Nie mamy zaufania do PPK, choć wypracowują zysk

Właśnie mijają dwa lata od rozpoczęcia programu Pracowniczych Planów Kapitałowych. Do chwili obecnej do programu przystąpiło jedynie ok. 30 proc. pracowników.
Właśnie mijają dwa lata od rozpoczęcia programu Pracowniczych Planów Kapitałowych. Do chwili obecnej do programu przystąpiło jedynie ok. 30 proc. pracowników. fot. 123rf/tunedin123

Naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, przy wsparciu Biura Programów Emerytalnych i Kapitałowych Mentor SA. przeprowadzili pierwsze w Polsce niezależne badanie naukowe - "Blaski i cienie Pracowniczych Planów Kapitałowych", poświęcone postrzeganiu atrakcyjności i funkcjonowania PPK przez pracodawców. Badaniem objęto blisko 500 firm i instytucji, które uruchomiły PPK. Wnioski? Niejasne przepisy i kompletny brak zaufania do programu.



W jaki sposób oszczędzasz na emeryturę?

lokata bankowa 6%
fundusze inwestycyjne 9%
inne instrumenty finasowe 10%
nieruchomości 18%
papiery wartościowe (akcje, obligacje) 8%
w ogóle nie oszczędzam 49%
zakończona Łącznie głosów: 821
Rząd wprowadzając przepisy szacował, że do PPK przystąpi 75 proc. pracowników. Dziś Polski Fundusz Rozwoju - podaje poziom partycypacji jako 32 proc., co eksperci uważają za zawyżone, a to wszystko pod dwóch latach od rozpoczęcia programu PPK.

Z badań wynika, że wdrażanie programu było ogromnym problemem dla samych pracodawców, którzy nie tylko musieli partycypować w kosztach programu ale i wdrażać niejasne przepisy, wokół których było wiele różnic interpretacyjnych. Także sami pracownicy nie mieli zaufania do programu. Nie podobała im się opłata początkowa i system, który "z automatu" wprowadzał ich do PPK. Ich obawy wynikały z doświadczeń z OFE. Otwarte Fundusze Emerytalne, które były jedną z trzech reform Jerzego Buzka i miały przynieść duże zyski przyszłym emerytom, okazały się niewypałem.

Nie mamy zaufania do rynków finansowych



Doktor Kamila Bielawska z Katedry Bankowości i Finansów Uniwersytetu Gdańskiego, analizując odpowiedzi Pracodawców dotyczące partycypacji w PPK ich pracowników wskazała, że aż 40 proc. oceniło, iż dotychczasowe doświadczenia ich pracowników z rynkiem finansowym miały negatywny wpływ na poziom partycypacji w PPK.

Likwidacja OFE. Składki do ZUS czy do IKE?



- Rzadziej jako negatywny czynnik wskazywano opinię znajomych i rodziny czy sytuację osobistą pracownika. Natomiast pozytywnie w kontekście partycypacji oceniono kampanię informacyjną w mediach oraz dopłaty do PPK ze strony państwa i pracodawców - informuje dr Bielawska. - Brak gwarancji wysokości wpłaconych środków oraz obawa o ich prywatność wskazywane były przez pracodawców jako czynniki mające negatywny wpływ na poziom partycypacji. Wyobrażenie sobie możliwości poniesienia straty zwłaszcza środków, które odprowadzamy z własnego wynagrodzenia, jest trudne do zaakceptowania dla wielu osób.
Wprowadzenie gwarancji zwrotu co najmniej wpłaconego kapitału mogłoby mieć pozytywny wpływ na zwiększenie partycypacji w PPK. Dla osób z ekstremalną awersją do ryzyka inwestycyjnego Pani doktor Bielawska dostrzega możliwość wprowadzenia dodatkowej formy funduszu, który oferowałby ochronę wpłaconego kapitału. Mimo, że takie rozwiązanie powodowałoby, że stopy zwrotu mogłyby być niższe, to jest to kwestia nad którą warto byłoby się zastanowić.

Wyniki inwestycyjne, a wybór zarządcy PPK



Pracodawcy zdecydowanie dobrze oceniają narzędzia propagujące PPK i które mogą mieć wpływ na decyzję pracownika. Z danych zebranych do raportu "Blaski i cienie Pracowniczych Planów Kapitałowych" wynika, że wybór instytucji zarządzającej PPK Pracodawcy najczęściej przeprowadzali samodzielnie, bez udziału zewnętrznych konsultantów. Tak było w przypadku 56 proc. ankietowanych podmiotów zatrudniających.

Głodowe emerytury millenialsów. Demografia dobija ZUS



Pracodawcy pozytywnie ocenili udział i zaangażowanie strony społecznej w procesie wyboru instytucji. Zaledwie 8 proc. pracodawców wskazało, że strona społeczna komplikowała lub utrudniała proces wyboru instytucji zarządzającej. Respondenci wskazali, iż przy wyborze instytucji zarządzającej kierowali się przede wszystkim "twardymi" kryteriami, takimi jak wyniki inwestycyjne i koszty zarządzania.

PPK wypracowują zysk



Z analizy danych KNF wynika, że 76 proc. rynku PPK skoncentrowane jest w pięciu instytucjach finansowych, przy czym największy oferent PPK zarządza ponad jedną trzecią rynku mierzoną wartością aktywów.

- Od stycznia 2020 r. wszystkie instytucje zarządzające wypracowały zysk dla uczestników PPK. Co interesujące, pandemia koronawirusa jedynie krótkoterminowo wpłynęła na stopy zwrotu, a ostatnie miesiące przyniosły stabilizację wyników inwestycyjnych. Obecnie w PPK jest niespełna 5 mld zł. Wartym podkreślenia jest fakt, że 56 proc. łącznej wartości zgromadzonych aktywów została ulokowana w funduszach dedykowanych osobom w wieku od 34 do 48 lat. Można przypuszczać, że wynika to z faktu, iż ten przedział wiekowy reprezentuje najliczniejszą populację wśród uczestników lub jest to najlepiej zarabiająca grupa uczestników - podkreśla Adrian Troczyński, zastępca dyrektora Biura Programów Emerytalnych i Kapitałowych Mentor.

Coraz więcej emerytów w Polsce. Kraj się starzeje



- PPK powoli staje się elementem codzienności pracodawców, którzy choć wskazują, iż jest dobrym rozwiązaniem z punktu widzenia budowania kapitału na przyszłą emeryturę, to nie widzą swojej roli w tym. Tylko 17 proc. badanych wskazuje, że PPK realizuje ich cele. To podejście być może uzasadnia bierną postawę jaką przyjęli pracodawcy i wyjaśnia dlaczego tak niewielki odsetek spośród nich negocjował zapisy umowy o zarządzanie PPK - komentuje badania Dorota Dula, dyrektor Biura Programów Emerytalnych i Kapitałowych Mentor i ekspert Business Centre Club.

Żyjemy coraz dłużej, a emerytury będą coraz niższe



Według prognoz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych średnia długość trwania życia znacząco się wydłuża - w roku 2080 prognozuje się, że wyniesie ona w przypadku kobiet ponad 90 lat, a w przypadku mężczyzn niemal 86 lat. Różnica między dalszym trwaniem życia kobiet i mężczyzn będzie się zmniejszać.

W horyzoncie prognozy do 2080 roku liczba ludności zmniejszy się o 8 mln, czyli o 21 proc., jednak przede wszystkim zmieni się struktura ludności - przybędzie osób w wieku poprodukcyjnym, a ubędzie w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym, przy czym największy spadek będziemy obserwować w przypadku osób w wieku produkcyjnym - o prawie 36 proc.

Będzie pełna składka na ZUS od każdej umowy zlecenia



Do 2060 roku liczba osób w wieku poprodukcyjnym przypadająca na 1000 osób w wieku produkcyjnym wzrośnie ponad dwukrotnie do 760 osób. Już od 2036 r. na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym przypadać będzie mniej niż dwie osoby w wieku produkcyjnym, obecnie są to trzy osoby w wieku produkcyjnym na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym.

Wydłużające się w czasie średnie dalsze trwanie życia oznacza zmniejszanie wysokości emerytur. Jednak opóźnienie przejścia na emeryturę zaledwie o rok powoduje wzrost wysokości świadczenia o ok. 4 proc., a o 5 lat to już ponad 20 proc. w przypadku kobiet i niemal 25 proc. w przypadku mężczyzn. Pomimo tego niewielka liczba osób decyduje się na opóźnianie przejście na emeryturę o więcej niż rok od ukończenia wieku emerytalnego.

Przy tym samym kapitale emerytura kobiet przechodzących obecnie na emeryturę jest niższa od emerytury mężczyzn mniej więcej o 20 proc. W przypadku osób zarabiających bardzo mało uzbierany kapitał emerytalny może nie wystarczyć nawet na wypłatę minimalnego świadczenia emerytalnego.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (214)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Forum