Wiadomości

Rynek pracy. Oswajamy się, ale strach pozostał

Aż 57 proc. respondentów przyznaje, że pandemia spowodowała w ich życiu zawodowym trudności i negatywne doświadczenia związane z pracą.
Aż 57 proc. respondentów przyznaje, że pandemia spowodowała w ich życiu zawodowym trudności i negatywne doświadczenia związane z pracą. fot. 123rf / Yuliya Tsyhun

Choć liczba ofert zatrudnienia systematycznie rośnie, pracownicy i kandydaci wciąż z rezerwą oceniają sytuację na rynku pracy. Tylko 33 proc. respondentów uważa, że gospodarka największy kryzys ma już za sobą. Co więcej, COVID-19 wywołał trudności w życiu zawodowym u blisko 6 na 10 badanych. O utrzymanie zatrudnienia obawiają się oni jednak rzadziej niż na początku pandemii - wynika z najnowszego raportu Pracuj.pl.



Jak pół roku pandemii wpłynęło na postrzeganie przez pracowników i kandydatów rynku pracy? By odpowiedzieć na to pytanie, zespół Pracuj.pl przygotował raport "Pół roku nowej normalności. Pracownicy i kandydaci o rynku pracy". Wykorzystano w nim badania przeprowadzone przez analityków Grupy Pracuj w kwietniu i wrześniu 2020 roku.

Pracodawcy w Trójmieście



Jak wynika z badań Pracuj.pl, respondenci posiadający pracę boją się jej utraty rzadziej niż w kwietniu. Na początku pandemii podobne obawy wyrażało 44 proc. badanych, a we wrześniu - mniej niż co trzeci (32 proc.). Jeszcze większą różnicę widać w przypadku obaw przed obniżką wynagrodzenia lub zmianą zasad zatrudnienia. Podczas zamrożenia gospodarki bało się ich aż 6 na 10 zatrudnionych, obecnie jest to 45 proc.

- W marcu 2020 roku wszyscy weszliśmy na zupełnie nową ścieżkę życia zawodowego. Niewątpliwie zarówno pracodawcy, jak i pracownicy wykazali się w ostatnich miesiącach odwagą, mobilizacją i sprawnością w obliczu nowej normalności. Częściowa normalizacja sytuacji na rynku pracy po odmrożeniu gospodarki, stopniowy wzrost liczby ofert zatrudnienia czy sprawna adaptacja wielu firm do pracy zdalnej to w dużym stopniu ich zasługa. Optymizm należy jednak dawkować z umiarem. Jesień może okazać się kolejnym trudnym testem dla rynku pracy, na który musimy być gotowi, wspierając rekrutację i pracę zdalną - mówi Rafał Nachyna, dyrektor zarządzający Pracuj.pl.
Odpowiedzi respondentów Pracuj.pl pokazują, że mają oni świadomość słodko-gorzkiej sytuacji na rynku pracy. Choć rzadziej niż w kwietniu wyrażają oni obawy przed zwolnieniem czy obniżką pensji, są świadomi możliwości pogorszenia się sytuacji gospodarczej. Aż 55 proc. badanych uważa, że druga fala koronawirusa jesienią może pogłębić kryzys na rynku pracy i utrudnić szukanie nowego miejsca zatrudnienia. Co więcej, tylko co trzeci (33 proc.) badany jest przekonany, że rynek pracy ma już za sobą największy kryzys.

Z drugiej jednak strony - jak pokazują dane zgromadzone w raporcie - badani coraz rzadziej obawiają się bezpośredniego przełożenia sytuacji na rynku pracy na ich własne życie. Tezę o "oswojeniu" pandemii w odniesieniu do życia zawodowego przez pracowników zdają się potwierdzać ich odpowiedzi. Tylko co czwarty (25 proc.) respondent Pracuj.pl przyznaje, że jego obawy o pracę zwiększyły się w stosunku do początku pandemii. Pozostali martwią się mniej lub tak samo co w marcu czy kwietniu.

Odpowiedzi badanych wyraźnie sygnalizują niejednoznaczność, z jaką można postrzegać obecną kondycję rynku pracy. Niepewność dotycząca przyszłości pandemii przekłada się w tym wypadku na sposoby patrzenia na życie zawodowe.

- Sytuacja, jaką wprowadził na rynku pracy COVID-19, przypomina nieco sprawdzanie prognoz pogody. Choć mamy coraz więcej źródeł informacji na jej temat, czasem przewidywania po prostu zawodzą. Ta niejasność przejawia się w opiniach respondentów Pracuj.pl. Z jednej strony wykazują się oni pewnym optymizmem w odniesieniu do rynku pracy i osobistej sytuacji, z drugiej tylko mniejszość uważa, że najgorszy kryzys mamy za sobą. Trudno się temu dziwić, bo nawet wśród ekspertów HR opinie na temat najbliższej przyszłości rynku pracy są podzielone - mówi Małgorzata Skonieczna, ekspert ds. badań kandydatów w Grupie Pracuj.
Pół roku pandemii uzbroiło wielu pracowników i kandydatów w większą odporność na obawy związane ze zmianami na rynku pracy. Jednocześnie jednak aż 57 proc. respondentów przyznaje, że pandemia spowodowała w ich życiu zawodowym trudności i negatywne doświadczenia związane z pracą - zarówno związane z emocjami, jak i sposobem funkcjonowania firm.

Opinie (34) 2 zablokowane

  • jak ktos jest dobry to nie ma problemu ze znalezieniem (6)

    problem maja ancymony po wyzszej szkole melanżu, ktorzy na ogol maja duze oczekiwania i problemy z mysleniem przyczynowo-skutkowym

    • 31 15

    • Problem w tym, ze o tym kto jest dobry (5)

      decyduje ziomek np. od imprez, ze szkoly tudziez ze studiow. Dla nie majacych znajomosci, nawet lepszych od tych dobrych, pozostaja wakaty w okolicy 2k do 4k netto. Sprawdzone empirycznie. Za duzo jest specjalistow do skutecznego podjecia danego wakatu, za malo dobrze platnych wakatow. I tak robiac to samo u Janusza prawaka zarobisz 3k netto, w innej np. W lewackiej korpo zachodniej 10k netto.

      • 22 4

      • nie masz racji (4)

        rozdzwiek miedzy januszem a korpo nie wynosi 300%. moze 40, moze 30%. 2-4k netto mowisz? to chyba pracujesz w rossmanie na stanowisku specjalisty ds. ukladania kremu na polce

        • 0 14

        • Nie masz pojęcia o czym piszesz. Pensja tylko w małym stopniu zależy od "fachowości" (3)

          I tak głownie pensja zależy od dwóch czynników. Gdzie pracujesz, czy u Janusza czy w firmie z zachodnim kapitałem oraz zawodu. I tak najlepszy fachowiec po chemii na Politechnice, nie zarobi tyle, co miernota w IT lub majster przecietny klepiący kafle w lazience. Po prostu po za budowlanką i IT praktycznie ciężko o etat, a umiejętności nie grają większej roli. Za mało wolnych etatów szczególnie w firmach z kapitałem zagranicznym gotowym płacić 10k i więcej, w stosunku do ilości fachowców. Te etaty co są, to praca na granicy wolontariatu.

          • 14 1

          • masz jakies zle doswiadczenia chyba (2)

            to chyba normalne ze stanowisk "premium".jest mniej niz szeregowcow. byle PH bierze dzis 6-7k, byle regionalny 8-10. tyle sprzedaż. IT - byle tester kosi kilka tysi, jak masz staż to kilkanascie. budowlanka - nawet u Janka Dzbanka zarobisz 5-7 klockow za bycie kierownikiem budów. oczywisciw obok są etaty czytelnikow trojmiasto pl, ktorzy pracuja w banku w okienku, zarabiaja 2600 i szukaja odpowiedzi jak do tego doszlo

            • 2 3

            • miałem złe

              miałem złe doświadczenia, dlatego wolą 4,5k w korpo na pełnym UOP z PPK i innymi benefitami niż 6k u Janusza, wyorane 12h dziennie, bez ubezpieczeń, za to nigdy z pensją na czas.

