Wiadomości

stat

Więcej cudzoziemców ubezpieczonych w pomorskim ZUS

Największą grupę obcokrajowców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych w oddziałach ZUS w Gdańsku i w Słupsku stanowią obywatele Ukrainy, których jest 33 tys.
Największą grupę obcokrajowców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych w oddziałach ZUS w Gdańsku i w Słupsku stanowią obywatele Ukrainy, których jest 33 tys. fot. Mateusz Ochocki / KFP

Już 42,8 tys. cudzoziemców jest zgłoszonych do ubezpieczenia społecznego na Pomorzu. Obcokrajowcy zgłoszeni w lokalnych oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to obywatele aż 133 państw. Ponad trzy czwarte z nich stanowią obywatele Ukrainy. Warto podkreślić, że im więcej jest ubezpieczonych płacących składki w Polsce, tym lepiej dla kondycji naszego systemu ubezpieczeń.


Czy w twojej firmie zatrudnieni są cudzoziemcy?

tak i jest ich coraz więcej 47%
tak, jednak są to pojedyńcze przypadki 19%
nie, nie pracuję z cudzoziemcami 34%
zakończona Łącznie głosów: 251

Największą grupę ubezpieczonych obcokrajowców stanowią Ukraińcy, których jest 33 tys. Drugą grupę stanowi blisko 2,6 tys. obywateli Białorusi. Kolejni są posiadacze paszportów: Rosji (872), Gruzji (687) i Mołdawii (658). Pomorze wybierają także mieszkańcy odleglejszych państw. Ubezpieczonych jest u nas m.in. po jednym obywatelu Burundi, Gwatemali, Laosu czy Watykanu.

Więcej ubezpieczonych obcokrajowców



- Co ważne wzrasta liczba obcokrajowców, którzy mają najkorzystniejszą z umów, czyli umowę o pracę. Na koniec ubiegłego 2019 roku było ich prawie 15,6 tys., a obecnie jest ich blisko 20,2 tys. Mniej więcej stała jest liczba prowadzących własną działalność gospodarczą, która nieznacznie przekracza tysiąc. Wynika z tego, że ubywa zatrudnionych na innego rodzaju oskładkowanych rodzajach umów, np. zleceniu - informuje Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa pomorskiego. - Rzeczywista liczba obywateli innych państw pracujących na Pomorzu może być wyższa, ponieważ część z nich nie ma ubezpieczenia w ZUS, czy to z powodu pracy w szarej strefie, czy też z uwagi na zatrudnienie na nieoskładkowanych umowach.
Poza sytuacją, gdy wyklucza to umowa między Polską a krajem macierzystym pracownika, zatrudniony w Polsce przez polskiego pracodawcę cudzoziemiec podlega ubezpieczeniom społecznym w Polsce.

- Warto podkreślić, że legalnie zatrudnieni obywatel innych państw odprowadzający składki wpływają pozytywnie na kondycję Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - dodaje Cieszyński.

Cudzoziemcy wpływają na wzrost gospodarczy Polski



Cudzoziemcy to nie tylko pracownicy, ale także konsumenci. W polskich sklepach i na usługi Ukraińcy w okresie od stycznia do września wydali prawie 6 mld zł. Trzeci kwartał 2019 roku był rekordowy. Osoby z Ukrainy dołożyły do obrotu detalicznego aż 2,1 mld zł, najwięcej od pięciu lat - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Więcej niż Ukraińcy w III kwartale 2019 roku wydali w Polsce jedynie Niemcy, którzy kupili towary i usługi za 4,9 mld zł.

Z najnowszego raportu GUS wynika, że w III kwartale 2019 roku cudzoziemcy przekroczyli granicę Polski 50,8 mln razy, co oznacza wzrost o 3,1 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku 2018. W tym czasie obcokrajowcy zostawili w Polsce aż 31,1 mld zł (wzrost o 5,3 proc. w porównaniu r/r).

- Z analiz NBP wynika, że aż 11 proc. wzrostu gospodarczego Polski z ostatnich pięciu lat to zasługa osób z Ukrainy. Częścią tego wkładu są ich wydatki w sklepach i na usługi, które z roku na rok są wyższe - komentuje Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service - firma specjalizująca się w rekrutacji i zatrudnianiu pracowników z Ukrainy.
Największy udział w wydatkach, biorąc pod uwagę lądową granicę, mieli Niemcy (47,1 proc.), następnie Ukraińcy (20,4 proc.), Czesi (12 proc.), Słowacy (8,4 proc.), Białorusini (6,2 proc.), Litwini (4,3 proc.) i Rosjanie (1,5 proc.). Jeżeli jednak spojrzymy na średnie wydatki ponoszone przez przedstawicieli poszczególnych państw podczas jednej wizyty w Polsce - rekordowe kwoty wydali Ukraińcy. Podczas jednorazowego pobytu w III kwartale 2019 roku zostawiali aż 767 zł, podczas gdy Białorusini 571 zł, Niemcy 483 zł, a Czesi 319 zł.