Kiedy przysługuje umowa o pracę na czas nieokreślony?

Agencje pracy tymczasowej zatrudniają pracowników tymczasowych na podstawie umowy o pracę na czas określony, a zatem wyłączona jest możliwość zatrudniania takich pracowników na czas nieokreślony.
Agencje pracy tymczasowej zatrudniają pracowników tymczasowych na podstawie umowy o pracę na czas określony, a zatem wyłączona jest możliwość zatrudniania takich pracowników na czas nieokreślony. fot. jcomp/fotolia.pl

Umowa o pracę na czas nieokreślony to rodzaj umowy, na której szczególnie zależy pracownikom. Kodeks pracy jasno określa, kiedy umowa o pracę na czas określony powinna ulec przekształceniu w umowę zawartą na czas nieokreślony.



Mam pytanie odnośnie umowy o pracę na czas określony z agencją pracy. Dowiedziałam się, że trzecia z rzędu podpisana umowa o pracę na czas określony, automatycznie przekształca się w umowę o pracę na czas nieokreślony. Jeżeli to prawda, to czy firmy agencyjne mają jakieś inne prawo odnośnie takich sytuacji? Zostałam zatrudniona przez wyżej podaną agencję, najpierw podpisałam umowę o pracę na czas trzech miesięcy, następnie na sześć miesięcy i teraz mam mieć podpisaną kolejną umowę na czas określony (prawdopodobnie na rok). Chcę wiedzieć, czy mam prawo ubiegać się o umowę na czas nieokreślony, czy jednak wszystko jest zgodnie z prawem?

Odpowiedzi na to pytanie udzielił mecenas Wojciech Kawczyński z Kancelarii prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni Sp.p. w Gdańsku.

Wojciech Kawczyński, radca prawny
Wojciech Kawczyński, radca prawny mat. prasowe
Na wstępie zauważyć należy, że czytelniczka nie wskazała, w jakim charakterze została zatrudniona w agencji pracy (przy czym zakładam, że czytelniczka miała na myśli agencję pracy tymczasowej) tj. :

1) czy w charakterze zwykłego pracownika (np. wykonującego pracę biurową, rachunkowo-księgową), gdzie agencja pracy tymczasowej występuje jako zwykły pracodawca,

2) czy też w charakterze pracownika tymczasowego (co jest charakterystyczne tylko dla agencji pracy tymczasowej) gdzie faktycznie wykonuje pracę nie dla agencji pracy tymczasowej, lecz dla jej kontrahenta, tzw. pracodawcy-użytkownika;

Jest to o tyle istotne, że w tym drugim przypadku poza przepisami Kodeksu pracy zastosowanie będą miały przepisy ustawy z dnia 09.VII.2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (tj. Dz.U. z 2016 r. poz. 360; dalej jako "Ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych").

Pierwsza sytuacja
      
Zakładając pierwszy scenariusz, to podkreślić należy, że zgodnie z art. 25 1 § 1 Kodeksu pracy, okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony, a także łączny okres zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony zawieranych między tymi samymi stronami, nie może przekraczać 33 miesięcy, a łączna liczba tych umów nie może przekraczać trzech. Przepis ten to podstawowa regulacja prawna dotycząca automatycznego przekształcania umów zawartych na czas określony w umowy zawarte na czas nieokreślony.

Jaką umowę posiadasz ze swoim pracodawcą?

