• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Czy można ukarać pracownika za wypowiedzenie umowy zlecenia?

Andrzej Fortuna
22 sierpnia 2022, godz. 08:05 
Opinie (27)
Ważną przyczyną wypowiedzenia umowy mogą być istotne kwestie dotyczące relacji w pracy, ale też zmiany w życiu osobistym, zawodowym czy ekonomicznym zleceniobiorcy, jego kwestie zdrowotne. Ważną przyczyną wypowiedzenia umowy mogą być istotne kwestie dotyczące relacji w pracy, ale też zmiany w życiu osobistym, zawodowym czy ekonomicznym zleceniobiorcy, jego kwestie zdrowotne.

Umowa zlecenia regulowana jest nie Kodeksem pracy, a Kodeksem cywilnym. Czy w takim razie pracodawca może ukarać nas za jej zerwanie? Z takim pytaniem zwrócił się do nas czytelnik.



Porady prawne w serwisie Praca



Chciałabym zapytać o wypowiedzenie umowy zlecenia. W treści umowy napisane jest, że jeśli pracownik bez ważnego powodu wypowie umowę, będzie za to objęty odpowiedzialnością. Czy jest to zgodne z prawem? Czy podany przeze mnie powód muszę udowodnić i jak to się ma do ochrony mojej prywatności? W umowie mam też zapis o dwutygodniowym okresie wypowiedzenia. Jaka kara może mnie spotkać, jeśli nie pojawię się w pracy przez te dwa tygodnie?
Na pytanie odpowiada Andrzej Fortuna - radca prawny z kancelarii Radcy Prawnego Fortuna.

Andrzej Fortuna, radca prawny Andrzej Fortuna, radca prawny
Z zapytania czytelnika wynika, że mamy tutaj do czynienia z umową zlecenia (umową o świadczenie usług) - a więc umową regulowaną Kodeksem cywilnym, a nie Kodeksem pracy. Oczywiście należy zaznaczyć, że sama nazwa umowy, jaką przedstawiono czytelnikowi do podpisu, nie ma tutaj decydującego znaczenia - jeśli bowiem umowa zlecenia jest pozorna i miała na celu jedynie obejście ochronnej regulacji pracowniczej czy obciążeń publicznoprawnych, można domagać się przed sądem pracy ustalenia istnienia stosunku pracy. Okoliczności te musiałyby jednak być ustalone w oparciu o analizę rzeczywistych zasad i warunków świadczenia pracy. Uznanie, iż mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, oznaczałoby, że pracownik może dowolnie wypowiedzieć umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia przewidzianego przepisami prawa pracy, nawet bez podania przyczyny, natomiast co do zasady zobowiązany jest świadczyć pracę w okresie wypowiedzenia.

Nieco inne zasady w tej kwestii obowiązują przy umowie zlecenia. Oczywiście decydująca jest sama treść całej umowy, gdyż nie sposób na podstawie przedstawionych dwóch zapisów umownych przesądzić wiążąco o sytuacji prawnej czytelnika, niemniej trzeba zwrócić uwagę na art. 746 § 2 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym "Przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę".

Jaki rodzaj umowy masz ze swoim pracodawcą?

Przepis ten odnosi się zarówno do umów zawartych na czas oznaczony, jak i umów na czas nieoznaczony. Tym samym zasadniczo w istocie jednostronne zerwanie umowy bez ważnych przyczyn może narażać zleceniobiorcę na odpowiedzialność odszkodowawczą - zleceniodawca musiałby jednak wykazać konkretną szkodę, jaką poniósł na skutek rozwiązania umowy przez zatrudnionego. Jeśli jednak za rozwiązaniem umowy stoi ważna przyczyna, odpowiedzialność odszkodowawcza jest wyłączona. Oznacza to jednak celowość wskazania drugiej stronie, najlepiej na piśmie, przyczyny wypowiedzenia, tak aby zleceniodawca mógł ocenić sytuację w kontekście swoich uprawnień. Co warto podkreślić, niewskazanie przyczyny nie wpływa na skuteczność złożonego wypowiedzenia, a jedynie w większym stopniu naraża zleceniobiorcę na roszczenia zleceniodawcy.

Na etapie składania wypowiedzenia nie ma natomiast obowiązku udowadniania prawdziwości przyczyny wypowiedzenia, niemniej w razie skierowania przez zleceniodawcę roszczeń na drogę sądową, przeprowadzenie dowodu na podane okoliczności najczęściej będzie już konieczne. Z tym że należy pamiętać, iż w procesie cywilnym nie tylko dokumenty mogą być dowodem - fakty można dowodzić także zeznaniami świadków.

Natomiast ważna przyczyna nie musi mieć charakteru wyjątkowego i niespodziewanego zdarzenia - przyjmuje się, że ważną przyczyną mogą być istotne kwestie dotyczące relacji w pracy, w tym w szczególności ze zleceniodawcą, ale też i np. zmiany w życiu osobistym zawodowym czy ekonomicznym zleceniobiorcy, jego kwestie zdrowotne. Nie jest to katalog zamknięty. Ocena ważności powodu wypowiedzenia będzie zależeć od okoliczności, w jakich dochodzi do podjęcia decyzji. W mojej ocenie znaczenie też powinno mieć to, czy umowa została zawarta na czas oznaczony, czy też na czas nieoznaczony. Jeśli zleceniobiorca zobowiązał się do wykonywania swoich zadań przez ściśle określony, w szczególności niedługi czas, zatrudniający miał prawo liczyć na tę współpracę przez umówiony okres, zatem niewykluczone, że wówczas przyczyny podane przez zleceniobiorcę będą oceniane surowiej.

Natomiast jeśli umowa została zawarta na czas nieoznaczony, to moim zdaniem tym bardziej już sama chęć zmian życiowych, dążenie do awansu, przekwalifikowania - bez żadnych dodatkowych przesłanek - mogłyby stanowić ważną przyczynę. W polskim prawie obowiązuje bowiem swoboda umów, a dana praca nie może być traktowana jako przymusowa na całe życie. Niemniej oczywiście wszystko zależy od konkretnych okoliczności danego przypadku. Czytelnik nie podaje przyczyn swojej woli rozwiązania umowy, zatem rozważania siłą rzeczy muszą mieć tu charakter ogólny.


Na marginesie należy także zwrócić uwagę, że modelowo art. 746  Kodeksu cywilnego odnosi się do prawa wypowiedzenia umowy zlecenia z ważnych powodów ze skutkiem natychmiastowym. Zgodnie z § 3 tego przepisu "Nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów".

Rodzi to pytanie, czy jeśli strony przewidziały w umowie okres wypowiedzenia, to w takiej sytuacji dochowanie okresu wypowiedzenia powoduje, że nawet wypowiedzenie bez ważnej przyczyny uchylać powinno roszczenia odszkodowawcze drugiej strony. Ustalony okres wypowiedzenia daje bowiem kontrahentowi czas na wyeliminowanie negatywnych skutków zakończenia współpracy. Niemniej w praktyce wszystko zależy od treści konkretnej umowy. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2020 r., sygn. V CSK 492/18: "(...), ustawa przewiduje roszczenie odszkodowawcze w razie wypowiedzenia umowy bez ważnego powodu, jednak dotyczy to wypadku wypowiedzenia umowy ze skutkiem natychmiastowym, niezależnie od tego, czy w umowie przewidziano termin wypowiedzenia, czy takiego postanowienia umownego nie ma. W przypadku natomiast zastrzeżenia w umowie terminu wypowiedzenia od woli stron zależy uzgodnienie przypadków, w jakich zleceniobiorcy przysługuje roszczenie odszkodowawcze. W umowie stron takiego zastrzeżenia nie ma. W konsekwencji należy uznać, że w razie wypowiedzenia umowy zlecenia dokonanego w zastrzeżonym terminie bez ważnych powodów, roszczenie odszkodowawcze przysługuje biorącemu zlecenie tylko wtedy, gdy w umowie takie postanowienie zostało zawarte".

Poznaj trójmiejskich pracodawców



Jak wynika z zapytania czytelnika, w jego umowie stosowne zastrzeżenie zostało umieszczone, więc zleceniodawca co do zasady mógłby domagać się odszkodowania w razie wypowiedzenia umowy przez zleceniobiorcę bez ważnych powodów - niemniej należałoby dokonać analizy pełnej treści umowy, a w szczególności kontekstu, w jakim umieszczone są przytoczone zapisy. W mojej ocenie także, jeśli zastrzeżenie odpowiedzialności jest całkowicie abstrakcyjne, nie wskazuje na konkretne przypadki uruchomienia odpowiedzialności, a jednocześnie nie znajduje uzasadnienia w charakterze świadczonych usług i współpracy stron - to przy zachowaniu okresu wypowiedzenia nawet zleceniobiorca wypowiadający umowę bez ważnych powodów, mógłby powoływać się na nadużycie prawa podmiotowego przez kontrahenta i na tej podstawie uwolnić się od odpowiedzialności. Oczywiście wszystko zależy od szczegółowych okoliczności sprawy.

Natomiast niezależnie od powyższego wysoce istotną kwestią jest to, że jeśli w umowie został zastrzeżony okres wypowiedzenia, należy go dotrzymać i stawiać się do wykonywania swoich zadań, jeśli oczywiście jest to obiektywnie możliwe. Do czasu upływu okresu wypowiedzenia umowa normalnie obowiązuje, a niestawienie się w pracy może być traktowane jako niewykonanie umowy, co zasadniczo powinno być oceniane zdecydowanie surowiej niż samo wypowiedzenie umowy.

Pozostawienie zleceniodawcy z dnia na dzień bez obsady stanowiska z zasady zapewne urealni szkodę. Natomiast z drugiej strony zachowanie okresu wypowiedzenia może także całkowicie wyeliminować jakąkolwiek szkodę, skoro daje zleceniodawcy czas na znalezienie zastępcy. Niemniej oczywiście obowiązek realizacji umowy w czasie wypowiedzenia nie jest bezwzględny - jeśli bowiem niemożność stawienia się do wykonywania obowiązków wynika z okoliczności, za jakie zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności (np. choroba), roszczenia odszkodowawcze kontrahenta nie powinny mieć racji bytu. Jednakże zaistnienie takich obiektywnych okoliczności uniemożliwiających realizację umowy w okresie wypowiedzenia zleceniobiorca powinien móc udowodnić, w szczególności w razie sporu sądowego.

O autorze

autor

Andrzej Fortuna

radca prawny z kancelarii Radcy Prawnego Fortuna

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (27)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pracodawcy w Trójmieście

Forum

Najczęściej czytane