Płaca minimalna wyniesie 3010 zł

Płaca minimalna wzrośnie w 2022 roku o 210 zł brutto.
Płaca minimalna wzrośnie w 2022 roku o 210 zł brutto. fot. 123rf / piter2121

Płaca minimalna w 2022 roku wyniesie 3010 złotych brutto, a stawka godzinowa 19,70 złotego. To więcej niż pierwotnie proponował rząd, ale mniej niż chciały związki zawodowe.



Czy w związku ze wzrostem płacy minimalnej wzrośnie twoja pensja?

Zobacz wyniki (1228)
- Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2022 roku. W przyszłym roku minimalne pensje wzrosną do poziomu 3010 zł, a stawka godzinowa wyniesie 19,70 zł - poinformował resort.
Obecnie płaca minimalna za pracę wynosi 2800 zł brutto, o 200 zł więcej niż w minionym roku. Minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wynosi 18,30 zł brutto.

Pierwotnie rząd proponował podwyżkę płacy minimalnej do 3000 zł i 19,6 zł za godzinę. Zgodnie z przepisami taką propozycję przedstawiono Radzie Dialogu Społecznego, jednak stronie społecznej nie udało się wypracować wspólnego stanowiska w tej sprawie. Trzy centrale związkowe: OPZZ, FZZ i NSZZ Solidarność postulowały, aby płaca minimalna w 2022 roku wynosiła 3100 zł brutto. W związku z tym ostateczna decyzja należała do rządu, który ustalił płacę minimalną w 2022 roku w drodze rozporządzenia Rady Ministrów.

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg wskazała, że o ustaleniu takiej płacy decydują parametry - wskaźniki makroekonomiczne, tj. inflacja i PKB. - Na tej podstawie kwota 3010 złotych jest wyższą kwotą od minimum ustawowego, które wychodzi ze wskaźników. Minimum ustawowe to jest 3004 zł.

Opinie (245) 7 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • kolejna przyczyna gwałtownie rosnącej inflacji w 2022 roku, wiadomo że jak wzrośnie płaca bez wzrostu (19)

    wydajności to trzeba będzie podnieść ceny. Czyli podrożeje znowu spożywka itp. A Glapa oczywiście powie, że nic nie może zrobić, ale przytuli 40% podwyżkę dla siebie i swoich kumpli.

    • 112 31

    • to co mówi Glapa to wiesz chyba z TVNu a nie z tego co mówił osobiście. (16)

      Posłuchaj kilku wywiadów z nim od początku do końca albo przeczytaj to co napisał w publikacjach to ci się punkt widzenia zmieni o 180 stopni, bo to chyba jeden z bardziej ogarniętych gości na tym stołku od lat. Mówisz o wzroście wydajności..hmm a gdzie ten wzrost wydajności np w Niemczech albo we Francji, że zarobki są kilka razy wyższe ? No popatrz bo za dokładnie tą samą robotę tam dostawałem prawie 4x tyle ile u nas u naszych januszy biznesu. Mówię o dokładnie tej samej pracy, mało tego kilka godzin w tygodniu krótszej...

      • 19 28

      • no i właśnie widać, że pojęcia nie masz o wzroście wydajności (12)

        w Niemczech wydajność jest o wiele większa niż w Polsce wskutek organizacji pracy i stosowanych technologii i maszyn. To się przenosi na branże usługowe gdzie wydajność jest podobna jak w PL , ale może być zasilana większą płacą bo właśnie w pozostałych jest dużo wyższa wydajność. Mam na myśli zaawansowaną prukukcję, a nie polskie zbijanie palet.

        Druga sprawa to w Niemczech jest 82 miliony ludzi, pracuje 45 milionów czyli 4 miliony więcej niże połowa. W Polsce jest 38 milionów ludzi, pracuje 16 milionów czyli 3 miliony mniej niż połowa. Nigdy Polska nie dogoni Niemiec skoro u nas pracuje znacznie mniej ludzi na znacznie więcej niepracujących.

        Po trzecie skuteczność Glapy.....chyba żartujesz. Gość nakręca inflację trzymając stopy procentowe na nierealnych poziomach w stosunku do inflacji, nawet tej naciąganej przez GUS na poziomie 5,5%. To powoduje gwałtowne drożenie mieszkań i gwałtowne tracenie na wartości odkładanych przez lata pienędzy przez ciężko pracujących ludzi - innymi słowy ci ludzie są okradani, są okradani także młodzi bo nie będzie ich stać na coraz droższe mieszkania.

        TVNu nie oglądam więc chyba coś nie teges masz z tą TV skoro wszystkich myślących oskarżasz o jej oglądanie.

        • 40 11

        • Witamy eksperta z gimnazjum (1)

          • 3 20

          • sam siebie witasz? Idź z tym do lekarza

            • 19 2

        • Chyba nie byłeś w żadnej fabryce działającej w PL skoro tak mówisz. (6)

          To nie PRL, w wielu firmach działających u nas od lat sprzęt niczym nie ustępuje temu na zachodzie. Nie postrzegaj Polski w kontekście zbijani palet i firm które mają korzenie w PRL i podobny klimat...Poza tym Niemcy to nie tylko VW, MB, Fendt czy ZF lub Simens - wymieniam te firmy, bo akurat z nimi jako poddostawcami działam zawodowo w firmie której obecnie pracuję. U nas w zakładzie cała firma działa na obrabiarkach i centrach obróbczych takich firm jak Mazak, Okamato, Makino czy Mori Seiki.

          Liczba ludności - ok zgoda 100% ale to nie jest tak piękne jak ci się wydaje i jak to statystyki pokazują. Wszystko zależy od landu i sektora usług. Przemysł ciągnie doskonale tak jak w ostatnich latach w PL (nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele firm w Niemczech działa dlatego, że poddostawcami usług są polskie firmy), Nie zapominaj też o tym, że my byliśmy dy*ani przez komunistów po wojnie i nie załapaliśmy się na żaden Plan Marshalla ani podobną pomoc, rozkradziono nas i wysysano soki, co dzieje się w wielu sektorach nadal. Spójrz na listę najbogatszych w PL i zobacz kiedy zdobyli fortuny i kim byli wcześniej oni lub ich rodzice....

          Mieszkania drożeją z innych powodów niż wymieniłeś - większość traktuje to jako inwestycję, rynek budowlany się rozkręcił na maxa i nie są w stanie zaspokoić potrzeb. Są osiedla na których np fundusze inwestycyjne z bliskiego wschodu kupują połowę mieszkań jeszcze na etapie budowy.

          • 12 8

          • "w wielu firmach działających u nas od lat sprzęt niczym nie ustępuje temu na zachodzie" - wiesz co to skala? (3)

            to, że w wielu nie ustępuje to oczywiste, ale takich firm jest o wiele wiele za mało, poza tym Niemcy mają gigantycznie lepsze badania i rozwoj, my nawet samochodu nie potrafimy wyprodukkować, a oni mają kilka marek. Ba! Produkują specjalistyczne roboty produkcyjne, których póki co nie udało się nawet Chińczykom skopiować. A wiesz, że ten nasz mityczny samochód elektryczny Izera nie ma płyty podłogowej, nie ma silnika, jest jedynie wydmuszką o ładnym kształcie?

            To nawet Szwecja, 4 razy mniej mieszkańców, produkuje swoje samochody swoje ciągniki siodłowe (Volvo i Scania), ciężkie maszyny budowlane, swoje własne myśliwce wielozadaniowe, świetne okręty podwodne, systemy artyleryjskie, czołówkę sieci telekomunikacyjnych bezprzewodowych świata (Ericsson). Reasumując: Z Czym Do Ludzi? No z czym?

            • 7 7

            • Z różańcem

              • 6 5

            • gzieś coś przeczytałeś ale chyba nie do końca znasz realia (1)

              czemu Niemcy tak wybili się w motoryzacji...? Znasz historię firm VW BMW i MB ? Wiesz kiedy wybili się na rynku ? Mówisz, że mają badania i rozwój - pewnie że mają, bo mają kasę na to. Wydaje ci się, że R&D jest za free ? Sam Simens kilka lat temu wydawał kilkadziesiąt milionów euro rocznie na samą ochronę patentową (chodzi tylko o przedłużanie patentów i wdrażanie nowych oraz wykup prawa do kolejnych). Wiesz o tym, że w wielu z tych firm działy konstrukcyjne tworzą w dużej mierze specjaliści z Polski, Rosji, Litwy, Czech ? Wiesz ile kosztuje wdrożenie do produkcji nowego modelu i opracowanie nowej płyty podłogowej ?

              Chińczycy od dawna produkują roboty przemysłowe, od lat dostarczają komponenty dla czołowych producentów. To, że pisze na nim made in Germany wcale o tym nie świadczy...

              Szwecja mówisz - Volvo od lat nie jest szwedzkie a chińskie, ponad 10 lat temu przejęli tą markę, która upadała i nie miała pomysłu ani kasy na rozwój. Wpakowali ponad miliard dolarów na opracowanie płyty podłogowej do S90 i pokrewnych modeli na niej bazujących i stworzyli z niej znowu markę premium (przynajmniej jeśli chodzi o cenę). W 2017 roku chiński kapitał przejął w volvo truck. Scania o której piszesz to w 92% udziałów VW AG za prawie 8 mld euro w 2013 roku. Podobnie maszyny budowlane to też kapitał chiński. Poza tym nie zapominaj, że Szwecja nie była obciążana jarzmem komunizmu i mogła rozwijać się gospodarczo przez lata. Gdy u nas z kartkami czekało się przez 3 lata na cegły do budowy domu tam mogłeś iść do sklepu i kupić np jacht lub maszynę z dnia na dzień.

              • 0 1

              • psychiczny jesteś czy jak? Oczywiście, że wiem jak Niemcy sie wybiły, czy Szwecja i że Volvo zostało

                kupione przez Chińczyków lata temu. Normalna kolej rzeczy. A co Chińczycy od nas mogą kupić? Drewno. I to by było na tylę, jeśli chodzi o zaawansowane produkty. Co do robotów to część prstych skopiowali, ale do zaawansowanej produkcji nadal są niemieckie (to , że część produkowana w Chinach to nieważne, ważne kto je wymyślił, zaprojektował i przygotował linie technologiczne).

                • 0 0

          • mieszkania drożeją bo jak masz 100 000zł w banku to rocznie tracisz 5 000zł (często więcej) (1)

            więc ludzie wyciągają te 100 czy 200 albo i więcej i kupują nieruchomość. Z samego wynajmu jest o wiele więcej kasy niż na lokacie, a mieszkania z każdym rokiem coraz droższe więc nawet nie wynajmując sprzedadzą po 2 latach za 30% więcej niż kupili. Zbyt niskie stopy procentowe spowodowały ucieczkę z lokat, w zeszłym roku 100 miliardów, w tym będzie podobnie. Ludzie chronią swoją kasę, a fundusze widząc gwałtowny wzrost cen zdecydowały się załapać i też ładują w nieruchomości. Chyba normalne, że jak cię rząd robi w bambuko to ucieka się z kasą tam gdzie się nie straci, a może nawet zyska.

            A fundusz nie kupują z rynku wtórnego pojedynczych mieszkań, a ceny poszybowały tam również. To samo z samochodami, po co trzymać kasę w banku jak samochód można kupić i za rok....jego cena będzie taka sama mimo, że jest rok starszy i wzrósł przebieg, a trzymając kasę np. 100 tysięcy idziesz do salonu i facet ci mówi, że możesz za to kupić golasa kompakt.

            • 5 1

            • mowa jest też o nowych funduszach, któe nie działały jeszcze kilka lat temu na naszym rynku

              to, że ceny mieszkań używanych wzrosły to norma przy ogólnym wzroście cen nowych nieruchomości, zawsze jest to ze sobą powiązane.

              Ceny aut w dużej mierz rosną w związku z pakowaniem do nich coraz to nowszych i droższych układów elektronicznych odpowiedzialnych czy to za emisję spalin, czy to za bezpieczeństwo jako standard. W nowym aucie koszt samych czujników i układów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo czynne i bierne może wynosić nawet 45% wartości całego auta + absurdalne podatki. Kilka lat temu byłem w Arabii Saudyjskiej, tam nowe Pajero kosztowało w salonie ok 120 tys zł na nasze z 3,5 litrowym silnikiem benzynowym - u nas ten samochód z 3,2 dislem kosztował w tym czasie ok 230 tys zł.

              • 0 1

        • Polska to nie jest zbijanie palet... (2)

          Dużo elementów do aut - siliniki, skrzynie biegów, samolotów - silniki do odrzutowców pasażerskich itp. jest produkowanych tutaj.
          Bolączką polskiej gospodarki jest sprzedaż firm w obce ręce - to co te zakłady zarobią jest transferowane. A płaca - za PO było 6 zł za godzinę. Nikt mnie nie przekona że było lepiej niż teraz. A ceny - te ustalają osoby które trzęsą rynkiem. Art spożywcze to w dużej mierze właściele skupów rolno-spożywczych. A to zaledwie kilka rodzin.

          • 1 2

          • dokładnie tak

            • 1 1

          • Zgadza się. Czasami zachodnie firmy wykupują polskie firmy po czym celowo doprowadzają do ich upadku i likwidacji marki żeby przy okazji zlikwidować lokalną konkurencję. Przykład - Zelmer, porządna, polska firma, która swego czasu przynosiła zyski. A teraz to koncern BSH, który produkuje m.in. w fabrykach bo byłym Zelmerze i sprzedaje produkty już pod własną marką.

            • 0 0

      • (2)

        Jeżeli ktoś twierdzi że glapa jest ogarnięta to ma móżdżek jak suski

        • 19 8

        • Rysio Petru ci to powiedział czy sam na to wpadłeś ? (1)

          studia na Wydziale Ekonomiczno-Społecznym Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (1972). W tym samym roku odbył staż w Banque de France w Paryżu. Doktoryzował się, a w 2004 habilitował się w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W 2013 otrzymał tytuł profesora nauk ekonomicznych. Specjalizuje się w historii myśli ekonomicznej.

          Od 1974 związany zawodowo z macierzystą uczelnią (która w 1991 wróciła do nazwy Szkoła Główna Handlowa) jako nauczyciel akademicki, doszedł do stanowiska profesora nadzwyczajnego. Objął na SGH stanowisko profesorskie oraz funkcję kierownika Zakładu Ekonomii Politycznej i Historii Myśli Ekonomicznej w Kolegium Zarządzania i Finansów SGH. Był także wykładowcą Polskiej Akademii Nauk (19781983), Inter-University Centre of Postgraduate Studies w Dubrowniku (19861989), University of Colorado at Boulder (19931998), United States Business and Industrial Council na University of Missouri i na University of Kansas (1996), Institut Superieur de Gestion (19942005) i Wyższej Szkoły Ekonomii i Prawa im. prof. Edwarda Lipińskiego w Kielcach (20042007). W 1988 otrzymał stypendium Société historique et littéraire polonaise w Paryżu.

          Jeśli uważasz kogoś takiego za nie ogarniętego, to kto wg ciebie jest ogarnięty ? Pewnie ty się wykazałeś jako sołtys w szkole podstawowej...

          • 10 9

          • Skoro jest ogarnięty, to może działa w złych intencjach?

            • 0 0

    • Na 500 piniędzy ni ma i ni będzie. Oby nigdy do władzy nie doszła ta (po) tologia. Cena za godz jeszcze w 2015 roku to 2.80 zł netto.

      • 9 10

    • Można mniej żreć.

      • 0 0

  • Brawo rząd PiS najlepszy rząd od 1944 roku (4)

    • 28 105

    • (3)

      Od 966

      • 27 2

      • tylko za chrobrego było lepiej! (2)

        kocham pis!

        • 12 0

        • Za Chrystusa było lepiej (1)

          Woda zamieniona w wino , rozmnożenie chleba i ryb , manna z nieba

          • 10 0

          • Tytuł

            Bo cuda trzeba umieć robić. Jakby rozmnożyły pieniądze to by dopiero wywołał inflację. Już widzę ceny chleba wokół jeziora, gdyby 5000 mężczyzn ruszyło z rozmnożoną gotówką po chleb.

            • 1 0

  • Panie Premierze Gdańsk murem za Panem (6)

    • 33 107

    • zawsze Gdańsk stał murem za premierem Tuskiem (3)

      więc zgadza się!

      • 17 18

      • Herr Von Tuskiem z Germanii

        • 11 22

      • Tuskiem ? (1)

        to tym który łgał przed wyborami ? Tym samym, na którego wiec przy Neptunie przywieziono 9 autokarami z Warszawy publikę ? A one wszystkie stały przy Szekspirowskim na parkingu ?

        • 17 15

        • MOrawieckim?

          ale bajki czytasz na paskach pissowskiej szczujni TVPiS dla ciemnego luda

          • 18 12

    • (1)

      Za murem to będzie i to niedługo zegarmistrz nowak.

      • 5 3

      • To wtedy PiSowcy za dziesiątkami murów

        Efekt skali

        • 3 3

  • Świetnie! teraz wszyscy stajemy się równie biedni (4)

    jeszcze inflacja pomaga nam wyrównać się

    • 111 26

    • To weź się do roboty. Na fajki ci zawsze starcza (1)

      • 4 26

      • nie zrozumiałeś sensu tej wypowiedzi

        • 17 4

    • Chichot komuny... jakoś nieodzownie kojarzy mi się ze śmiechem JarKacza :'(

      • 14 6

    • Gdzie i z kim porównując stajemy się " równie biedni"

      • 2 1

  • (8)

    Rząd ma decydować o warunkach umowy i stawkach wynagrodzenia pomiędzy wolnymi ludźmi żyjącymi w wolnym kraju? Czy ja śnię?

    • 63 23

    • oczywiście że ma (3)

      skończyły się czasy z ogłoszeniami zatrudnię ochronę za 4 zł za godzinę lub zbieranie truskawek za 2,5 za godzinę, a tak kiedyś było. Nie stać cię na pracownika to zachylaj rękawy i do roboty

      • 24 19

      • Popatrz ile kiedy było warte 4 zł, a ile jest warte dziś?

        Państwo nie ma prawa ingerować w moją umowę z pracodawcą w żadnym zakresie!

        • 0 0

      • Rząd/Państwo nie ma prawa regulować umowy pomiędzy pracownikiem a pracodawcą!

        To jest indywidualna sprawa tych 2 wolnych podmiotów! Państwo zaś jest tylko od regulowania wybranych spraw wspólnych!

        P.S. Płaca minimalna to zakaz legalnej pracy dla najbiedniejszych, najmniej wykwalifikowanych pracowników!

        • 0 0

      • Stac mnie na pracownika/pracowników.

        Problem w tym czy mnie stać (i czy chcę na to wydawać pieniądze) na opłacanie haraczy dla państwo za to, że kogoś zatrudniam!

        • 0 0

    • (3)

      No tak. Jak rząd każe płacić ubezpieczenie za pracowników, ponadto nie można już płacić miska ryżu lub zatrudniać na czarno, to "byznesmanowi" nie pasuje, ale jak można było załapać się na kasę z tarczy, to już ten okropny rząd nie był taki zły, co nie Janusz?

      • 15 9

      • no tak faktycznie, bo jak komuś nie pasuje ingerencja państwa w gospodarkę to od razu jest 'byznesman'

        • 6 6

      • Makumba widze ze lubisz socjal

        ja wgl nie rozumiem czemu tylko 3000. po co tak po trochu robic. dac od razu minimalna 10k i zaraz bedzie dobrobyt, co nie makumbers? przecie jak ludzie zarabiają to jest lepiej!

        • 8 2

      • Rząd nie ma swoich pieniędzy

        Zwyczajnie wzięli z tarczy to co wcześniej oddali temu państwu z gò...na

        • 1 0

  • Placa minimalna powinna byc placa netto, bez haraczow- w praworzadnym panstwie. (4)

    • 45 12

    • No ok, a kto w takim razie powinien łożyć na to "praworządne państwo"? (2)

      • 9 4

      • Prezesi spółek skarbu państwa

        • 5 2

      • obywatele. niech dostają wszystko brutto i sami sie dzielą

        moze wtedy by wam klapki spadly z oczu

        • 3 0

    • Więc głosuj na Konfederację, a nie na pis.

      • 5 3

  • (6)

    I gitez majonez;) Jest to jedyna rzecz za którą da się lubić PIS(podkreślam-jedyna). Polscy pracodawcy, różnej maści Januszexy przez wiele lat przyzwyczaili się do tego, że można płacić miskę ryżu i ani ziarenka więcej, a na miejsce niezadowolonego czeka 10 bezrobotnych;) Na szczęście ten rozdział się kończy, ponadto warto przeczyścić rynek z tego typu raku w wielu branżach. Czuje więc ogromny ból tyłka;) Druga sprawa jest taka, że koniecznie trzeba zmniejszyć obciążenia podatkowe pensji i znalezienie alternatywnego źródła dochodu na stratny w ten sposób ZUS.

    • 33 80

    • (4)

      O Panie, widzę ekonomista i realista z Pana "pełną gębą", gratuluję.
      Rzeczą oczywistą jest, że jak rosną pensje to i towary i usługi również ale więcej niż to wyższe wynagrodzenie. Polaku zrozum, że wzrost pensji minimalnej wiąże się z ubożeniem, ponieważ za tą pensję kupisz zwyczajnie mniej.

      • 32 12

      • No to czym prędzej rzuć pracę w zagranicznym lewackim złym zgniłym korpo i wspieraj patriotyczne polskie januszexy, dygając świątek piatek za 2 tysie netto na zleceniu.., W czym problem i czemu jeszcze czekasz, przecież chcesz walczyć z inflacją zarabiajac jamłużnę xD?

        • 14 13

      • Wiesz kiedys mialem okazje pracowac u takiego janusza,powiedzial przypadkiem,albo i nie,ze jesli nie ma 60-70 proc zysku to slaby interes jest. Branza to ochrona,wiec wiadomo jakie stawki,ale sam fakt pokazuje jak to u nas wyglada.

        • 9 0

      • Już zrozumiałem.. (1)

        Zrezygnuje z dużej części mojego wynagrodzenia minimalnego. Nie dam się zubożyć. Za tę pomniejszoną pensję kupię zwyczajnie więcej. Większość produktów będzie tańszych. Żona też będzie zarabiać mniej. Zgodziła się pracować za połowę minimalnej. W końcu kupimy wymarzone mieszkanie. Podobno z tanieją o połowę...

        • 3 3

        • Opinia wyróżniona

          Spoko

          Dostaniesz 200 zł podwyżki, a miesięczne koszty utrzymania wzrosną ci o 800 zł.

          O mieszkaniach nie wspominam, bo na m2 skoczą pewnie o 3-4 tys.

          • 7 1

    • Jedyny taki rok odkąd pamiętam ,że zdrożał w mojje hurtownia każdy towar

      • 6 0

  • To są jakieś jaja (16)

    A ja mam od 2006 roku 3200 brutto.

    • 46 10

    • Trzeba się było uczyć. (8)

      • 5 28

      • Na naukę nigdy nie jest za późno

        Tylko większość osób myśli w to nie wierzy i siedzą u Janusza za miskę ryżu

        • 7 8

      • Uczyć się kraść i kombinować

        albo zapisać się do PiS

        • 22 7

      • (5)

        Nie o naukę tu chodzi. Mam wyższe wykształcenie, stopień naukowy, znajomości języków, publikacje na koncie, rozwijam zainteresowania w kilku innych pokrewnych dziedzinach. To daje 3600 brutto. Praca na państwowych uczelniach, w instytucjach badawczych, naukowych, archiwach, muzeach, bibliotekach itd. tak właśnie wygląda (może z wyjątkiem wąskiego grona kadry zarządzającej i profesorskiej). Praca takich osób jest zarazem osobistym zainteresowaniem, hobby, pasją, realizacją zawodowych marzeń. Nie narzekają na zarobki, bo robią to co nam sprawia radość (wielu innych ludzi nie ma tej satysfakcji tylko zwykły znój). Tylko czy to oznacza, że mają ją wykonywać hobbistycznie?

        • 23 3

        • Po studiach pokroju latawce i składanie origami kokosów nie będzie (1)

          • 5 7

          • Po studiach medycznych podobnie

            Chyba ze beddiesz pracować na kontrakcie 300 godzin miesięcznie

            • 1 3

        • (1)

          Praca nie powinna być jednocześnie hobby, to dobre dla zdrowia psychicznego. Lepiej kształcić się w dobrze płatnym zawodzie, a później dzięki temu mieć pieniądze na realizację hobby po pracy.

          • 4 7

          • Nie koniecznie. W pracy spędzamy te 40 godzin tygodniowo. Często więcej. tylko nieliczni mogą pracować mniej. To większość dnia, tygodnia, miesiąca, roku. Gdyby moja praca była nudna i żmudna ale dobrze płatna to skończy się to depresją i wypaleniem. Wolę robić za mniejsze pieniądze to co mnie interesuje, sprawia przyjemność, cieszy, pozwala na rozwój, pozytywnie nakręca, daje inne wartości obok pieniędzy.

            • 3 1

        • Niestety, takie są realia wszelakich firm związanych z budżetówką. Zzrobki w sektorze publicznych (zwłaszcza w szkolnictwie i na uniwersytetach) muszą zostać zwiększone!

          Ja mam wykształcenie średnie, a pracuję w korpo za połowę więcej - i nie są to wcale wysokie stawki na moim stanowisku. Gdybym miał iść do urzędu do cięższej pracy z petentem (a to najgorszy rodzaj pracy, co potwierdzi każdy kto kiedykolwiek pracował w obsłudze klienta) dostałbym najniższą krajową. Kraj z kartonu, parodia.

          • 3 2

    • Ktoś ci każe za tyle pracować?

      • 5 10

    • dlatego ciebie to nie obejmie :)))i kolejne 15 lat za 3200

      • 11 1

    • wiele ludzi nie widziało podwyżki od kilkunastu lat...

      jakby inflacja nie istaniała.

      • 16 2

    • To po co tam siedzisz?

      • 13 5

    • ehh (2)

      To możemy przybić sobie piątkę. Ja co prawda 6 lat z taką pensją, jako pracownik naukowo-dydaktyczny jednej z gdańskich uczelni. Pragnę zauważyć, że mówienie tu Trzeba było się uczyć nie pasuje - czy się uczysz i masz tytuły, czy nie, podnosząc najniższa krajową nie obejmie to zmian w przypadku płac w budżetówce.

      • 20 4

      • Jeszcze trochę i wszyscy znajdą się na minimalnej jako klasa średnia (1)

        • 27 1

        • bo klasa średnia z definicji jest wtedy

          gdy średnio starcza do końca miesiąca ;)

          • 18 1

  • To jest wynagrodzenie tygodniowe czy miesięczne? (2)

    • 33 5

    • (1)

      Haha... jakbym usłyszał pytanie Francuza z którym kiedyś rozmawiałem o polskiej gospodarce. Jak powiedziałem mu ile zarabiam, to odparł "But weekly"? :D Dla Francuza to minimim socjalne, podczas gdy wg PiSowskich ministrów dzięki takiemu "wynagrodzeniu" jestem klasą średnią :D

      • 25 3

      • miałem tak samo z dobrą koleżanką mojej żony, co mieszka i pracuje w Brukseli. Zaczęła nam mówić że to skandal że ona ma 1000 euro (umowa na 4/5 etatu). Jak ona ma za to żyć.
        My w tym czasie mieliśmy niewiele więcej za 2 etaty na pełny wymiar.
        Jej mina jak jej o tym powiedzieliśmy bezcenna ;) To był 2012 albo 2013 rok.

        • 18 0

  • szok (1)

    • 13 2

    • Hahahah

      3010 polivarów. Luksusem zaraz będzie wędlina - jak za komuny.

      • 9 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum