Wiadomości

Ile można zarobić przez wakacje?

Pracodawcy nie mają wysokich wymagań. Oczekują komunikatywności i otwartości oraz dostępności przez cały okres wakacji.
Pracodawcy nie mają wysokich wymagań. Oczekują komunikatywności i otwartości oraz dostępności przez cały okres wakacji. fot CandyBoxImage i kadmy/istockphoto.com

Nadchodzące wakacje to jak co roku idealny czas, żeby dorobić do kieszonkowego czy skromnego, studenckiego budżetu. Sprawdziliśmy jakie prace proponowane są uczniom i studentom? Na jakie wynagrodzenie można liczyć?


Ile miałe(a)ś lat jak zarobiłe(a)ś pierwsze pieniądze?

mniej niż 16 lat 41%
16 - 19 lat 43%
19 - 24 lata 13%
więcej niż 24 lata 3%
zakończona Łącznie głosów: 959

Na wakacyjnym rynku pracy widać jasny podział. Jeśli chcesz zarobić, decydujesz się na pracę fizyczną. Jeśli zależy ci na doświadczeniu, przychodzisz na praktyki lub staże. To oznacza, że zanim zaczniemy szukać pracy na wakacje, musimy zadać sobie pytanie: co jest dla nas najważniejsze? Czy chcemy zdobyć doświadczenia zawodowe w konkretnej branży, nabyć umiejętności, które w przyszłości mogą zaprocentować łatwiejszym znalezieniem stałej pracy? A może priorytetem są oszczędności na kolejny rok nauki czy zrealizowanie konkretnego zakupu lub zwiedzenie świata niskim kosztem?

Duża część ogłoszeń, które możemy znaleźć w internecie, wbrew pozorom nie wiąże się z sezonem turystycznym, a z pracą w marketach.
- Studenci i uczniowie mogą znaleźć pracę na wakacje na stanowiskach od personelu pomocniczego po obsługę działów, hostessy i magazynierów - mówi Bernadetta Brzyska z agencji pracy No problem.

Ile możemy zarobić na tego typu pracach?
- Pracując w hipermarkecie można zarobić między 7 a 12 zł brutto na godzinę. Najlepiej płatna jest najbardziej odpowiedzialna praca, czyli opieka nad dziećmi na placach zabaw w centrach handlowych, na mniejsze wynagrodzenie mogą liczyć osoby, które wykładają towar na półki - wyjaśnia Bernadetta Brzyska.

- Lepiej opłacane jest też układanie towaru nocą i praca kasjera, słabiej personel sprzątający. Wynagrodzenia kształtują się na poziomie 8-10 zł brutto za godzinę pracy - uzupełnia Paweł Kozioł z Grupy Progres.

Od czerwca do końca września rąk do pracy poszukuje się też w większości punktów usługowo-gastronomicznych, szczególnie tych położonych przy plażach i głównych traktach spacerowych. Jednak restauracje, kawiarnie i knajpy rzadko muszą się ogłaszać w internecie. Najczęściej wystarczy informacyjna karteczka na drzwiach lub obok kasy. Dlaczego nie muszą zabiegać o kandydatów? Bo na tle wakacyjnych prac, zarobki w gastronomii to jedne z najwyższych. Poza stałą pensją dochodzi też podział z napiwków. Często zdarza się też, że im lepsza restauracja i wyższe napiwki tym jednocześnie niższa stawka zasadniczej płacy. Stawka dla kelnera może rozpoczynać się od 4 do 10 zł brutto za godzinę pracy. Jak dodamy do tego napiwki to wynagrodzenie wyniesie między 2 a 3 tys. zł. Około 2 tys. zł można zarobić także w małych punktach gastronomicznych, np. lodziarniach.

Wakacje to także okres zwiększonego zapotrzebowania na hostessy i promotorów. Poza promowaniem towarów w hipermarketach możemy znaleźć też wakacyjne projekty, w których zespoły przemieszczają się po całej Polsce.

- Szukamy hostess i promotorów do pracy przy degustacji napojów bezalkoholowych na świeżym powietrzu i na eventach. Zespół jeździ po całej Polsce, my opłacamy zakwaterowanie, podróże i płacimy dietę dzienną na wyżywienie. Za przepracowany dzień pracy, najczęściej siedem godzin, pracownik dostaje 140 zł brutto - informuje Hanna Kowalska z agencji pracy EasyJob.

Kolejną opcją na wakacyjny zarobek jest wyjazd do pracy za granicę
- Kontrakt wakacyjny trwa 12 tygodni. Wynagrodzenie wynosi do 9 euro za godzinę pracy, a osoby pracują jak w Polsce ok. 40 godzin tygodniowo. My oferujemy pracę przy produkcji oraz w logistyce w Niemczech i Holandii - mówi Joanna Gruszecka manager gdyńskiego oddziału agencji pracy Otto. - Każda osoba musi przejść test językowy, który sprawdza m.in. rozumienie ze słuchu - dodaje.

Zobacz jak nie dać się oszukać szukając pracy za granicą.

Pracodawcy nie mają dużych wymagań. Do pracy w hipermarkecie przyda się solidność i dyspozycyjność, hostessy powinny być otwarte i komunikatywne, tak jak osoby pracujące w gastronomii, którym przyda się jeszcze doświadczenie na podobnym stanowisku. W gastronomii i w punktach usługowych dużym plusem, a często wymogiem koniecznym jest dobra znajomość języka angielskiego i aktualne badania do celów sanitarno-epidemiologicznych.

Jeżeli nie nastawiamy się na wakacyjny zarobek, ale za to chcemy zwiedzić bez większych kosztów kawałek świata, dobrym rozwiązaniem mogą być wyjazdy Au Pair.

- Obecnie szukamy osób, które wyjadą na program Au Pair na Majorkę. Tam rodziny mają szalone lato i szukają dziewczyn, które w tym czasie zajmą się ich dziećmi. To wyjątkowa sytuacja, bo np. w Wielkiej Brytanii minimalna długość pozostawania u rodziny to 10-12 miesięcy, a nie 3 jak w Majorce. Nie mamy dużych wymagań: dobry angielski, podstawowy hiszpański (czasem nie potrzeba nawet tego) i doświadczenie w opiece nad dziećmi. Przydatne są także umiejętności pływania i prawo jazdy - opisuje Danuta Misiuda z biura Guide, która programami Au Pair zajmuje się od 18 lat.

Programów Au Pair nie można traktować jako pracy zarobkowej. Poza wyżywieniem i mieszkaniem rodzina zapewnia kieszonkowe, które wynosi między 280 a 360 euro na miesiąc. Koszty lotów opiekunki muszą opłacić same.

Sposobów na szukanie pracy na wakacje jest kilka. Jedną z bezpieczniejszych metod jest sonda przeprowadzona wśród znajomych, którzy mogą mieć sprawdzone miejsca, do których warto się zgłosić. Nie każdy jednak chętnie podzieli się tą wiedzą, jeśli sam zamierza przepracować tam kolejne wakacje. Wytypowanie miejsc, do których warto się przejść osobiście, to metoda, która bardzo dobrze sprawdza się w gastronomii. Możemy skorzystać też z pośrednictwa agencji pracy, ochotniczych hufców pracy, urzędów pracy lub samodzielnie śledzić ogłoszenia publikowane w internecie. Abstrahując od przyjętej metody, warto zapoznać się z opiniami o firmie, w której chcemy pracować. Dużo ciekawych informacji o firmach i pracodawcach można znaleźć na naszym forum praca.

Podejmując pracę wakacyjną warto pamiętać, że każda wykonywana praca wymaga zapłaty wynagrodzenia. Firmy, które chcą zatrudniać "na próbę", bez znaczenia czy chodzi o kilka godzin, kilka dni czy miesiąc, jednocześnie nie płacąc za ten czas, łamią obowiązujące prawo.

Opinie (142) 4 zablokowane

  • dziewczyny maja lepiej (3)

    nawet 100 za godz, praca lekka i przyjemna

    • 41 15

    • jaka i gdzie ta praca/

      • 0 0

    • Spróbuj tak popracować godzinkę.

      • 13 2

    • myślę, że teraz to mężczyźni

      mają lepiej;-)

      • 6 0

  • 4500zl brutto (12)

    Tyle w zeszłym roku zarobiłem w miesiącu Lipcu. Byłem na wyjeździe w Austrii, Szwajcarii i Niemczech. Jestem muzykiem, grałem w przedstawieniach plenerowych i poza praca zobaczyłem kawał Swiata. Jak oceniacie moje zarobki wakacyjne (jako studenta) ? Pozdrawiam

    • 34 39

    • 2009, 14000 brutto 2 tyg. nie powiem praca nie byla latwa i przyjemna bo trzeba wisiec na linach w uprzezy, bola czasem plecy i d*psko, po nieraz 20h na dzien ale sie zarobilo

      • 0 0

    • (5)

      Miało być Netto

      • 10 5

      • dla artysty brutto i netto to wsio rawno :) (3)

        • 16 0

        • (2)

          Mamy mniejszy podatek, ale to i tak jest 500 zł różnicy w tym przypadku :)

          • 1 0

          • OK jak na studenta to całkiem przyzwoicie (1)

            przynajmniej wziąłeś sprawy w swoje ręce i nie żądasz jak 90 % Twoich kolegów i koleżanek posady dyrektora "bo ukończyłem kilka fakultetów". Zresztą to i tak nie ich wina tylko systemu nauczania a w zasadzie profesorów, którzy przekazują (bo nie ośmielę powiedzieć że kształcą) wiedzę z lat 60-tych...

            • 10 5

            • kształcą to chyba tylko na prywatnych

              bo ten sam przedmiot prowadzony przez tego samego wykładowcę na prywatnej i na państwowej to dwa różne światy...

              • 1 0

      • bardzo słabo jak na zagranicę...

        ja 8 lat temu zarobiłem w lipcu 9500 zł i w sierpniu 8400 zł na rękę mając kupę czasu na zwiedzanie. (praca w Nowym Jorku i okolicy a zwiedzanie miasta i wypady weekendowe dookoła)

        • 9 1

    • hmmmm jak na brak własnej incjatywy = biznesu. (2)

      Całkiem nieźle.

      • 5 1

      • Twoje twierdzenie jest nielogiczne.

        Poza tym znam ludzi którzy nie mają własnej inicjatywy a prowadzą biznes bo tak wyszło. Do tego jak na Europę to w cale nie tak super tyle można wyciągnąć w UK na pół etatu, jak na polski zaścianek to nieźle.

        • 3 0

      • nie zgodzę się z Tobą

        chłopak ma klarowną inicjatywę, która jest jego pasją. A z pasji w tym kraju a zwłaszcza na świecie urodziło się wiele biznesów.
        Nie jestem artystą ale pasjami prowadzę inny biznes a w poczekalni mam parę innych pasji :)

        • 1 1

    • wacka tez podajesz z kregloslupem

      • 2 0

    • jak

      kuca

      • 0 2

  • Praca w Polsce (4)

    wyzysk,wyzysk i jeszcze raz wyzysk!!
    miesiac pracy za 2 tys zl brutto? zalosny kraj a szczegolnie trojmiasto w ktorym zarabiaja tylko synowie albo zlodzieje i handlarze, nikomu nie radze pracowac tutaj za psie pieniadze

    • 63 7

    • Smutne, ale prawdziwe... mam odpowiedzialną pracę, którą zresztą chcę zmienić - nie odpowiada mi, choć umowa jest zgodna z moim wykształceniem, to w ogóle nie wykorzystuje w niej swojej wiedzy... natomiast nie mam znajomości i jestem w głębokiej jak studnia D.....E...... otóż drodzy państwo - pracując z ludźmi i niosąc im pomoc, przy tym to nie to co chcę robić (pomagać tak, ale nie w tej placówce) - zarabiam guzik... informatyk, który bawi się komputerkiem i jest odpowiedzialny za terminy ma masę forsy, chyba powinno być na odwrót... dodam, że od 5 lat, kiedy skończyłem studia zapieprzam na konferencje, szkolenia, kursy i studia podyplomowe, ładuję kasę i G...... wyciągam, bo nawet nie mam satysfakcji z pracy... pozdrawiam studentów

      • 2 0

    • (2)

      napiszcie lepiej ile moze zarobic zgrabna i obrotna studentka, pracujaca w klubie cocomo;)

      • 5 0

      • (1)

        Nieważne ile w kontekście wyjazdu bo za granicą również świadcząc usługi seksualne lepiej się zarabia. A to czy jest studentką czy nie to w burdelu akurat najmniej istotne bo za te usługi i tak nie odprowadza się podatku :)

        • 1 0

        • Cocomo to burdel?

          • 0 0

  • Kelnerki... dlaczego mało napiwków ? ano dlatego , że ludzie pojeli o co chodzi a mianowicie: (8)

    = Opłacamy personel szefowi. Niech płacą dobrze kelnerkom to i napiwki będziemy dawać duże. DLA WAS. Pojmujecie?

    I nie naciągajcie na te drogie picie w lokalach... jak chcemy colę itp. to sami wiemy , że mamy o to poprosić.... a nie: " Podać coś do picia..." - jak w zamówieniu nie wspomni się o napojach...

    Uważajcie także gdzie kładziecie sztućce - bakterie - w niektórych lokalach kładą małe makatki itp. by oszczędzić na porządkach... bakterie chodzą w nich parami...

    Ostatnio jedna podała mi patyczka do Calypso na podstawkę , gdzie kładzie się pieniądze...

    Myślcie trochę a wy szefowie sami utrzymujcie swój personel...Napiwki są dla kelnerek a nie dla was.

    • 15 1

    • Podać coś do picia?

      Niestety u mnie w pracy mam obowiązek zapytać o "coś do picia" - choć też tego nie lubię, ale tak nakazuje mi pracodawca i nie mam nic do gadania!

      • 0 0

    • (4)

      Przecież to nie jest "naciąganie na napoje" tylko po prostu trzeba o to spytać, jak zapraszasz do siebie gości to też się pytasz czy chcą do picia coś. Jeśli kogoś nie stać na picie do dania albo nie chce pić to przecież można odmówić czy to powoduje u Ciebie dyskomfort psychiczny?

      Napiwki to zarobek motywacyjny dla kelnerki, gdyby nie one to czekałbyś 2x tyle na obsługę, już widze jak komuś chciałoby się biegać gdy czy się stoi czy się leży 1500 zł się należy :)

      • 1 4

      • 1500 zł - wielu za takie pieniądze robi i co ? im ma się chcieć ? (3)

        ponadto ja napisałem , że : niech szef płaci normalną wypłatę kelnerkom a nie liczy na to , że klienci będą ją opłacać za niego a wtedy i my będziemy dawać i napiwki / większe.

        Nie jesteśmy frajerami by składać się na nowe, co roku , BMW szefowi.

        Nie pojmujesz?

        a i jeszcze jedno, są miejsca i kraje gdzie kelnerka pracuje jako zwykły pracownik i nikt nie myśli o napiwkach - praca jak każda inna.

        • 2 0

        • (2)

          Pewnie są i tacy co robią za darmo i im się chce.
          Dawaj sobie napiwki albo i nie, Twoja sprawa tylko sam przed sobą przyznaj że jesteś skąpy a nie że "nie chcesz się składać na nowe co roku bmw szefowi". Bo składasz się non stop na różne bmw różnych szefów, np kupując w Galerii szmaty szyte przez dzieci w Bangladeszu i w ogóle Ci to nie przeszkadza.

          Spieniłeś się w tym temacie jakbyś z kelnerskiej rodziny pochodził :).

          • 0 2

          • a ty zatrudniasz kelnerki ? (1)

            no to im płać uczciwe pensje a my je docenimy dodatkowo właściwie.

            • 0 0

            • Nie zatrudniam kelnerek ale daję napiwki, a "my" tzn kto? Masz osobowość mnogą czy wyowiadasz się w imieniu jakiejś frakcji niedawania napiwków?

              • 0 0

    • napiwki (1)

      Tylko chyba w Polsce nie ma tak, że napiwki są doliczane już do rachunku czy tego chcesz czy nie. Tzw. Customer service można znaleźć na każdym paragonie w Europie.

      • 3 2

      • w Warszawie często tak robią , ale...

        ma to i minusy m.in takie , że są opodatkowane i szef widzi co i jak...

        Z reguły dzieli je na wszystkich z lokalu....

        • 1 0

  • Ile można zarobić w wakacje?

    Jak dla dziewczyn to zależy przy której drodze. :)

    • 1 0

  • Gdzie????? (2)

    Gdzie jako kelnerka zarobie więcej niż 3500zł w trójmieście?

    • 2 1

    • rozi

      • 0 0

    • W Cocomo.

      • 6 1

  • (2)

    a ja spawacz po gimnazjum pracuje 6 h dziennie, pelen socjal, 8 h pisane, w jednej z trojmiejskiej stoczni i 3200 zl co miesiac jest :)

    • 13 3

    • 3200 to troche słabo jak na spawacza

      • 1 0

    • jak chcesz byc wrakiem człowieka przed emerytura to spawacz ilealne zajecie do tego doprowadzi

      • 6 3

  • W wakacje to należy jechać za granicę

    w miesiąc zarobisz siedem razy tyle co tutaj, w dwa miesiące więcej niż tutaj w cały rok.

    • 3 0

  • Ales sie rozpisal - no praca typowo wakacyjna. (4)

    Pracuje tak od 12 lat - nie tylko w wakacje ale na okrągło.
    Twój opis mimo ze prawdziwy szalu (bynajmniej w moim środowisku znajomych ) nie wywołuje.
    Chwalisz sie tym czy piszesz poradę dla ludzi szukających pracy na wakacje?

    Tak przy okazji to po kilku latach takiej pracy będziesz nią zygał - a Rokefelerem i tak nie zostaniesz ;-) Nie to zeby inna praca byla jakaś lepsza, ale mowie ci dobry człowieku - nie ma sie czym chwalić.

    • 3 0

    • (1)

      Po to jest portal, zeby dzielic sie doswiadczenami. Jesli jako student pracujesz tak 12 lat, to podziwiam :D To byl artykul o pracy wakacyjnej. Dalem przyklad tego gdzie jeszcze mozna pracowac zamiast Biedronki, knajpy, budowy, promocji itp. Moim celem nie jest zostanie Rockefellerem

      • 0 0

      • Tak Adam

        12 lat pracuje jako student i to nie tylko w wakacje pracuje.

        • 0 0

    • (1)

      Naucz się używać słowa 'bynajmniej', baranie bez szkoły :)

      • 0 0

      • Już idę się uczyć

        ale tylko "bynajmniej" mam się nauczyć czy coś jeszcze - proszę Pana ?

        Przy okazji usprawiedliwię się trochę bynajmniej jeźli Pan pozwoli oczywiście. Polonistyki nie kończyłem i nigdy nie miałem intencji pisania literacką polszczyzną. Jestem zwykłym mechanikiem z dyplomem politechniki gdańskiej.

        Przepraszam raz jeszcze i już się uczę ;-/

        • 1 0

  • Tragiczne zarobki!!!!! (17)

    a co do kelnerek to wcale napiwki nie sa duże, wszyscy mysla ze zbijaja kokosy dlatego malo ludzi je daje. Jak sie trafi dobry klient to wtedy nasz napiwek moze byc bardzo dobry ale to naprawde rzadkość :(ciezka praca, duzo stresu i to my jestesmy przez wszystko obwiniane, koszmar :)

    • 37 2

    • (10)

      Że jak? W życiu nie czytałem większej głupoty - że niby mało osób daje napiwki, bo te osoby uważają, że kelnerki dużo zarabiają? Nonsens. Mnie nie interesuje ile zarabia kelnerka, bo to jej sprawa. Ja płacę za miłą, szybką i sprawną obsługę, a kelnerka musi się naprawdę mocno "postarać" zepsuć mi humor, aby nie dostała ode mnie napiwku w postaci 10-15% wartości rachunku. Jej zarobki nie mają tu nic do rzeczy - jedynie jej zachowanie podczas obsługi.

      • 4 0

      • (9)

        Ludzie nie dają napiwków bo są skąpcami i racjonalizują sobie swojego węża w kieszeni w najróżniejszy sposób: a to ktoś inny więcej da, a to napoje drogie, a może zarabiam mniej od tej kelnerki, a to pracodawca powinien płacić itp.. a wystarczyłoby żeby byli szczerzy ze sobą odpowiedzieli sobie: nie dam bo żal mi kasy, bo liczę każdy grosz i nawet w biedrze kupuję pasztet o 20gr tańszy na kilogramie.

        • 0 2

        • (8)

          Sorry, ale nie wiem skąd się biorą ludzie, których opisujesz, ale ja nie zaliczam się do tej grupy. W dobrej restauracji nawet szatniarzowi daję napiwki, podobnie jak u fryzjera itd.

          • 2 0

          • sytuacja (7)

            Wczoraj obsługiwalam stolik 5 osób. wszyscy elegancko ubrani, jeden Pan miał przepiękny zegarek, strach pomyśleć za jakie pieniądze. Wszystko poszło gładko, dania otrzymali szybko, chwalili że bardzo smaczne, wyszli z uśmiechem. Rachunek 300zł, napiwek -5zł. Dla mnie jest to poniżajace. Jeżeli ktoś nie pieniędzy by zostawić 10-20% napiwek to nie powinien chodzic do restauracji.

            • 2 8

            • Twoj pracodawca placi od 4 do 10 zl brutto za godzine (4)

              A ty masz pretensje do czlowieka, ktory za podanie pieciu talerzy daje Ci napiwek w wysokosci połowy albo całej stawki godzinowej? Miej pretensje do siebie, ze masz lipna pracę."Darowanemu koniu w zęby się nie zaglada" P.s ciekawe ile kasy z napiwkow dostaje ten ktory odwala najciezszą robotę czyli kucharz... .

              • 7 3

              • HALO POLAKI CEBULAKI (3)

                Ola boga 60zł!!! Na 5 osób czyli tak jakby to było po 12 zł za osobę. Lepiej niech każdy da po 50gr? Chciałabym zaznaczyć, że obsługa kelnerska to nie jest tylko podawanie talerzy ale, witanie gości, przyjmowanie zamówienia, doradzanie, podawanie napojow ( nie szkalneczki wody ale zazwyczaj otwieranie wina, szampana, nalewanie) nieustanna dbałość o gościa i spełnianie wszystkich jego oczekiwań. Przepraszam bardzo ale uważam, że jeżeli gość był zadowolony to należy mi się 10% na pewno. Ludzie, słoma z butów wam wystaje. Ogarnijcie się.

                • 4 8

              • Na pewno to nic Ci się nie należy

                wyjmij słomkę z balerinki

                • 3 1

              • (1)

                Zgadzam się z Kelnerką, że 5zł napiwku przy rachunku 300zł to lekkie nieporozumienie, bo minimalny napiwek powinien wynieść w tym przypadku 30zł. Musiała trafić na jakiegoś buca z wężem w kieszeni. I nie piszcie proszę, że "i tak dostała połowę albo i godzinową stawkę", bo jej stawka nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu restauracyjny savoir vivre wyraźnie mówi, że jeśli jesteśmy zadowoleni z obsługi to rachunek w restauracji powinien wynosić minimum 10%. Niestety, Polacy jeszcze wiele muszą się nauczyć, żeby dorosnąć do cywilizowanego świata. Póki co wielu klientów jest zwyczajnie śmiesznych zostawiając napiwki po 5zł, bo tyle można zostawić jak się zamawia jedną kawę z ciastkiem, a nie obiad dla kilku osób.

                • 4 6

              • Nieporozumienie to jest oczekiwanie napiwku i pretensje na forum publicznym przy jego braku. Gdzie ten cudowny "restauracyjny savoir vivre"? A świadomość tego, że szef z tym właśnie wężem w kieszeni przerzuca na mnie wypłacenie pensji pracownikowi i od tego czy dam napiwek uzależnia dobrą obsługę bo właśnie do tego to prowadzi raczej odsuwa od dawania tychże napiwków.

                • 6 1

            • 20% od 300 zł to jest 60 zł! (1)

              Chyba przestanę chodzić po knajpach.

              • 5 2

              • To przestań

                Twoje miejsce jest w kfc - tam nie musisz dawać napiwku ;)

                • 3 6

    • kelnerka wszystko zalerzy od tego jak jest ubrana i jak sie zachowuje (1)

      jesli jest mila dla klientów i ma urodę jest zgrabna i nie ukrywa swoich wdzięków to zarabia 4 razy więcej na napiwkach niz wyplata.

      • 9 8

      • Chyba sobie żartujesz, może w cocomo tak jest ale w normalnych restauracjach kelnerka ma być skromie ubrana a nie świecić gołymi cycami...

        • 10 1

    • NIE ZGADZAM SIĘ

      zależy gdzie pracujesz...i na ile lubisz swoją pracę ;) jako kelnerka zarabiam ok3tysmiesiecznie, bez sezonu.

      • 1 1

    • ale jak się poseksisz to zle?

      • 2 2

    • jezu jak czytam ten artykuł ktory tytulem daje nadzieje ... (1)

      ....daje niesmak, stawki za godzine BRUTTO 4-10 zł. to jakiś żart :) płakać się chce!!!

      • 27 0

      • Przecież tytuł to pytanie, jak on może dawać nadzieję :D?

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.