Wiadomości

Wolność, solidarność i godność. 21 postulatów a rynek pracy dziś

A jaki jest ten dzisiejszy rynek pracy? Jak w dzisiejszych realiach pracy rozumieć wolność, solidarność i godność?
A jaki jest ten dzisiejszy rynek pracy? Jak w dzisiejszych realiach pracy rozumieć wolność, solidarność i godność? fot. 123rf / stylephotographs

Wydarzenia Sierpnia '80 miały ogromny wpływ na historię naszego kraju. Wielki zryw, wielkie zwycięstwo, początek końca tamtego systemu. Jednak o tym wydarzeniu zwykle rozmawiamy w kontekście politycznym, a przecież tamte strajki miały też inny wymiar. Większość z 21 postulatów sierpniowych dotyczyła przecież kwestii bytowych, pracowniczych. Jak dziś, jako pracownicy, postrzegamy treść punktów umieszczonych na słynnych tablicach?



Czy znasz listę 21 postulatów sierpniowych?

tak, znam ich treść 28%
nie, nigdy nie czytałe(a)m 32%
kiedyś czytałe(a)m, ale niewiele pamiętam 40%
zakończona Łącznie głosów: 107
Strajki z 1980 roku w Stoczni Gdańskiej były powiewem wolności, ludzkiej solidarności, godności, której polskiemu społeczeństwu w PRL bardzo brakowało. Jak dzisiaj rozumiemy te wartości? Czy te dążenia są nadal aktualne? Jak w dzisiejszych realiach pracy rozumieć wolność, solidarność i godność? Jakie postulaty umieścilibyśmy dziś na liście? Obecnie nowoczesne miejsca pracy nie przypominają tych z lat 80. Czego może się domagać współczesny pracownik? O to zapytaliśmy ludzi pracy dziś, ludzi, dla których tamte wydarzenia to często tylko historia.

- Te wartości i dążenie do przekucia ich w rzeczywiste działania są w moim przekonaniu uniwersalne i jak najbardziej aktualne. Ciągle jeszcze sporo wysiłku przed nami, aby stać się społeczeństwem solidarnym, szanującym siebie i swoje prawo do bycia wolnym - tzn. do definiowania szczęścia na własny sposób. Wolność w pracy to dla mnie możliwość wykorzystania w pełni swojego potencjału, stawianie na pierwszym miejscu człowieka, a nie produktu, zysku czy przewagi nad innymi - mówi Katarzyna Gajewska, content designer w firmie Acoustic.
Dla młodych ludzi słowo "solidarność" ma już inny wymiar, ale równie ważny.

- Solidarność to świadomość, że nasze działania biznesowe wywierają wpływ na środowisko, społeczność - i podejmowanie działań ograniczających ten wpływ. To przeciwieństwo egoizmu i chciwości, które według mnie są głównym źródłem zła i obecnego kryzysu na świecie. Godność nie istnieje dla mnie z kolei bez wzajemnego zaufania - zwłaszcza między pracodawcą a pracownikiem - dodaje Katarzyna Gajewska.

Wolność jest wartością ponadczasową



Według naszych rozmówców kontekstu socjalnego Sierpnia '80 nie można jednak oderwać od wymiaru historycznego.

- Osobiście uważam, że nie można wydarzeń sierpniowych umieszczać bez kontekstu historycznego. Tamten czas, państwa w systemie komunistycznym i strajku, który dał ludziom poczucie wolności, możliwości decyzyjności, był niezwykle ważny. Gdyby spojrzeć tylko na postulaty, niektóre z nich wciąż mają aktualny wydźwięk, zwłaszcza te polityczne. Dzisiaj wciąż bardzo ważne jest, aby pracownik traktowany był z godnością, szacunkiem i miał poczucie wpływu i wolności na to, co robi w swoim miejscu pracy - mówi z kolei Katarzyna Potulska, nauczycielka historii i tutor w Szkole Podstawowej i Liceum Thinking Zone.
- Wolność, ludzka solidarność, godność dzisiaj są dla mnie słowami konstans, czymś niezmiennym, stałym w funkcjonowaniu społeczeństwa. Są dla mnie słowami klucz, aby dobrze nam się żyło, są słowami drogowskazami, którymi powinniśmy się kierować w naszych codziennych decyzjach, zamiarach. Dziś, mając 28 lat i tworząc dalszą historię, naszą historię Polski, wiem, że te słowa mają ogromną rację bytu i moc sprawczą, są kropką na końcu zdania. Oczywiście dalej powinniśmy dążyć do podtrzymywania tych cnót, przekazywać je dalej, swoją postawą zarażać nimi innych - mówi Natalia Peplińska, Olivia Star Top.
Czy jednak ten dzisiejszy świat jest lepszy? Czy udało się go zmienić?

- Patrząc na Polskę dziś, mam wrażenie, że zapomnieliśmy o tym, co jest dla nas ważne, jak równość, tolerancja i nasza solidarność wpływają na jakość naszych relacji, naszego istnienia. Nie ma większego "banału" niż to, że każdy z nas zasługuje na dobro, a przede wszystkim, aby przekazywać to dalej. Bez manifestowania i walczenia o wspólną wolność, wszelako rozumianą, nie podtrzymamy tego, o co walczyli nasi rodacy, między innymi mój tata, który zawsze powtarzał, że zrobił to dla mnie i mojego rodzeństwa, jak i dla przyszłości, aby żyło nam się lepiej - dodaje Natalia Peplińska.

Godność w pracy jest najważniejsza



A jaki jest ten dzisiejszy rynek pracy? Jak w dzisiejszych realiach pracy rozumieć wolność, solidarność i godność?

- Myślę, że praca w nowoczesnych firmach sprzyja temu, aby pracownicy czuli się w nich jak najlepiej, dba się o element integracji zespołu, tworzy odpowiednie warunki do pracy, wspiera w rozwoju. Myślę, że podobnie jest w nowoczesnych szkołach (państwowych i prywatnych), gdzie zwraca się uwagę na ucznia, na jego potrzeby, traktując go z szacunkiem. W naszej szkole Thinking Zone ważnym elementem jest budowanie relacji między nauczycielami i uczniami, współpraca, zaangażowanie, dawanie wolności i odpowiedzialności za proces uczenia się - dodaje Katarzyna Potulska.
- W dzisiejszych realiach pracy te wartości rozumiem jako budulec miejsca pracy, aby każdy pracownik miał te same prawa, niezależnie od tego, co wyznaje, rozumiem to jako fundament społeczności, jaką tworzy nasze miejsce pracy, że jesteśmy w stanie stworzyć więcej i iść razem solidarnie po więcej. Tworząc takie warunki pracy, aby każdy czuł się bezpiecznie, czuł się częścią miejsca, w którym się znajduje, czuł się dumny z miejsca, w którym jest. Uważam, że dorobek tamtych dni ma ogromny wpływ na jakość i formę naszego życia w Polsce, natomiast, co jest bardzo smutne, niekoniecznie ma wpływ na samych ludzi, patrząc na podzieloną Polskę - mówi Natalia Peplińska.
- Wchodziłem na rynek pracy w latach 90. Wówczas miałem wrażenie, że już nikt nie pamiętał o ideałach Sierpnia '80. Wtedy tym "pracodawcą" było państwo, do tego opresyjne. W latach przemian rynkowych zapomniano, że robotnicy nie tylko walczyli z systemem, ale też walczyli o godność i poszanowanie w pracy. Pojawiła się inna, nowa relacja, bo pracodawcą w latach przemian stał się prywatny przedsiębiorca. Przez lata był to rynek pracodawcy. To był trudny czas. Na szczęście w ostatnich latach w wielu branżach układ się zmienił. Mamy rynek pracownika. Nie jestem za tym, aby któraś ze stron - czy to pracownik, czy pracodawca - wykorzystywała swoją dominującą pozycję, ale... cieszę się, że pracodawcy zostali niejako zmuszeni do szanowania pracowników. Liczę na nowe pokolenia, na tych, którzy nauczyli się zarządzać w krajach, które nie mają bagażu przemian. Sam pracuję w firmie skandynawskiej i mogę powiedzieć, że nareszcie czuję się doceniony w pracy - mówi Jacek Kalinowski, pracujący dla jednej z trójmiejskich korporacji.

Lekcja wciąż do odrobienia



Które z 21 postulatów można by umieścić na dzisiejszej liście, jako te wciąż niezrealizowane?

- Takim postulatem, który od razu się narzuca, jest poprawienie warunków pracy służby zdrowia, wydaje mi się, że nadal jest tu sporo do zrobienia. Żłobki i przedszkola państwowe również ciągle nie zaspokajają potrzeb społeczeństwa. Chociaż oczywiście lektura tych postulatów uświadamia, jak poprawiły się nasze warunki pracy. Na liście postulatów znajduje się zapis o wolnych sobotach. Teraz zaczęłabym walczyć na rzecz wolnych piątków. Technologie informatyczne znacznie ułatwiły nam pracę, zwiększyły jej efektywność. Z drugiej strony za ich sprawą marnujemy sporo czasu w pracy - skrócenie tygodnia pracy wydaje mi się więc nieuniknione - mówi Katarzyna Gajewska.
- Wciąż mamy problem z postulatem obsadzania stanowisk kierowniczych ludźmi kompetentnymi, a nie osobami ustosunkowanymi. Mam nawet wrażenie, że ten problem pogłębia się. Do tego ten punkt o "skróceniu czasu oczekiwania na mieszkanie". Dziś jednak bardziej chodzi o to, aby było nas stać na mieszkanie, choćby na wynajęcie - dodaje Jacek Kalinowski.
- Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez: podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej, umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform i zdecydowanie punkt niezrealizowany to "poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym" - wymienia Natalia Peplińska.

Postulaty na dzisiejsze czasy



Jakie postulaty umieścilibyśmy dziś na liście? A czego może się domagać pracownik?

- Wolności w wyborze formy zatrudnienia, wykonywania pracy. Pracodawcy są coraz bardziej otwarci na to, aby dostosować się do pracowników, niż szukać pracowników, który dostosują się do ich wizji i wymagań. Wsparcia w zakresie dbałości o zdrowie fizyczne i mentalne - dodaje Katarzyna Gajewska.
- Najważniejsza jest dla mnie wolność. Wszelako rozumiana wolność, gdyż ma wiele obliczy. Tę wartość w moim domu przekazano mi najmocniej. Uważam, że wolność ma na nas ogromny wpływ, pozwala nam na spójność z samym sobą, co przejawia się w naszych wyborach, decyzjach czy w tym, jak czujemy się sami ze sobą. Uważam, że wolność to siostra tolerancji, której nam Polakom dzisiaj brakuje. Wolność odmienności, bo przecież w tym tkwi piękno każdego z nas. Wolność to miłość, wolność to szacunek. Życzę nam więcej tolerancji w wolności. A co umieściłabym na liście? Niezależnie od wieku każdy ma równe uprawnienia, jak i szanse na rozwój oraz awans w swoim miejscu pracy. Uważam, że w dzisiejszych czasach pracownik przede wszystkim ubiegać się będzie o niekwestionowaną tolerancję, niezależnie od swoich poglądów, od pochodzenia czy tego, co wyznaje. Bardzo głośno o to walczymy w dzisiejszym świecie, tego nam brakuje, szacunku do drugiej osoby, i o to się ubiegamy również w swoim miejscu pracy - aby nas zauważono i doceniono takimi, jakimi jesteśmy, aby zauważono nasze własne "ja" - mówi Natalia Peplińska, Olivia Star Top.
- Niestety wciąż jako społeczeństwo mamy wiele do zrobienia w tej kwestii, szczególnie kiedy mówimy o mniejszościach. Wydarzenia ostatnich tygodni pokazują nam, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie próbował pozbawić drugiego człowieka prawa do godności, równości czy wolności własnych przekonań - i to właśnie z powodu tych ostatnich. Zapomina się przy tym, że Twoja wolność kończy się w momencie, gdy wyrządzasz nią krzywdę drugiemu człowiekowi. Solidarność wykonała ogrom pracy i wysiłku, abyśmy my mogli żyć życiem, o którym w ówczesnych czasach można było pomarzyć. Jednak teraz my młodzi ludzie musimy dołożyć wszelkich starań, aby tej pracy nie zmarnować, nie brać niczego za pewnik - powiedziała nam młoda osoba, pracująca w OBC, która wolała pozostać anonimowa.
21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980:
1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
2. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
3. Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
4. a) przywrócić do poprzednich praw: - ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, - studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
c) znieść represje za przekonania.
5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
6. Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenia za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
8. Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
11. Wprowadzić na mięso i przetwory kartki - bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
12. Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
13. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć - dop. red.] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
17. Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
20. Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i w systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

Opinie (35)

  • (3)

    Wystarczyło 20 lat "rynku pracodawcy" żeby przez dłuuugi czas ludzie słyszeli, że jak się nie podoba praca za psi grosz, to na wasze miejsce mamy za płotem 10 bezrobotnych...". Sytuacja zaczęła się poprawiać dopiero po eksporcie bezrobocia do UE, oraz pomyślnej koniunkturze gospodarczej trwającej ostatnie 10 lat.

    • 35 0

    • (2)

      Dopowiem jeszcze, że warto zauważyć jak radykalnie sytuacja się zmieniła, gdy ostatnimi czasy na polskim rynku pracy zaczęły być odczuwalne pierwsze symptomy wytworzenia się "rynku pracownika". Przy rekordowo niskim bezrobociu w poziomie 4-6%, małym czy dużym Januszexom cięzko było już znaleźć jeleni do pracy za psi grosz. Skutkiem tego ta sama firma której pracownicy "siedzieli w pampersach" czy skarżyli sie, że robili darmowe nadgodziny, nagle zmienia wizerunek jako pracodawcy o 180 stopni- starając się byc atrakcyjnym pracodawcą który z łaski swojej finansuje benefity , wyprawki szkolne dla dzieci pracowników, itd. Da się? Da się;) Wystarczy, że taka koniunktura utrzymałaby się jeszcze kilka lat, to może i nawet warunki i kultura pracy nawet zbliżyły by się do zachodnich. Polak najbardziej zostanie wydym..ny przez innego Polaka, w tym wypadku sytuacja na rynku pracy "wymusza" nieco bardziej niż kiedyś przyjazne oblicze pracodawców, miejmy więc nadzieję, żeby sytuacja gospodarcza sprzed marca jak najszybciej wróciła do normy, inaczej, znowu się zacznie "januszowanie" .

      • 11 1

      • januszerka wciąż taka sama. (1)

        Przecież od lat w Polsce są wyrobnicy Ukraińcy.

        • 10 0

        • sugestywna opinia

          ale ludzie godność wreszcie w sobie znajdują, by się z nich śmiać..tzn. z Januszexów

          • 1 0

  • straszne warunki pracy kierowców (2)

    dla miedzynarodowki: umowa śmieciowa + wymagana unijna dieta, niby dobrze choć niezbyt dobrze, średnio 10 zł na godzine i fatalna składka na emeryture,dla kierowcow krajowych to niekiedy tylko 50 groszy za kilometr i nic wiecej (wszystko porozkladane na rozne skladniki pensji)
    Tymczasem mnożą się spółki wykorzystujące ludzi zmuszonych do podejmowania tej jakże trudnej pracy.

    • 14 0

    • (1)

      Polskie Januszexy transportowe jadą na dumpingowych stawkach, do tego są tragicznymi pracodawcami. Mówię tak, bo juz nie raz się nasłuchałem podobnych historii. Zarobić ma szef i jego bananowy synek, nie pracownik. Polskie podejście;)

      • 9 0

      • nie tylko wrazenie

        mam wrażenie że jest coraz trudniej na tym rynku pracy,a kierowca-pracownik ma złe warunki w żaden sposób nie wynagradzane,za to leasingowe ciezarowki sa dosyc dobre lub bardzo dobre.
        To coś jak by kupić najlepszy i najdroższy telewizor spełniający wszystkie normy i mieć każdego dnia coraz słabszy wzrok uniemozliwiający właściwe korzystanie z tego dobra.

        • 3 0

  • Za to (3)

    Za to jest wolny rynek mieszkań. Można przebierać w ofertach przecudnych apartamentów na sprzedaż lub wynajem. Ceny troche nie z tej ziemi ale kto bogatemu zakaże.

    • 19 1

    • Teraz każda melina po babci w zasikanym bloku to "apartament". Kupowanie na pniu nieruchomości przez warszafkę-kredyciarzy z zamiarem wynajmu króto-terminowego to akurat czynnik bardzo szkodliwy, bo nie dość, że do interesu dopłaca wspólnota mieszkaniowa(koszta sprzatania wiekszego syfu w przestrzeni wspólnej, np, klatce schodowej), to jeszcze i przede wszystkim działa to pobudzajaca na windowanie cen do góry. Kto za to płaci? Zwykli szarzy obywatele skazani na wegetacje w gettach pod obwodnicą, ze względu na to, ze okolice centrów wykupuje warszafka...

      • 7 3

    • (1)

      "Mieszkania na wynajem w Krakowie świecą pustkami. Studentów na razie nie widać i nie ma pewności, że pojawią się oni w październiku. Gdy uczelnie zapowiedziały zajęcia zdalne, studenci zrezygnowali z wynajmowania, a to odbija się między innymi na rynku nieruchomości. Co powinni zrobić właściciele muszą zrobić by mimo wszystko przyciągnąć lokatorów?

      W zeszłym roku o tej porze był dużo większy ruch, jeżeli chodzi o osoby poszukujące mieszkania. U nas pustostan wynosił wtedy ok 5 proc. Obecnie ten pustostan jest na poziomie 20 proc. - komentuje dla TVP3 Kraków Józef Kajta, zarządzający mieszkaniami pod wynajmem.

      Niektóre inne krakowskie firmy notują aż 50 proc. spadki zainteresowania ofertą.

      Nawet cen najmu nawet o 25 proc.

      Mieszkania, które były jedno-, dwu-, trzy pokojowe, w wysokim standardzie, po remoncie, były zwykle wynajmowane za ok. 2 tys. zł plus opłaty, nawet 2500 zł. Obecnie dla takich mieszkań ceny najmu są niższe nawet o 400 zł - mówi Józef Kajta, zarządzający mieszkaniami pod wynajmem."
      Za: wgospodarce pl

      • 3 0

      • I dobrze, nadeszła weryfikacja rynku i pazernych Januszy rentierów. Nie mają kogo doić i nagle zeszli z cenami.

        • 6 0

  • (2)

    Te 21 postulatów to już historia.Malo co z nich jest zachowane.Robol jest tylko do roboty,a nie do brania pieniędzy.

    • 23 0

    • (1)

      przede wszystkim są one socjalistyczne, nieakceptowalne w obecnych czasach

      • 1 6

      • Szkoda, bo kultura pracy , szanowanie się w naszym kraju kuleje, zaś to co miało miejsce jeszcze do niedawna przechodziło ludzkie pojęcie.

        • 7 0

  • Wasacze stoczniowi wystrajkowali nam wszystkim taki wariant kapitalizmu w ktorym Janusze biznesu i korporacje dosłownie robią co chca a mediana wynagrodzen to 500 ojro. Dziękujemy.

    • 16 1

  • Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 (3)

    Nadal nie zrealizowano.

    • 21 3

    • Teraz tym bardziej się nie uda,

      choćby ze względu na starzejące się społeczeństwo.

      • 4 2

    • Piękna dyskryminacja

      Biorąc pod uwagę długość życia to powinno być odwrotnie

      • 4 4

    • I nikt tego nie zrealizuje, bo to jakaś bajka przy obecnych tendencjach demograficznych.

      W ZUSie nic nie ma, pokolenie dzisiejszych 50 latków będzie miało tyle, że będą musieli dorabiać grzebiąc w śmietnikach. Młodzi z kolei nie mają na co liczyć. Ponadto obniżanie wieku emerytalnego kobietom jest tak naprawdę wielką krzywdą, z której jeszcze większość nie zdaje sobie sprawy.

      • 2 2

  • 21 walka o wolne soboty (3)

    Kiedyś solidarność walczyła o wolne soboty, dzisiaj walczą o wolne niedziele...co poszło nie tak?

    • 28 0

    • Wszystko.

      Naobiecywali.
      Omamili.
      Na koniec sprywatyzowali.

      • 7 0

    • walczą o niehandlowe niedziele

      a ludzie chcą handlu i chcą handlować. Solidarność pozbawiła pracy tysiące studentów.

      • 6 7

    • Adolf

      Taka tylko wystarczy dać 4 zł brutto to sobotę i o niedzielę będą bić się na pięść Polacy i Ukraincy żeby pracować .

      • 4 1

  • Trochę się zmieniło.

    Wolność jest:
    Jdg, robota na czarno lub wyjazd do Europy Zachodniej.
    Mobing.
    Oraz średnie wynagrodzenie w/g GUS.

    • 17 0

  • Mobbing

    Prywaciarzyk

    • 6 1

  • Solidarność powinna być dawno zawieszona

    a najlepiej rozwiązana. Dzisiejszej "Solidarności" całkiem niedaleko do komunistów. Związki zawodowe to rak niszczący przedsiębiorstwa.

    • 10 9

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.