              • 1 0

            • No i o tym mowa. Ze nie jest tak istotne

              czy jestes dobry czy nie. Jak nie ma wakatow na PH w regionie za 8k to pracujesz jako zwykly PH za 4k. I nie pomoze ci to, ze bylbys lepszy od tych, ktorzy juz pracuja na tym stanowisku. Czyli jednak od tego czy cos potrafisz czy nie, nie zalezy wprost pensja. Chocbys byl najlepszym w PL miszczem laborantem w szpitalu, po studiach oczywiscie, to nie zarobisz nawet 50% tego co sredni majster kafelkarz.

              • 2 0

  • Czemu tylko zdjęcia biur? (3)

    Tylko za biurkiem się pracuje?

    • 37 0

    • To nie jest zdjęcie biura... (2)

      To nie jest zdjęcie biura, przypatrz się dobrze.
      To jest zdjęcie ukazujące zmianę pracy, widok do którego przyzwyczaiło nas Holywood. Zwalniają Cie, pakujesz się do kartonu i wychodzisz z roślinką. Ciężko o zdjęcie dobitniej ilustrujące ten moment.

      • 12 0

      • Zgoda, ale (1)

        mimo to ,,akcja'' dzieje się w biurze.

        • 2 2

        • Podobna scenka na budowie czy w sklepie nie bylaby oczywista lub przekonywujaca.

          • 1 0

  • (1)

    Rynek pracy na chwilę pod pretekstem wzrastajacego bezrobocia znowu poszedł w stronę pewnej filozofii zatrudnienia typu: "jak się nie podoba to mam 10ciu na twoje miejsce", albo: "wymagamy 4 jeżyków, doświadczenia 10 lat w branży, zatrudnimy studenta 2500brutto;)".

    • 30 2

    • Ja mam 3 jeżyki i 2 wiewiórki. ;)

      • 0 1

  • Przecież z tych badań (1)

    Wynika co innego niż jest opisane w tytule. Zgodnie z wykresem więc osób jest bardziej otwartych na zmianę pracy, chętniej przegląda oferty pracy i co istotne - mniej osób obawia się obniżki wynagrodzenia lub utraty pracy niż na początku pandemii. Czyli w skrócie sytuacja wraca do normy, nie ma żadnego "pozostałego strachu" i niestety Janusze biznesu dalej będą miały ciężki orzech do zgryzienia.

    • 15 1

    • Szczególna Januszerka zaczyna się robić w branżach firm sprzątających. Szukałem pracy dodatkowej dla znajomej. Wchodzę w przykładową ofertę i czytam, że firma z zagranicznym kapitałem, 30 lat tradycji bla bla bla oferuje 14 brutto/h xD;) w 3 zmianowym systemie pracy!!!!!!!!! Hahaha. No ale wiele osób zostało bez pracy i na takich desperatach Januszexy mają prosperity. Analogicznie jak w latach 90tych do 2004/5...

      • 10 0

  • szukam pracy (1)

    słucham? co za bzdury??? ogłoszeń jest ok 70% mniej niż w zeszłym roku. Firma w której pracowałam splajtowała. Szef mimo, że robił co mógł - nie dał rady. Nie mam do niego pretensji, ale do tego Sku%wiaL#go rządu tak!!!!! wykończycie nas wszystkich bydlaki! A wy im przyklaskujecie i udajecie, że deszcz pada jak wam plują w gębę.

    • 51 11

    • skoro po 3 MSC zamknieciu zbankrutował

      to bardzo dobrze ,bo i tak funkcjonował na granicy bankructwa !

      • 1 12

  • dlaczego ten jeden brodacz na zdjeciu moze byc bez maseczki, czy tak sie propaguje (3)

    poprawnosc i ostrzega przed pandemia

    • 13 2

    • Bo to były już manager/kierownik tego, który się pakuje.

      • 2 0

    • Bo szurów, kowidoświrusów się zwalnia.

      • 2 1

    • moze ma zaswiadczenie

      kij ci do tego

      • 0 0

  • Nie podoba mi sie ten napychajacy trend do pracy zdalnej. (4)

    Jaka to przyjemnosc caly dzien siedziec w chacie? Ja rozumiem ze jest tzw pandemia ale widze to medialne ustawiczne ukierunkowywanie mlodych ludzi na taki model wykonywania pracy. Oczywiscie sa pewne prace co mozna wykonywac z domu ale nadal i zawsze dominowac beda prace zespolowe. Czy to wymagajace dyplomu wyzszej uczelni czy nie to calodzienny kontakt z innymi wspolpracownikami jest konieczny.

    • 10 12

    • (3)

      Pracuje zdalnie i mam non stop kontakt z zespolem, bo pracujemy zespolowo. Komunikator z czatem, co rano wideokonferencje, w razie potrzeby kolejna wideokonferencja z ciagu dnia, kilka platform a'la forum (mowie ogolnie dla osobo nietechnicznych). Plus jest taki ze nikt mi nie gada nad uchem, gdy chce sie skupic po prostu nie czytam. A sprobuj nie sluchac w biurowcu.

      • 6 3

      • Napisalem ze niektore prace. (2)

        Czytaj uwaznie. Prace jakichs tam biuralistow podliczajacych zarobki, podatki czy statystyki to w to wliczam. Ale jak chcesz zbudowac budynek mieszkalny czy statek w stoczni siedzac za biurkiem. Praca w szpitalu. Operacje pacjentow wymagajace zespolu lekarskiego. O to mi chodzi. Wiec poszerz krag swojego myslenia poza biurko przy ktorym siedzisz i popijasz kawke.

        • 1 5

        • skoro nie mam domu, tylko wynajmuje

          ale mam za to samochod dostawczy, to tak, teraz pracuje w domu. czasem musze wyjsc i rozladowac towar u klientow a czasami pomoc zaladowac. ale oficjalnie pracuje w domu. i pisze tu w czasie rozladunku. czyli z domu online.

          • 1 0

        • Napisales o trendzie do pracy zdalnej. Jakos nigdzie nie slyszalem by ktos namawial pracownikow budowy do pracy z domu. Obracasz kota ogonem i tyle.

          • 0 0

  • Jest źle

    W pracach biurowych (nie IT) żenujące stawki umowy śmieciowe najlepiej tylko student albo niepełnosprawny oczywiście nic nie mam do tych ww. ale taka jest prawda teraz pracodawca dyktuje warunki tylko i wyłącznie

    • 11 0

  • A mój szef do pracy na budowie nie mógł nikogo znaleźć to zatrudnił obywatela Meksyku (3)

    Dobrzy i zadowoleni pracownicy z konkretnej branży trzymają się swojej pracy i jej na razie nie zmieniają, a jak komuś się nie chce pracować to każdy powód znajdzie do marudzenia. Nie każda praca to siedzenie w ciepłym biurze i drukowanie dokumentów. Obecna młodzież raczek już nie chce sobie brudzić, a branża biurowa nie wszystkich da radę zatrudnić

    • 8 5

    • nie miał chętnych bo ... (2)

      2500 reszta pod stołem ,taką odpowiedź słyszę na 80% rozmowach o pracę ,aktualnie chce zmienić ale chyba trzeba będzie wyjechać za Odrę po normalne zarobki.branza budowlana oczywiście.

      • 9 1

      • Niestety takie sa realia Polskiej budowlanki :(

        • 3 0

      • Pchaj kasę do ZUSu, dostaniesz godziwą emeryturę na starość. Każdy chyba o tym wie.

        • 2 0

  • Są też na rynku wiecznie poszukujący pracy kandydaci na pracownika. Wysyłają tysiące CV, spędzają czas (1)

    na rozmowach kwalifikacyjnych, traktując to jako swoiste hobby.

    • 4 5

    • Ale bywa tak. W niektorych krajach jesli przez

      rok nie znalazles pracy to agencje odkladaja wasze CV na polke w razie awaryjnym gdyby juz naprawde nie mogli kogos znalezc. To nie jest przyjemne.

      • 5 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.