Pracodawca tez pracuje zeby zarobic.

      • 9 13

      • Patologia jest nie tylko w prawie

        ale i w państwowych urzędach. Skoro jest ustalona minimalna stawka godzinowa to jak to się dzieje, że urząd państwowy w ogóle tego nie uwzględnia przy organizowaniu przetargów??? Przecież to jest jawne łamanie prawa. Jeżeli cena usługi w przetargu jest tak a nie inaczej ustalona to starający się o kontrakt przedsiębiorca żeby przetrwać na takim rynku nie ma innej możliwości jak samemu także złamać prawo.

        • 15 1

    • załóż działalność (5)

      To może zamiast narzekać sam załóż działalność
      i płać sobie i pracownikom ile zechcesz. Zobaczymy
      czy zarobisz na to w tym pięknym kraju przy tych podatkach itp.

      • 13 13

      • (3)

        To czemu jeden z drugim nie zamknie działalności jak mu ciężko? Niech idzie na etat. Wysokie koszta pracy? A nie słyszałem żeby pracodawcy walczyli z jakimkolwiek rządem o ich obniżenie. Pewnie pracownik powinien za nich pojechać pod sejm na bezpłatnym urlopie...

        • 23 6

        • Jesteś wyrocznią? (2)

          Skoro TY nie słyszałeś to znaczy, że takich protestów nie było. Jak pamiętam to o tych wysokich kosztach pracy mówi się latami a każdy kolejny rząd obiecywał poprawę po czym zawsze kończyło się tak samo. Jakby pracodawcy tylko protestowali i czekali to biznes w Polsce by leżał. Za oszustwami nie jestem ale rozumiem tych przedsiębiorców, którzy szukają luk w prawie aby jak najwięcej "zaoszczędzić".

          • 6 2

          • (1)

            Pracodawca zawsze moze przeniesc sie do Niemiec, albo Ukraine jak mu biznes w Polsce nie idzie.

            • 3 3

            • No ale powiedz mi dlaczego

              to w naszym kraju nie może być tak, że nie tylko chciałoby się tu prowadzić biznes ale i żeby z zagranicy przyciągać zainteresowanych? Czemu w tych urzędniczych łbach istnieje jedyna forma "zarabiania" przez państwo czyli wysokie podatki? Lepiej jest ściągnąć wysoki podatek od jednej osoby czy trochę mniejszy od dziesięciu?

              • 1 0

      • Jak Cię nie stać..

        Jak Cię nie stać płacić składek od umowy o pracę za pracownika to nie otwieraj firmy, albo nie zatrudniaj ludzi tylko sam tyraj w swojej pseudo firmie, najłatwiej dorabiać się na pracowniku, nie płacąc żadnych składek za niego!? Prawda?

        • 4 1

    • to załóż cepie firme i zatrudnij pracowników na wysokie stawki opłać zusy i wróć tutaj

      • 1 3

  • Z paroletnim doświadczeniem w obsłudze klienta poszedłem na rozmowę do prężnego call center... (22)

    Zaproponowana stawka- 9zł z kawałkiem. ;)
    No chyba że bym był studentem, to wtedy 11( bo mają ulgę na podatku)
    Opłaty miesięczne - mieszkanie 1300 zł, do tego ubezpieczenia, bilet, czynsz..

    Czy tacy "biznesmani" k.. nie rozumieją, że jak tak będzie to młodzi posp.. z tąd?

    • 186 12

    • (6)

      Nikt Cię nie zmusza do przyjmowania oferty pracy, która Ci nie odpowiada...

      • 14 61

      • A gdzie on napisał, że przyjął tę ofertę?? Pokaż. (3)

        • 48 1

        • No ktoś przyjmuje skoro takie proponuja (2)

          • 6 15

          • No chyba nie, skoro szuka...? (1)

            • 11 4

            • Znajdzie

              • 3 2

      • (1)

        Kolego jeśli nie będziesz opisywał, narzekał to znaczy, że dajesz pracodawcy pełną władzę.