Zobacz wyniki (238)
Odnosząc to do sytuacji czytelniczki należy wskazać, że co do zasady, podpisanie przez nią trzeciej umowy o pracę na czas określony z dotychczasowym pracodawcą nie będzie powodowało jej automatycznego przekształcenia w umowę o pracę na czas nieokreślony. Wyjątkiem byłaby sytuacja, gdyby trzecia umowa o pracę została zawarta na stosunkowo długi czas określony, z terminem końcowym przypadającym po upływie 33 miesięcy od dnia wejścia w życie pierwszej umowy o pracę zawartej na czas określony. W takiej sytuacji rzeczywiście z chwilą przekroczenia 33. miesiąca okresu łącznego zatrudnienia na podstawie umów zawartych na czas określony, ta ostatnia umowa o pracę zawarta na czas określony uległaby przekształceniu w umowę zawartą na czas nieokreślony. Jeśli jednak umowa będzie zawarta na okres krótszy (np. na okres 1 roku, jak to ma miejsce w przypadku czytelniczki), to w takiej sytuacji dopiero kolejna - czwarta - umowa o pracę przekształci się automatycznie w umowę o pracę zawartą na czas nieokreślony.

Warto dodać w tym miejscu, że limity przewidziane w art. 251 § 1 Kodeksu pracy nie dotyczą umowy o pracę zawartej na okres próbny, która nie jest tożsama z umową zawartą na czas określony. W przypadku czytelniczki może być to o tyle istotne, że - choć nie wynika to wprost z przedstawionego stanu faktycznego - zawarcie przez nią pierwszej umowy o pracę na okres 3 miesięcy, tj. maksymalnego dopuszczalnego i często w praktyce stosowanego okresu próbnego, może sugerować, iż pierwsza umowa o pracę czytelniczki była właśnie umową zawartą na okres próbny. W takiej sytuacji, aktualnie zawierana umowa o pracę (trzecia z obecnym pracodawcą), byłaby w rzeczywistości dopiero drugą umową zawartą na czas określony z tym samym pracodawcą, a przypomnieć należy, że dopiero czwarta umowa zawarta na czas określony z tym samym pracodawcą jest uznawana za zawartą na czas nieokreślony.

W przypadku zawarcia przez czytelniczkę pierwszej umowy jako umowy o pracę na okres próbny, czasu jej trwania nie wlicza się też do wspomnianego powyżej 33-miesięcznego okresu łącznego zatrudnienia na podstawie umów o pracę zawartych na czas określony. Oznacza to, że okres ten - po upływie którego umowa zawarta na czas określony staje się umową na czas nieokreślony - zaczyna swój bieg dopiero od dnia wejścia w życie pierwszej umowy zawartej na czas określony, a nie pierwszej (w ogóle) umowy o pracę zawartej z tym pracodawcą, którą to umową będzie w tym wypadku umowa na okres próbny.

W przypadku upływu ww. 33-miesięcznego okresu zatrudnienia na podstawie umowy zawartej na czas określony lub w przypadku zawarcia czwartej umowy na czas określony pracownik nie musi się "ubiegać" o zawarcie czy zmianę dotychczasowej umowy o pracę na umowę na czas nieokreślony (wnosić o zmianę w jej treści etc.). Takie przekształcenie następuje automatycznie z mocy prawa i bez znaczenia jest w tym przypadku nazwa czy treść przekształconej umowy o pracę, w szczególności, nie jest konieczne jej sprostowanie.

Druga sytuacja
     
Inaczej będzie wyglądała sytuacja czytelniczki w przypadku, jeśli została ona zatrudniona przez agencję pracy tymczasowej w charakterze pracownika tymczasowego, tj. w celu wykonywania pracy tymczasowej na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy-użytkownika.

Wtedy zastosowanie będzie miał art. 21 Ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, zgodnie z którym do umów o pracę zawartych między agencją pracy tymczasowej a pracownikiem tymczasowym nie stosuje się art. 251 Kodeksu pracy. Co więcej, w takim przypadku zastosowanie znajdzie art. 7 Ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, zgodnie z którym agencja pracy tymczasowej zatrudnia pracowników tymczasowych na podstawie umowy o pracę na czas określony, a zatem wyłączona jest możliwość zatrudniania takich pracowników na czas nieokreślony. W takim przypadku żadna umowa o pracę czytelniczki nigdy nie przekształci się w umowę o pracę zawartą na czas nieokreślony.

Opinie (29) 1 zablokowana

  • Pracodawcy doskonale wiedzą (1)

    Jak wykorzystywać przepisy na swoją korzyść. A pracownik wręcz powinien całować po rączkach chlebodawcę i być wdzięcznym.

    • 35 4

    • tylko, ze sytuacja troche sie zmienila

      Moze nie jest do konca tak, ze pracodawca teraz walczy o pracownika, ale np u mnie w pracy ciagle sa ogloszenia, pracy na stałe, i to nie za 1800. I chętnych brak. Ale z umową jest w 99% pod pracodawcow, i moga zrobic co chca.

      • 6 1

  • (2)

    Pracodawcq najlepiej by chcial bez umowy i bes pensji. No i praca 24godz na dobe siedm dni w tygodniu.

    • 37 3

    • (1)

      Tak, tak... Zły pracodawca tylko czyha, żeby biednego pracownika maltretować i znęcać się nad nim.

      • 7 10

      • Widać,że nie rozumiesz,więc szkoda dyskusji.

        • 4 1

  • Umowa o pracę daje ci dodatkowo płatne nadgodziny, płatny urlop, ograniczoną odpowiedzialność za szkody.

    Ale tak jak każdą inną, można ją wypowiedzieć, więc nie jest to jakieś super zabezpieczenie.

    Jak masz możliwość to rób coś swojego. Na początku słaby pieniądz, ale po kilku latach zwykle zarabiasz już całkiem dobrze. Poza tym, nikt ci nie wypowie umowy z dnia na dzień i masz zwykle sporo czasu na podjęcie reakcji w razie zmian na rynku.

    • 14 3

  • (2)

    Jak masz umowę o pracę to żeruje na Tobie państwo i cała masa nierobów na 500+

    • 16 8

    • A jak nie masz

      To żeruje pracodawca

      • 7 5

    • Re

      Patologia 500+ żeruje z tych co mają Umowy stałe !

      • 0 0

  • w urzędzie otrzymanie takiej umowy (10)

    oznacza automatyczne zajście w ciążę. Nikt o tym nie mówi, ale to co się dzieje nie mieści się w głowie. Połowa urzędniczek (a czasami i lepiej) ma umowę na zastępstwo, bo inne siedzą na macierzyńskim. Zarówno utrzymanie tych "ciążowych", jak i nowozatrudnionych obciąża podatnika. Także gigantycznie rozrośnięta biurokracja to jedno, ale za oficjalną liczbą urzędników kryje się jeszcze większy potworek, którego kazdy z nas musi utrzymywać. Na szczęście zaczyna się coś tym robić i obecnie w urzędach młode kobiety praktycznie nie maja co liczyć na taką umowę. Stosuje się różne cuda (łacznie ze zwalnianiem i przyjmowanie z powrotem), aby móc dawać umowy na czas określony. Rozwiązaniem sytuacji mogłaby być zupełna rezygnacja z umów na czas nieokreślony w urzędach. Od razu zmniejszyłby się ciąg do rozrastania niepotrzebnych struktur i pchanie się miernot na państwowe stołki, gdzie moga w spokoju przeplotkować resztę życia

    • 20 18

    • Odezwał się znawca tematu (2)

      A może znafca? Logiczne jest to, że większość młodych kobiet chce lub będzie chciała zajść w ciążę. Prawo naszczescie chroni je przed cwaniakami jak ty.

      • 14 7

      • (1)

        urzędnik nic nie produkuje i absolutnie nic nie wnosi do gospodarki. Wręcz przeciwnie, wyłącznie szkodzi i stanowi obciążenie. Załóż firmę i przekonaj się, jakie obciążenia podatkowe musi znosić prawdziwe przedsiębiorstwo, po czym zastanów się czym jest to spowodowane. Dalej widać żyjemy w komunistycznym przekonaniu, że państwowe to niczyje. Państwo nie ma swoich pieniędzy, wszystkie zabiera podatnikom i utrzymuje z tego 700 tysiecy urzędników + kilkaset tysięcy na zwolnieniach macierzyńskich. Dalej nie widzisz problemu...?

        • 10 7

        • Kolejny wierzący w to, że może istnieć państwo bez urzędników?

          • 5 1

    • (3)

      Weź kodeks pracy i doczytaj przepisy bo chyba jakoś nie bardzo z nimi jesteś zaprzyjaźniony. Umowy okresowe mogą trwać maksymalnie 33 miesiące, maksymalnie 3 umowy na czas określony pod rząd u jednego pracodawcy, czwarta umowa albo 34 miesiąc to jest już umowa na czas nieokreślony choćby się nazywała na czas określony. Nic nie daje że zwolnisz i od razu zatrudnisz, bo kodeks pracy traktuje to jako ciągłość zatrudnienia. Nawet jeżeli kobieta ma umowę na czas określony, zajdzie w ciążę i umowa miałaby się skończyć przed urodzeniem dziecka, to w myśl kodeksu pracy automatycznie przedłuża się do dnia porodu.

      • 10 1

      • kodeks jedno, rzeczywistość drugie (2)

        wystarczy zmiana stanowiska i cały cykl leci ci od nowa

        • 5 2

        • zmiana stanowiska nic nie zmienia. miedzy umowami musi być 30 dni przerwy

          • 4 1

        • Co ma zmiana stanowiska do ciągłości zatrudnienia u tego samego pracodawcy?

          • 3 0

    • Oj paskudne te kobiety, ale jakoś nikt nie patrzy na tatusiów tychże poczętych dzieci. Oni mogą spokojnie pracować i złego słowa nie usłyszą.

      • 1 0

    • Cywilizacja...

      Takie nienawistne wpisy powinny byc brane pod lupe. Gratuluję mentalności i nienawiści do kobiet

      • 0 0

    • Coś od siebie

      Dzień dobry, ja pracuję od 8 lat w samorządzie, od około 4 lat mam umowę na czas nieokreślony. Mam 29 lat i jestem dotychczas bezdzietna. w tym roku po raz pierwszy a drugi w ogóle musiałam wziąć L4 na okres tygodnia i pracodawca dzwonił do mnie z awanturą. Proszę nie przedstawiać spraw jednostronnie.

      • 0 0

  • umowa o pracę przysługuje na św Dygdy.

    • 1 0

  • utrata zaufania i do widzenia! ciężko przed tym argumentem obronić się nawet w sądzie

    następnego proszę

    • 9 0

  • kiedy umowa? nigdy... (1)

    W "tych czasach" umowa na czas nieokreslony jest dla elit...rzeczywistośc to śmieciówki, albo praca na czarno i żebranie o pieniądze...i to nie tylko w gastronomii w pracy sezonowej. Rzeczywistość to praca 7 dni w tygodniu bez urlopu a jak zachorujesz to się wynoś.Jest pierdylion chętnych na twoje miejsce, bla, bla, bla i kolejny janusz biznesu powita cię w progach swojej firmy i tak mijają lata...

    • 7 3

    • zdecydowanie przesadzasz

      1. Po ozusowaniu zleceń umowa o pracę i umowa-zlecenie to dla pracodawcy w zasadzie taki sam koszt
      2. To tylko kwestia czasu kiedy większość pracodawców zrozumie, że umowa o prace to korzyść także dla nich, choćby przez okres wypowiedzenia - pracownik nie zwinie im się z dnia na dzień bo znalazł sobie coś lepszego, akurat wtedy kiedy najbardziej go potrzebują

      • 0 1

  • Rębiechowo, rękaw, schody, samolot.

    • 2 0

  • Ochrona solid security (1)

    Pracuje w ochronie solid security jako konwojent od 2004 i ciagle na umowe zlecenie.nie przysluguje mi urlop ani chorobiwe.i tak od 13lat.

    • 2 0

    • Moze czas zmienic pracodawce?

      Albo pojsc do sadu ?

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum