Sport, zabawa i kultura. Jak integrują się wielkie biurowce?

Firmowe imprezy i wyjazdy integracyjne stały się już korporacyjną normą. Wydarzenia, mające na celu poznanie się pracowników coraz częściej organizowane są też przez kompleksy biurowe. Jaki jest sens takiej międzyfirmowej integracji i co przygotowują dla swoich najemców trójmiejskie zagłębia biznesowe?



- Imprezy integracyjne sprzyjają budowaniu dobrych zespołów. Dla pracodawcy są też okazją, by odkryć na nowo potencjał swoich pracowników. Wyciągamy z tego wnioski i przekładamy je na większą skalę, nie pojedynczej firmy, ale całego kompleksu biurowego. Chcemy, by nasi najemcy również tworzyli zgrany i zaprzyjaźniony zespół. I chcemy ich lepiej poznać - tłumaczy Beata Komorek, specjalista ds. PR, Bałtyckie Centrum Biznesu.

Czy uczestniczysz w firmowych imprezach integracyjnych?

tak, z wielką chęcią poznaję swoich współpracowników 20%
tak, ponieważ jest to dobrze widziane przez szefostwo 6%
czasami, zależy od profilu imprezy i mojej dyspozycyjności 24%
nie, nie lubię imprez integracyjnych 31%
nie, moja firma nie organizuje takich wydarzeń 19%
zakończona Łącznie głosów: 458
Okazje do wspólnej zabawy

Oferta aktywności proponowanych przez kompleksy biurowe jest naprawdę szeroka. Najbardziej popularnym sposobem integrowania pracowników jest stworzenie przestrzeni, w której takie działania będą się odbywały swobodnie i spontanicznie. Olivia Business Centre buduje w tym celu ogród, który w ciągu dnia ma być miejscem spotkań, relaksu i przestrzenią warsztatową, a wieczorami pełnić funkcję centrum wydarzeń społecznych i artystycznych. Zanim ogród powstanie, pracownicy OBC co tydzień spotykają się na patio, gdzie mogą się zrelaksować, skosztować słodyczy, posłuchać muzyki i zagłosować na rozwiązania, które mają się znaleźć w przestrzeni ogrodu.

Bałtyckie Centrum Biznesu zorganizowało niedawno piknik integracyjny, na który przyszło ponad 350 osób. Świadczy to o tym, że pracownicy biurowców chcą i lubią się integrować nie tylko w ramach swoich firm.

- Motywem przewodnim pikniku było "Dzieciństwo XXL". Każdy dorosły potrzebuje czasem oderwania i odrobiny beztroski. Goście mogli więc zagrać w ogromne bierki czy państwa i miasta, a także spędzić czas na aktywności fizycznej. Zainteresowaniem cieszyło się przeciąganie liny i gra w gumę. Smak dziecięcej radości przypominała wata cukrowa, którą goście mogli własnoręcznie przygotować. Nie zabrakło okazji (i chętnych!) do wspólnych zdjęć, a część firm wyróżniła się oryginalnym, samodzielnie wymyślonym strojem. Goście zaangażowali się w gry i zabawy w duchu zdrowej rywalizacji, a najbardziej aktywni z nich mogli zdobyć ciekawe nagrody, np. kojarzący się - a jakże - z dzieciństwem aparat Polaroid). Stracone podczas wydarzenia kalorie uzupełniała bogata oferta gastronomiczna różnorodnych food trucków - mówi Beata Komorek.
Bałtyckie Centrum Biznesu udostępnia też tzw. Jungle Room, czyli przestrzeń przeznaczoną do relaksu, wyposażoną w wygodne miejsca do siedzenia, piłkarzyki i stół do ping-ponga.

Sport

Dużo biurowych imprez integracyjnych związanych jest ze sportem. W tak sprofilowanych imprezach przoduje firma Torus, właściciel kompleksu Alchemia. Pracownicy biurowca mogą wziąć udział w akcji TO RUSzamy z kanapy, czyli specjalistycznych treningach MTB prowadzonych raz w tygodniu przez Bartosza Banacha, wielokrotnego Mistrza Polski MTB oraz treningach biegowych z thriatlonistą Pawłem Miziarskim. W lipcu i sierpniu realizowane są też specjalne treningi biegowe mające na celu przygotowanie uczestników sztafet wrześniowej edycji zawodów Gdańsk Business Run.

Na początku przyszłego roku, w części sportowo-rekreacyjnej Alchemii odbędzie się IV już edycja zawodów triathlonowych Torus Triathlon In Da House, imprezy odbywającej się w całości pod dachem. Rywalizacja odbywa się w indywidualnych kategoriach i w sztafetach firmowych ("Business In Da House"). Impreza ma charakter otwarty, aktywizuje nie tylko środowisko pracowników wielu lokalnych firm, ale także ich prezesów. Alchemia planuje też urządzić we wrześniu Korpogeddon w budynku G413 przeznaczonym do wyburzenia.

Kompleks Olivia Business Centre z kolei oferuje też rozgrywki w piłce nożnej, w których w tym sezonie wzieło udział aż 14 reprezentacji różnych firm oraz ligę żeglarską.

Zdrowie i rozwój osobisty

Kompleksy biurowe oferują też szeroką gamę spotkań i warsztatów, które mają dać ich pracownikom nowe możliwości rozwoju. Olivia Business Centre zainicjowało projekt Olivia Cooltura, w ramach którego organizuje spotkania z postaciami ze świata kultury, sztuki, nauki i biznesu. Do tej pory gośćmi biurowca byli m.in. Marek Kamiński, Magdalena Grzebałkowska, Paweł Tkaczyk czy Anna Miotk. Projekt zakłada też cykl koncertów muzyki kameralnej i poważnej oraz promocję młodych, muzycznych talentów. Na koncert największych przebojów z filmów, musicali i operetek przyszło 120 osób.

- Kultura wysoka ma w sobie niezwykłą siłę i energię. Niesie ze sobą uniwersalne wartości, podnosi jakość życia, ma też istotne znaczenie dla naszego rozwoju osobistego i też zawodowego. Stąd tak duże znaczenie, jakie mają dla nas projekty dedykowane jej wspieraniu i popularyzacji, w tym nasz autorski, Olivia Cooltura. Chcemy, by OBC było miejscem wyjątkowych, inspirujących spotkań, z których czerpią pracownicy Olivii i mieszkańców naszej metropolii - mówi Monika Bogdanowicz z Olivia Business Centre, pomysłodawczyni i koordynatorka Olivia Cooltura.
W OBC co roku odbywa ok. 500 wydarzeń, które mogą zainteresować pracowników biurowca, są wśród nich konferencje, szkolenia, spotkania, warsztaty. Ich uczestnicy mogli m.in. podszkolić swoje umiejętności językowe, zgłębić tajniki przedsiębiorczości, poszerzyć swoją wiedzę z zakresu psychologii czy HR.

Pracownicy Alchemii również mogą liczyć na poszerzające wiedzę spotkania dotyczące zarządzania zasobami ludzkimi czy możliwości technologicznych zastosowanych w kompleksie biurowym. Trzy razy do roku mogą też oddać krew w specjalnym mobilnym ambulansie na terenie obiektu. Alchemia organizuje też konkurs fotograficzny.

Dla dzieci

Duże kompleksy biurowe dbają nie tylko o pracowników, ale też o ich dzieci. Bałtyckie Centrum Biznesu organizuje wakacyjne półkolonie, na których maluchy mogą uczyć się robotyki i informatyki oraz kreatywnie spędzać czas. W przyszłości na terenie kompleksu pojawią się też przedszkola. To rozwiązanie ma pomóc rodzicom łączyć pracę z życiem prywatnym.

Alchemia organizuje dla dzieci specjalny konkurs plastyczny, którego celem jest zaprezentowanie wyobrażeń dzieci i młodzieży dot. pracy rodziców i miejsca jej wykonywania. Natomiast w Olivia Business Centre organizowany jest Rodzinny Dzień Dziecka, podczas którego na dzieci czekają m.in. zawody sportowe, pokazy eksperymentów naukowych, zajęcia taneczne czy wokalne.

Zawody sportowe, dni tematyczne, pikniki, koncerty i warsztaty... Biurowce prześcigają się w pomysłach, jak zintegrować ze sobą pracowników.

- Integracja wszystkich pracowników kompleksu biurowego to zupełnie nowe, kompleksowe podejście do tematu. To szansa nie tylko na budowanie społeczności zgodnej z ideą "Airport City", ale także na szerszą wymianę doświadczeń. Budzi się poczucie przynależności i zacieśniają się więzi między najemcami. Otwierają się nowe możliwości, tworzy się pole do ciekawych wspólnych działań w przyszłości. Zmniejsza się poczucie osamotnienia i anonimowości związane z pracą w dużym biurowcu. Każdy może poczuć się ważną częścią większej całości - mówi Beata Komorek.
Nie sposób nie przyznać temu racji. Spotykając w drodze do pracy Krzyśka, Anię i Piotrka czujemy się lepiej, niż jadąc windą z grupą nieznajomych osób. Zadowoleni pracownicy wpływają na dobry wizerunek biurowców, które szeroką ofertą propracowniczą zachęcają nowych najemców. To układ, na którym korzystają wszyscy.

Opinie (62) 7 zablokowanych

  • Brawo Gdańsk! (5)

    • 15 39

    • a pozniej trzeci maz druga zona (4)

      Syn nie podobny do ojca. ..glupota

      • 11 1

      • miejsce rozbijania rodzin (2)

        czy zony albo mezowie nie pracujacy w korpo wiedza Co tam sie dzieje?

        • 9 1

        • Najlepiej niech podzielą biuro na pół (1)

          W jednej części tylko kobiety a w drugiej mężczyźni. Tak samo w komunikacji miejskiej itp. A tak w ogóle to z kobietą w jednym pomieszczeniu powinno się przebywać tylko w domu, oczywiście chodzi o męża i żonę.

          • 5 3

          • 8 godzin w pracy

            weekendy integracyjne ale bez rodziny, korpolewactwo

            • 5 2

      • zgpda w 100%!

        • 2 0

  • Proponuje aby w kazdym biurowcu pracownicy mieli paintbala i strzelali kulkami z farba do wychodzacych (1)

    pracownikow z innych biurowcow. Ci zostana dluzej w pracy ku uciesze pracodawcow i mieszkancow Gdanska jezdzacych Grunwaldzka.

    • 102 5

    • Haha, dobre!

      • 15 1

  • (6)

    Jedyna rozrywka dla pracujących w korpo za 2000zł.

    • 84 14

    • Niestety nawet jak pracuja za 6000 K to mysla ze Pana Boga za nogi zlapali (5)

      A to jest chu* nie piniądz. Ja tam z Januszem jako hydraulik licze 100 zl za godzine = 20 K miesiac i roboty mam poumawiane na 2 lata do przodu ;)

      • 19 8

      • Niestety nawet jak pracuja za 6000 K to mysla ze Pana Boga za nogi zlapali (1)

        "Ja tam z Januszem jako hydraulik licze 100 zl za godzine = 20 K miesiac "
        I dobrze myślą. To jest 300 razy więcej niż Ty masz. Tylko wątpię, że dużo ludzi zarabia 6 000 000 miesięcznie.

        • 10 5

        • Uwielbiam takie gadanie

          100zł za godzinę :) mówisz.
          Załóżmy nawet cud, że robotę wykonujesz bez przemieszczania się :
          100zł x 8h dziennie x 21 dni = 16 800
          Oczywiście to kwota brutto.
          Jeżeli robisz to legalnie to 16800/1,23=13658,57
          Powiedzmy, że płacisz dla uproszczenia podatek liniowy 19% czyli mamy 11063,41
          Odliczamy jeszcze pełen zus 1121,52 = 9941,89

          Prawda jest taka, że dzienne jesteś w stanie ogarnąć co najwyżej 6 robót i dojdą koszty utrzymania autem którym trzeba się przemieszczać między robotami.
          Jeżeli robisz legalnie to obaj wiemy, że na czysto wyjdziesz 5-6 na rękę, ale Twoja żona nie pracuje, bo odbiera Ci telefon, bo roboty i telefonu nie ogarniesz. Do tego dochodzi użeranie się z ludźmi i poprawki, bo co mieszkanie to upierdliwy klient.

          Jeżeli robisz na nielegalu to nie mamy o czym dyskutować twój wybór, a obecny rząd już na takich rączki zaciera.

          • 5 3

      • A to jest chu* nie piniądz (2)

        "Niestety nawet jak pracuja za 6000 K" - ???? ciekawe spostrzeżenie
        " roboty mam poumawiane na 2 lata do przodu " - ludzie czekają 2 lata żebyś im kibel przepchał? dooobre

        • 20 4

        • Na "fakowca" warto zaczekać...

          • 13 0

        • Oczywiście

          Mi przecieka kranik od pralki przez korozje. Janusz jest tak doby że czekam na niego dwa lata a z praniem jeżdżę do rodziców

          • 14 0

  • Żałosne. wybudujcie im kontenerowce obo do spania,aby całe życie mogli spędzać w corpo

    maca (nie mylić z makiem) lub suszi i do roboty.

    • 90 3

  • .

    Większej bzdury dawno nie czytałem...

    • 79 0

  • W biurowcach sie pracuje. Po pracy sie spier... (2)

    Do rodziny do domu. Wszystkie te integracje to bzdura. W pracy maja byc efektywni bo na koniec tygodnia ma byc plys a nie minus. Po to tam sa. Taka ich praca. A po pracy odpoczynek w domu z rodzina. Zadna integracja niepotrzebna

    • 124 6

    • Zabawa dla pracowników w wieku ok 20 lat bez rodzin...

      • 32 0

    • Gadasz jak stary emeryt

      Bardzo prosimy nie przychodzić na żadne integracje z takim smęceniem. Na pewno jesteś ulubieńcem wszystkich w pracy..

      • 3 22

  • Trochę luźnych uwag. (9)

    Jeżeli te dodatkowe zajęcia są robione w godzinach pracy to może być.
    Jeżeli po, a jeszcze gorzej w weekendy, to jest to chore.
    Po wykonanej pracy idzie się do domu i spędza się czas z rodziną / przyjaciółmi (tak jak w weekendy) lub załatwia się swoje sprawy.
    Jeżeli chcę spotkać się z grupą ludzi to ich zapraszam lub gdzieś się umawiamy, a nie spędzamy czas na firmowej imprezie, w gronie kilkuset osób.
    Oczywiście jak ktoś jest samotny to jego sprawa jak spędza czas, ale ogólnie uważam, że to strata czasu.
    Pan Bóg stworzył człowieka do życia w raju. Niestety zawaliliśmy sprawę i praca jest za karę.
    Należy pamiętać, że firma nigdy ci nie odda tyle ile w nią włożyłeś energii (oczywiście piszę o sumiennej pracy).
    Życzę miłego dnia! :-)

    • 110 9

    • Krzycz Trybson! (6)

      A to już wśród współpracowników nie można mieć grupki przyjaciół? Ja lubię spędzać czas z kilkoma osobami z firmy, więc jak jeszcze firma mi to ułatwia to jestem zadowolony. To że na imprezie jest kilkaset osób, nie znaczy, że każdy imprezuje z każdym, zazwyczaj spędza się ten czas w gronie osób które darzymy sympatią. Nie każdy chodzi do pracy której nie lubi, z ludźmi których nie lubi.

      • 5 12

      • Krzycz Trybson! (5)

        Druga sprawa - praca za karę? No to dosyć przykre, trzeba zmienić na inną w takim wypadku, zgodną z zainteresowaniami, pasją. Przy obecnym zajęciu robię 8 lat i wciąż lubię poniedziałki i poranki, bo za każdym razem czuje, że za chwilę będę robił to co lubię, to co sprawia mi radość i satysfakcję, 8 godzin dziennie na rozrywce. A że mi jeszcze za to płacą całkiem fajne pieniądze - tym lepiej.

        • 6 10

        • (1)

          Zmień już nagłówek, nudny jesteś.

          • 12 3

          • Krzycz Trybson!

            Jak nudny, to nie czytaj. :)

            • 2 9

        • Skoro Ci to odpowiada to super, cieszymy się. (2)

          Ale jeżeli ja mam się spotkać z PRZYJACIÓŁMI to chciałbym, aby ze mną była moja dziewczyna/żona i nasze dzieci mogły się ze sobą pobawić.

          "- Imprezy integracyjne sprzyjają budowaniu dobrych zespołów. Dla pracodawcy są też okazją, by odkryć na nowo potencjał swoich pracowników." - to zdanie z początku artykułu rozumiem na dwa sposoby.
          1. Ta impreza "integrująca ludzi" nie służy tym ludziom, ale firmie, która podgląda ich podczas tej imprezy i ocenia zachowania, aby więcej z nich wycisnąć (ładnie to nazwali "odkryć na nowo potencjał swoich pracowników").
          2. Nadzwyczajnej w świecie to jest kłamstwo, tzn. dorobiono do tego piękną legendę, a tak na prawdę chodzi o to, aby coś ludziom dać (pod super przykrywką), aby było można powiedzieć jaka ta firma jest super i dbająca o pracowników. Coś w stylu: "czemu narzekacie na firmę i mówicie, że ciężko się wam pracuje, przecież dbamy o was i robimy wam imprezy firmowe?".

          Co do pracy. Nie każdy ma szczęście pracować w tym co lubi robić. Jak było bezrobocie ponad 10% to nie ma wyboru tylko bierze się co jest.
          Wyprowadzić się nie wyprowadzisz, ponieważ ewentualna podwyżka wynagrodzenia nie pokryje ci kosztów wynajmu mieszkania i ewentualnego utrzymania żony, która znajdzie pracę za jakiś czas.
          Teraz bezrobocie jest bardzo niskie, ale też to nie wygląda na różowo. Szukam pracowników do pracy w magazynie. Nasze stawki są na poziomie średnim/troszkę niżej niż średnim. Nawet jak pracownik jest w stanie się zgodzić na tę stawkę to dochodzą jeszcze koszty dojazdu na poziomie 300-400 zł, których nie jestem w stanie im zrekompensować. Oczywiście nie decydują się na zmianę pracy. I tak to wygląda zmiana pracy na zgodną z pasją.
          Pozdrawiam

          • 8 2

          • Krzycz Trybson! (1)

            No widzisz, a ja bym wlasnie chcial odwrotnie od czasu do czasu, bez zony, bez dzieciakow, tylko znajomi.

            1. Nie mozna powiedziec, ze nie sluzy ludziom, skoro dobrze sie bawia. Nawet jesli sluzy tez firmie przy okazji, nic w tym zlego.
            2. No, bo firma jest super jesli czasem zapewni tez rozrywke, sa takie ktore nigdy tego nie robia, w takiej wolalbys pracowac?

            Nie kazdy ma ambicje, ale to jest problem tych ludzi. I pozniej 3/4 ludzi narzeka, jaka to praca jest zla, trzeba do niej chodzic.

            • 1 4

            • Tak jak napisałem powyżej.

              Skoro to Ci odpowiada to super, cieszę się bardzo!
              Pozdrawiam

              • 2 0

    • Pan Bóg stworzył człowieka do życia w raju

      I rzekł Bóg do Adama: daj mi swoje żebro. Ale po co Panie? Bóg powtórzył: Adamie, daj mi swoje żebro. I Adam dał. I Adam pomyślał: mam złe przeczucia.

      • 6 1

    • Racja

      17 Do mężczyzny zaś rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść -
      przeklęta3 niech będzie ziemia z twego powodu:
      w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie
      po wszystkie dni twego życia.
      18 Cierń i oset będzie ci ona rodziła,
      a przecież pokarmem twym są płody roli.
      19 W pocie więc oblicza twego
      będziesz musiał zdobywać pożywienie,
      póki nie wrócisz do ziemi,
      z której zostałeś wzięty;
      bo prochem jesteś
      i w proch się obrócisz!»4

      • 0 0

  • Korpo Bełkot (1)

    Operator biurowców musi pokazać jaki jest fajny;-)

    • 99 0

    • Jak jest taki fajny to niech parkingi zrobi za free swoim najemcom i ich pracownikom bo najwyraźniej ich nie stać na parkowanie.

      • 16 0

  • najlepsza integracja to jest u nas na wyjazdach w urzędzie miasta:)) (4)

    • 38 0

    • Ełku ...

      • 4 1

    • tak, Grzelak pod Budyniem (1)

      ale to również w godzinach pracy

      • 8 0

      • Jarek na Grodzkiej :-)

        • 4 2

    • Uwielbiam je

      • 0 0

  • Wózki

    Pracuję jako dostawca i żeby doręczyć paczki trzeba mieć wózek zaznaczam ich!! 2 na jeden budynek????masakra !!!Bawcie sie dalej.

    • 23 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum