• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dojazd do pracy czy podróż służbowa?

Andrzej Fortuna
14 sierpnia 2018 (artykuł sprzed 5 lat) 
Za czas podróży służbowej uznawanej za czas pracy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie oraz dodatkowo dieta lub jeszcze inne świadczenia wynikające z przepisów o podróży służbowej. Za czas podróży służbowej uznawanej za czas pracy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie oraz dodatkowo dieta lub jeszcze inne świadczenia wynikające z przepisów o podróży służbowej.

Według przepisów czas dojazdu do pracy nie wlicza się do czasu pracy. Sytuacja wygląda jednak inaczej, kiedy pracownik wysyłany jest w jakieś miejsce przez pracodawcę. Czym w takim razie różni się dojazd do pracy od podróży służbowej?



W umowie mam jako miejsce wykonywania pracy wpisane województwo kujawsko-pomorskie. Jeśli o 7:00 rano ładujemy narzędzia i materiał na firmowy samochód, czyli wykonujemy pracę, wsiadamy do samochodu służbowego i jedziemy 30-40 min na budowę, czy wówczas przebywamy w stosunku pracy i czy jest to wliczane w czas pracy, czy jest to jakaś niepłatna forma podroży służbowej? Jeżeli wyjeżdżamy poza granice województwa i dostajemy dietę 30 zł, to czy taki przejazd wlicza się do czasu pracy, czy traktowany jest jako dodatkowo płatna podróż służbowa?
Na pytanie odpowiada Andrzej Fortuna - radca prawny z kancelarii Radcy Prawnego Fortuna.

Andrzej Fortuna, radca prawny Andrzej Fortuna, radca prawny
Zgodnie z art. 128 § 1 Kodeksu pracy czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Przez miejsce wykonywania pracy rozumiana jest przestrzeń, gdzie pracownik co do zasady stale rozpoczyna i kończy codzienną pracę, przy czym nie musi to być miejsce, w którym pracodawca ma swoją siedzibę. Zdarza się, iż z uwagi na specyfikę danego stanowiska pracy, wymuszającego konieczność ciągłego przemieszczania się i przebywania w różnych miejscach oddalonych od siedziby pracodawcy, nie ma możliwości określenia jednego stałego miejsca wykonywania pracy. Dopuszcza się wówczas określenie w umowie o pracę miejsca wykonywania pracy przez wskazanie ściśle określonego obszaru geograficznego.

Jeżeli zatem pracodawca szeroko określił miejsce wykonywania pracy - jako obszar całego województwa, to czas, w którym pracownik pozostaje na tym obszarze w dyspozycji pracodawcy będzie uznawany za jego czas pracy.  W doktrynie prawa wskazuje się, że przez pozostawanie w dyspozycji pracodawcy należy rozumieć "taki stan rzeczy, w którym pracownik wykonuje polecenia pracodawcy bądź jest zdolny do ich wykonywania, oczekuje na nie i chce je wykonać" (A. Sobczyk -red., Kodeks pracy. Komentarz, Warszawa 2018).

Zgodnie z orzecznictwem czas dojazdu pracownika do miejsca rozpoczęcia pracy nie jest czasem pracy. Zauważyć jednak należy, iż jeżeli pracownik stawił się w miejscu wskazanym przez pracodawcę i wykonywał polecone przez niego czynności, tak jak np. załadunek materiałów - uznać należy, że pracownik przybywał wówczas w dyspozycji pracodawcy i faktycznie świadczył pracę. Moment stawienia się w miejscu określonym przez pracodawcę i rozpoczęcia czynności związanych z załadunkiem należałoby zatem uznać za moment rozpoczęcia pracy.

Ile czasu zajmuje ci dojazd do pracy?

Późniejszy czas przemieszczania się do kolejnego miejsca wykonywania pracy również powinien być uznany za czas pracy. Jeżeli stanowisko pracy charakteryzuje się wykonywaniem zadań w różnych lokalizacjach, określonych przez pracodawcę jako miejsce pracy i w sytuacji, gdy to pracodawca decyduje, gdzie w danym momencie pracownik będzie świadczył pracę, to czas przemieszczania się pomiędzy tymi lokalizacjami powinien być kwalifikowany jako stałe pozostawanie w dyspozycji pracodawcy, a zatem uznawany za czas pracy. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 października 2015 r., sygn. III APa 8/15, orzekł, że "jeżeli z natury pełnionej pracy wynika konieczność wykonywania jej w różnych miejscach, do czasu pracy wlicza się czas przemieszczania się z siedziby pracodawcy do miejsca wykonywania czynności i z powrotem oraz czas podróży pomiędzy miejscami wykonywania czynności (pracy)".

Z przepisu art. 80 i 81 Kodeksu pracy wynika, że pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę wykonaną, jak również za czas niewykonywania pracy, jeżeli pracownik był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy. Pracodawca powinien zatem zapłacić pracownikowi wynagrodzenie również za czas przemieszczania się pomiędzy miejscami wykonywania pracy.

Jeżeli natomiast pracodawca zleca pracownikowi wykonanie pracy poza jego miejscem pracy (czyli tak jak w pytaniu czytelnika - poza województwem kujawsko-pomorskim), to wówczas pracownik odbywa podróż służbową. W orzecznictwie wskazuje się, że do czasu pracy może być wliczony tylko ten czas podróży służbowej, który pokrywa się z rozkładowym czasem pracy danego pracownika. Innymi słowy czas, w którym pracownik jest w podróży służbowej, ale w którym nie świadczyłby pracy, gdyby w podróż się nie udał - nie będzie jego czasem pracy. Przykładowo, jeżeli zgodnie z rozkładem czasu pracy pracownik świadczy pracę od poniedziałku do piątku od godziny 7:00 do 15:00, a pracodawca zlecił pracownikowi podróż służbową, z której pracownik powrócił o godzinie 18:00, to czas pomiędzy 15:00 a 18:00 nie będzie zaliczany do czasu pracy.

Wyjątkiem jest okres, w którym pracownik poza normalnymi godzinami pracy faktycznie wykonywał pracę. Jeżeli w podanym przykładzie pracownik świadczy pracę np. na stanowisku kierowcy i jego zadaniem było odwiezienie i przywiezienie grupy pracowników poza normalne miejsce wykonywania pracy, to z uwagi na to, że do godziny 18:00 pracownik faktycznie wykonywał swoją pracę, to dla tego pracownika czas od godziny 15:00 do 18:00 również będzie czasem pracy.

Za czas podróży służbowej uznawanej za czas pracy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie oraz dodatkowo dieta lub jeszcze inne świadczenia wynikające z przepisów o podróży służbowej (np. zwrot kosztów przejazdów i noclegu). Diety i inne należności związane z podróżą służbową nie zastępują wynagrodzenia za pracę, ale są dodatkowymi świadczeniami przysługującymi pracownikowi na podstawie art. 775 Kodeksu pracy. Szczegółowe kryteria ustalania wysokości tych świadczeń określają przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. Warto jednak pamiętać, że przepisy tego rozporządzenia mają bezpośrednie zastosowanie jedynie do pracowników zatrudnionych w państwowych lub samorządowych jednostkach sfery budżetowej. Warunki wypłaty dodatkowych świadczeń z tytułu podróży służbowej dla innych pracowników powinny być określone w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy lub umowie o pracę. Jeżeli pracodawca nie dopełni tego obowiązku i nie określi warunków wypłaty tych dodatkowych świadczeń - to wówczas pracownikowi przysługują świadczenia na warunkach i w wysokości określonej przepisami ww. rozporządzenia.

Porady prawnika Porady prawnika

Masz wątpliwości dotyczące działań firmy, która cię zatrudnia? Nie wiesz jak postąpić w sporze z pracodawcą, jakie możliwości pozostawia ci prawo pracy? A może po prostu jest temat, który cię nurtuje i chcesz poznać zastosowanie bieżących przepisów? Prześlij swoje pytania mailem: serwispraca@trojmiasto.pl. Na pytania czytelników odpowiadać będą radcy z trójmiejskich kancelarii. Odpowiedzi na wybrane pytania publikowane będą w Serwisie Praca portalu Trojmiasto.pl

O autorze

autor

Andrzej Fortuna

radca prawny z kancelarii Radcy Prawnego Fortuna

Kancelaria Radcy Prawnego Fortuna

Opinie (27) 1 zablokowana

  • (1)

    Jak zwykle. Czysta i klarowna odpowiedz. Brawo!

    • 27 4

    • xd

      Szydera pełną parą :)

      • 17 0

  • Niestety ale w tym kraju my to mamy tylko pracować (1)

    A nie zadawać pytania... takie legalne niewolnictwo... Nie wiem jak w innych branżach ale w branży usługowej, przemysłowej, gastronomicznej, pracowników fizycznych to czysta fikcja na papierze, w rzeczywistości firmy w ogóle nie respektują tych przepisów

    • 28 4

    • A w "nie tych krajach" to tylko leży się do góry brzuchem i opycha kawioerm za socjal.

      Jak się pracowanie na chleb nie podoba, to jedź to tych bajkowych rajów.
      Warunki pracy nie są i nigdy nie były tajemnicą. Jak nie podobają się warunki oferowane przez jednego pracodawcę, to są setki innych. Mamy w Polsce od miesięcy rynek pracobiorcy, a nie pracodawcy, a to oznacza, że dymany jest tylko ten, kto się wypina.

      • 0 0

  • nie warto pracowac dla polakow (2)

    Lepiej isc od zachodniego korpo, pensja wyzsza, zawsze na czas, do tego benefity. a polak to bedzie tylk szukal jak wyrolowac

    • 31 4

    • Jeszcze do końca nie poznałeś pracy w korpo dzieciaku. (1)

      • 1 0

      • ja poznalem, 11 lat sie liczy?

        wczesniej 2 u polaka Januszex sp z o.o. Dziekuje nigdy wiecej.

        • 0 0

  • Najlepiej być szefem dla siebie

    Nic dodać nic ująć

    • 6 4

  • Czy ten Art. ma nauczyć malpe grać Chopina z pamieci?? Średnio inteligentny człowiek co pracuje zna różnice. Może zacznijcie tłumaczyć bardziej zawiłe przepisy polskiego kulawego prawa pracy ?

    • 16 3

  • W tym kraju prawo pracy to fikcja (4)

    W sektorze prywatnym pracodawcy robią co chcą,bo kary są zbyt niskie a Pip to kolejny fikcyjny urzad

    • 23 4

    • (3)

      Gdyby pracownicy noe okradał by pracodawców fizycznie poprzez lewe l4 urlopy na telefon znilanie z pracy co destabilizujs prace firmy to nie bo by problemu. Tylko że pracownik uważa że on ma tylko prawa i brak obowiązków

      • 3 7

      • gdyby mieli porządne stawki godzinie to by pracowali a nie kąbinowali (2)

        • 3 4

        • Stawki uzależnione są od wielu czynników między innymi kwalifikacji pracownika rentowności firmy ...nikt nie zabrania pracownikom podnosić kwalifikacji aby zarabiać więcej w innej pracy
          I nikt nie zapłaci kssjerowi w markecie 30 zł na g gdzie stać to na 11. Problemem jest prawo pracy i rozbuchane podatki od wynagrodzeń. Obciążenia firm są tak ogromne że odbija się to na obu stronach

          • 5 5

        • Analfabeci

          Jeżeli pracodawca ma pracowników o niskich umiejętnościach i wysokim mniemaniu o sobie, którzy nie wiedzą jak prawidłowo pisać po polsku to nie ma co się dziwić, że stawki są niskie. Mówiąc w skrócie...co drugi to magister i co drugi napisze, np. kąbinowali. Czyli magistrów jak psów i analfabetów jak psów. O przepraszam nie analfabetów tylko dyslektyków - to takie teraz modne.

          • 1 0

  • pytania w tym dziale sa zawsze bardzo ciekawe

    ale odpowiedzi zniechecaja do odwiedzin

    • 23 2

  • Niesprawiedliwość społeczna.

    Jeżeli robotnik jedzie do roboty to jest tylko dojazd.Ale gdy gnidy sqrwiałe z sejmu jadą na Wiejską to już jest delegacja.

    • 24 0

  • mhm, Pan Mecenas powiedział to wszystko na jednym wdechu ?? :))))

    • 17 0

  • (5)

    A jak mnie pracodawca wysyła 600km do klienta w niedzielę, abym od 8 w poniedziałek zaczynał pracę, a wracać każe w sobotę, to jest ok? Bo weekend w d*pę mam przez to, a kasy zero, a jednak czas w samochodzie to średnio z definicji czas wolny (czas, którym można swobodnie dysponować). Prawo pracy trzeba zmienić, bo to co jest teraz to pochodzi z lat siedemdziesiątych gdzie delegacja bywała raz na pięć lat, a teraz jest normą.
    Pozdrawiam zarząd pewnej firmy na R z Chwaszczynskiej z Gdyni ;)

    • 28 0

    • Dość mocny, ale prawdziwy komentarz.

      Jakoś mogę nawet zrozumieć, że za podróż w sobotę / niedzielę nie płacą.
      Ale obowiązkiem pracodawcy w tym wypadku powinien być zwrot czasu tj. udzielenie wolnego w godzinach pracy w dni robocze.
      Ruszam w niedzielę o 12 i jadę 8h w samochodzie - to po powrocie mam jeden dzień wolnego.
      Wracam w sobotę 8h to odpowiednio kolejny dzień.
      Inaczej jest t o co najmniej nieuczciwe w stosunku do pracownika.

      • 11 0

    • Z tymi podróżami w weekend to kijowo. Zmień pracodawcę, obecnie jest na to dobry czas. (1)

      Co robisz i ile obecnie masz za godzinę pracy (szukam ludzi do pracy)? Wlicz w to wynagrodzenie czas podróży.

      • 3 0

      • a kogo szukasz?

        Mnie już znudziło się nadrabianie swoim wysiłkiem idiotycznych decyzji przełożonych i świecenie oczami przed klientami w imię "lojalności wobec firmy".

        • 3 0

    • R

      Na 3 litery?
      Fakt....warunki do niczego

      • 0 0

    • Miałem to samo, z tym że wracałem w piątek w nocy

      Dogadaj się o dodatkowy dzień wolny za każdą taką delegacje, albo olej tą robotę.

      • 2 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pracodawcy w Trójmieście

Forum

Najczęściej czytane