Wiadomości

Utrata lub rezygnacja. Formalności po rozwiązaniu umowy o pracę

Utrata pracy to niecodzienna sytuacja. Dobrze wiedzieć, jakich formalności powinniśmy wtedy dopilnować.
Utrata pracy to niecodzienna sytuacja. Dobrze wiedzieć, jakich formalności powinniśmy wtedy dopilnować. fot. 123rf

Rezygnacja z pracy to duża życiowa zmiana, która niesie za sobą wiele konsekwencji. Zanim znajdziemy nowe zatrudnienie, powinniśmy dopełnić wszystkich formalności z byłym pracodawcą. Warto też wiedzieć, czy przysługuje nam zasiłek dla bezrobotnych oraz kiedy kończy nam się prawo do świadczeń zdrowotnych.



W ostatnim dniu trwania umowy powinniśmy otrzymać od pracodawcy świadectwo pracy.

- W świadectwie pracy pracodawca powinien podać m.in. informacje o urlopie wypoczynkowym przysługującym pracownikowi w roku kalendarzowym, w którym ustał stosunek pracy i wykorzystanego w tym roku. Powyższe dane potrzebne są nowemu pracodawcy, który w innym przypadku nie wiedziałby np., czy i w jakim zakresie pracownik wykorzystał w danym roku kalendarzowym swój urlop wypoczynkowy - tłumaczy Radosław Politowski, Kancelaria Radcy Prawnego Radosław Politowski.
Jeżeli nie możemy osobiście odebrać świadectwa pracy, pracodawca powinien je wysłać za pośrednictwem poczty albo w inny sposób, nie później niż w ciągu 7 dni od dnia ustania stosunku pracy. To ważne, żebyśmy dokładnie sprawdzili jego treść pod kątem ewentualnych błędów czy niejasności.

Na świadectwie pracy znajduje się też informacja o wykorzystanym urlopie wypoczynkowym. To cenna wiedza, ponieważ jeśli pracodawca nie udzielił pracownikowi proporcjonalnego urlopu, pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny.

Ubezpieczenie zdrowotne



Czy miałe(a)ś kiedyś status osoby bezrobotnej?

tak, korzystałe(a)m też z prawa do zasiłku 35%
tak, ale nie przysługiwał mi zasiłek 24%
byłe(a)m przez dłuższy czas bez pracy, ale nie rejestrowałe(a)m się w urzędzie 7%
nie, dbam o to, żeby moje dochody były regularne 34%
zakończona Łącznie głosów: 479
Kolejną kwestią, którą powinniśmy zainteresować się po rozstaniu z pracodawcą jest ubezpieczenie zdrowotne. Należy pamiętać, że pracownik podlega ubezpieczeniu do ostatniego dnia wypowiedzenia.

- Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego wygasa z dniem rozwiązania stosunku pracy, ale prawo do świadczeń zdrowotnych trwa jeszcze przez kolejne 30 dni - mówi Kalina JarosławskaKancelarii Prawnej Jarosławska Mońko Radcowie Prawni Spółka Partnerska.
Po ustaniu stosunku pracy możemy uzyskać inny tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego, np. nawiązać nową umowę o pracę, nabyć status osoby bezrobotnej, zgłosić się do ubezpieczenia zdrowotnego swojego członka rodziny (np. małżonka) albo ubezpieczyć się dobrowolnie, we własnym zakresie opłacając składki.

Status bezrobotnego



W Urzędach Pracy można uzyskać status bezrobotnego lub poszukującego pracy, chociaż pozornie pojęcia te wydają się podobne, jest między nimi spora różnica. Osoba poszukująca pracy zarejestrowana jest w urzędzie w celu znalezienia zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub innej formy pomocy określonej w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Ten status nie gwarantuje nam ubezpieczeń społecznych oraz nie uprawnia do pobierania zasiłku.

Status osoby bezrobotnej należy się osobie, która spełnia określone warunki, m.in.:
  • bezpośrednio przed rejestracją była zatrudniona nieprzerwanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez okres co najmniej 6 miesięcy,
  • jest zameldowana na pobyt stały lub tymczasowy na terenie działania danego urzędu,
  • nie posiada zatrudnienia i nie wykonuje innej pracy zarobkowej,
  • jest zdolna do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu (wyjątkiem są osoby niepełnosprawne),
  • nie uczy się w szkole (z pewnymi wyjątkami),
  • ukończyła 18 lat i nie osiągnęła wieku emerytalnego,
  • nie nabyła prawa do emerytury czy renty lub renty z tytułu niezdolności do pracy, renty szkoleniowej, renty socjalnej, renty rodzinnej w wysokości przekraczającej połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę.


Wszystkie warunki znajdują się na stronach urzędów pracy. Należy pamiętać, że status bezrobotnego można też stracić, np. w przypadku odmowy przyjęcia propozycji odpowiedniej pracy bez podania uzasadnionej przyczyny.

Różnica między osobą bezrobotną a poszukującą pracy może wydawać się niewielka, jednak oba te statusy wiążą się z innymi prawami.
Różnica między osobą bezrobotną a poszukującą pracy może wydawać się niewielka, jednak oba te statusy wiążą się z innymi prawami. fot. 123rf

Zasiłek dla osoby bezrobotnej



Status osoby bezrobotnej nie uprawnia automatycznie do otrzymywania zasiłku. Zasiłek przysługuje osobie, dla której nie ma propozycji odpowiedniej pracy, stażu, przygotowania zawodowego dorosłych, szkolenia, prac interwencyjnych lub robót publicznych oraz w okresie 18 miesięcy bezpośrednio poprzedzających dzień zarejestrowania, łącznie przez okres co najmniej 365 dni była aktywna zawodowo, osiągając wynagrodzenie co najmniej w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę lub podstawa wymiaru jego składek na ubezpieczenie społeczne wyniosła co najmniej kwotę minimalnego wynagrodzenia.

Zobacz także: Jak rozpocząć karierę zawodową?

Warto mieć też na uwadze, że na prawo do otrzymywania zasiłku wpływają też okoliczności utraty pracy. Bezrobotny, który w okresie 6 miesięcy przed zarejestrowaniem w powiatowym urzędzie pracy rozwiązał stosunek pracy lub stosunek służbowy za wypowiedzeniem albo na mocy porozumienia stron otrzyma zasiłek dla bezrobotnych po upływie 90 dni od dnia rejestracji, na okres pomniejszony o wspomniany okres karencji, tj. 90 dni.

Wyjątek stanowi porozumienie stron, które nastąpiło z powodu upadłości, likwidacji pracodawcy lub zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn dotyczących zakładu pracy albo rozwiązanie stosunku pracy lub stosunku służbowego za wypowiedzeniem lub na mocy porozumienia stron, które nastąpiło z powodu zmiany miejsca zamieszkania lub pracownik rozwiązał umowę o pracę w trybie art. 55 § 11 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy. Wówczas zasiłek dla bezrobotnych przysługuje od dnia rejestracji.

Osoba, która chce zarejestrować się jako bezrobotny powinna zgłosić się do powiatowego urzędu pracy, właściwego ze względu na miejsce zameldowania, a jeżeli nie jest zameldowana - do powiatowego urzędu pracy, na którego obszarze działania przebywa.

Opinie (75) 1 zablokowana

  • pogłoski o miejscach pracy czekających na ludzi są mocno przesadzone (46)

    spróbujcie znaleźć pracę jak jesteście w wieku ok 60 lat
    fizyczna odpada ze względu na stan zdrowia

    • 62 5

    • Tak jasne (12)

      To może od razu na menadżera albo brokera na gieldzie bo wysiłek fizyczny nie wchodzi w grę, jest beee. Komuna nie dość że rozpiescila wielu dziadków pod względem braku dyscypliny pracy to namieszala im w bani. Za komuny kazali do pracy na 7 a o 15 już wychodzili do domciu nie rzadko pijani. Teraz robić się nie chce a i emerytura 2 tys netto im za mała. Ja po studiach dymam za 2500 netto i nie płacze.

      • 7 12

      • Za 2500 netto (6)

        To jest się niewolnikiem...

        • 8 2

        • tak jestem niewolnikiem (3)

          tak się kończy życie gdy się człowiek posłucha baby. 3 lata temu wróciłem z Anglii dla niej i od tego czasu nie opuszcza mnie pech.

          • 6 0

          • (2)

            Baby to masz zielone w nosie. Tobie pewnie zwisają z tego nosa aż do ust.

            • 0 4

            • a ty trzepiesz do telewizora (1)

              • 0 0

              • Nie mam telewizora. I nie mam czego trzepać.

                • 0 0

        • Bez przesady (1)

          Ja też po studiach dymałem najpierw za 2, potem za 2,5.
          Przyszło parę lat doświadczenia i dymam za dużo więcej :)

          • 6 5

          • dużo wiecej

            za 3500 hahha

            • 1 0

      • (4)

        Nie dymasz za 2500 zł, tylko jesteś dymany. Za kilka lat wyleczysz się z tych korwinizmów i kapitalizmów. Dorośniesz.

        • 3 2

        • Korwin tego nie wymyślił. "Kto nie pracuje ten nie je" - prawda stara jak świat. (3)

          a z komuny już dawno się wyleczyliśmy, taki system nie działa i tyle. Jeśli w niego wierzysz to widocznie sam nie dorosłeś

          • 4 1

          • a co ty wiesz o tej komunie, jak ciebie jeszcze w planach nie było

            podejrzewam. że tak ci się chce pracować jak słoniowi tańczyć

            • 0 0

          • (1)

            Dokładnie jak piszesz, wyleczyłeś się z komuny a teraz czas na kolejną pobudkę i wyleczenie się z kapitalistycznej utopii. Bardzo mi przykro, ale to też nie działa i nigdy nie będzie działało. Jeszcze parę latek dorosłego życia i zrozumiesz o czym mówię. Po kapitaliźmie zostanie kac, wstyd... i długi.

            • 1 3

            • powiedz co jest kapitalistyczne bo jakoś nie zauważyłem żebyśmy mieli ten kapitalizm

              Długi biorą się z nadmiernego konsumpcjonizmu, z marnych rozwiązań systemowych (ZUS), z fiskalnej polityki państwa które zajmuje się redystrybucją zamiast wspierać przedsiębiorczość.

              • 0 1

    • pracy jest mnóstwo...choć za 2000 zł netto (19)

      no ale jest!!!111 nie narzekać nieroby!11

      • 6 16

      • (18)

        Za 2000zl to nie praca a wolontariat. Jak z tego zyc?

        • 9 1

        • idziesz na chwilę żeby nie umrzeć z głodu i rozglądasz się za czymś lepszym (17)

          • 7 0

          • Tak, tak. (16)

            Dokładnie. Idziesz. Bo ja conajmniej za 400zł miesięcznie jem i utrzymuję higienę. 1600zł kawalerka. Limit osiągnięty, na kartę miejską nie wystarczy.

            • 3 0

            • jak nie masz dziewczyny z którą do spóły się zrzucisz to z kumplem wynajmij (13)

              albo ze starymi mieszkaj. Kawalerki chodzą po tysiaku - 38 metrów, kumpel na chełmie, jeszcze pół roku temu, za tyle wynajmował. Przemęczysz się i wcześniej czy później znajdziesz coś lepszego. Brakuje fachowców, naucz się kafle układać. 5 dyszek za godzinę zarobisz.

              • 5 0

              • Nie polecam. (4)

                Chyba zmyliły Cię moje burżujskie wydatki na higienę i jedzenie, więc sprostowuję: jestem kobietą. Faceta nie mam, ze starymi nie da rady mieszkać. Znajomi raczej już poparowani. A z obcymi dziewuchami z ogłoszenia mieszka się fatalnie. I nie podoba mi się to, ze wracam po weekendzie i okazuje się, że zmienił się mi współlokator na jakiegoś byłego więźnia, co popala marichuanę i ma dziury w pamięci nawet jak go spytasz o wiek.
                Dziewczyny to zdrowo mają nasr*ne w głowach.
                -A to zazdrosna, że jej facet na którąś spojrzy, więc nastawia pozostałe przeciwko jednej, żeby się wyprowadziła,
                -a to typ który nic prawie nie je i dostaje furii, jak inna gotuje,
                - a to kasjerka, co przyjechała ze wsi i otwarcie gardzi inną i mówi, że jest "lepsza", bo "gorsza" skończyła studia, a pracy nie ma,
                - w ogóle, pracy nie mieć, a płacić za mieszkanie i utrzymywać porządek- to powód dla dziewyuch do furii, bo one pracują- gdzie tu logika? przecież opłacone i posprzątane.
                - a to jak jesteś zmęczony po robocie i zajmujesz się swoim życiem a nie prowadzisz rozmowy z nimi, szeptają między sobą, że uważasz się za "lepszą" i trzeba cię wygryźć ze stancji,
                - a to, klasyczny przypadek wieśniar co wyniosły się do miasta: "tylko mój sposób życia jest dopuszczalny, gardzę każdym innym- łącznie z kierunkiem studiów, brakiem zainteresowań, brakiem kontaktów towarzyskich, brakiem szarych komórek"
                - a to: przytyła. i wiercenie wzrokiem brzucha, czy nie jest w ciąży, doniesie właścicielowi o domysłach,
                - a to: podsłuchiwanie rozmów,
                - a to: wychodzi z domu o 23 latem porozmawiać przez telefon= komentarze, że żyje z prostytucji, do właściciela chyba też,
                - a to donoszenie właścicielowi, że gdzieś się pojawił brud w mieszkaniu. Albo donoszenie nie wiadomo o czym, chyba zmyślone.

                łeeeeeeee. wymieniać można bez końca.
                Tylko kawalerka, jak stać. I lepiej już piechotą chodzić.:D

                • 5 0

              • a inni to myślisz że mieli lepiej? (3)

                znam ludzi z większymi problemami którzy wyszli z bagna. Miałem kumpla który przez całe studia nie dostał od rodziców nawet grosza. Tylko czasem jedzenie bo starzy sami nic nie mieli. Uczył się dziennie, pracował w weekendy, żył ze stypendium bo się starał. Dał radę

                • 1 0

              • wiem, nie muszę nad tym myśleć, że mają i lepiej i gorzej i to może ale nie musi na nic rzutować (2)

                A są tacy, co też się starają i nie są wystarczająco inteligentni, by skończyć studia. Tym bardziej, zeby mieć stypę. I wcale z bagna nie wyszli, mimo że się starali.
                I jaki z tego wniosek? Że dobre chęci są niezbędne, ale niekoniecznie wystarczą.
                Jedna jaskółka wiosny nie czyni. To raz.

                A dwa: nie wiem w jakim celu wyrwałeś się ni z gruszki ni z pietruszki w temacie studiów. Bo studenci mają zniżki na komunikację, akademiki, mogą sobie pokój wynajmować z ludźmi z roku nawet w dwie osoby i wyjdzie ich mega tanio. Zajęcia w większości są nieobowiązkowe, bo nie o to w studiach chodzi. Poza tym można wziąć dziekaneczkę i zarobić za granicą, i wrócić. Dodatkowo chłopakowi łatwiej jest zarobić, kobiety dostają mniej.

                A trzy: nie o studiach tu mowa, a o życiu po studiach.

                • 0 0

              • wyrwałem ze studiami tylko dlatego bo tam miałem takiego znajomego (1)

                stąd ten przykład. Za akademik i tak musiał płacić 3 stówy. Kumple którzy wynajmowali pokój potrafili to zrobić za 5 stów. Natomiast jak unikasz zajęć to wcześniej czy później się przejedziesz. Ale sama widzisz że można kombinować i nie jest tak że się nie da. Po studiach tak samo.

                • 0 0

              • Tak, da się kombinować, ale nie da się też zaprzeczyć temu, że mężczyznom jest łatwiej niż kobietom. I zarobią więcej, i oszczędzą więcej, i mogą mieszkać bezstresowo z przypadkowymi ludźmi. I ich nie robi, że im się współlokator zmieni na jakiegoś recydywistę-ćpuna po więzieniu.

                • 0 0

              • (7)

                A o tych legendach to ja słyszałam, że ktoś i za 700 zł wynajął kawalerkę. Ale fakty są takie, że ślęczał przez parę miesięcy dzień i noc na ogłoszeniach internetowych i wyjątkowo się trafiło, a zwykli śmiertelnicy płacą jednak 1600zł.
                Idąc Twoim tokiem myślenia, to można od razu rzucić pracę, bo w wiadomościach powiedzieli, że ktoś wygrał w totka. Czyli da się:D

                • 3 0

              • sory ale gadasz bzdury (6)

                wszedłem na otodom i sprawdziłem z filtrem do 1100. Pierwsze z brzegu na Piastowskiej za 1000zł za całe 38 metrowe mieszkanie

                • 0 0

              • (5)

                a światło, woda, gaz, ogrzewanie, prąd, internet?

                • 0 0

              • Sorry, ale jesteś ostatni łoś (4)

                Sprawdziłam Cię. Kochaniutki, za mocnych słów używasz co do krytyki innych, przy twoim poziomie inteligencji. Bo:
                1) To nie pierwsze z brzegu, tylko jedyne ogłoszenie w tym przedziale.
                2) Przedzwoniłam i pani wyjaśniła, że do 1000zł dojdzie jeszcze "OKOŁO 500zł" za to co wymieniłam w poście wyżej.

                • 1 0

              • nikogo nie krytykuję (3)

                5 stów to ja nawet, nie płaciłem miesięcznych rachunków, przy 4 osobowej rodzinie na 50 metrach. 150 za prąd, gotowanie też na płycie elektrycznej więc to też podrożyło, net za 40zł, za wode też stówę. Ogrzewanie 120 za miesiąc. ok tv nie oglądałem ale w pakiecie z netem wyjdzie 10zł wiecej. W 3 stówach można się samemu zmieścić, ale nie jest tak że trzeba szukać pół roku takiej mety. Kolega na Chełmie miał nowe mieszkanie na ul Szpora w tej cenie.

                • 0 0

              • (2)

                Ogrzewanie ogrzewaniu nierówne. W starym budownictwie często są stare systemy ogrzewania, których nie pozwala zmodernizować ktośtam od zabytków i wychodzi drożej eksploatacja. Poza tym jak się przedstawi kalkulacje właścicielowi mieszkania, to zarechoce i powie, że w takim razie rachunki będą niższe ale mieszkanie droższe. Jak chcą 1500 to nie obniżą. A jak mówią "około 1500, to potrafią odstawić cyrk i zrobić z tego i 1800."
                Koledzy i rodzina to inna bajka przy wynajmie.

                • 0 0

              • przecież ci pokażą rachunki (1)

                mówię Ci, on nie miał takich problemów. Zawsze można zmienić lokal. Ja natomiast mieszkałem w wielkiej płycie, też na chełmie, ale zgodzę się że z ogrzewaniem rozrzut potrafi być duzy.

                • 0 0

              • Wynajmuję nie od dziś. Widziałam już, co widziałam. A akcje, jakie dziewczyny odstawiają to jest materiał na serial paradokumentalny:D

                • 1 0

            • (1)

              Zmień prace i wez kredyt

              • 4 0

              • Na jaką?:) Coś kobiecego bym preferowała.

                • 0 0

    • nikt nie twierdzi że praca czeka (4)

      jak chcesz robić coś konkretnego to musisz pasować profilem. Jak nikt nie spełnia wymogów danego stanowiska to nie zatrudnią na nie nikogo. Szukaliśmy technologa narzędziowca, wyraźnie sprecyzowaliśmy wymagania i 80% odzewu to były panie ze sklepu z butami, albo jacyś inni ludzie nie z tej bajki. Potem narzekają że praca nie czeka. Ciekawe czy na ogłoszenie o rekrutacji pilota samolotu, albo stomatologa też odpowiadają.

      • 15 1

      • (3)

        Rany, pewnie były zdesperowane i potrzebowały rozpaczliwie kasy.

        • 0 0

        • w ten sposób nie da się wytłumaczyć tego że ktoś wysyła podanie o pracę o której nic nie wie (2)

          natomiast ogłoszeń spełniających profil tych pań jest multum

          • 0 0

          • (1)

            Może pomyślały, że da sie je przyuczyć, tak jak ojcowie potrafia przyuczyc synow bez studiow do pracy u siebie w firmie. Nie oszukujmy się, do większości prac wcale nie są potrzebne studia i niewiadomo jakie doświadczenie, wystarczy odpowiednio dobrze wyszkolić.

            • 2 0

            • I mówię tu o tych pracach, na które rekrutują absolwentów wyższych uczelni.

              • 0 0

    • a co potrafisz może napisz to będzie łatwiej (5)

      bo jak całe życie pracowałeś fizycznie a teraz już nie możesz to możliwości masz ograniczone. Mój ojciec zmienił pracę, właśnie w wieku 60 lat.

      • 12 6

      • (4)

        A na jaką zmienił?:) I mama na jaką by zmieniła?

        • 2 0

        • zapytaj swojej, pytanie z d..y (3)

          jest inżynierem, ale to nie istotne, w jego nowej robocie rekrutowali 4 osoby, 2 inżynierów, szefa działu konstrukcyjnego i magazyniera więc w zasadzie masz cały przekrój stanowisk. A ludzie przychodzili różni. On i jeszcze jeden gość byli w podobnym wieku.

          • 2 0

          • (2)

            A dla mnie istotne. Inżynierem czego dokładniej? To jest tak ogólne pojęcie, że nim nie powiedziałeś nic.
            Jakby moja mama się nie bała zmienić, to by zmieniła i bym wiedziała na co i nie pytała Ciebie. Kozaczący trollu. Zresztą, nie wiadomo jak długo Twój ojciec tą pracę utrzyma. Może go wzięli tylko dlatego, że był najtańszy.

            • 2 1

            • Inżynier budowy maszyn (1)

              ale to bez znaczenia bo po pierwsze magazyniera też przyjeli w podobnym wieku a po drugie twoja mama (wnioskuję z wpisu) z zawodu jest kim innym więc jak niby ma jej to pomóc? Mój ojciec zmienił pracę bo mu zaoferowali dużo lepsze warunki niż miał poprzednio, poza tym firma się rozwija. Nie napisałaś czym się mama zajmuje więc trudno ci poradzić, zamiast tego wolisz uogólniać.

              • 2 0

              • Ja chcę zmienić pracę na taką, która da mi możliwość bycia elastyczną w wieku 60 lat:) Od tej strony bardziej patrzyłam. I razem ze zmianą pracy biorę pod uwagę zmianę zawodu.

                • 1 1

    • (1)

      w wieku 60 lat to powinienes korzystać z życia na podstawie tego co sobie wypracowałeś. tj. nieruchomości firma a nie liczyc na kogoś że ci da jałmużnę

      • 0 1

      • To po co potrącali z pensji, jak nie chcą oddać?

        • 1 0

  • (3)

    Urząd Pracy jeszcze nikomu pracy nie znalazł. Szkoda czasu.

    • 83 4

    • Urząd pracy to rodzinna firma ;)

      • 0 0

    • A ja swoja pierwsza pracę znalazlam w

      • 2 0

    • W świadectwie pracy jest wiele innych ważnych informacji, jednak są one istotne dla pracodawcy, więc je tu delikatnie pominięto: dni zwolnienia lekarskiego, urlopy na żądanie, urlopy macierzyńskie i wychowawcze zajęcia komornicze - świadczące o przydatności delikwenta do następnej pracy.

      • 9 1

  • Pracodawca (2)

    Prawda jest taka że ludzie nie szanują pracy .Kłamią w żywe oczy ,udaja chorych kombinują. Podsumowując lenie którym nic sie nie chce .Tylko roszczenia wymagania i zero od siebie.Lojalni pracownicy to skarb i kazdy mądry pracodawca docenia i szanuje .Nie robow sie eliminuje !

    • 12 4

    • (1)

      Pracodawcy wcale nie są lepsi, zazwyczaj to idioci. Efekt kapitalizmu, może być tylko gorzej.

      • 4 5

      • taaa za komuny było lepiej, wtedy pracodawcy to byli mędrcy

        a tamten ustrój wcale nie zbankrutował :D:D:D

        • 3 0

  • W tych czasach pobierać zasiłek dla bezrobotnych to wstyd (13)

    W obecnej sytuacji gospodarczej pobór zasiłku dla bezrobotnych powinien być traktowany jak kradzież

    • 13 58

    • (9)

      Żeby otrzymać zasiłek dla bezrobotnych trzeba mieć odprowadzane przez 12 miesięcy składki na fundusz pracy. Czyli pobierając zasiłek dla bezrobotnych de facto dostajesz pieniądze, które Ci wcześniej ukradziono. Odzyskanie swoich pieniędzy pobieranych przymusowo to nie kradzież.

      • 31 8

      • Kradzieżą nie jest jeżdżenie po drogach wybudowanych z budżetu (8)

        Wyłudzanie pieniędzy zawsze nią będzie.

        • 8 5

        • w takim razie największym wyłudzaczem jest państwo (4)

          bo pobiera składkę i utrzymuje niepotrzebne urzędy pracy

          • 16 1

          • (3)

            Największym wyłudzaczem jest zawsze kapitalista, zawsze!
            Państwo to my, nie mylić z tzw. rządem czyli kompradorką na usługach korporacji.

            • 2 6

            • wyłudzaczem jest socjalista, nigdy nie trzyma rąk we własnych kieszeniach (2)

              państwo to nie my, tylko większość kwalifikowana która sprawuje dyktat nad mniejszością

              • 9 1

              • (1)

                Socjalistów nie ma, dominuje jedyna słuszna neoliberalna religia kapitalistyczna i oczywiście niezbędna jej demokracja z całą machiną propagandowej kapitalistycznej demagogii. Wyłudzanie to tylko i wyłącznie kapitalizm. Każdy kapitalista trzyma rękę w kieszeni pracownika okradając jednocześnie społeczeństwo. Miejsce zbrodniczego kapitalizmu jest tuż obok faszyzmu i komunizmu.

                • 2 5

              • to chyba żyjesz na innej planecie w innym wymiarze z inną logiką

                Bo zaklinasz rzeczywistość. Socjalizm to redystrybucja dóbr która jest u nas powszechna, m.in. wspólny garnek o nazwie NFZ czy ZUS, do tego liczne zasiłki, programy dotacji dla startupów, dla "rodzin na swoim" "500+" itd. Do tego etatyzm bo przecież państwo trzyma łapę na emisji pieniądza. Pieniądz nie ma pokrycia w niczym konkretnym oprócz obietnic. Kapitalizm tak nie wygląda. Rzucasz puste hasła.

                • 1 1

        • (2)

          Byłoby to wyłudzenie, jeżeli składki byłyby dobrowolne. Jeżeli są przymusowe to jest to odzyskanie swoich pieniędzy.

          • 6 4

          • Idę ogrodzić 2m^2 Grunwaldzkiej (1)

            W końcu taki mniej więcej kawałek był z moich podatków.
            To będzie przecież odzyskanie moich pieniędzy...

            • 6 4

            • będzie, tyle że niezgodne z prawem

              • 3 1

    • mi tam wstyd nie jest, pobieram ze szwajcarii a pracuje w DE. Jak w szwajcarii sie skonczy to sytuacja sie odwraca, jadę tam robić a pobieram z DE. 4k CHF piechota nie chodzi.

      • 1 0

    • Pajacu jeden. Brać social to ładnie ale ale jak ktoś straci na chwilę prace to zasiłek już nie przysługuje? Social powinien byc tylko dla ludzi pracujących, a nie nierobów. Poza tym problemem owszem nie jest brak pracy ale wynagrodzenie za wykonywana pracę. Dla części pracodawców powinno być wstyd.

      • 5 2

    • Niestety Pis tworzy spoleczdnstwo nieudacznikow ktorym "sie nalezy"

      • 4 3

  • a dla partyjnych działaczy PIS jest inna ścieżka ?

    tak , inna spółka skarbu państwa :) . Nieważne że nie potrafisz obsługiwać ksero ważne abyś listę podbił i podał konto

    • 7 3

  • Zagwostka dla specjalistów (3)

    W jakiej to branży w takim sweterku do pracy się chodzi?

    • 2 2

    • nauczycielka ? (1)

      • 3 0

      • Zagwostka dla specjalistów

        Chyba nie przystoi taka długość u nauczycielki...?

        • 1 0

    • Kierowca autobusu chodzi w takim w romby

      • 3 0

  • "Utrata pracy to niecodzienna sytuacja"

    Chyba, że ktoś pracuje poza budżetówką :)

    • 22 1

  • zrugać szefa

    • 15 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.