        • 10 1

        • netto, w artykule jest mowa o brutto ;)

          • 5 0

    • skoro Ty nie rozumiesz, że przyczyną są nadmierne obciążenia fiskalne nakładane przez państwo (1)

      To może biznesmeni też nie rozumieją tego szczęścia, że mają okazję tyle kasy z Twojego wynagrodzenia oddawać państwu.Oczywiście możesz oczekiwać, żę każdy pracodawca z uśmiechem na ustach wyciągnie kilkaset złotych więcej na pracownika, z czego pracownik dostanie jakieś 60% ale chyba te oczekiwania są nietrafione a biznesmeni w większości przypadków umieją kalkulować i dbają o swój interes - w przeciwnym wypadku mogliby być urzędnikami gdzie takie rzeczy się nie liczą.

      • 9 25

      • przy dwukrotnie wyższych kosztach w EU byznesmeni mogą płacić więcej, a produkty być tańsze

        JaK tO sIę DzIeJe??!?!?1?!

        • 0 0

    • Piszesz "z tąd" zamiast "stąd" i oczekujesz dobrze płatnej pracy? Przecież ty idiota jesteś.

      • 29 13

    • (8)

      Nie biznesmeni są winni, ale wysokie podatki i koszty pracy

      • 9 10

      • bzdura, obciazenia są przenoszone na klienta (7)

        biznesmen ma czysty zysk

        • 5 6

        • Nic tylko zostać biznesmenem (5)

          Dlaczego dalej jesteś pracownikiem?

          Poza tym po to się zakłada biznes żeby mieć zysk. Jak idziesz do pracy to chyba nie oczekujesz, że będziesz dopłacał do swojego etatu.

          • 11 2

          • nie po to są podatki, koszty pracy żeby za wszystko płacił klient albo pracownik (2)

            tak, biznes to trudny chleb, zwłaszcza gdy polega na wymyślaniu nowych "technologii" szwabienia fiskusa i pracownika w celu osiągnięcia odpowiedniego zysku
            skoro biznes nie jest w stanie zarobić na siebie po prostu sprzedając produkt a jedynie szwabiąc fiskusa i pracownika tzn. że jest na rynku zbędny

            • 4 7

            • Oczywiście świat jest czarno-biały (1)

              i wszyscy pracownicy to wzorowi i uczciwi obywatele a przedsiębiorcy to świnie i kombinatorzy jadący na ich grzbiecie.

              • 2 0

              • myślę, że pracownicy po prostu duzo się nauczyli od przedsiebiorców i polityków

                • 1 0

          • etat do którego trzeba dopłacać trzeba rzucić (1)

            a biznes do którego trzeba dopłacać trzeba zamknąć, a nie kombinować na cudzym grzbiecie

            • 4 4

            • No tak, skoro państwowy urząd

              oczekuje wykonania kontraktu po stawce niezgodnej z prawem to wszystkie firmy powinny się zamknąć bo przecież żadna tego nie będzie w stanie wykonać nie omijając prawa. Nie będzie kombinowania na cudzym grzbiecie a tylko kolejka po zasiłki.

              • 2 0

        • Ale klient nie jeleń i oczekuje, że będzie mieć taniej. Zobacz chociażby handel- małe sklepy muszą konkurować ceną z molochami typu biedronka, które dzięki dużym ilościom mogą dyktować warunki producentom, więc oferują niższe ceny, a każdy patrzy, żeby kupić taniej.

          • 3 0

    • rozumieja. dla nich jestes produktem, wybieraja najtzanszy bo jest duzy wybor, tyle. nie obchodzi go czy ktos wyjedzie.

      • 6 0

    • nie z tąd..a stąd ... ; )

      j/w

      • 0 0

    • heh

      rozumieja, ale maja to gleboko w d...

      • 0 0

  • 1 za 2 (3)

    To teraz jeden pracownik będzie pracował za dwóch za niewiele większą stawkę...
    Niech rząd przestanie się w końcu wtrącać do gospodarki!

    • 74 38

    • Tak jest, jaśnie panie. (2)

      Nie wtrącać się do gospodarki. Nam niewolników trzeba...

      • 8 2

      • (1)

        Bez przesady... Jest kodeks pracy, są sądy.
        I tak rynek dyktuje ceny.

        • 3 2

        • sr*tatata - sądy nie istnieją, a inspektorów pracy praktycznie ma

          to nie Francja elegancja, że trzeba się bać inspekcji pracy...

          • 0 0

  • Działalność gospodarcza (5)

    Teraz ochroniarzy wysyłają na własną działalność gospodarczą i karzą im wystawiać faktury na 2500zł Taka osoba odprowadza składki mały lub duży zus i zostaje jej 1500zł

    Kombinują jak się da.

    • 93 8

    • Kazać - każą. Karać - karzą. (1)

      22 nieuków już dało Ci łapkę w górę.

      • 20 6

      • ale oni ich wlasnie karaja tym wystawianiem faktur... ;-)

        • 9 0

    • Pojawiła się jeszcze jedna metoda omijania stawki 13 PLN/h.Mianowicie potrąca się pracownikowi koszt wypożyczenia umundurowania,które należy do pracodawcy,za powyższe wypożyczenie liczy się 7PLN/h,więc za pracę płaci się 6 PLN.Proste.

      • 12 1

    • taaa a Zenek ochroniarz raz w miesiącu fakturę na swoją pensję wystawi a żeby mógł to zrobić

      musi zarejestrować działalność a jego dotychczasowy pracodawca weźmie od niego fakturę i sobie wrzuci w koszta swojej spółki z o.o. i tak od każdego ochroniarza
      co za jakiś bezsens dla tych pracowników ochrony
      walą ich jak chcą a ci się na to godzą
      to jakaś patologia
      i tak chłopina będzie od tej jednej faktury w miesiącu musiał prowadzić jakąś mini księgowość przy czym spółka ochroniarska na tym zyska a facet oprócz odwalenia 380 godzin w miesiącu będzie mógł powiedzieć panu Wieśkowi z innej ochrony, że też jest teraz byznesmenem i ma firmę

      • 10 0

    • ?!

      KaŻą.

      • 0 0

  • (7)

    Płaca minimalna to zło w najczystszej postaci.
    Pięknie Nam rząd gospodarkę rujnuje...

    • 67 82

    • Myślisz że Niemcy, Holandia, Anglia nie ma płacy minimalnej?
      W USA nie ma płacy minimalnej i stawki są dużo wyższe niż rządowi ustalane stawki minimalne.
      Okazałoby się ze w Polsce płace się rynkowo zrownaly by się z zachodnimi i co wtedy?

      • 12 2

    • W j. polskim nie piszemy zaimków "nam" dużą literą. (1)

      • 4 2

      • W j. polskim nie piszemy "dużą literą", a ew. wielką!

        • 7 2

    • zgodnie z planem!

      Zgodnie z oczekiwaniami pensja minimalna wynosiła z rynku osób których praca nie jest tyle warta.

      • 2 1

    • Minimalna ma same wady a żadnych zalet (1)

      Wady:
      - obciążenie administracyjne
      - wypchnięcie na margines społeczny ludzi, których kwalifikacje są poniżej minimalnej
      - bezsensowność (nawet jakby wszyscy podnieśli płace to i tak o tyle samo wzrosłyby ceny wyrobów/usług, bo pieniądz to tylko środek wymiany, nie możemy zarobić więcej niż wytworzyliśmy)
      Zalet tego komuno-nazi rozwiązania nie widzę żadnego.

      • 7 7

      • bingo

        tylko jak to ludziom wytlumaczyc
        to tak jak bilet do kina jesli cena biletu bedzie nie mniej niz 100 zl to polowa chetnych nie obejrzy filmu i juz ale gdyby ten film byl tez w lichym kinie na gorszej kopi ale np za 10 zl to ci slabsi tez by zobaczyli

        • 0 1

    • placa minimalna

      jak byly stawki po 4 zl to nikt nic nie mowil jak slysze ze rzad gospodarke rujnuje to ja taka wypowiedz nazywam prostacka , sami przyzwyczajacie pracodawcow do oszutwa bo sie godzicie na takie stawki troche wysilku i poszukac uczciwego pracodawce a oszustow zglaszac do PIP, I NIE NARZEKAC NA RZAD

      • 0 0

  • My (107)

    Zamknelismy 2 z 6 sklepow bo wychodzily ledwo na zero a dlaczego mamy doplacac do interesu skoro pis dal 13 brutto. Dopoki sklep nie przynosil strat to trzymalismy ze wzgledu na personel - teraz niestety zamiast zaoferowac 6 etatow w ktorych z systemem prowizyjnym pracownik zarabial 1700 zrezygnowalismy i 6 osob zostalo bez pracy. Reszta bedzie miala troche lepiej ale koszt pracodawcy wzrosl zdecydowanie.
    Oczywiscie zaraz pojawia sie komentarze ze to glodowa stawka 1700 ale dlaczego mam z wlasnej kieszeni doplacac do interesu - stac mnie bylo na tyle. Jesli juz ma byc sprawiedliwie to uwazamze stawka minimalna powinna byc ustalana od zyskow danej firmy.
    Zeby nie bylo w lepszych sklepach zarabia sie i dwukrotnie lepiej niz w tych wychodzacych na zero.

    A najbardziej boli fakt ze jako pracodawca chcialbym dac wszystkim kwote brutto aby sami oddali haracz do panstwa i zobaczyli tak na prawde ile jest warta ich praca gdyby nie stalo nade mna panstwo.

    • 154 97

    • (5)

      Zaraz Cię robole zjedzą na śniadanie. Szkoda, że ludzie nie rozumieją, że płaca minimalna i minimalna stawka godzinowa szkodzą wszystkim dookoła. Od pracowników, przez przedsiębiorców po klientów. Ważne, że liczba na koncie w banku, czy w portfelu jest wyższa, nie ważne, że mogą za taką sumkę kupić tyle samo (czasem i mniej), co dwa lata temu za niższą sumkę.
      Niech PiS wprowadzi płacę minimalną na poziomie miliona złotych, wszyscy będą zadowoleni, bo milionerów w kraju przybędzie.

      • 33 29

      • (2)

        Dobrze że w Bangladeszu czy Kambodży nie ma takuego wstrętnego państwa, ktore zbiera haracz od ludzi i ustala minimalne wynagrodzenia. Dzięki temu ludziom żyje się dostatnio, bo umówili się z pracodawcami na godną stawkę i nikt nie obciąża ich chorymi podatkami.
        Te rudery walące się na głowe które zabiły setki ludz, pracujący po 12 godzin za jedzenie, te 10 letnie dzieciaki pracujące w kamieniołomach czy fabrykach które straciły już połowę palców. To wszystko to zasługa braku państwa, braku prawa, braku kontroli. Poprostu pracownik kontra pracodawca.

        • 28 15

        • Ignorancja (1)

          Kambodża. Kraj, w którym Czerwoni Khmerowie czyli ultra narodowościowi komuniści pod wodzą pol pota wybili prawie 1/4 populacji (głównie inteligencję). Z ich rąk i z przyczyn gospodarczych zginęło prawie 2 mln ludzi z 7 mln kraju (przed 1975). Wiele jej terenów jest jeszcze zaminowana. Jak ewakuowali Phnom Penh to patrzyli ludziom czy mają ręce robotnika. Tylko tacy nie byli eksterminowani. Powstawały pola śmierci, gdzie zabijano łopatką wojskową przez dekapitację by oszczędzać amunicję. Kambodżę zamieniono w obóz robotniczy i spełniono chore wyobrażenia dyktatora. Jak można sytuację tego biednego kraju azjatyckiego przekładać na rozwijające się państwo w Europie stosując tak wyizolowaną analogię? Khmerowie wiedzą co to kontrola równie dobrze jak u nas ofiary obozów.

          • 18 6

          • jeszcze o Bangladeszu napisz?

            co brak argumentów?
            tam zuych komuchuff śniących ci się po nocach nie było, za to mnóstwo wspaniałych kapitalistów ze szkoły Balcerowicza i Miltona...

            • 2 0

      • (1)

        W PL jest niskie bezrobocie i niska inflacja, więc Twoja teoria nijak ma się do rzeczywistości. Jakby płaca minimalna wynosiła 5zł to kolejne 3mln Polaków wyjechałoby zagranicę, a w ich miejsce przyjechałoby 3mln imigrantów. Pewnie byłoby to zgodne z planem PO, ale na szczęście już ich nie ma.

        • 22 16

        • PiS=komuniści

          Wam się marzy Kambodża w Polsce na czele z komunistycznymi kolesiami Kaczyńskiego. Polska się rozwija może nie tak jakbyśmy chcieli ale na tle innych krajów (na tym samy poziomie rozwoju) całkiem nieźle. W żadnym kraju jeśli nie zadbasz o siebie i swoją edukację spokojnie żyć nie będziesz. Nie znam nikogo kto pracuje za 8-10 zł (co nie oznacza że takich ludzi nie ma) ale właśnie aby ludzie nie wyjechali pracodawcy podnoszą pensję. Wy PiSokatole nie rozumiecie że Polacy wyjeżdżają do krajów do pracy bo w tych krajach nikt takiej pracy za takie wynagrodzenie nie chce wykonywać , ale gdy do Polski przyjeżdżają do pracy inne narody to wam źle. ku*fa wy jesteście narodem wybranych. Cieszycie się gdy kolejna francuska firma przenosi produkcję do Polski przy protestach we Francji (ludzie tracą pracę) a Polacy naród wybrańców nie ma z tym problemu że te miejsca są okupione tragedią innych rodzin.

          • 10 4

    • a rodzina nie chce u was pracować? (21)

      j/w

      • 34 2

      • Zaskocze Cie (20)

        2 osoby z rodziny rowniez pracowaly, byly to mlode osoby.

        Moje pytanie do Ciebie , lepiej dac 6 osobom 1700 czy zeby byly bezrobotne?

        Tylk prosze Cie - nie powielaj klamstw ze zasilki z 500+ i socjal wynosi u nas ponad 2000 netto.

        • 20 20

        • Lepiej dać 3 osobom 3200. (15)

          • 17 9

          • GENIUSZ ! (7)

            Miej jaja, załóż firmę , zainwestuj pozyczone z banku pieniądze, zarabiaj max 10 000 miesiecznie na malych sklepach z niską marża i rozdaj to 3200 wszystkim aby Tobie zostało 2000- 3000 nagrody za 24h prowadzenia interesu.

            • 33 17

            • Nie rozumiem, dlaczego mam mieć wiszące jaja? Że niby jaja świadczą o czym? (2)

              A wracając do tematu: skąd wiesz, czy nie jestem przedsiębiorcą i jakie płace mają moi pracownicy??
              Poza tym nie o tym mowa. Mowa o tym, że zamiast placić 6 pracownikom 1700, lepiej zapłacić trzem 3400. Przecież dla pracodawcy na jedno wychodzi (dla niekumatych, czyli ciebie: 1700 x 2 = 3400 x 3 pracowników = 10200.
              I dalej: 1700 x 6 pracowników = 10200)

              Więc czego mordę drzesz? Powiem ci, dlaczego. BO ciebie boli nie tylko to, że masz wydać na pracowników 10200, tylko że każdy z nich z osobna zarobi wg ciebie za dużą sumę. Lepiej się widać czujesz upadlając człowieka za ujowe pieniądze. Taka jest prawda o tobie, bo suma wydatków jest TAKA SAMA.

              • 23 21

              • Jaja trzeba miec zeby sie zapozyczyc na coś co moze nie wypalić. (1)

                Ale to jest dla mnie zaden problem tylko na 1 sklepie pracuja 3 osoby rozumiem ze w kazdym sklepie ma pracować półtora człowieka i wyprówać sobie flaki za 2 razy więcej - chyba zartujesz ?

                • 8 10

              • Ty mnie jajami nie obrzydzaj!

                U mnie na osiedlu jest sklep spożywczy, pracują w nim 2 (słownie: dwie) dziewczyny na zmianę.
                Jak obie mają wolne to zasuwa szef.
                Widać można, trzeba tylko mieć normalne podejście do człowieka. Zamiast zatrudniać 10 niewolników za 1500 zł lepiej mieć 5 zadowolonych ludzi za 3000.
                Ale ty tego nie zrozumiesz, bo ciebie boli, że ktoś mógłby zarabiać więcej, niż mało.

                • 24 2

            • widocznie w takim układzie nie stac cię na prowadzenie sklepów, tak po prostu jest (3)

              sąsiad prowadzi warzywniak ze spożywką czynny od 7 do 21,
              z żoną, na czysto netto na rękę po oddaniu ZUSów, kosztów, podatku, zostaje im ok. 5-6 tys. ale nigdy by nie było ich stać na drugi sklep i zatrudnianie w nim ludzi nawet na pensjach minimalnych.

              • 10 3

              • Bo tak naprawdę to oboje są na płacy minimalnej (2)

                Jak zostaje im z tego "interesu" 5-6 tys to mnożąc czas pracy dziennej 14r-g x 31 dni = 434 r-g miesięcznie. Wynika z tego, że zarabiają niecałe 12 zł za roboczogodzinę.

                • 11 0

              • Skoro prowadzą go dwie osoby

                to raczej 6zł za godzinę. Takie warzywne El Dorado.

                • 3 0

              • ok, ale żyją z tego i są dość zadowoleni, przynajmniej tak wyglądają,

                bardzo uprzejmi dla klientów, sklep czysty, artykuły świeże,
                w godzinach, gdy mały ruch, w sklepie jest jedno z małżonków.
                Dzieci mają dorosłe, więc łatwiej pewnie tyle pracować.

                • 0 2

          • (1)

            i pozostałym opłacać zasiłek?

            • 2 4

            • Pozostali idą do innego pracodawcy. Od kiedy nagle martwisz się o innych ludzi lebiego?

              • 9 2

          • (4)

            Ale te 3 osoby musiałyby wykonać pracę za 6

            • 4 10

            • TO spytaj się czy wolą pracować we 3 za 3400 czy w 6 za 1700. (3)

              Gwarantuję ci że wybiorą to 1.

              • 16 4

              • Dokładnie!

                Poza tym w naszym pięknym kraju często każdy z tych 6 osób pracujących za 1700 musi robić za dwóch. Pracownik z dobrą płacą jest skłonny bardziej się zaangażować w pracę i poświęcić dla niej (oczywiście w ramach rozsądku), bo czuje, że nie robi za frajera tylko że jego praca jest godnie wynagradzana.

                • 8 2

              • Na pewno (1)

                Spytaj się pracownika czy chce pracować 16 godzin za 3400 czy 8 za 1700 i na pewno wybierze pierwsze rozwiązanie. Jest jeszcze inne rozwiązanie - zobowiązać pracownika, żeby w 8 godzin osiągnął taki zysk jak gdyby pracowały 2 osoby przez 16.

                Sklep to nie praca na akord, jak są konkretne godziny otwarcia to nie możesz zatrudnić mniej osób do jego obsługi.

                • 3 4

              • To jak Ciebie nie stać na biznes to go zamknij i idź do pracy,nie rozumiem tego powiedzenia "ledwo wychodzimy na zero" To za co żyjesz,żresz tynk ze ściany? Mam takich w rodzinie co to wiążą ledwo koniec z końcem a co miesiąc mając dochodu ok 20 tys.Tanie bajki dla frajerów.

                • 0 1

        • (3)

          Te osoby nie pójdą na bezrobocie tylko do biedronki czy innego lidla i tam dostaną umowy o pracę, urlop, paczki na święta i 2000 netto miesięcznie

          • 23 3

          • a nawet mogą wziąć od czasu do czasu L4

            • 7 1

          • Skoro jest tak dobrze

            to dlaczego do tej pory pracowały za 1700 zamiast po prostu zmienić pracę i dostawać 300 złotych więcej?

            • 3 1

          • obecnie już prawi 3000 zł netto :)

            i bez łaski "biednego" prywaciarza co własną krwawicę oddaje...

            • 0 0

    • (7)

      W calej europie są stawki minimalne.
      Jak biznes okazuje się nierentowhy to się go zamyka i nie ma tu nic dziwnego.
      Tak działa rynek.
      A mówienie o udziale z zysku to możesz wciskać ludziom którzy nigdy firmy nie rozliczali i nie wiedzą jak łatwo tą kwotą manipulować.

      I fakt, powinna być dawana kwota brutto do ręki, każdemu, wtedy by zrobiło się ciekawie!

      • 29 7

      • (1)

        Co to za argument, że "wszędzie coś jest"...
        Miliony much uwielbiają kupę, czy to znaczy, że kupa jest dobra?

        • 11 16

        • Tak, dla much jest dobra

          • 11 1

      • jak zatem (3)

        taką kwotą manipulować?

        • 7 2

        • (2)

          Fakturami kosztowymi

          • 7 3

          • (1)

            spadają z nieba?

            • 0 3

            • Idź do księgowej po poradę

              • 2 1

      • brutto do reki?

        to państwo by zbankrutowało, bo większość by nic nie wpłacała i kto by miał ich ścigać ? zatrudnienie w us musiało by wzrosnąć 10-krotnie żeby to pospinać

        • 3 2

    • Nie stać cię na biznes to zamykasz, proste. (6)

      A ty byś chciał, żeby ludzie pracowali za 1500 bo tylko wtedy tobie się to opłaca. Są firmy, gdzie dobrze wynagradza się pracowników, a nie tylko patrzy, żeby samemu mieć ich kosztem więcej. Lepiej, żeby tacy jak ty zamykali swoje "byznesy", lumpy i inne budy spożywcze, niż mieli tak traktowac ludzi i jeszcze uwazać, że im z nieba z tą płacą i pracą spadli (bo przecież bezrobocie gorsze)
      Jakby mi ktoś 1700 zł za miesiąc pracy zaproponował to bym go zabiła śmiechem.

      • 32 14

      • Możesz sobie minusować, ale 1700 zł miesięcznie to jest jawne niewolnictwo.

        WSTYD!

        • 28 8

      • hahaha co za logika!!! (4)

        Kobieto twoja logika mnie rozbiła.
        Nikt Ci nie każe pracować za te 1700zł jeśli jesteś w stanie znaleźć lepiej płatną pracę.
        Ale jeśli ten "byznes" (jak to nazwałaś) zostałby zamknięty to na Twoje miejsce pracy byłoby więcej chętnych gotowych pracować za niższą stawkę (zwolnionych z zamkniętego "byznesu") plus dodatkowa osoba jakim jest właściciel "byznesu".

        Widać że nie znasz podstawowych praw ekonomi jakimi są popyt i podaż i jak mają się one do ceny.

        • 9 9

        • Najważniejsze, że ty znasz zasady i biznesu i ekonomii (musi sie zgadzać tylko w twojej kieszeni) (3)

          A "logika" pt: Nikt ci nie każe pracowac za.... - to już uposledzenie umysłowe i arogancja, a nie logika, bo nie o to tu chodzi.
          Do widzenia (a może lepiej nie)

          • 8 6

          • nikt Ci nie każe pracować za daną kwotę tak jak nikt nie każe Ci kupować np chleba za 10zł. Dla pracodawcy jesteś jak produkt na półce i to on określa ćzy weźmie chleb za 2zł czy za 10zł. Jak nie będzie juz tych za 2zł to kupi ten za 3zł. Chyba że chce ten mega za ziarmami to zapłaci i 10zł.
            Tylko pytanie czy to Ty jesteś z ziarnami??