Wiadomości

Teatr dla dzieci oczami aktorów Miniatury

"Jasiek i Małgośka, czyli uważaj, robaczku" to adaptacja znanej bajki w aranżacji Magdy i Piotra. Sztuka ma na celu edukowanie oraz poszerzanie perspektyw u najmłodszej widowni.
"Jasiek i Małgośka, czyli uważaj, robaczku" to adaptacja znanej bajki w aranżacji Magdy i Piotra. Sztuka ma na celu edukowanie oraz poszerzanie perspektyw u najmłodszej widowni. Fot. Piotr Pędziszewski

Magdalena Żulińska i Piotr Kłudka współpracują ze sobą na scenie jako aktorzy w Teatrze MiniaturaMapka, ale również wspólnie reżyserują sztuki. Tworzą spektakle, które mają pokazać dzieciom nie tylko, jak ciekawym miejscem jest teatr, ale również chcą edukować je przez kulturę. Na swoim wspólnym koncie mają słuchowisko o wirtualnej wigilii oraz dwa spektakle "Jasiek i Małgośka, czyli uważaj, robaczku!" i "Z pamiętnika chomika", skierowane głównie do młodzieży wczesnoszkolnej.



Aktualne spektakle w Trójmieście


Czym różni się teatr dla dzieci od teatru dla dorosłych?



Czy byłe(a)ś w Teatrze Miniatura?

tak, chodzę tam dość często 38%
tak, gdy byłe(a)m dzieckiem 43%
nie, ale planuję wizytę 8%
nie i nie zamierzam 11%
zakończona Łącznie głosów: 87
Dziecko jest specyficznym widzem, aby przyciągnąć jego wzrok na dłużej, potrzeba nie lada umiejętności. W obliczu tak wielu atrakcji, które posiadają obecnie dzieci, śledzenie gry na scenie z zaciekawieniem Magdalena Żulińska uznaje za duży sukces. Aktorka przyznaje, że jest to wymagający widz, jednak bardzo wdzięczny i szczery.

Magda i Piotr od kilku lat współpracują ze stowarzyszeniem kulturalno-edukacyjnym MOST, gdzie jako instruktorzy pracują z grupami młodzieżowymi i rozwijają ich pasje do kultury.

- Teatr dla dzieci jest dużo ważniejszy, ponieważ jest to pierwsze zetknięcie z teatrem i od niego będzie zależało, czy dziecko będzie chciało kontynuować przygodę z taką formą sztuki, czy też nie. Jeśli się zniechęci, a do tego bardzo łatwo doprowadzić, to nie będzie chciało iść po raz kolejny. Dlatego moim zdaniem jest to olbrzymia odpowiedzialność twórców, by dziecko odpowiednio zachęcić - odpowiada Piotr Kłudka.
Teatr skierowany do młodego widza jest bardzo ważny w kształtowaniu wrażliwości. Spektakle dziecięce różnią się od sztuk skierowanych do dorosłej publiczności m.in. szybkością narracji. W przypadku sztuk skierowanych do dzieci powinna być dużo szybsza, wręcz "kreskówkowa".

Imprezy dla dzieci w Trójmieście


- Jeśli są dłużyzny, to wszystko się rozmywa, kiedy np. robi się ładny efekt, chociażby przejście królewny, które trwa pięć minut i zmienia się scenografia - to dzieci śpią. Dlatego staramy się takich rzeczy unikać - opowiada Piotr.

Coraz mniej lalek w teatrze dla dzieci



Niestety od jakiegoś czasu obserwujemy stopniowe odchodzenie od wykorzystywania lalek w teatrze dla dzieci. Na szczęście nie w Miniaturze.

- Staramy się w naszych spektaklach wykorzystywać wszelakie techniki lalkowe, ponieważ teatr lalek powoli odchodzi w zapomnienie - moim zdaniem całkowicie niepotrzebnie. Wpaja się teraz ludziom, że teatr lalek jest nieciekawy dla współczesnych dzieciaków, a to nieprawda. Wszystkie techniki, włącznie z tego typu ramotą jak marionetka, sprawiają, że dzieciaki są zaczarowane. To dla nich coś innego, coś, czego nie mają w kreskówkach czy filmach - mówi Piotr Kłudka.
Teatr Miniatura, mimo że kojarzony głównie ze spektaklami dla najmłodszych, to gra również dla dorosłego widza. Niedawno mieliśmy możliwość zobaczyć spektakl Cafe Panika. Ma zupełnie inną, bardziej plastyczną formę niż standardowe spektakle prezentowane dla dzieci. Według Magdy i Piotra teatr lalek daje zupełnie inne możliwości, m.in. dlatego że lalka może zrobić wszystko na scenie, w przeciwieństwie do człowieka.

Groteskowy Topor z tektury. O "Cafe Panika" w Teatrze Miniatura



Ciężka sztuka animacji



Sztuka wprawienia w ruch lalek, z którymi na co dzień pracują aktorzy Teatru Miniatura, może się wydawać pozornie łatwą rzeczą, jednak sprawienie, by lalka poruszała się realistycznie, to nie lada wyczyn.

- Aktor-lalkarz, by opanować sztukę gry marionetką, ćwiczy dwa lata, czyli cztery semestry w szkole. To kawał czasu, a może się wydawać, że lalkarz bierze lalkę do ręki i już ją animuje. Nie, gdyby tak zamienić się chwilę na rolę, to by się okazało, że dla kogoś utrzymanie ciężaru marionetki, trzymania krzyżaka, poruszania nim i lateralizacji ruchów jest ciężką rzeczą - tłumaczy Magda.
Lalkarstwo, jak każda dziedzina sztuki, rozwija się i idzie do przodu, dlatego formy występujących w teatrze lalek są różne, m.in. hybrydy, których artyści muszą się na nowo uczyć i poznawać nową materię.

- My też, gdy czasami dostaniemy lalkę, chociaż ma budowę znanej nam sycylijki, to okazuje się, że ma w sobie dużo elementów, których nie ma w podstawowej konstrukcji i musimy się na nowo tego uczyć - mówi Magda.
Dodajmy, że najczęściej spotykanymi lalkami w teatrach lalkarskich są pacynki, kukły, jawajki, sycylijki oraz tintamareski.

Robaczki w tarapatach i pod okiem Straży Miejskiej. O "Jaśku i Małgośce, czyli uważaj, robaczku!"



"Jasiek i Małgośka, czyli uważaj, robaczku" - aktorzy podczas swojej sztuki
"Jasiek i Małgośka, czyli uważaj, robaczku" - aktorzy podczas swojej sztuki fot. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Teatr dla dzieci w czasach pandemii



Teatr Miniatura jeszcze nie wrócił w pełni do grania spektakli. Mimo zamkniętych drzwi do teatru niektóre ze spektakli udało się przenieść w plener, jednak jedynie część możliwa jest do zrealizowania w takiej formie. Podczas trwającej pandemii zespół Miniatury stworzył pierwszy sezon Papetów, czyli postaci, które relacjonowały to, co dzieje się w teatrze w trakcie kwarantanny. Papety zostały wykorzystane również podczas "Hot 16 challenge". Projekt odbił się bardzo pozytywnym echem wśród dzieci, które na bieżąco śledziły życie nowych idoli.

- To było bardzo fajne, ponieważ kiedy z dnia na dzień musieliśmy wszyscy siedzieć w domach , to człowiek miał poczucie, że staje się niepotrzebny. Dzięki temu, że mogliśmy przyjść i coś nagrać, to chociaż przez chwilę mieliśmy poczucie kontaktu z widzem, czyli dziećmi, które pokazywały, że jest dobrze. To jest miejsce, w którym jesteśmy dla nich. Wszystkim nam bym życzyła, byśmy już wrócili do pracy i nie mówię tylko o aktorach, mówię tu o wszystkich artystach - dodaje Magdalena Żulińska.
Obecnie aktorzy są w trakcie prób do dwóch tytułów "Akademii Pana Kleksa", która miała mieć premierę w Dzień Dziecka, oraz projektu ekologicznego "Kierunek Ziemia" - premiera wkrótce.

Magdalena Żulińska
Aktorka, w 2008 roku ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Z Teatrem Miniatura związana od dyplomowej roli w "Pinokiu" w reż. J. Malinowskiego w 2008 roku. Jest również instruktorem w stowarzyszeniu kulturalno-edukacyjnym MOST.

Piotr Kłudka
Aktor, ukończył Szkołę Aktorską SPOT w Krakowie. W latach 1998-2005 pracował w Teatrze Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie. Z Teatrem Miniatura związany od 2005 roku. Jest również instruktorem w stowarzyszeniu kulturalno edukacyjnym MOST.

Opinie (11) 7 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Wspaniali aktorzy :-)

    I super instruktorzy w Stowarzyszeniu MOST.

    Dzieciaki ich uwielbiają

    Na zajęciach uczą się dykcji, technik aktorskich, poruszania się na scenie, kontaktu z widzem.

    Bardzo rozwijające zajęcia.

    • 7 5

  • Wspaniali aktorzy :)

    Wspaniali aktorzy których miałam przyjemność poznać rewelacyjni

    • 4 0

  • Miałem okazję..

    ...współpracować z aktorami. Pełen profesjonalizm i bardzo wspierali amatora który wylądował z nimi na jeden scenie. Pozdrawiam serdecznie

    • 7 1

  • Wspaniałe miejsce

    Widziałam większość spektakli, niektóre parkrotnie. Spektakle i praca aktorów fenomenalna. Dodatkowo polecam zajęcia Most

    • 8 3

  • Dziecko jest najbardziej wymagającym widzem

    "Dziecko jeszcze nie jest nauczone fałszu i obłudy - udawanego zachwytu ...
    gdy aktorzy na scenie sknocą swoją rolę... to dziecko tego nie puści im płazem, nie zbyje tego przemilczeniem. Dziecko jest najbardziej wymagającym widzem na Świecie!"

    • 3 0

  • Ankieta

    Co mam zaznaczyć jeśli byłem raz, ale nie jako dziecko?

    • 0 0

  • Podoba mi się taki artykuł.

    Ostatnio z przyjemnością czytam artykuły w tym serwisie. Byłam kilka razy z dzieckiem w Miniaturze. Ostatnio dość dawno, na Mitach Greckich, ale po przeczytaniu tego artykułu uznałam, że czas już wracać, bo to taki czas gdzie dzieciak zapomina o całym świecie, a już z pewnością o smartfonie.

    • 3 0

  • cudowny most

    mogę z czystym sumieniem polecić most, aktorzy wspominani w artykule rówiez są instruktorami, , jeśli ktoś jest szczerze zainteresowany teatrem oraz aktorstwem to namawiam aby wybrać się na zajęcia

    • 7 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.