Pracownicy SAR dostaną podwyżki

Do zadań SAR należy poszukiwanie i ratowanie każdej osoby znajdującej się w niebezpieczeństwie na morzu oraz zwalczanie zagrożeń i zanieczyszczeń olejowych czy chemicznych środowiska morskiego.
Do zadań SAR należy poszukiwanie i ratowanie każdej osoby znajdującej się w niebezpieczeństwie na morzu oraz zwalczanie zagrożeń i zanieczyszczeń olejowych czy chemicznych środowiska morskiego. fot. SAR

Protest pracowników i związków zawodowych, pomoc posłów z regionu i medialne naciski odniosły skutek. Pracownicy SAR otrzymają podwyżki. Negocjacje niestety nie kończą się, bo choć przedstawiciel resortu infrastruktury na komisji sejmowej ogłosił, że płaca wzrośnie o 1000 zł brutto, to związkowcy twierdzą, że zaproponowano im tylko od 600 do 700 zł brutto.



Sejmowa komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w środę, 29 września, przyjęła odpowiedź ministra infrastruktury na dezyderat skierowany do Rady Ministrów ws. sytuacji marynarzy i innych pracowników Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR). Odpowiedź uwzględniała spełnienie głównych postulatów zawartych w dezyderacie, w tym podniesienia wynagrodzeń pracowników morskiej służby.

- Został przekazany wniosek o wydanie decyzji budżetowej o zwiększeniu funduszu wynagrodzeń na 295 etatów w Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa. Zgodnie z tym wnioskiem w planie finansowym tej służby na rok 2021 wprowadzono zmianę polegającą na zwiększeniu funduszu wynagrodzeń z przeznaczeniem na podwyższenie od 1 sierpnia 2021 roku wynagrodzeń pracowników, średnio o 1000 zł na jednego pracownika - poinformował Grzegorz Witkowski, wiceminister infrastruktury.
Czytaj też:

500 zł podwyżki dla służb mundurowych



Przedstawiciel resoru infrastruktury zaznaczył, że projekt nowelizacji budżetu na 2021 rok przewiduje zwiększenie wydatków na wynagrodzenia osobowe pracowników SAR o 6 proc. i środki te mają być przeznaczone na wypłatę specjalnych dodatków motywacyjnych o charakterze uznaniowym. W 2022 roku fundusz wynagrodzeń zostanie zwiększony w stosunku do br. o 4,4 proc. Przywrócony zostanie także fundusz nagród stanowiący 3 proc. funduszu wynagrodzeń.

Przypomnijmy. Tuż przed sezonem letnim pracownicy, w tym ratownicy SAR, dowiedzieli się, że czeka ich obniżka płac. Powodem obniżek ma być zmniejszenie budżetu przeznaczonego na fundusz płac o niemal pół miliona złotych. W tej sytuacji dyrekcja SAR zdecydowała o obcięciu dodatku motywacyjnego dla wszystkich pracowników. Chodziło o 5 proc. premii, a to według pracowników SAR była dla nich ważna część wynagrodzenia. Stało się tak, choć pracownicy SAR raczej spodziewali się podwyżek, bo takie im obiecano cztery lata temu. Zarząd SAR tłumaczył, że to była premia uznaniowa, a ta nie jest stałym elementem płac. Doszło do konfliktu, który jest szansa, że zostanie rozwiązany.

Niestety, to nie koniec negocjacji. Teraz trwają rozmowy w sprawie stawki, bo choć wiceminister Witkowski ogłosił, że pracownicy dostana po 1000 zł, to dopytywany przez obecnych na sejmowej komisji związkowców doprecyzował, że będzie to kwota "bliska" 1000 zł.

- Wciąż negocjujemy z pracodawcą. Na początku zaproponowano nam 600 zł brutto, potem, że może 700 zł. Choć w dezyderacie z 7 lipca, jaki podpisaliśmy było wyraźnie określone, że ma to być 1000 zł dla każdego pracownika. Odpowiedź wiceministra, że chodzi o kwotę "bliską" 1000 zł jest zastanawiająca, bo blisko to może być 950 zł, ale może też być i 200 zł. Rozmowy trwają, 12 października kolejna tura - mówi Aleksander Hinc, sekretarz Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Morskich Służb i Przedsiębiorstw Ratowniczych.
Wiceminister na komisji zapowiedział też, że w najbliższym czasie zwiększy się również liczba etatów o 20 stanowisk. Stwierdził też, że w związku z rosnącym rynkiem promowym, wykorzystywaniem tych jednostek do rekreacji, rząd nie będzie "szczędzić złotówek na sprzęt i wyposażenie ratowników i pracowników morskiej służby, bo to jest bezpieczeństwo Polaków, turystów.

O tym, że SAR jest niedoinwestowany i brakuje kadr mówili też związkowcy, którzy cieszą się z zapewnień wiceministra, ale dodają, że nowe etaty mają się pojawić w stacjach brzegowych, a bardziej potrzeba etatów bezpośrednio w ratownictwie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (64)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Forum