Spółdzielnia Heca nie zapłaciła na czas. Ale zapewnia, że przelewy już poszły

Doręczyciele decyzji podatkowych mieli do rozwiezienia 150 tys. listów.
Doręczyciele decyzji podatkowych mieli do rozwiezienia 150 tys. listów. Dominik Paszliński/gdansk.pl

Gdański eksperyment, by do roznoszenia decyzji podatkowych zatrudnić spółdzielnię socjalną Heca, zakończył się... hecą. Najpierw były problemy z dostarczeniem decyzji, teraz pojawiły się z płatnościami za tę usługę. Przedstawiciele organizacji przyznają, że mieli kłopot z wypłatami. Zapewniają jednak, że został już rozwiązany.



Czy Gdańsk powinien kontynuować współpracę z Hecą przy roznoszeniu decyzji w przyszłym roku?

tak, warto dać tej spółdzielni szansę, bo na pewno wyciągnie wnioski z tegorocznych problemów 24%
mam wątpliwości, patrząc na to, co działo się w tym roku 11%
raczej nie, miasto powinno znaleźć inną spółdzielnię socjalną do tego zadania 7%
nie, bo to nie działa, decyzje powinni roznosić sami urzędnicy, tak jak robili to przez lata 58%
zakończona Łącznie głosów: 879
Przez ostatnich 12 lat decyzje podatkowe do mieszkańców Gdańska były dostarczane przez pracowników Urzędu Miejskiego w Gdańsku. W tym roku zdecydowano, że usługa ta zostanie powierzona spółdzielni socjalnej. Przetarg na dostarczenie 150 tysięcy decyzji podatkowych do rąk mieszkańców wygrało przedsiębiorstwo społeczne Heca z Tczewa. Wartość zamówienia wyniosła ponad 1,1 mln zł.

Problem w tym, że już na starcie było sporo zastrzeżeń do jakości wykonania tej usługi. Mieszkańcy Gdańska skarżyli się, że zamiast pisma do rąk własnych dostają awiza, mimo że byli w domu. Dodatkowo punkty odbioru urzędowych pism często położone były daleko od miejsc zamieszkania i znajdowały się np. w sklepach monopolowych, mięsnych, u fryzjera czy w kawiarniach.

Czytaj więcej: Problemy z dostarczaniem decyzji podatkowych w Gdańsku

Teraz doliczyć trzeba do tego sygnały o problemach z płatnościami dla doręczycieli decyzji. Stawka za tę pracę wynosiła 25 zł za godzinę brutto.

- Spółdzielnia Heca nie wypłaciła wynagrodzenia za pracę doręczycieli. Zasłaniają się tym, że Urząd Miejski nie wypłacił należnej kwoty dla spółdzielni, tym samym Heca nie ma jak wypłacić wynagrodzenia doręczycielom. Kto jest winien, gdzie są pieniądze, kiedy doręczyciele dostaną swoje zarobione pieniądze? - pisał w naszym Raporcie z Trójmiasta rozczarowany pracownik.

Spółdzielnia Heca nie wypłaciła pieniędzy

Sprawa dotyczy osób, które zatrudniła Spółdzielnia HECA w celu roznoszenia podatku od gruntów . Powyższa Spółdzielnia HECA,nie wypłaciła wynagrodzenia za pracę doręczycieli. Zasłaniają się tym,że Urząd Miejski nie wypłacił należnej kwoty dla Spółdzielni Heca,tym samym Heca nie ma jak wypłacić wynagrodzenia doręczycielem. Kto jest winien,gdzie są pieniądze,kiedy doręczyciele dostaną swoje zarobione pieniądze ?


"Wynagrodzenia wypłaciliśmy z opóźnieniem"



Termin płatności rzeczywiście minął w ubiegły poniedziałek.

- Wynagrodzenia wypłaciliśmy z opóźnieniem, po tygodniu, czyli we wtorek, 30.03, w tym samym dniu, w którym Urząd opłacił wystawioną przez nas fakturę. Dziś już wszyscy mają wynagrodzenia na kontach - mówi nam Paulina Kremer ze Spółdzielni Socjalnej Heca. - Bardzo nam przykro z powodu opóźnienia. Byliśmy w codziennym kontakcie z naszymi pracownikami - na bieżąco informowaliśmy ich o sytuacji, właściwie przez całą dobę odpowiadaliśmy na pytania, udzielaliśmy telefonicznych wyjaśnień i odpowiadaliśmy na e-maile - zaznacza.
Jak tłumaczy, opóźnienie wynikało z przedłużającej się procedury przygotowania i akceptacji protokołu rozliczającego.

- Błyskawicznie odpowiadaliśmy na prośby o uzupełnienia i wyjaśnienia ze strony Urzędu. W tym samym dniu, w którym protokół został podpisany, złożyliśmy fakturę. Nie byliśmy w stanie wypłacić wynagrodzeń z własnych środków z uwagi na bardzo wysoką kwotę zobowiązań (blisko 500 tys. zł) - wskazuje. - To, że nie mogliśmy wypłacić wynagrodzeń zgodnie z terminem, było dla nas bardzo stresujące i robiliśmy wszystko, żeby ten proces jak najbardziej przyspieszyć. Większość pracowników podchodziło do sprawy z wyrozumiałością, za co jesteśmy im niezmiernie wdzięczni. Urząd Miejski wykazał się w tym procesie dużą elastycznością i zaangażowaniem. Byliśmy właściwie w codziennym kontakcie.

Heca dostała mniej, niż wynosiła wartość zamówienia



Miejscy urzędnicy potwierdzają, że należność za wykonane zlecenie została już ze spółdzielnią uregulowana. Ale, jak podkreślają, nie było to 1,1 mln zł - jak wynosiła wartość zamówienia.

- Kwota zależna jest od wykonanego zadania. Spółdzielnia Socjalna Heca wykonała 98,7 proc. powierzonego jej zlecenia. Za wykonaną pracę otrzymała więc 827 565,29 zł. Przedstawiciele spółdzielni potwierdzili otrzymanie środków - informuje Olimpia Schneider z biura prasowego gdańskiego magistratu.

Spółdzielnie socjalne w Trójmieście



Zgodnie z umową miasta zawartą z Hecą zadanie realizowane było do końca lutego, następnie wykonawca przystąpił do rozliczenia zadania. Heca, aby rozliczyć zadanie, musiała m.in. zebrać zwroty decyzji niedoręczonych, potwierdzeń odbioru z ponad 50 punktów pocztowych, wykonać podliczenie, przygotowanie i przekazanie książki nadawczej.

- Na tej podstawie uzgodniono i sporządzono końcowy protokół odbioru, który był podstawą do wystawienia faktury przez wykonawcę. Płatność może być wykonana na podstawie faktury. A fakturę Heca dostarczyła w czwartek, 25 marca. Zgodnie z umową termin płatności to do 21 dni od daty dostarczenia faktury - wyjaśnia Schneider.
Mimo problemów miasto nie wyklucza, że będzie kontynuować współpracę z Hecą.

Przez ostatnich 12 lat roznoszeniem decyzji podatkowych zajmowali się pracownicy Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Przez ostatnich 12 lat roznoszeniem decyzji podatkowych zajmowali się pracownicy Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Miasto: "Heca poradziła sobie z zadaniem całkiem dobrze"



- Dostarczenie takiej liczby przesyłek jest dużym wyzwaniem logistycznym i organizacyjnym. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że Spółdzielnia Heca poradziła sobie z tym zadaniem całkiem dobrze. Na 122 992 przekazane Hecy pisma, skutecznie zostało dostarczonych aż 121 398 decyzji. Aż 100 617 przesyłek udało się dostarczyć bezpośrednio do adresatów, a 20 781 trafiło do punktów odbioru, zlokalizowanych w 50 placówkach w różnych dzielnicach Gdańska - podaje Schneider.
Obecnie urzędnicy analizują wszystkie uwagi płynące ze strony mieszkańców, szczególnie te dotyczące lokalizacji dzielnicowych punktów odbioru.

- Decyzję o ewentualnej współpracy w przyszłości będziemy podejmować w drugiej połowie roku, a decydujący wpływ na nią będzie miała aktualna sytuacja epidemiczna - mówi urzędniczka.

Opinie (147) 5 zablokowanych

  • 1 kwietnia - przelewy już poszły (6)

    2 kwietnia - wczoraj był 1 kwietnia

    • 49 1

    • Do mnie przynieśli mi na moje 11 mieszkań decyzję bez problemu (5)

      • 8 6

      • Obajtek, to ty?

        • 8 4

      • Ciekawe jak z 38 domami Obajtka... (3)

        • 8 3

        • i 7 mieszkaniami Michnika

          • 5 1

        • dzis kazdy bardziej ogarnięty ma 3 mieszkania (1)

          • 3 2

          • tym co wujek UBek dawał wille po bohaterze roku 1920

            - za remont!
            Ci to maja...

            • 1 0

  • To niezła Heca! (5)

    • 25 1

    • Rzekła świeca. (1)

      • 1 0

      • do pieca

        • 1 0

    • heca nasza serdeczna (2)

      Jesteśmy dumni, brawo, wspaniała akcja, gratulacje p.Olu

      • 4 1

      • kuzyn Oli zarobił? (1)

        • 0 1

        • takich informacji nie mam

          ale wszystko co p.Ola (albo opłacani przez podatników pracownicy) umieszczą na profilu społecznościowym spotyka się z rzeką płynacych serdeczności i gratulacji. A że temat kolejnego sukcesu w postaci dostarczania decyzji podatkowych tez był tam już jakiś czas temu obwieszczony, to postanowiłem równiez tutaj dać upust serdeczności i gratulacjom.

          • 2 0

  • Uwielbiam te teksty rodem z PRL-u.....ludzie, dzisiaj pieniądze idą co najwyżej kilka godzin....maxxxxx 1 dzień (2)

    • 39 0

    • (1)

      No chyba, że po drodze jest 20 posredników i posrednictw

      • 8 0

      • albo święto

        • 2 0

  • Od początku śmierdziało amatorką... (3)

    ... dostałem telefon w sobotę o 15 czy jestem zainteresowany, żeby w moim sklepie mieszkańcy odbierali decyzje podatkowe. Babka mówiła: "ale musimy podpisać umowę jeszcze dziś w ciągu godziny bo ja mam czas do końca dnia". Teraz czytam o problemach z wypłatami. Dobrze, że w to nie wszedłem.

    Pełna profeska....

    • 59 2

    • ja swojej decyzji do dziś nie dostałem, nie mogłem się dodzwonić do hecy. jak będą roznosić w przyszłym roku to jakiś żart

      • 10 1

    • a czego można spodziewać się po jakiejś spółdzielni

      lewackie wynalazki

      • 7 1

    • profesojonalnie to sobie odbierz w placówce Poczty Polskiej

      to docenisz czas oczekiwania w mięsnym, jeśli obcym nie otwierasz, bo pandemia

      • 1 3

  • (12)

    A nie mozna tego mailem wyslac albo podpiac pod e obywatel?

    • 50 3

    • Nie, bo wówczas nikt by nie zarobił a nasze podatki to pieniądze wspólne czyli niczyje

      • 26 2

    • (3)

      Ja tak dostałam decyzję. Przez epuap.

      • 8 0

      • Ja także - bez nerwów, bez problemów

        To naprawdę wygodne. Założenie profilu to jedna krótka wizyta w urzędzie, a znacznie ułatwia załatwienie wielu spraw. Rozumiem, że osoby starsze mogą nie ogarniać pewnych rzeczy ale młodzi? Życie należy sobie ułatwiać.

        • 9 1

      • (1)

        Mam epuap ale za cholerę nie wiem jak można było przez to dostać decyzję.

        Jeśli chodzi o roznosiciela decyzji to babeczka przez dwa całe dnie chodziła po kilku blokach po mieszkaniach gdzie jeszcze nie dostarczyła więc moim zdaniem ok.

        • 2 0

        • Załatwiałem wcześniej różne rzeczy z urzędem przez ePUAP więc pewnie sobie zapisali.

          • 1 0

    • nie kazdy ma konto e-obywatel i nie kazdy ma maila (6)

      moze Cie zdziwic, bo już dałeś się urobic na dane typu e-mail, ale nie kazdy musi miec adres e-mail albo nie kazdy moze chciec sie dzielic prywatnym e-mailem z firmami trzecimi. Ja miałem hecę z załozeniem konta w banku millenium, chciano w formularzu ode mnie adres e-mail. Mówię, ze nie mam. No ale pani w okienku mówi, ze musi byc wpisany. No wiec powtarzam jej , ze nie mam, a ta swoje jak nakręcona kataryna, ze musi byc. Kiedy wreszcie zamknęla szczekaczkę i pomyslała a przede wszystkim posłuchała co mówi przyszły klient, to padł tekst by wpisac cokolwiek. Wiec sie pytam i mam pod ta bzdurą się podpisac? A ona: no tak. Poszedłem do innego banku, tam brak e-maila nie był problemem.

      • 7 4

      • A telefon komórkowy lub stacjonarny masz? (5)

        Pytam z ciekawości.

        • 7 1

        • On pewnie nawet numeru PESEL nie ma :) (4)

          • 4 2

          • "On" ma i PESEL i numer telefonu i e-mail (3)

            uwazam, ze do ząłozenia konta w banku powinny wystarczyc Dowód osobisty i ewentualnie odpytanie Rejestru Dłużników a nie wydumane dane typu e-mail, numer telefonu czy długośc knuta.

            • 1 2

            • (2)

              No pewnie, a bank listy powinien wysyłać gołębiem pocztowym. Wypłatę powinieneś dostawać w ekwiwalencie solnym. Chcesz to sobie tkwij w średniowieczu ale nie miej pretensji do banku o to że chce być nowoczesny i wymaga podania adresu e-mail. Myślę zresztą że Millenium wygrało w tej sytuacji, jednego Janusza pieniacza mniej, niech kręci afery w banku pocztowym gdzie jego miejsce.

              • 3 0

              • (1)

                Jesteś w wielkim błędzie. Bank może wysyłać korespondencję korzystając z usług Poczty Polskiej, a nie gołębiem pocztowym, którym Ty możesz polecieć na Bahamy, albo na Kubę.
                Co ma wspólnego wypłata z e-mailem? Pieniądze leżą na kontach z jakim zyskiem dla posiadacza rachunku? Jakie są odsetki na depozyt, a jakie na pożyczkę? Dalej dawaj się skubać wielbicielu "nowoczesności". Zafajdany obowiązek banku usatysfakcjonować klienta, a nie właściciela. Banki zmuszają klientów do operacji bankowych poprzez karty i internet, dążą do bezgotówkowych operacji w celu zwiększania swoich zysków. Wyrażaj zgodę na wszystko co Ci bank narzuca, a w niedalekiej przyszłości będziesz chodził w stroju kąpielowym .... tak Ciebie oskubią.

                • 1 2

              • Chrzanisz trzy po trzy, typowy wyznawca ideologii -klient ma zawsze rację-. To ja ci powiem jako przedsiębiorca z 12-letnim stażem że dla takich to ja nie mam czasu i ceny x3. Przyłazi i będzie mówił jak ma firma funkcjonować, dobre sobie.
                To ty polazłeś do banku a nie bank do ciebie czyli to pewnie ty nie chcesz trzymać zaskórniaków w materacu tylko na koncie. Robienie inby bo trzeba podać maila to zwykłe dziadowanie i tyle w temacie. Jak poproszą on szerokość miednicy twojej nieżyjącej prababki to wróć i narzekaj, wtedy będziesz miał rację.

                • 1 0

  • (5)

    Ja do tej pory nie dostałam swojej decyzji...

    • 26 0

    • Ja również nie otrzymałem decyzji (1)

      Miałem coś odebrać w mięsnym 4 km od domu, uznałem to za żart i nie odebrałem

      • 8 1

      • Dużo bardziej wolałbym mięsny

        Niż Pocztę Polską...

        • 12 3

    • (1)

      No ja też nie dostałem bo jak się okazało w punkcie odbioru - moja przesyłka zaginęła razem z moimi danymi oczywiście. Do punktu musiałem zasuwać dwie dzielnice dalej :(

      • 9 0

      • I tak dobrze, że awizo dostaliście. Ja musiałam pytać sąsiadów, gdzie odbierali. Okazało się, że w jakiejś knajpie, która jak się później okazało była zamknięta z powodu pandemii

        • 6 0

    • ja tez nie dostałam

      na awizo było info ze punkt odbioru czynny w soboty - pojechałam w sobotę - wszystko pozamykane:(

      • 5 1

  • Lewica razem ale nie tym razem

    • 12 2

  • Skoro państwo polskie już utrzymuje Pocztę... (1)

    ...to może by tak korzystać z niej?

    Takie eksperymenty zawsze źle się kończą. Za InPostu korespondencję do mnie znajdowałem wprost na ulicy.

    • 36 1

    • heca nie dostarczyla decyzji podatkowej do mojego bloku. dostalam awizo z poczty polskiej.
      juz pomijam, ze decyzje mialam dostac na epuap. fajnie wydaje sie cudze pieniadze...

      • 8 0

  • Zamiast heca powinno być wałek

    I po sprawie

    • 37 0

  • Kontrakt na 1.1 mln zł za 122 tys.pism ? (9)

    To prawie 10 zł za jedno pismo . Drożej niż polecony ! Skoro przez 12 lat robili to urzędnicy ( kiedyś moja żona brała 3.5 zł za pismo więc mniej niż polecony ) i to miało sens bo jak weszła do falowca to kasa była niezła a i oszczędność urzędu spora , a jaki miało sens płacić firmie heca 1.1 mln ? Prokurator za niegospodarność .

    • 89 2

    • 3,50 brutto :) na rękę jakieś 2,65 zł (1)

      • 12 1

      • Te 3.5 to już było netto

        I jak masz 3.5 na rękę i 10 mieszkań w klatce to jakieś 35 zł.w max 15 minut . Dziesięć klatek i spoko dorobienie oo pracy z tego było .

        • 3 0

    • (1)

      150 tys. decyzji, 7,33 brutto za sztukę.

      • 8 0

      • Koszty takiego przetargu to nie same listy. Wynajem pomieszczen, praca sortowbi, dyspozytorni, koszty administracyjne (no wyrobienie 150 pieczątek, zakup papieru do drukarek, etykiet z numerami do oznaczenia indywidualnego listu, wudruk tysiecy awiz, praca na reklamacjach, koszty opałacenia pracownikow nacpunkach odbioru awizowanuch przesyłek, koszty zateudnienia setek pracowników itd.

        • 2 2

    • Osoby, które roznosiły listy od połowy lutego, (2)

      dostawały 2 zł od listu.

      • 4 1

      • (1)

        Nieprawda. Stawka była nie 25 a 22 zł brutto/h. Przed polowa lutego Heca zwolnia wszystkich pracowników (!) po to by podpisać nową umowę na 19 zł brutto.

        • 7 1

        • A właśnie ze prawda. Ostatni tydzień pracy wszyscy mieli roznosić niedobitki za 2 zl od dostarczonego listu

          • 1 2

    • Hm

      Rozumiem ze zal ze zona w tym roku nie dorobiła do biednej urzędniczej wypłaty, ale listy roznosiły głównie osoby dotknięte bezrobociem na skutek pandemii. Dajmy zarobić tez tym z branży gastro czy fitness.

      • 2 5

    • W małej Sycylii zawsze jakiś wałek musi być.

      Miasto zapłaciło 827565,29 za doręczenie 122992 przesyłek, czyli 6,73zł za list. Na poczcie list polecony z potwierdzeniem doręczenia albo zwrotu kosztuje 6,40.
      Wychodzi na to, że co najmniej 40tys. miasto przepłaciło. Podejrzewam, że przy takim dużym zamówieniu obowiązuje cena hurtowa, albo możliwe są negocjacje, więc pewnie mogłoby być taniej. Nie do końca też rozumiem, jak się ma do tego wartość zamówienia w wysokości 1,1mln zł.
      Licząc koszt doręczenia dla 150000 listów po cenie 6,4 wychodzi 960tys. zł, więc skąd miasto wzięło wartość zamówienia 1,1mln? Wygląda to na jakąś marżę zaplanowaną dla kogoś.
      I jeszcze jedno, skoro Heca doręczycielom zapłaciła 500tys. tzn. że ok 300 tys. zarobiła na czysto (zakładając jakieś dodatkowe koszty).

      • 3 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum