Wiadomości

stat

LinkedIn, a może Goldenline. Czy media społecznościowe pomagają w karierze?

Z raportu znajdującego się na stronie Goldenline dowiadujemy się, że w listopadzie 2017 roku wiadomość od rekrutera otrzymały 49 884 osoby posiadające profil zawodowy w serwisie.
Z raportu znajdującego się na stronie Goldenline dowiadujemy się, że w listopadzie 2017 roku wiadomość od rekrutera otrzymały 49 884 osoby posiadające profil zawodowy w serwisie. fot. Syda Productions/fotolia.pl

Niedawno na stronach naszego portalu pisaliśmy o mądrym przygotowaniu się do zmiany pracy. Jedna z wypowiadających się w tekście ekspertek stwierdziła, że LinkedIn, Goldenline i Facebook są dzisiaj kluczowymi narzędziami na rynku pracy, a brak profilu na tych portalach można porównać do braku CV. Czy naprawdę tak jest? A jeśli tak, to o co powinniśmy zadbać prezentując siebie w internecie?



- Obecnie rośnie udział rekrutacji odbywających się w modelu direct search, czyli bezpośredniego docierania z ofertą do kandydata, który gdzieś już pracuje. Ważne jest więc, aby dbać o swój personalny wizerunek w kanałach społecznościowych, profesjonalnych, ale także prywatnych. Rekruterowi ułatwia to dotarcie do właściwej osoby, która dzięki temu może też otrzymywać nowe, ciekawe oferty z rynku - mówi Magdalena Białek, kierownik oddziału w firmie rekrutacyjno-szkoleniowej Grupa Progres.
Czy masz konto na portalach społecznościowo-biznesowych?

tak, zdarzyło mi się też otrzymać tam propozycję pracy

35%

tak, ale nie odczułe(a)m ich realnego wpływu na moją karierę

19%

tak, ale zapominam je uaktualniać

4%

nie, ale planuję założyć

7%

nie, w mojej branży nie jest to potrzebne

5%

nie, nie chcę udostępniać mojego CV publicznie

30%

LinkedIn i Goldenline



Najpopularniejszymi portalami społecznościowymi, specjalizującymi się w kontaktach zawodowo-biznesowych są LinkedInGoldenline. To właśnie te dwa miejsca rekruterzy wymieniają bez zająknięcia, gdy rozmawiamy o prezentowaniu swojego CV w internecie.

- Portale społecznościowe coraz częściej pełnią główną rolę w dotarciu do odpowiednich kandydatów. Już od kilku lat nie otrzymujemy odpowiedniej ilości oraz jakości aplikacji z ogłoszeń. Poszukiwani pracownicy zazwyczaj mają pracę w ich odczuciu dobrą i nie szukają aktywnie nowych możliwości. Wyszukujemy, poza head huntingiem, potencjalnych kandydatów przez Linkedin oraz Goldenline zapraszając do kontaktu, przedstawiamy im ofertę pracy oraz indywidualne korzyści płynące ze zmiany pracodawcy - mówi Paweł Bolanowski, "łowca głów" z firmy LEBO recruitment.
- W dobie cyfryzacji wszystkich zachodzących wokół nas procesów portale takie jak Facebook, Goldenline czy LinkedIn stają się naszą wizytówką. Pierwszym pytaniem, które zadaję, gdy słyszę, że ktoś szuka pracy jest: czy masz profil na LinkedInie? Jeśli odpowiedź jest przecząca, należy jak najszybciej zmienić ten stan rzeczy. Portale biznesowe jak Linkedin i Goldenline dają ogrom możliwości i szans na znalezienie odpowiedniego pracodawcy, a także na kontakt z rekruterami - mówi Agnieszka Kaniewska, konsultant ds. sprzedaży Jobhouse Sp. z o.o.
Serwisy społecznościowo- biznesowe chwalą sobie nie tylko potencjalni kandydaci do pracy, ale też rekruterzy.

- Pracując aktywnie z kandydatami aplikującymi na nasze ogłoszenia widzimy zdecydowany spadek liczby CV, jakie fizycznie napływają do nas. Tego typu sytuacja powiązana jest w pełni z obecną sytuacją na rynku pracy jak i niską stopą bezrobocia. Badania, jakie cyklicznie wykonujemy dzięki przychylności kandydatów umieszczonych w naszej autorskiej bazie CRM-owskiej jasno wykazują, że ponad 73 proc. osób chcących zmienić pracę wychodzi z założenia, że nie muszą poczynić dużej aktywności, aby otrzymać ciekawe oferty pracy, gdyż średnio w tygodniu otrzymują min. 2-3 oferty pracy od headhunterów - mówi Barbara Grubba, kierownik biura About You.
- Wyszukiwanie kandydatów najłatwiej zacząć od LinkedIn, który obfituje w profile osób zatrudnionych na stanowiskach menedżerskich i specjalistycznych. Im wyższe stanowisko, tym częściej możemy założyć, że więcej konkretnych kandydatów zamieszcza swoje życiorysy w sieci. Już w opcji bezpłatnej, nawet po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła "key account manager Gdańsk" dostaniemy ciekawą listę osób do obejrzenia. Warto pamiętać, że - jeśli jako rekruter - mamy na naszym własnym, tj. osobistym koncie wielu znajomych, jesteśmy też znacznie lepiej postrzegani, a sam system LinkedIn umożliwia wówczas dotarcie do większej liczby osób poprzez sieci wzajemnych powiązań - mówi Marta Woźny-Tomczak, dyrektor firmy Personia.
O dobrym wizerunku w internecie nie powinny zapominać też firmy.

- Nowoczesna, podążająca za trendami firma powinna być aktywna w różnych kanałach, z jednej strony dostarczając informacji o charakterze prowadzonej działalności, z drugiej strony wykorzystując je do świadomego budowania wizerunku pracodawcy i komunikacji ze środowiskiem zewnętrznym. Łatwy dostęp, w jednym miejscu, do profilu pracodawcy, możliwość szybkiego aplikowania, ale też sprawdzenia opinii innych użytkowników dotyczących oferty czy firmy mogą ułatwić i przyspieszyć decyzję o złożeniu aplikacji - mówi Magdalena Białek.
Niektóre zdjęcia z prywatnego archiwum mogą być zniechęcające dla potencjalnego pracodawcy.
Niektóre zdjęcia z prywatnego archiwum mogą być zniechęcające dla potencjalnego pracodawcy. fot. gpointstudio/fotolia.pl

Jak przygotować swój profil?



Wiemy już, że profil na LinkedIn i Goldenline może być ważny w procesie rekrutacji. Jak w takim razie przygotować go, żeby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie? Barbara Grubba z About You wyróżnia 10 kroków, które pomogą stworzyć profesjonalny profil.


  1. Internet jest skupiskiem wszelakich danych - zarówno pozytywnie, jak i negatywnie odbieranych przez czytelników. Dlatego też należy mieć na uwadze znaczenie tego co oraz w jakiej formie umieszcza się w sieci.

  2. Zdjęcia zamieszczane na profilu - pamiętaj, aby upublicznione zdjęcia były wcześniej odpowiednio wyselekcjonowane. Nieodpowiednie zdjęcie mogą spowodować zdecydowanie gorszą ocenę pierwszego wrażenia odbiorcy.

  3. Łączenie sfery prywatnej z zawodową - ogranicz do zera łączenie obu sfer chociażby poprzez rozgraniczenie aspektów prywatnych umieszczanych jedynie na Facebooku, zaś kwestii zawodowych na LinkedIn i Goldenline.

  4. Pamiętajmy o opcji rekomendacji - są one kluczowe dla oceny twojego profilu

  5. Umieszczanie swoich kompetencji - ułatw rekruterom i pracodawcom dotarcie do twojego profilu poprzez wykorzystywanie opisu kompetencji, jakie znajdują się na rozwijanej liście LinkedIn.To poprawi twoją pozycję w rankingu wyników wyszukiwania

  6. Wizualizacja profilu - zwróć uwagę na to, aby treść jaką umieszczasz na profilu nie przeobraziła się w jednolity zbiór danych. Aby tego uniknąć rozdziel wpisy na bloki tematyczne, co wpłynie na lepszy odbiór twojego dorobku zawodowego.

  7. Nie ograniczaj zakresu informacji widocznych na publicznym profilu - możliwość pozyskania informacji przez łowców głów przyniesie ci same korzyści.

  8. Spersonalizowany adres URL - LinkedIn daje możliwość tworzenia unikatowego adresu, dzięki czemu będziesz zdecydowanie łatwiej odszukiwany przez pracodawców i agencje zatrudnienia.

  9. Pierwsze zdanie w profilu - nie zapominaj o nagłówku, w jakim masz dowolność edytowania poprzez umieszczenie tam sentencji twojego profilu.

  10. Polszczyzna - zwróć uwagę, że nie wszystkie portale posiadają opcję autokorekty, dlatego też przez zamieszczeniem informacji w Internecie zwróć szczególną uwagę na brak błędów, literówek w treści.


Kogo szukają rekruterzy?



Z raportu znajdującego się na stronie Goldenline dowiadujemy się, że listopadzie 2017 roku wiadomość od rekrutera otrzymały 49 884 osoby posiadające profil zawodowy w serwisie. Jak wynika z analiz GoldenLine, wśród osób, które otrzymały wiadomość od rekrutera, 22 proc. miało zaznaczoną na profilu specjalizację IT - Rozwój oprogramowania. Na drugim miejscu uplasowali się kandydaci z zaznaczoną specjalizacją Inżynieria (12 proc. osób, które otrzymało propozycję pracy od rekrutera miało taką specjalizację), zaś na trzecim - ze specjalizacją Finanse/Ekonomia (10 proc. otrzymujących propozycje pracy). Tuż za podium znaleźli się kandydaci ze specjalizacją Sprzedaż (9 proc.), Obsługa klienta (9 proc. ), a także IT - Administracja (8 proc.) (kandydaci mogą zaznaczyć na profilu więcej niż jedną specjalizację).

Do najczęściej poszukiwanych umiejętności należały: umiejętność obsługi pakietu Microsoft Office oraz prawo jazdy kat. B. Pozostałe często występujące umiejętności to m.in.: znajomość języka programowania JavaScript (14 proc. ), SQL (12 proc. oraz Java (12 proc.) a także znajomość programu AutoCAD (12 proc.). Jak wynika z analiz GoldenLine, istotną rolę odgrywały również umiejętności miękkie. U osób, które otrzymały wiadomość od rekruterów, pojawiały się takie kompetencje jak zarządzanie zespołem (18 proc.), obsługa klienta (10 proc.) czy zarządzanie projektami (10 proc.).

- Znajomość języków obcych jest również istotna dla rekruterów. Wśród 49 884 osób, które otrzymały wiadomość bezpośrednio od pracodawcy, 52 proc. włada językiem angielskim na poziomie podstawowym, dobrym lub biegłym. Innym często występującym językiem jest język niemiecki (zna go 19 proc. użytkowników, którzy otrzymali wiadomość od rekrutera) oraz rosyjski (7 proc. użytkowników) - dodaje Anna Częścik, Marketing & PR Manager, Goldenline.

Facebook



Kontrowersyjną sprawą jest Facebook. Jedni traktują go jako swoją zawodową wizytówkę, inni obstają przy tym, że powinien być używany wyłącznie do celów prywatnych. Jak na profile na Facebooku patrzą sami rekruterzy?

- Nie należy zapominać również o Facebooku. Chociaż nie jest to portal skierowany do biznesu, rekruterzy często posiłkują się nim przy procesie rekrutacji. Warto zadbać o to, żeby treści stricte z życia prywatnego, które tam umieszczamy były widoczne tylko dla znajomych. Jeśli aplikujemy na średnie lub wyższe stanowiska zdjęcia z "dzióbkiem" czy z imprez nie zawsze zadziałają korzystnie. Trzeba brać pod uwagę, że wszystko, co zamieszczamy w Internecie na profilach dostępnych publicznie buduje naszą markę osobistą, czy nam się to podoba czy nie. Przy wnikliwym procesie rekrutacyjnym takie aspekty mogą być brane pod lupę przez rekruterów - mówi Agnieszka Kaniewska.
- Gdy zaś mowa o Facebooku - tutaj sprawdza się często profile osób, których CV już posiadamy. Jeśli profil danej osoby nam odpowiada do danego stanowiska, czyli głównie jest z nim spójny, powinno przekonać to każdego rekrutera do zaproszenia danego kandydata na rozmowę. Niespójny profil kandydata, zamieszczony w mediach społecznościowych, bywa, że utrudnia wręcz znalezienie pracy - przyznaje Marta Woźny-Tomczak.
Przykłady z życia wzięte podaje Paweł Bolanowski, "łowca głów" z firmy LEBO recruitment.

- W naszej pracy kilka razy zdarzyło się, że pracodawca po wpisaniu imienia i nazwiska kandydata w wyszukiwarkę Google nie zdecydował się na zatrudnienie pracownika. Przyczyną był fakt, że zdjęcia na Facebooku pochodziły np. z zakrapianych imprez, wypowiedzi na tematy polityczne były bardzo wulgarne, zdarzały się też wypowiedzi na portalach związanych z sektami. Były to sporadyczne przypadki, jednak coraz częściej pracodawcy sprawdzają nasze wypowiedzi na Facebooku i analizują profil kandydata pod kątem tego, czy będzie on pasował do kultury naszej organizacji. Z tego powodu warto zastanowić się, zanim wypowiemy się w kontrowersyjny sposób w Internecie - mówi Bolanowski.

LinkedIn, Goldenline, Facebook - czy warto?



Rekrutacja bezpośrednia okazuje się być coraz bardziej popularnym sposobem pozyskiwania pracowników. Nawet jeśli nie dotyczy ona jeszcze branży, w której pracujemy, warto zadbać o to, żeby po wpisaniu naszego imienia i nazwiska w wyszukiwarkę, pojawiały się w niej tylko te informacje, które chcielibyśmy zaprezentować przyszłym pracodawcom.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (94)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.