Wiadomości

Rynek pracy. Przybywa bezrobotnych

Dziś szansą dla młodzieży uczącej się jest praca w usługach, które w obecnej sytuacji epidemicznej zyskują na popularności, m.in. w sprzedaży, telekomunikacji, IT czy jako kurierzy rowerowi i skuterowi.
Dziś szansą dla młodzieży uczącej się jest praca w usługach, które w obecnej sytuacji epidemicznej zyskują na popularności, m.in. w sprzedaży, telekomunikacji, IT czy jako kurierzy rowerowi i skuterowi. fot. Anna Rezulak/KFP

Coraz silniej uwidacznia się podział rynku pracy na dwie części, to znaczy na branże, które nie odczuły negatywnych skutków pandemii lub zyskały na niej, oraz takie, które kryzys dotyka szczególnie mocno. Do pierwszej grupy zaliczyć można telekomunikację, e-commerce czy IT, do drugiej - gastronomię czy hotelarstwo. Dane szacunkowe z pomorskiego rynku pracy za październik 2020 r. pokazały jednak, że trudności zarówno wśród przedsiębiorców, jak i pracowników wciąż występują i mają charakter pogłębiający się.



Mamy za sobą siedem miesięcy epidemii - pracodawcy oraz pracownicy odczuwają coraz większą niepewność. Niestety, z dnia na dzień pogłębia się brak wiedzy o tym, jak ma wyglądać ich funkcjonowanie w nowej rzeczywistości. Z jednej strony można zaobserwować rosnące bezrobocie i mniej ofert pracy, z drugiej - trudności z obsadzeniem wolnych etatów i wciąż wysoką popularność pracy cudzoziemców. Niewątpliwie negatywnym zjawiskiem jest wydłużający się czas poszukiwania nowej pracy.

Cudzoziemcy wciąż aktywni na rynku pracy



W stosunku do września w październiku br. w województwie przybyło niemal 900 bezrobotnych, a stopa bezrobocia zwiększyła się do 5,8 proc. (o 0,1 p.p. więcej niż w poprzednim miesiącu). Najwyższa stopa bezrobocia wciąż występuje w powiecie nowodworskim i wynosi 14,3 proc., najniższa w Sopocie - 2,3 proc. Procentowo najwięcej bezrobotnych przybyło w powiecie puckim (9,2 proc.), zaś ubyło w powiecie bytowskim (4,2 proc.).

W październiku br. urzędy pracy dysponowały 6464 wolnymi miejscami pracy. Było ich o ponad 2 tys. mniej niż w poprzednim miesiącu i ponad 1600 mniej niż w październiku ubiegłego roku. Należy pamiętać, że oferty pracy zgłoszone do powiatowych urzędów pracy stanowią tylko część ofert dostępnych na rynku. Spadek liczby ofert w urzędach może jednak świadczyć o ponownym pogarszaniu się sytuacji na pomorskim rynku pracy. Nie jest ona tak trudna, jak w okresie wiosennego lockdownu, jednak wciąż odbiega od normalności.

- Pomimo wzrostu bezrobocia przedsiębiorcy wciąż borykają się z trudnościami w obsadzeniu wolnych miejsc pracy. Problem ten jest szczególnie istotny w przypadku zakładów produkcyjnych w małych miastach, gdzie pracownicy, nawet ci, którzy utracili pracę, niechętnie podejmują zatrudnienie poza miejscem zamieszkania, wiążącym się z dojazdami. Trudności wynikają nie tylko z dostępności komunikacji, lecz również z ryzyka zakażenia, które jest większe w dużych zakładach produkcyjnych oraz u osób stale korzystających z transportu publicznego - mówi Katarzyna Żmudzińska, wicedyrektor ds. rynku pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.
Jak zauważa dyrektor Żmudzińska, naprzeciw trudnościom z zaspokojeniem potrzeb kadrowych wychodzą cudzoziemcy, którzy są mobilni, a poziom ich motywacji wysoki. Obserwuje się, że zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy przesuwa się z branż usługowych na produkcyjne oraz logistyczne.

Po rekordowej liczbie zatrudnionych cudzoziemców w województwie pomorskim, która we wrześniu 2020 r. wyniosła 14 160, w październiku prognozuje się ponadtysięczny spadek. Jedną z przyczyn regresu może być dynamicznie zmieniająca się w październiku sytuacja podziału kraju i województwa na poszczególne strefy zagrożenia epidemiologicznego, które mogły wzmacniać obawę pracowników zza granicy o własne zdrowie i bezpieczeństwo.

Młodzi tracą na kryzysie



Grupą, którą po okresie wakacyjnym i wrześniu dotknęły przemiany w sferze zatrudnienia, byli studenci rozpoczynający rok akademicki. Zmianie uległa ich sytuacja mieszkaniowa (trudności z zamieszkiwaniem w domach studenckich, rosnące ceny wynajmu), która przekłada się na zatrudnienie i kondycję lokalnego rynku pracy. Z tego względu oraz w związku z wprowadzeniem zdalnego kształcenia w szkołach wyższych część studentów nie zdecydowała się na przeprowadzkę. Będzie im niestety dużo trudniej znaleźć pracę niż w poprzednich latach.

W tym roku studenci, w znacznie ograniczonym zakresie w stosunku do lat poprzednich, mogą liczyć na pracę w branży turystycznej oraz w usługach opiekuńczych, które dotychczas cieszyły się dużą popularnością w tej grupie pracujących. W szczególności dotyczy to miejsc pracy w restauracjach, pubach, barach, recepcjach hotelowych, salach zabaw dla dzieci czy w charakterze opieki dla dziecka. Właściciele firm z wymienionych branż częściej zatrudniają doświadczonych i już sprawdzonych pracowników, dlatego szansą dla młodych jest praca w usługach, które w obecnej sytuacji epidemicznej zyskują na popularności, m.in. w sprzedaży, telekomunikacji, IT czy jako kurierzy rowerowi i skuterowi.

Opinie (219) 5 zablokowanych

  • Dziwne troche, że narod, ktory historycznie tyle przeszedł tj. wojny, rozbiory, krzyzacy, szwedzi, niemcy, ruscy, komuna, hitlerowcy i cała reszta. Ten naród dał się zamknąć w domu przez Morawieckiemu bezprawnie przy pomocy twitów i tzw rozporządzeń i dał sobie zrujnować gospodarkę w imię? No właśnie w imię czego?
    Moja teściowa uważa, że skoro wszyscy tak robili to przecież my też musimy :)))

    • 121 123

  • U mnie jest tak:

    Brak premii od początku pandemii. Noworocznej podwyżki pensji nie było, więc zarabiamy mniej niż rok temu.
    Dzieciaci chodzą non stop na wychowawcze, więc bezdzietni muszą więcej robić. Mamy w firmie rokordzistke której nie było pół roku!

    • 159 4

  • Praca

    Bezrobotnych zawsze było dużo tylko jak rząd wyciąga dane z urzędów pracy to statystyka w miarę im wychodzi. Masę ludzi jest ubezpieczonych w zakładach pracy mężów lub żon i tak samo młodzież niektóra i tych statystyk nikt nie zbiera, czarowanie rzeczywistości. Oferty pracy często służą do zbierania bazy danych przez różne fundacje i pośrednictwo i to się czasami przewija przez pół roku nawet nie zadają sobie trudu zmiany treści nad tym nikt nie ma kontroli. W urzędach pracy oferty że ból głowy np z orzeczeniem tylko sprzątanie o normalnej ofercie to pomarzyć. Dużo zakładów pracy każe swoim znajomym się zarejestrować i potem i wyciągają takie ustawki to zawsze był biznes.

    • 89 4

  • Przyszłość

    Trzeba wprowadzić dochód podstawowy obywatelski i tak samo z emeryturą.

    • 39 94

  • Jako Szef zespołu ERP nie zatrudniam młodych bez doświadczenia.

    Rekrutuję wyłącznie osoby z bardzo dużym doświadczeniem zawodowym i specjalistyczną wiedzą funkcjonalno-techniczną zdobytą w Europie Zachodniej. W 99% są to mężczyźni którzy są zdolni to samodzielnej pracy, bez niańczenia i trzymania za rękę jak ma się to w przypadku kobiet w IT z brakiem wiedzy lub wiedzą czysto teoretyczną. Dyplomy i certyfikaty mnie nie interesują.
    Na projekcie ERP muszę mieć takie osoby którym wiem, że jak zlecę skomplikowane zadanie to nawet jak nie wiedzą, spędzą noc z laptopem, systemem, Google i książkami i na rano będą mieli rozwiązanie. Z kobietami wiecznie problemy, nie mam czasu na dzielenie się wiedzą i szkoleniami.
    Albo wiesz i zarabiasz sporą kasę. Albo nie pracujesz u mnie. Nie ma miejsca na jechaniu po czyiś plecach a tak się dzieje w pracy zespołowej. I udawaniu że się pracuje.
    HR oczywiście na siłę chcą mi wcisnąć kobiety. Dla mnie płeć nie ma znaczenia. Ale wiedza i doświadczenie tak. Dlatego lewackie podejście do promowania kobiet w IT na siłę to nie ze mną.
    Mam nadzieję, że mamy wolność słowa redaktorze i mój post zostanie puszczony a nie zablokowany bo się komuś nie podoba co mówię, a są to fakty poparte dużym doświadczeniem.

    • 108 132

  • Niestety nadchodzą ciężkie czasy dla pracownika, złote dla Januszy i innych wyzyskiwaczy bazujących na despercji ludzi w kryzysie. Oczywiście karma wraca także pozdrawiam

    • 90 15

  • Bieda ,bezrobocie ,oni ściągają ludzi ze wschodu by placic ludziom mniej

    a nie dlatego ,że brakuje chętnych do pracy.O studentach to szkoda pisać 2 lewe ręce i wymagania kosmiczne pokolenie robta co chce ta.

    • 108 16

  • Odsetek bezrobotnych...

    Wzrósł z 5.7% do 5.8%. Rzeczywiście masakra i absolutnie nie jest to związane z występującym co roku zjawiskiem "sezonowości" niektórych branż. :) Widzę lobby pracodawców trwa...

    • 64 10

  • Wnioski

    Problemem nie jest brak chęci do pracy a warunki często niewolnicze za najniższa krajową.

    • 160 5

  • Nie masz pojęcia, o czym piszesz.

    Dobre czasy dla pracodawców to tez dobre czasy dla pracowników. I vice versa. Jak również, złe czasy dla pracodawcy, to złe czasy dla pracowników.
    Natomiast, ze czasy u nas... są już od dawna i z każdą chwilą są coraz gorsze. Dla wszystkich.

    • 13 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.