Odpowiedzialność pracownika za powierzone mu mienie

Kluczowe znaczenie w kwestii odpowiedzialności pracownika ma prawidłowe powierzenie mienia.
Kluczowe znaczenie w kwestii odpowiedzialności pracownika ma prawidłowe powierzenie mienia. fot. 123rf/ Wavebreak Media Ltd

Odpowiedzialność materialna pracownika za mienie powierzone mu przez pracodawcę często budzi obawy. O swoich wątpliwościach napisała do nas jedna z czytelniczek.



W mojej firmie pracuję od roku czasu. Niedawno otrzymałam kolejną roczną umowę do podpisania. Po kilku dniach otrzymałam również od kierownika działu do podpisu dokument o treści:

Oświadczenie o przejęciu odpowiedzialności materialnej

Ja, niżej podpisana (...) oświadczam:
1. Przejmuję pieczę nad mieniem powierzonym mi przez pracodawcę, a znajdującym się w (...)
2. Przejmuję całkowitą odpowiedzialność za powierzone mi towary i pieniądze, z których zobowiązuję się rozliczyć w każdym czasie na żądanie pracodawcy.
3. Przejmuję obowiązek pokrycia wszelkiej straty, jaka wyniknie dla jednostki na skutek powstałego niedoboru, zniszczenia lub uszkodzenia środków pieniężnych i innych powierzonych mi składników majątkowych. Od obowiązku pokrycia straty będę zwolniona w takim zakresie, w jakim udowodnię, że niedobór, zniszczenie lub uszkodzenie powstały nie z mojej winy, ale na skutek zdarzeń i okoliczności, za które stosownie do ogólnych przepisów prawa nie może mi być przypisana wina.
4. Zobowiązuję się do niezwłocznego powiadomienia pracodawcy o wszystkich przeszkodach, zdarzeniach i okolicznościach, mających wpływ na wykonywanie przeze mnie pracy w (...).


Mam obiekcje, co do podpisania tego dokumentu z kilku powodów. W dziale pracuje 6 osób a oświadczenie podpisały tylko dwie, a ja mam być trzecia - czy każda z nas może mieć indywidualną odpowiedzialność za powierzone to samo mienie czy powinnyśmy mieć współodpowiedzialność, jako że odpowiadamy za to samo? A może wszystkie osoby pracujące w dziale powinny podpisać dany dokument, ponieważ wszyscy mamy jednakowy dostęp do magazynów i środków pieniężnych? W razie jakichkolwiek strat, czy każda z osób które posiadają podpisaną odpowiedzialność jest do niej pociągana czy kierownik może wybrać tylko jedną z nas?

W dziale są dwa samochody na środkach trwałych - jedno auto wraz ze mną używają 4 osoby a drugiego używają tylko dwie i ja do nich nie należę. W oświadczeniu nie ma wymienionych konkretnych środków trwałych. Czy w razie uszkodzenia auta, do którego nie mam dostępu, mogłabym zostać pociągnięta do pokrycia kosztów jego naprawy gdyby nie było winnego jego uszkodzenia? W dziale są również narzędzia - czy ja nie używając tych narzędzi również za nie odpowiadam? Jakie są tego konsekwencje podpisania takiego dokumentu? Czy ja jako pracownik biurowy powinnam coś takiego otrzymać do podpisu?

Na pytanie odpowiada Marcin Muza, radca prawny z MGS Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Mądry, Sznycer, Cwalina-Kowalewska, Sambożuk Sp.p.

Marcin Muza, radca prawny
Marcin Muza, radca prawny
W pierwszej kolejności wskazać należy, że odpowiedzialność materialną pracownika oraz współodpowiedzialność kilku pracowników regulują odpowiednio przepisy art. 124 i 125 kp. Zgodnie z pierwszym ze wskazanych przepisów pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się: 1) pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności, 2) narzędzia i instrumenty lub podobne przedmioty, a także środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze, odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu. Pracownik odpowiada w pełnej wysokości również za szkodę w mieniu innym niż wyżej wymienione, powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się. Art., 125 kp stanowi zaś, że na takich samych zasadach pracownicy mogą przyjąć wspólną odpowiedzialność materialną za mienie powierzone im łącznie z obowiązkiem wyliczenia się. Podstawą łącznego powierzenia mienia jest umowa o współodpowiedzialności materialnej, zawarta przez pracowników z pracodawcą na piśmie pod rygorem nieważności.

Powyższe oznacza, że zarówno w przypadku odpowiedzialności poszczególnych pracowników, jak również w przypadku ich wspólnej odpowiedzialności, kluczowe znaczenie ma prawidłowe powierzenie mienia (powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się).

Czy zdarzyło ci się uszkodzić mienie pracodawcy?

tak, ale pracodawca nie wyciągnął wobec mnie konsekwencji 44%
tak, pokryłe(a)m koszty tej szkody 10%
tak, ale udało mi się to ukryć 5%
nie, nigdy mi się to nie przytrafiło 41%
zakończona Łącznie głosów: 149
Temat odpowiedzialności materialnej był już wielokrotnie poruszany, zaś kwestia konieczności prawidłowego powierzenia mienia była przeze mnie opisywana bardziej szczegółowo w artykule: Kara finansowa za braki w inwentaryzacji. Z tego względu jedynie tytułem przypomnienia wskażę, że aby można było powiedzieć, że mienie zostało pracownikowi powierzone w sposób prawidłowy, zachowane winny być nastające wymagania: a) pracownik powinien znać stan i wartość początkową powierzonego mienia, b) pracodawca winien przenieść na pracownika pieczę nad mieniem i umożliwić mu jej sprawowanie, c) konieczna jest zgoda pracownika na przyjęcie odpowiedzialności. Aby możliwym było ustalenie odpowiedzialności pracownika za powierzone mienie, z reguły wymagane będzie co najmniej pisemne potwierdzenie opisanych jw. okoliczności. W konsekwencji, jeżeli pracodawca nie wykaże prawidłowego powierzenia mienia, nie będzie mógł skutecznie dochodzić odszkodowania.

Przedstawiony przez Czytelniczkę dokument nazwany oświadczeniem o przyjęciu odpowiedzialności materialnej określa mienie powierzone przez pracodawcę jako mienie znajdujące się w magazynach (...). Dalej przeczytać jedynie możemy, że na mienie to składa się towar i pieniądze znajdujące się tych magazynach. Takie określenie powierzonego mienia jest w mojej ocenie wadliwe i nie będzie rodzić odpowiedzialności pracownika w oparciu o zasady określone w art. 124 kp. Trzeba bowiem pamiętać, że podpisanie przez pracownika oświadczenia o ponoszeniu odpowiedzialności ma wyłącznie znaczenie dowodowe. Jeżeli pomimo podpisania oświadczenia nie zostały wypełnione opisane jw. [w punktach od a) do c)] wymogi, to pracownik nie będzie ponosił odpowiedzialności.

Mając na uwadze przytoczone okoliczności wskazać należy, że w przedstawionej przez Czytelniczkę sytuacji strony nie określiły stanu początkowego. Z tego względu, w przypadku sporu, nie będzie praktycznie możliwe ustalenie punktu wyjścia do dokonania rozliczeń. Powierzenie Czytelniczce mienia, bez sporządzenia tzw. spisu z natury, uniemożliwia pracodawcy wykazanie wysokości poniesionej szkody w tym mieniu. Tak lakoniczne zapisy oświadczenia powodują, że nie będzie możliwym udokumentowanie zarówno ilości jak i wartości powierzonego mienia. Mówiąc nieco prościej - jeżeli nie sposób określić za co Czytelniczka ma odpowiadać, to w razie braków nie będzie można przypisać jej odpowiedzialności.

Przyjmuje się ponadto, że powierzenie mienia bez spisu w naturze czyni niemożliwym wyliczenie się przez pracownika z otrzymanego mienia (co uniemożliwia przypisanie mu odpowiedzialności). Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Warszawie, przeprowadzenie spisu towarów z karty osobistej pracownika czy dokumentacji magazynowej, a nie spisu z natury, w sensie fizycznym, nie może spowodować odpowiedzialności pracownika na podstawie art. 124 § 1 kp (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2005 roku sygn. akt III APa 104/04).

Odnosząc się do kolejnych kwestii poruszonych przez Czytelniczkę wskazuję, że w przypadku, gdy mamy do czynienia z powierzeniem mienia (w wydzielonej części zakładu pracy, w której odbywa się sprzedaż, produkcja lub świadczenie usług albo przechowuje się mienie stanowiące przedmiot), poza przytoczonym już art. 125 kp, zastosowanie znajdzie Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 4 października 1974 roku w sprawie wspólnej odpowiedzialności materialnej pracowników za powierzone mienie (tekst jednolity z dnia 09 grudnia 1996 roku, Dz.U. z 1996 roku, nr 143, poz. 663). Zgodnie z §1 tego aktu przepisy rozporządzenia stosuje się w przypadkach łącznego powierzenia pracownikom mienia, z obowiązkiem wyliczenia się, w zakładzie pracy lub w wydzielonej jego części, w której odbywa się sprzedaż, produkcja lub świadczenie usług albo przechowuje się mienie stanowiące przedmiot powierzenia i oddzielnego rozliczania (...). Kolejne przepisy określają szereg wymogów, jakie muszą być spełnione, aby można mówić o prawidłowym powierzeniu mienia i wprowadzenia wspólnej odpowiedzialności. Wśród nich, na podkreślenie zasługują następujące warunki:

  1. Dla przyjęcia wspólnej odpowiedzialności materialnej niezbędne jest zawarcie umowy w formie pisemnej.
  2. Na przyjęcie wspólnej odpowiedzialności materialnej zgodę muszą wyrazić wszyscy pracownicy zatrudnieni w miejscu powierzenia mienia.
  3. Pracownikom objętym wspólną odpowiedzialnością materialną należy zapewnić możliwość sprawowania nadzoru nad powierzonym mieniem.
  4. Pracownicy ponoszą odpowiedzialność materialną odpowiadają w częściach określonych w umowie. Natomiast w przypadku stwierdzenia, że niedobór w całości lub w części został spowodowany przez niektórych pracowników, za całość niedoboru lub określoną jego część odpowiadają tylko sprawcy szkody.
  5. Konieczne jest prawidłowe powierzenie mienia łącznie wszystkim pracownikom, którzy mają być objęci taką odpowiedzialnością - na podstawie inwentaryzacji przeprowadzonej z ich udziałem lub z udziałem osób przez nich wskazanych.


Przytoczone jw. wymagania nie zostały w tym przypadku spełnione, a tym samym nie mamy do czynienia ze wspólną odpowiedzialnością za powierzone mienie. W związku z tym sytuację prawną Czytelniczki określać będzie wyłącznie przedstawione przez nią oświadczenie (o ile zdecyduje się je podpisać) oraz zasady ogólne odpowiedzialności pracowników określone w art. 114 i nast. kp (pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w  przepisach niniejszego rozdziału). Jak wcześniej wskazałem, treść tego oświadczenia oświadczenie uniemożliwia lub znacząco utrudnia przypisanie Czytelniczce odpowiedzialności.

Opinie (54) 1 zablokowana

  • Sporo pracodawcow obciąża bez zadnych dokumentów (12)

    Płaci się np. za opony, do auta.
    Generalnie żerują oni na niewiedzy pracowników.

    • 19 2

    • A wytłumacz mi dla czego, skoro uszkodziłeś oponę, ma za to płacic pracodawca??? (8)

      • 4 19

      • Gdyby wziął nóż i wbił go w oponę celowo, (7)

        to oczywiście jest winien wandalizmu, ale w przypadku uszkodzenia w ruchu drogowym , w sposób niezamierzony , jest to eksploatacja , moze się zdarzyć nawet tobie. poza tym - masz ubezpieczenie , zakup nowej i tak wrzucisz w koszta. Młotek też się zużywa. Czy w związku z tym pracownik ma przychodzić do pracy ze swoimi narzędziami zap...lac ku chwale twojego konta bankowego?

        • 26 2

        • Celowo, niecelowo... (6)

          Sformułowanie "wrzucisz w koszta" jest nieco wyświechtane. Bo w koszty wrzuca się i odlicza tylko podatek dochodowy, czasami VAT, a pozostałą wartość faktury płacisz, bo przecież ona nie znika. Najpierw natomiast, żeby wrzucić w koszty, trzeba za to zapłacić.
          Natomiast nawiązując do opony to po pierwsze skoro uszkodził ją na drodze, powinien wezwać policję, która ustali kto jest sprawcą szkody - zarządca drogi który nie zadbał o jej oznakowanie i stan, czy kierowca zapiep**ający z gazem w podłodze po wybojach.

          • 5 9

          • Już to widzę. Wszyscy wzywają policję do przebitego kapcia. (2)

            Może jeszcze poprosisz ich o wymianę koła?
            Nigdy w życiu takiego "pracodawcy" Doskonale wpisujesz się w ostatnio popularne reklamy .

            • 9 4

            • Tak ja wzywam, już dwukrotnie miałem płacone odszkodowanie od miasta

              Raz za oponę a raz za felgę i oponę. Sprawa jest prosta, robisz zdjęcia, wzywasz policję a potem zgłaszasz się do UM po odszkodowanie.

              • 5 2

            • Tak wzywam - zawsze.

              Bo na oponie zazwyczaj się nie kończy, bo do tego dochodzi zgięta felga mimo że na zewnątrz tego nie widać i uszkodzenia w zawieszeniu. Po takim "nic nie widać" okazało się, że słusznie wezwałem policję i lawetę bo naprawa całego zawieszenia z felgami i oponami kosztowała 34k PLN i zapłacił za to zarządca drogi z ubezpieczenia.

              • 1 1

          • ubezpieczenie -mówi ci to coś ?

            • 3 1

          • Zgadzam się

            Mam pod sobą 12 PH, przebicie opony zdarza się i to jest normalne, natomiast jeżeli ktoś przebija lub rozcina opony 3 razy w ciągu miesiąca to nie jest raczej kwestia przypadku. Podchodzę do tego ze zrozumieniem, ale jak coś jest nagminne to niestety - za niszczenie się płaci. I nie jest to tylko kwestia opony, ale i stłuczek, poniszczonej tapicerki, rozbitego telefonu - itd.

            • 7 3

          • Gratuluję podejścia do biznesu, skoro chcesz obciążać pracowników za przebitą/zniszczoną oponę. Zgodziłbym się z Tobą gdyby to było nagminne ale nie w sytuacji przypadku. Minęły czasy kiedy się doiło pracownika... zmień politykę biznesu albo będziesz szukał pracowników pośród Białorusinów ( Ukraińcy już za grosze też nie chcą pracować)

            • 3 3

    • (2)

      Masa ludzi wykorzystuje firmowe mienie do celów prywatnych. W przypadku tira albo samolotu tego się raczej nie da, ale samochody osobowe - nagminnie.

      • 11 3

      • (1)

        zapomiałeś że wiekszość to za zgodą, Pracodawcy.

        • 8 1

        • tak, za zgodą w formie wynagrodzenia dodatkowego

          ale czy to upoważnia użytkownika do niszczenia tego mienia????

          • 2 0

  • Prowadzisz biznes ponosisz odpowiedzialność finansowa za interes, (14)

    nie masz zaufania , nie zatrudniaj , albo zaiwaniaj sam. Możesz dochodzić roszczeń w sądzie w pozwie cywilnym . Wszystko ! Jak ktoś mi daje do podpisania jakieś paszkwile, i stryczek który mam sam sobie założyć na szyje, w tym samym momencie niech zaczyna szukać innego frajera , albo zakasuje rękawy..

    • 31 5

    • (1)

      A w pośredniaku byłeś?

      • 4 1

      • Pracuję . Nie potrzebuję chodzić do pośredniaka

        Mój pracodawca jest normalny , dobrze płaci, szanuje i docenia fachowców. Nawet przez myśl mu nie przechodzi aby kogoś za coś obciążac. Wie kto pracuje na jego dobrobyt.
        A jak masz problem ze starym kapciem w dostawczaku aby dowozić pietruchę do warzywniaka , to zamknij biznes.

        • 6 6

    • Przedsiebiorca (7)

      A jak "firmowe" to można 200km/h jeździć i walić, rysować jak leci. Nie dziwię się, że takie wpisy są, jak ludzie firmowych rzeczy nie szanują.

      • 8 2

      • Nie dziwię się , że niektórzy mają brak pracowników (4)

        z takim podejściem , nawet wasz własny pies od was ucieknie.

        • 4 6

        • aha, tobie jako pracownikowi wszystko sie należy i wara, jak niszczę .... (3)

          żal mi ciebie, zwykły burak jesteś - takiego pracownika nawet do pilnowania miski psa bym nie zatrudnił.

          • 7 3

          • sam jesteś burak (2)

            i g....wiesz jakim jestem pracownikiem . Od 20 lat pracuję w jednej firmie i wiem jak może być , a jak nie powinno. Na szczęście mój pracodawca też.

            • 3 3

            • (1)

              w państwowej firmie na literkę P czy na literki SM ?

              • 4 1

              • ??????????????????????????????

                • 0 0

      • (1)

        Jesteś Pracodawcą, który ma w flocie auta, rozpędzające się do 200?

        • 2 0

        • w 5 sekund !

          • 1 0

    • A jak nazwał byś takiego pracownika, który idzie sobie na zwolnienie lekarskie np. na 4-5 miesięcy (3)

      • 5 2

      • skoro jest chory, to widocznie (2)

        powinien być na zwolnieniu. Ale przecież nie ty placisz mu chorobowe?

        • 5 3

        • (1)

          Ciekawe kto? Z nieba się sypie? Wszyscy płacimy, po kolei. O ile za faktycznie chorego to jeszcze rozumiem, o tyle tych wszystkich cwaniaczków z lewymi papierami powinno się trzymać na mrozie.

          • 2 5

          • Weż od razu ostrzel , albo

            wyślij" profilaktycznie" na Kołymę. !! Z manią prześladowcza daleko nie zajedziesz. Według ciebie jak widze wszyscy sa symulantami i oszustami czyhającymi twoje pieniądze.
            Zmień podejście do pracownika , albo jedż do Bangladeszu. Tam jeszcze takie numery przechodzą, choć też już nie bardzo.

            • 2 0

  • dziki kapitalizm (15)

    pracownik tyra za 1630 zł netto pracodawca zarabia setki tysiecy, wyzysk na ludzkiej krzwdzie . Pojawią się wpisy że trzeba było sie uczyć albo trzeba było założyć firmę , nie każdy jest zdolny jak wy, chcemy pracować cięzko ale i godnie za tą pracę zyć

    • 19 5

    • załóż firmę, albo weź kredyt zmień robotę

      • 6 6

    • .

      trzeba bylo sie uczyc..

      • 6 6

    • !

      trzeba było założyć firmę i godnie za tą pracę żyć

      • 5 5

    • Dziki... (9)

      to obecnie jest rynek pracy bo to rynek pracownika. Dlaczego? Bo nie ma ludzi wykształconych. Wszyscy poszli na zarządzanie albo zasiłki, a pracować nie ma komu.

      • 6 1

      • no to łap się za narzędzia (5)

        i pracuj, albo płac uczciwie, a będziesz miał fachowców.

        • 3 3

        • uczciwie (4)

          zapraszam do mnie do firmy, zapłacę połowę tego co zarobisz dla mnie, ba nawet i 70% - ale warunek jest jeden jak nie zarobimy, bo w danym miesiącu nie będzie zleceń to wypłaty też nie dostaniesz! podejmujesz takie wyzwanie? skoro chcesz uczciwego pracodawcy to znalazłeś go, ale jedziemy na tym samym wózku - a nie, że ty masz wypłatę mimo tego, że ja w danym miesiącu nie zarobię i będziesz jej ode mnie wymagał!

          • 11 1

          • w takim przypadku musieli byśmy być (2)

            wspólnikami. I będzie uczciwie.

            • 3 0

            • (1)

              jeśli po równo poniesiemy koszt założenia i prowadzenia działalności- możemy być wspólnikami

              • 6 0

              • Oczywiście masz rację

                to się nazywa spółdzielnia.

                • 1 0

          • To się chyba nazywa system prowizyjny :P
            Jak powiedziałam szefowi że nie chcę pensji tylko 1% od wartości kontraktu to jakoś nie chciał się zgodzić

            • 1 0

      • jak to nie ma wykształconych ludzi ? (2)

        chyba odwrotnie, jest dużo młodych ludzi wykształconych którzy nie chcę pracować fizycznie. Czy jeśli ktoś skończył zarządzanie, to nie jest wykształcony ? Coś ci się pomyliło, albo nieskładnie argumentujesz

        • 1 0

        • Problem jest inny. Sam kończyłem zarządzanie, na roku 120 osób z których może z 10 faktycznie miało szansę czymś zarządzać (firma własna albo rodzinna). Pozostałe 110 osób bez żadnego kapitału i większych perspektyw w „zawodzie”. Czego się tam było pchać? Porobili „magistry” i poszli składać okna w Bytowie czy na inną taśmę. Szkoda tych ludzi i ich czasu.

          • 1 0

        • czytaj - za miskę zupy nie chcą pracować.

          • 1 0

    • hahahah, buahahahha, się popłakałem (1)

      skoro pracujesz za 1630zł to albo pracujesz na niepełny etat, albo ściemniasz, albo masz dwie lewe ręce

      • 2 1

      • Nie, ma normalne wynagrodzenie. Nie wydumane i uśrednione przez GUS, a na koniec ubruttowione. Bo jak wychodzisz z psem na spacer to macie obaj po 3 nogi - tak działa statystyka.

        • 1 2

  • jak zaczne obciążac to ludzie mi odejda! (1)

    niestety takie czasy -pewne koszta trzeba poniesc. Kazdy moze cos uszkodzic - tylko szef jest nieomylny ? do momentu az sobie sam audytu zewnetrznego nie zleci.

    Pozdrawiam tych z mojego poziomu,

    • 17 0

    • Co innego umyślnie, co innego przypadkiem. Umyślnie mi jeszcze nikt nic nie uszkodził, przypadkiem - zdarza się każdemu.

      • 4 0

  • (2)

    Raz mi kazano w pracy zapłacić za zgubioną rzecz. Kiedy zdejmowałam fartuch aby się zwolnić od razu wycofano taki pomysł

    • 7 4

    • (1)

      Niech zgadnę, zgubiła się w domu?

      • 2 1

      • zazwyczaj rzeczy gubi szef lub ludzie od szefa
        wystarczy tylko dobrze poszukać....

        • 1 0

  • (2)

    Taa najlepiej płacic grosze i wymagać nie wiadomo jakiej odpowiedzialności.

    • 2 5

    • Nie, za to lepiej za nic nie odpowiadac, nic nie robic, ale po kase pierwszy (1)

      • 2 2

      • pieniądze należą się za czas spędzony w pracy czyli za pracę i dyspozycyjność
        podczas pracy nie pilnuję ani towaru ani sprzętu
        jak coś ginie od razu dzwonię na policję
        I od kiedy tak robię to kradzieży praktycznie nie ma
        chyba że przyjdzie nowy który o tym nie wie
        ale szybko się dowiaduje

        • 2 0

  • ukraina!

    Nie ma odpowiedzialności są straty bo pracujemy z Ukrainą ! Wyzyskiwacze .... Za wszystko będą płacić czego nie potrafią uszanować i zadbać

    • 1 1

  • 2200 brutto ale odpowiedzialność najlepiej w milionach. Oto nasi pracodawcy.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum