Wiadomości

W 2017 r. płaca minimalna wyniesie 2000 zł

Wzrost wynagrodzenia minimalnego do 2 tys. zł najmocniej odczują firmy, które zatrudniają niewykwalifikowanych pracowników, szczególnie te ulokowane w mniejszych miastach.
Wzrost wynagrodzenia minimalnego do 2 tys. zł najmocniej odczują firmy, które zatrudniają niewykwalifikowanych pracowników, szczególnie te ulokowane w mniejszych miastach. fot. ESCALA/fotolia.com

Od 1 stycznia 2017 r. wejdzie w życie kilka istotnych zmian dotyczących najmniej zarabiających. Wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę z 1850 do 2000 zł brutto to tylko jedna z nich.


Jaka powinna być płaca minimalna w 2017 r.?

wyższa niż 2 tys. zł ustalone przez rząd 66%
2 tys. zł to dobra propozycja 20%
na poziomie ok. 1900 zł, tak jak proponowały organizacje pracodawców 5%
dokładnie tyle, ile wymaga ustawa, czyli 1862 zł 9%
zakończona Łącznie głosów: 919

Od stycznia osoba zatrudniona na cały etat na podstawie umowy o pracę nie będzie mogła zarobić mniej niż 1459 zł na rękę. Oznacza to wzrost wynagrodzenia o 8,1 proc. w porównaniu do tegorocznego, które wynosi 1355 zł netto. Według zapisów ustawy z 2002 r. o wzroście minimalnego wynagrodzenia, najniższa możliwa płaca w 2017 r. miała wynieść nie mniej niż 1862 zł brutto. Zatwierdzone wynagrodzenie jest wyższe niż proponowali nie tylko pracodawcy (1900 zł brutto), ale także związkowcy (1970 zł brutto).

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej określa zatwierdzenie wyższej kwoty jako efekt dobrej zmiany dla rynku pracy. Organizacje zrzeszające pracodawców nie podzielają tego entuzjazmu, zwracając uwagę na niekorzystne skutki dla gospodarki.

- Uważamy, iż jest to instrument przynoszący gospodarce negatywne skutki, w szczególności zwiększający rozmiar szarej strefy oraz poziom bezrobocia w regionach najmniej rozwiniętych gospodarczo, "wypychający" poza oficjalne zatrudnienie osoby bez kwalifikacji, które nie są w stanie zarobić na utrzymanie swojego stanowiska pracy w wielu małych firmach, działających na lokalnych rynkach. Jeżeli ewentualnie dyskutować o płacy minimalnej, to o różnej w poszczególnych regionach - zauważa Maciej Dobrzyniecki, kanclerz Business Centre Club.
13 zł za godzinę na umowie-zleceniu i dla samozatrudnionych

Choć wzrost minimalnego wynagrodzenia pojawia się z każdym nowym rokiem, w 2017 r. będziemy mieli więcej zmian w tym zakresie. Pierwsza to wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla pracowników zatrudnionych na podstawie umowy-zlecenia i samozatrudnionych, którzy świadczą usługi jednoosobowo. Stawka godzinowa nie będzie dotyczyła jednak osób, które same decydują o miejscu i czasie wykonywania pracy i jednocześnie przysługuje im wynagrodzenie prowizyjne. Wysokość minimalnej stawki na zleceniu będzie wzrastała wraz ze wzrostem wynagrodzenia minimalnego przy umowie o pracę. Jak możemy przeczytać na stronie ministerstwa: Od 1 stycznia 2017 r., przy kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę wynoszącej 2000 zł, wprowadzana minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wynosić będzie - zgodnie z przepisami ustawy - 13 zł za godzinę. W latach kolejnych, wysokość tej stawki uzależniona będzie również od corocznej dynamiki wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę.

100 proc. minimalnego wynagrodzenia bez względu na staż

Kolejna zmiana dotyczy wysokości wynagrodzenia minimalnego dla osób podejmujących pracę po raz pierwszy. Od stycznia 2017 r. 100 proc. wysokość płacy minimalnej zacznie obowiązywać wszystkich pracowników. Do tej pory wysokość wynagrodzenia pracownika w okresie jego pierwszego roku pracy mogła wynosić 80 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Wyłączenie dodatku za pracę w porze nocnej

Od 2017 r. pracodawca nie będzie mógł włączyć w zakres minimalnego wynagrodzenia dodatku za pracę w nocy. Na stronie ministerstwa czytamy: Dodatek ten będzie wypłacany poza minimalnym wynagrodzeniem za pracę, co wpłynie na zwiększenie uzyskiwanego przez pracownika wynagrodzenia, jeżeli wykonuje on pracę w porze nocnej. Takie rozwiązanie służy wypracowaniu bardziej sprawiedliwego i przejrzystego kształtu tego wynagrodzenia.

Więcej pracy dla Państwowej Inspekcji Pracy

Na podstawie ustawy, która zacznie obowiązywać od stycznia 2017 r. przewidziano także zmiany w działaniu Państwowej Inspekcji Pracy. Jej dodatkowym zadaniem będzie kontrola przestrzegania obowiązku zapewnienia minimalnej stawki godzinowej. Za naruszenie przepisów pracodawcy grozi kara od 1000 zł do 30 tys. zł.

Opinie (165) 2 zablokowane

  • Nawet gdyby udało się to wyegzekwować.... (6)

    ... to nie ma to żadnego znaczenia. Możemy kupić tyle, ile wytwarzamy - pieniądze to jedynie środek wymiany, dopiszcie sobie zero do wszystkich płac i cen to będziecie mieć minimalną 18.000 - ale co z tego?
    A ponieważ państwo nigdy nie działa skutecznie w 100%, minimalna uderza przede wszystkim w najuboższych. Dlaczego? To bardzo proste: wypycha ich z rynku pracy, ponieważ ich kwalifikacje są wyceniane poniżej minimalnej. Po co mam zatrudnić 50letniego Heńka kuternogę, jak za 2 tys. brutto mogę już mieć młodego magistra z doświadczeniem?
    Dlatego jestem przeciwnikiem minimalnej, bo to cios poniżej pasa w najgorzej sytuowanych. Każdy powinien mieć możliwość legalnego zarobienia nawet i tych 100 PLN.

    • 71 68

    • (1)

      To tyle, co w jeden dzień na zleceniu albo osiem dni po godzinie. Nie trzeba tego Heńka trzymać okrągły miesiąc non stop, bo on i tak tego nie zdzierży i będzie zawalidrogą.
      W zasadzie zgadzam się z tym, że trudno jest pójść się na to, by niektórym płacić za pracę 2000 zł, bo nawet to może być za dużo. Z drugiej strony wyzysk w Polsce jest na tyle powszechny, że płaca minimalna jest jakąś opcją. Niby to powinien wyregulować rynek (tzn. wynieść wynagrodzenia na godny poziom), ale wiemy, że tak nie będzie, dopóki bezrobocie nie spadnie pewnie poniżej 4%. Nigdy nie będzie dokładnie ta sama wartość w różnych miejscach, ale trzeba by się przyjrzeć, jak wyglądają dochody np. w Warszawie, czy Poznaniu, by zweryfikować mniej więcej przewidywany przeze mnie poziom bezrobocia równowagi, określającego względnie równe pozycje negocjacyjne obu stron rynku pracy.

      Podsumowując, płaca minimalna to taki kompromis, który ma chronić dużą grupę społeczeństwa przed głodowymi zarobkami typu 1200 zł brutto, narzuconymi im przez wszechwładnych z ich perspektywy pracodawców. Kompromis nigdy nie będzie doskonałym rozwiązaniem, ale w jakiś sposób porządkuje relacje.
      Tak na marginesie 2000 zł to też nie kokosy. Tak, pracodawcy też nie mają u nas łatwo.

      • 29 2

      • ci wszechwladni rzuca 800 na reke bez umowy, jesli sytuacja w danym miejscu jest tak fatalna

        i nie znajda nikogo za 1500 na reke, jesli sytuacja na rynku pracy w danym miejscu jest bardzo dobra.

        Idee piekne, ale narzedzia zle.

        Podniesienie placy minimalnej sluzy tylko lataniu dziury budzetowej. Pamietajmy, ze od kazdej placy placone sa podatki i skladki. Sytuacja na rynku pracy sie poprawia i raczej nie spowoduje to wzorstu bezrobocia, a za cos trzeba socjalne szalenstwa finansowac.

        • 12 1

    • Ale kto wycenia kwalifikacje? Janusz polski

      pan i John, angielski pan. U pana Janusza, Heniek chocby byl inzynierem to nie dostanie wiecej niz 5k brutto, u Johna natomiast bez problemu otrzyma 10k brutto. John jezdzi do pracy skm jak Heniek i ma mieszkanie 80m w oliwie, drugie u siebie w uk, a Janusz jezdzi do pracy jednym z 3 posiadanych aut suv gdzies z zukowa, gdzie ma dom 600m z basenem, ktorego uzywa 2 tyg w roku. To jest tzw wschodnia mentalnosc.

      • 18 3

    • a ponoc mamy wspolny rynek pracy w ue

      jak wytlumaczysz, ze nie ma takiej samej placy minimalnej jak w Niemczech.

      • 6 6

    • lec

      jestes chora/y , postoj w sklepie 10 h na nogach za 8 zl to zobaczymy czy bedziesz dalej uwazac ze to adekwatna stawka , takich prac jest wiele i ciezkich

      • 11 3

    • Dam ci 150 bedziesz siedzial w garazu 8h i czasem zetniesz trawe. Co za łoś.

      • 1 1

  • (5)

    Nic jak zwykle z tego nie wyjdzie,a nawet jak to na rękę dostaniesz 400 łejroPrzy tych cenach wyższych niż na zachodzie to można się załamać z takimi pensjami

    • 55 10

    • Kolejny gawędziaż piszący o cenach jak na Zachodzie (4)

      Człowieku byłeś kiedyś na Zachodzie?
      Tylko mi nie pisz o Aldiku i o jakiś puszkach, tylko normalnie. Ile tam kosztuje chleb, fryzjer, obiad w restauracji, wynajęcie mieszkania, kino, komunikacja miejska, taksówka, bilet do wesołego miasteczka, lody...

      • 9 8

      • (3)

        DE chleb np.od1edo5e zależy fryzjer 10-15średnio, Taxi duże miasto 20euro 15km
        wynajecie 2pokoje min ok.500euro plus prąd,gaz itp. bilet miejski dzień za 6e.

        • 2 1

        • 500 euro za mieszkanie 2-pokojowe? (1)

          Gdzie? W jakiejs wiosce w dawnym NRD? Serio w Niemczech jest TAK tanio?

          W Anglii w miescie > 500k mieszkancow mieszkanie 2-pokojowe za mniej niz 800 funtow (a f jest drozszy niz e). Komunikacja drozsza niz w Polsce (szczegolnie ceny biletow na pociagi dalekobiezne sa kosmiczne).

          Sadze mimo wszystko, ze w Polsce ceny nie sa tak wysokie jak w wielu krajach zachodnich. Nie wiem tylko, dlaczego cena kawy w jakiejs kawiarni jest tak duza (> 6-7 zl za dobra kawe), bo i w Portugalii i we Wloszech to ok 1e. W centrum Londynu mozna kupic za 2-3 funty, czyli za tyle samo co np. na dworcu w Krakowie!

          • 5 1

          • 1 milionowe miasto w zachodnich Niemczech

            600 e , dwa pokoje, 48 m, 15 min tramwajem na starówkę i do centrum
            w jedyne co nie jest wliczone w cenę to prąd (80 e i internet od 10 e )

            gdzie ja w poorlandii, w 500 tys. mieście, dostanę za 800 zł chociażby kawalerkę?

            oczywiście minimalna w jednym i drugim kraju to ok 1500 zł / e

            • 2 0

        • Czyli wszystko 2-3 razy droższe (usługi)

          Ciuchy i elektronika mogą być w podobnych cenach bo wszystko z Azji ,ale usługi...przepaść

          • 3 0

  • Nie powinno być płacy minimalnej (9)

    Zakaz pracy za mniej niż 2 412,20 (brutto brutto) uniemożliwia znalezienie pracy młodym bez doświadczenia bo ich praca jest mniej warta niż wspomniane 2421,20. Jak znajdą zajęcie żeby zdobyć doświadczenie i być wartym więcej?

    Na czarno :)

    • 28 53

    • Za granicą ? :) (4)

      zaczynam od 2500 euro

      • 7 4

      • Nie porównuj .... (3)

        Nie można porównywać. Nasz kraj został mocno cofnięty i opóźniony przez złodziei postmagdalenkowych i teraz mamy to co mamy :(

        • 9 14

        • Teraz zostanie cofnięty ekspresowo przez oszołómów do czasów z początku lat 90 zeszłego wieku (2)

          Bankructwo.
          Bedziemy Zorbę spiewać, tylko nam nikt nie pomoże bo nie jestesmy w EURO

          • 18 8

          • akurat wtedy wszystko kwitlo!!! i jeszcze Polska nie byla rozkradziona!!!

            czlowiek po studiach artystycznych za dzien zarabial 600zl teraz 1300zl za miesiac. Kazdy mogl zalozyc wlasna firme!

            • 2 4

          • Nie jestesmy w strefie EURO wiec nas nie zrujnuja

            Zlotowka poleci w dol, import przestanie sie oplacac, eksport zacznie.

            Ludzie zaczna kupowac chetniej (bo tansze) polskie produkty. Turystom bedzie sie oplacac przyjechac, bo jak bedzie euro za 10zl, to masz piwo w pubie za 1e (oczywiscie wyprodukowane w Polsce, bo importowane duzo drozsze - znowu zysk dla gospodarki).

            Dlatego NIE powinnismy nigdy przyjmowac Euro, bo na tym nie zyskamy.

            • 13 2

    • Ale kto decyduje o tym ile ktoś jest warty ? Ty? Nie rozmieszaj mnie. (3)

      W jednej firmie proponowali mi 4k brutto, a w obecnej 9,5k brutto. Oczywiście robię to samo. Więc ile jestem wart mądralo? Płaca minimalna powinna być na takim poziomie aby był sens jej podejmowania. Czyli powinna wystarczać na podstawowe opłaty, życie, wychowanie 2 dzieci i tyle. Nieważne czy jesteś stróżem nocnym, czy zwykłym łopaciarzem. Jeśli potrzebujesz jako pracodawca kogoś na etat, to licz się z tym, że musisz temu człowiekowi zapłacić. Tyle, aby jemu opłacało się przychodzić do pracy. A skoro ciebie nie stać zapłacić tej mimimalnej, to nie dorabiaj ideologii i nie pajacuj z tą "wartością". Po prostu jesteś wart 200zł jako pracodawca, skoro nie potrafisz tak prowadzić firmy, aby przynosiła zyski i umożliwiała zatrudnianie na co najmniej minimalną krajową.

      • 19 7

      • (2)

        W takim razie firma nie zatrudni tego człowieka i człowiek nie dostanie żadnego wynagrodzenia. Lepiej?

        • 7 10

        • nie pisz bzdur, to już nie te czasy

          Lepiej, człowiek mający dwójkę dzieci dostanie 1.000 zl z 500 plus, dorobi bez spiny coś na na czarno i wyjdzie znacznie lepiej, niż zarabiając ochłapy w biedafirmie. A biedafirma z takim podejściem nie zatrudni nikogo i pójdzie pod młotek.

          • 9 2

        • Lepiej. Slabe firmy powinny byc eliminowane z rynku,

          a w ich miejsce powinny powstawac prezne i dobrze zarzadzane, stabilne zaklady.

          • 5 6

  • to powinna być kwota netto.. (11)

    • 104 15

    • pensja brutto +zus pracodawcy ......= ok 2400zł (dowolny kalkulator wynagrodzeń) (6)

      ludzie nawet po studiach nie są w stanie zrozumieć kwitka z wypłatą tzn zus pracodawcy też musi wypracować pracownik.....bo skąd niby pracodawca ma to wziąć - z kredytu :-)

      zawsze jak przychodzisz do pracy to pracodawca wycenia miejsce pracy tzn ile może zapłacić - podatki od pracy to TY pracowniku płacisz a NIE pracodawca
      np jak pracodawca wycenił stanowisko pracy na 3tys zł i chciałby dać Tobie do reki to jeszcze po drodze jest tzw państwo które Cie rabuje i daje g...o - przeciez to elementarz / szkoła podstawowa/

      • 13 1

      • Pracodawca wycenia hehe to jakiś zart (5)

        oni zawsze wyceniają najmniej jak mogą bez względu na dochody w firmie powinien to regulować rynek pracy tylko że u nas go nie ma. Praca jest opodatkowana w każdym kraju. Te argumenty były by słuszne gdyby pracodawcy nie mieli pieniędzy ale tak nie jest na kontach leży 250mld zł są to pieniądze firm z zysku albo raczej wyzysku.

        • 16 6

        • (2)

          opowieści gawiedzi, która w życiu nie prowadziła działalności :)

          • 13 11

          • Haha

            Haha. Tylko się potwierdza, że pracownicy potrafią tylko wymagać i jeszcze rozczą sobie prawa do kasy na kontach firm. Co za komunistyczna spuścizna mentalna :))))

            • 9 8

          • OK, wszyscy prowadzący działalność: macie racje, wasze koszty są duże.

            Ale czy to znaczy, że dlatego nasze zarobki mają być małe???

            A my, pracownicy, to gdzie mamy zarobić konkretne, dobre pieniądze (za naszą - zakładam - uczciwą i solidną pracę)?

            Niestety, ale w PL-u wychodzi na to, że to pracownik jest zależny od pracodawcy, a nie odwrotnie

            • 3 3

        • To pani zosia ktora mnie zatrudnia w warzywniaku ma na koncie tyle kasy?? A to zołza, a mi nedzne 1800 płaci i mowi ze nie ma na podwyzke. Chyba sue zwolnie i sama zaloze wazywniak. I zatrudnie kogos na kasei zaplace hmmm.. no te 5tys, a niech ma ja i tak nie zbiednieje skoro tyle na wazywkach bede zarabiac :) pa! lece do urzedu otwierac DG

          • 8 4

        • proponuje zatem zalozyc firme i miec udzial w tych nieprzebranych bogactwach

          nie zaryzykuje, nie podejmie wyzwania, nie wezmie odpowiedzialnosci.

          Ale pieniedzy za to, ze laskawie przyjdzie do pracy chce jakby byl prezesem.

          Powiedz prosze, co z tego, co wykonujesz dla pracodawcy jest tak niezbedne lub w czym jestes niezastapiony, ze oczekujesz tak dobrych ofert? Masz inne oferty pracy, ktore przebijaja aktualne warunki?

          Jesli nie, to moze po prostu warto zaczac sie bardziej starac? Douczyc? Doszkolic? Wkladac wiecej zaangazowania?

          • 5 6

    • Otwórz firmę i płać ludziom 2000zł netto (3)

      Przecież to takie proste

      • 9 10

      • (2)

        To prowadź sam firmę! Zaoszczędzisz! Jak nie dajesz rady na rynku idź na etat! To takie proste...

        • 12 5

        • Dlaczego mam otwierać firmę? (1)

          Jestem na etacie i nie zarabiam 2000zł netto.Tylko, żeby zarabiać więcej niż 2000zł netto trzeba coś potrafić...

          • 6 11

          • Dlatego, by zarobić więcej. Skoro tak dużo potrafisz, pokaz na co cię stać.

            • 1 1

  • bardzo dobra decyzja Rządu- brawo. To jest 1460 netto- to i tak minimum żeby opłacić (16)

    cokolwiek i mieć na chleb i mleko. i niech pracodawcy nie płaczą, że nie mają, bo wiem co jest u mnie w firmie. ludzie mają grosze a pan prezes bierze grubo ponad 30 tysięcy do kieszeni- to jest ogromna nieuczciwość, bo zysk wypracowują wszyscy. więc jak słyszę żydów z lewiatana lub innej organizacji skupiającej pracodawców, tych pierd cwaniaczków to mi się rzygać chce od ich chciwości

    • 106 32

    • Bo to sie nazywa wyzysk niewolnika!!

      Ludzie juz maja dość wyzysku i przestają sie zgadzać na głodowe stawki !!Wiec co robią wyzyskiwacze zatrudniają Ukraińców ,Białorusinów ITP!!!

      • 28 3

    • Otwórz firmę i płać ludziom nawet 30000zł jak będzie Cię stać (6)

      Łatwo jest na kogoś psioczyć, dlatego sam pokaż co potrafisz

      • 18 29

      • to nie chodzi o płacenie ludziom 30000 zl tylko jak wiemy, że prezesi biorą miliony i (4)

        to nie jest przenośnia, powtórzę- biorą miliony złotych, a na podwyżkę nie ma, bo....bo to są koszta to chyba coś jest nie tak. nikt nie oczekuje, że będzie zarabiał jak prezesi, ale nieuczciwa jest sytuacja, gdy zysk który wypracowuje cały zespół w całości zgarnia prezes a o podwyżkach nie ma mowy...bo to są koszty.

        • 26 7

        • wszyscy? (1)

          Ten pan Mietek, ktory zatrudnia jedna osobe w malym kiosku tez?

          • 3 7

          • nie graj idioty idtioo

            :)

            • 12 1

        • jeśli masz umowę na określoną kwotę (1)

          z pracodawcą nie widzę niczego nieuczciwego w tym, ze wypłaca Ci umówioną kwotę a sam zgarnia zyski. choćby dlatego, ze jeśli są straty, to on je pokrywa z własnej kieszeni, a Ty i tak dostaniesz pensję. no i tracisz pracę, gdy skończą mu się pieniądze, ale tego zapewne nie rozumiesz.
          zakładam, ze rozróżniasz pojęcia przychód i dochód, wiec o tym pisać nie będę.
          jak Ci się nie podoba układ i uważasz, ze to Ty wypracowałeś ten dochód to zmień umowę lub pracę...

          • 8 13

          • dziękuję za radę, tyle to i ja sam wiem, że mogę zrobić i się zwolnić jak mi nie pasuje

            ale nie o tym tu piszemy i chyba nie zrozumiałeś tematu. Piszę tu o sytuacji wielu pracowników, którzy otrzymują niskie pensje w proporcji do kadry kierowniczej i zarządu i nie chodzi mi że mają być wszystkie równe- to jasne- ale o to,że jest naprawdę duża dysproporcja w tych wynagrodzeniach, a to już jest po prostu nieuczciwe, gdy wiadomo, że jest zysk a pracownik nie widzi tego u siebie choć częściowo w wynagrodzeniu, za to całość widzi zarząd. ok umówiłem się na np. 2500 brutto i to rozumiem, natomiast jeśli wiem że szef oprócz pensji równowartości 15 moich pensji, bierze jeszcze premię 60 tysięcy + dywidendę z zysków 2 miliony to chyba coś jest nie tak, gdy przy próbie rozmowy o niewielkiej podwyżce jest zawsze ten sam problem: koszty proszę Pana, koszty. rozumiesz teraz o co mi chodziło? o olbrzymie dysproporcje w zarobkach- uważam to za nieuczciwość

            • 18 3

      • najczęściej owi "prezesi" nie zakładali tych firm

        korpo kadra kierownicza, to jak naziści strzelający do ludzi w plecy nad rowem - mają takie rozkazy. Zwykła swołocz powołana do duszenia i dławienia "wygórowanych" żądań płacowych. Zwykle są dość dobrze opłacani, żeby jak psy wartownicze pilnowały kawałka tortu, a czym więcej uda im się wydusić dla Panów z zagranicy, to tym więcej klepnięć dostaną w ramię i może załapią się na kolejny rok :-)

        • 2 1

    • zgadza sie, pracodawcy sa w jakims obledzie chciwosci (5)

      Lepiej oplacany pracownik, lepiej pracuje.

      • 15 1

      • Skoro wzrost placy minimalnej jest zawsze sluszny i nie szkodzi gospodarce (2)

        to czemu nie podniesiemy jej do poziomu 10 000 zlotych?

        • 7 3

        • skoro firma jest dla zysku to czemu nie sprzedajesz kartofli za 1000zl/kg? (1)

          głupiego udajesz? w skrajności lecisz?

          • 5 2

          • A skad wiesz ze nie sprzedaje?!

            • 1 1

      • (1)

        Nie w społeczeństwie darmozjadow pokroju 500+

        • 5 13

        • a przepraszam kto to społeczeństwo ukierunkował w tą a nie inną stronę, wysokie ceny niskie płace to i nikomu robic sie nie che, przedsiębiorcy i rządy uczą ludzi żyć z zasiłków bo nic się im nie opłaca, dochodzi wykluczenie społeczne, nałogi itp itd
          tyrać 6 dni w tygodniu po 8 godziń za 1300 z czego całośc idzie na utrzymanie, to może lepiej mieć to utrzymanie za darmo?
          PS jestem za radz sobie sam a nie socjalem, ale kopitalizm powoduje pojawienie sie socjalizmu to 2 strony tej samej monety chodzi o to żeby była równowaga bo dochodzi do nieszczęść

          • 3 1

    • (1)

      Myślisz że rząd to robi żeby Kowalski miał więcej na chleb i mleko. Rząd ma w d*pie czy Kowalski dostanie 1500 czy 1600 do ręki. Interesuje go tylko to, co odbierze od pracodawcy w formie kosztów pracy, podatków itp. Po podwyżce będzie tego więcej, więc każdy rząd chętnie podnosi płacę minimalną- to nic nie kosztuje a przynosi zyski. Głupawe obietnice trzeba z czegoś realizować a dziura w budżecie rooooooośnie...

      • 9 3

      • Chyba nie kupuje do konca

        Powiem tak od 27 lat mamy demokrację do teraz owoce pracy zgarnial pracodawca pod . Omijal podatki dawał wypłaty pod stołem nie płacił zusow itd. Rodzi się lament u lewiatan i innych złodziei ze się nie da że za dużo wszyscy chcą a co ci biedni pracodawcy z czego zapłacą itd... Pracodawcy nauczcie się podatki należy płacić bhp przestrzegać zus opłacać i godnie pracownika opłacać bo jak nie to będziecie w swoich firmach sami pracować.... Moje pokolenie pokazało wam środkowego palca wyż lat 80 dlaczego proste za granicą mają we większości to czego tutaj nie ma hej

        • 0 0

  • Tak powinna byc płaca minimalna na poziomie 3,5tys zł (3)

    Przypominamy ze wyrównania płac do stawek europejskich juz domagali sie lekarze ,pielęgniarki itp!!Wielu sie udało i zarabiają podobnie!Niemcy wprowadziły płace minimalne po tym jak przyszła fala Polaków i innych niewolników ze wschodu gotowych pracować za grosze czyli ich centy!!Prawda jest taka ze w Polsce jest największy wyzysk w europie i złodzieje ,oszuści i dorobkiewicze na szkodzie ludzkiej dorabiają sie majątków bo tutaj człowiek jest niewolnikiem a na zachodzie nawet śmieciarz ma godne wynagrodzenie!Dlatego ci wszyscy oszuści podobnie jak te cymbały z innych postów wmawiają niewolnikom ze wszystko z drożeje .Tylko ze kazdy emigrant który miał dość wyzysku w Polsce gdy do niej wraca w odwiedziny to niezabiera ze zobą worka jedzenia jak kiedys z Polski i nie kupuje nic w Polsce bo tam ma wszystko taniej a zarabia kilka krotnie więcej!! Dlatego Polska jest jak 3 swiat w takich krajach podstawowe zeczy sa luksusem poto by złodzieje mogli na nich zarabiać.Dlatego mamy w Polsce w sklepach droga tandetę z niskimi zarobkami !!Kwota wolna od podatku powinna byc 20 tys zł tak jak na zachodzie!

    • 84 15

    • weź

      ni***l, pomaga. Do takich komentarzy proszę załączać curriculum vitae.

      • 5 4

    • pewne wlasnie dlatego, ze u nas najgorzej (1)

      mamy 1 milion Ukraincow i coraz wiecej Bilorusinow, Rosjan, a takze Wlochow i Hiszpanow (chocby w mojej firmie w Gdansku).

      Brzmi racjonalnie.

      PS. To, ze Twoje zycie jest fatalne nie znaczy, ze kazdy tak fatalnie zarzadzal swoim losem.

      • 4 7

      • Oooo mlody liberal z centrum uslug wspolnych. Na imie masz Sandeep czy Outsource z low costa?

        • 2 1

  • u mnie szef już zapowiedział, płaca minimalna a reszta pod stołem bez śmieciówki 7 zł/h (11)

    • 31 1

    • To czemu pracujesz za 7 zł? (2)

      Przez właśnie takich jak ty rynek pracy jest w Polsce zepsuty.

      • 23 5

      • bo nie ma wyjścia innego, takich jest wiele osób , ona nie zatrudni się inny znajdzie się na jej miejsce

        • 18 8

      • i te mokre sny o psuciu rynku

        • 1 1

    • (5)

      Prawdę mówi Magda, tak to się robi w gastronomii, to normalka niestety, umowa na pół etatu do całego od najniższej krajowej a wypłata za pracę wg zaproponowanej stawki na rękę pod stołem, i nic nie można z tym zrobić. Ale to nie tylko w gastronomii w sklepach ajencyjnych to samo jest lub bez umów

      • 25 0

      • no to zapraszamy PIP i niech sprawdzą czas pracy tej osoby na 0,5 etatu. Niech wyjdzie, że robi po 8 czy 12 godzin dziennie. (3)

        Wtedy jest jasne, że pracodawca to kombinuje. I przypominam, że składki na emeryturę idą od 0.5 etatu, a nie całego i za 30 lat będzie zdziwienie, że ZUS daję tak niską emeryturę.

        • 22 5

        • a w UK za ichni 'zus' jest równowartość 40 zł (1)

          a po 20 latach jakiejkolwiek legalnej pracy jest ponad 1 tys.funtów emerytury.
          jak oni to ogarniają ?
          i czy u nas też tak można ?
          i jeżeli można, to gdzie idzie reszta kasy którą płacę zusowi ?
          i nie, że dla innych, bo te 40 zł to każdy sam może zapłacić
          gdzie reszta ?

          • 16 0

          • bo tam jest socjalizm, a u nas wolny rynek

            w polsce jest jedno motto: "socjalista, dopóki nie stanę się bogaty"

            • 1 1

        • PiP chyba najbardziej leniwa instytucja. Pisałam do nich wiele razy

          Zero reakcji!!!

          • 17 0

      • Inspekcja pracy nic nie udowodni.

        • 12 0

    • (1)

      Szef lubi pod stołem? Prostytucja jest w Polsce nielegalna.

      • 6 4

      • prostytucja jest legalna

        czerpanie korzysci miajatkowych z prostytucji nie ergo bycie alfonsem.

        • 10 1

  • (2)

    rząd podwyższa płacę minimalną tak wysoko na 2 tys, ponieważ z tego będzie miał więcej wpływów do budżetu z podatków i składek ZUS, rząd za to nie płaci tylko pracodawcy i pracownik a w kasie państwa więcej , ot i cała prawda

    • 61 5

    • Dokladnie (1)

      Podwyżkę za ktora musi placic pracodawca (a w praktyce po prostu zwiekszy sie szara strefe) to rzad chętnie da, ale jak ludzie pytają o wyborczą obetnicę prezydenta na temat podwyższenia kwoty wolnej od podatku to już udają, że tematu nie ma.

      • 10 0

      • zgadzam się, brak podwyższenia kwoty wolnej powinna być przynajmniej 50% najniższej krajowej miesięcznie czyli 12 tys na rok

        • 6 0

  • W każdym normalnym kraju/firmie płacę minimalną dostają ludzie bez doświadczenia, wykształcenia i wykonujący (2)

    pracę, gdzie wystarcza inteligencja ameby. W miarę wzrostu wiedzy i doświadczenia pracownika, płaca rośnie 2-3 krotnie nawet. W Polsce, a Polska to nie tylko Gdańsk i Warszawa, przyjęło się, że pensja dla pracownika = płaca minimalna. Bardziej cenionemu pracownikowi daje się góra 300 zł więcej niż minimalna. A dlaczego tak? Bo lokalni pseudo biznesmeni muszą wybudować sobie pałac, dom dla córki, syna, no i oczywiście najnowszy model drogiego samochodu musi stać w garażu. Dlatego ludzie pouciekali za granicę, a ci, co zostali, jak dostali 500+ powiedzieli takim, żeby się wypchali. Co robią pseudo pracodawcy? Podnoszą pensje? NIE! Jęczą w mediach, że nie ludzi chętnych do pracy i chcą sprowadzać do Polski tanią siłę roboczą. Co jeszcze? Na zachodzie praktycznie nie ma takich dysproporcji, że jakiś kierownik nie wiadomo czego, znajomy znajomego szefa zarabia w firmie 30 tys. zł, a pracownik, który pracuje na jego pensje, dostaje na śmieciówce 7 zł na godz. na rękę.
    Nie są to żadne moje gorzkie żale, bo sam zarabiam 3-5 tys. na rękę w zależności, jaki miesiąc ma firma i jaki jej przyniosę dochód, ale tak sytuacja najczęściej wygląda.

    • 97 3

    • Masz częściową rację. (1)

      Prowadziłeś kiedyś swoją firmę ? Nie, to zrozumiałbyś jak to wygląda. Na tym Twoim zachodzie nie ma złodzieja w postaci zusu, zabierze nawet jak nie zarobisz. Nie ma takiego chorego stosunku zarobków do cen. Chyba oczywiste, że chcesz się czegoś dorobić ryzykując zdrowie psychiczne i nie tylko krocząc na codzień meandrami pułapek urzędniczych gdzie każdy tylko czeka jak Ci dojeb**. Jeszcze jedno. Skoro ktoś się zgadza za tyle pracować to co zrobisz ...

      • 5 13

      • prowadzę nadal

        nie ma lekko, ale dymanie ludzi "na czarno", "na śmieciówkach" to jest przegięcie i powinno być błyskawicznie karane

        potem jak ktoś chce uczciwie prowadzić interes to ma trudniej właśnie przez Januszy biznesu....

        • 10 0

  • I jak zwykle w komentarzach (14)

    Wylewane sa pomyje na pracodawców .
    Jesli panstwo karze waszym pracodawcom zabierac prawie 40% wynagrodzenia i dostajecie 1400 zamiast 2 000 to wiedzcie ze wasz szef mial dla was 2000 ale ktos mu je legalnie ukradl . Im wiecej ktos zarabia tym wiecej go PANSTWO okrada i to nie jest wina szefa tylko chorego systemu !

    Zaraz poleca teksty w stylu : nie stac Cie na pracownika to nie zatrudniaj - dobre dobre !
    A pozniej placz ze bezrobocie i na suchy chleb nie ma .

    Kwota wolna od podatku lezy i kwiczy .
    Ogrom biurokracji w pelni.
    Ilosc i wysokosc podatkow to jest kpina .
    Karanie ludzi za prace 19% dochodówki to jest lamanie praw czlowieka .

    • 70 20

    • To nie całkiem tak jak piszesz (6)

      1459 netto to 2410 brutto po stronie pracodawcy. Pensja brutto pracownika to jeszcze nie koniec podatków od pracy.

      Jedyne sensowne rozwiązanie problemu to zmiana sposobu odprowadzania podatku. Pracownik powinien otrzymywać kwotę brutto i samemu opłacać podatek. Gdyby co miesiąc widział, ile musi pracować na podatki, to może zrozumiałby, że państwo mu nie "daje", ale "dystrybuuje" - najpierw zabierając w podatkach.

      • 18 4

      • Tak (5)

        nie skupiłem sie na dokładnych wartościach , mialem nadzieje ze niektórym otworzą sie oczy :)

        • 13 0

        • (4)

          To czemu, ci pracodawcy jeszcze pod sejmem nie walczą o obniżenie kosztów pracy? Pracownicy mają to za was zrobić, na urlopie bezpłatnym czy w weekendy?
          Powiem ci czemu... bo mają wywalane, koszą siano i rozbijają się suvami. A jego pracownika nie stać na punto w gazie... Nie uważasz, że to jest nie w porządku? Polski "byznesmen" i zachodnie obozy pracy, muszą się nachapać w rok na garbach zwykłych ludzi.

          • 6 14

          • To chyba interes pracowników, żeby koszty pracy były niższe.

            • 10 5

          • A postaw sie na ich miejscu ! Zalozyli firme po to aby kosić siano i jezdzic suvami ! Nadrzędnym celem firmy jest koszenie siana . Dlaczego on ma jeździc punto w gazie jak ryzykował i inwestował swoje pieniadze po to aby miedzy innymi ludzie mieli prace . Wystarczająco duzo zabiera mu państwo na kazdym krtoku . To nie jest jego wina ze koszty działalności i pracy w naszym kraju są takie chore .
            póki płaci podatki i ,zatrudnia na umowie o prace i nie wyzyskuje + działa legalnie - nie mam nic do tego jakim jezdzi samochodem , jaki ma dom i ile kosi siana . Należy mu sie i koniec kropka !

            • 17 7

          • bo pracuja

            a jakby strajkowali o obnizenie podatkow, to by ich wyzwano od wyzyskiwaczy i nowobogackich.

            Poza tym - ludzie, ktorzy zarzadzaja swoim zyciem maja wystarczajaco wiele. Duzo im sie zabiera, ale na dobre zycie wystarczy. Dlaczego zatem mam walczyc dla kogos, kto rujnuje Polske glosujac na PiS?

            • 4 2

          • załóż własny interes buraku

            • 5 4

    • Porównaj sobie pensję oraz koszty zatrudnienia pracownika w Polsce i w Niemczech.

      Niech to będzie ten sam pracownik Media Markt.

      • 8 0

    • Oderwanie od rzeczywistości pracowników.

      Jest prawie tak jak piszesz. Ciężko jest robić kolejne kroki w rozwoju firmy. Pierwszy problem to zus. Nawet jak nie zarobisz oddawaj 1100zł. Fajnie ? Jak na zachodzie ? ;) później kolejny krok pracownik. Umowa, minimum i od razu 2500zł ... tyle musisz sobie odjąć. Może się opłaci :) Ale co z tego jak kwota wolna od podatku niższa niż w Zambii :/

      • 8 0

    • ty no jak nie umiesz pisac

      to co sie zalisz :)

      • 0 1

    • Ale, ze jak, w skandynawii nie ma podatkow?

      Tam brutto rowna sie netto?

      • 2 0

    • Jeśli nawet ustawowo zdejmiemy z pensji wszelkie podatki, to zgadnij do której (1)

      kieszeni pójdzie różnica? Przecież jak pracownik ma na umowie 3k brutto, to nie ma znaczenia, że w drugim kwartale firma wypracowała 100% więcej zysku niż w pierwszym. Pracownik dostaje zawsze to samo. A zysk wpada w łapy prywatne właścicieli. Dochód firmy nie przekłada się na dochód pracowników. Natomiast mentalność właściciela przekłada się na dochód pracownika.

      • 5 1

      • dokładnie tak

        w polszy lepiej kupić kolejnego merola, niż dać pracownikom 100 zł podwyżki (tak od serca)...

        • 7 1

    • OK, to jak zmienić ten chory system??? Ma ktoś pomysł? - pytam poważnie!

      • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.