Czwarta fala COVID-19. Przybywa pacjentów - najstarszy ma 103 lata, a najmłodszy miesiąc

W gdańskim Szpitalu Zakaźnym przebywa prawie 200 pacjentów
W gdańskim Szpitalu Zakaźnym przebywa prawie 200 pacjentów fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Czwarta fala koronawirusa nabiera zdecydowanego przyśpieszenia. Każdego dnia obserwujemy znaczące wzrosty infekcji, a co kilka dni podwyższany jest dobowy rekord zakażeń. W konsekwencji stopniowo przybywa zajętych łóżek covidowych - w pomorskich szpitalach znajduje się już ponad 200 chorych.



5 listopada 2021:

894 zakażenia na Pomorzu, 320 zakażeń w Trójmieście



Czy obawiasz się obecnej fali wzrostów zakażeń COVID-19?

Zobacz wyniki (904)
Najstarszy pacjent hospitalizowany z powodu COVID-19 obecnie w Gdańsku ma 103 lata, a najmłodszy miesiąc. Chorych regularnie przybywa, dlatego zostały podjęte decyzje o zwiększeniu miejsc covidowych.

- Odnotowujemy dynamiczny wzrost zakażeń i obserwujemy, że rośnie zapotrzebowanie na łóżka internistyczno-zakaźne. Szczęśliwie nie wzrasta znacząco liczba pacjentów wymagających łóżek respiratorowych. Obecnie mamy dostępnych mniej więcej 320 łóżek, z tego około 200 miejsc jest już zajętych, a także 34 stanowiska respiratorowe - zajętych jest 20 - informuje Jerzy Karpiński, lekarz wojewódzki i dyrektor Departamentu Zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku. - Dziś podjęliśmy decyzję o zwiększeniu liczby miejsc w szpitalach w Wejherowie, Kościerzynie i Słupsku - dodaje.
Czytaj też: Opieka w szpitalu. NFZ pyta pacjentów o posiłki, czystość czy komunikację z personelem

Dyrektorzy szpitali zgłaszają gotowość



W tym momencie prawie wszyscy pacjenci z COVID-19 przebywają w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych w Gdańsku (199 pacjentów - w tym 8 chorych na oddziale Intensywnej Opieki Medycznej), natomiast pojedynczy chorzy są również lokowani w innych placówkach medycznych, w tym między innymi w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni i w 7 Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku oraz w szpitalach w Miastku i Malborku.

W przypadku miejsc w ramach Oddziału Intensywnej Terapii od 19 października pacjenci są również lokowani w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku.

- Aktualnie 10-łóżkowy oddział z respiratorami jest w całości zajęty przez pacjentów zarażonych SARS-CoV-2 - przekazuje Katarzyna Brożek, rzecznik szpitali Copernicus.
Co istotne, podczas czwartkowego spotkania sztabu kryzysowego dyrektorzy szpitali mieli zadeklarować możliwość powiększenia bazy łóżkowej dla chorych z ciężkim przebiegiem COVID-19.

- Obecnie cały czas trwa analiza sytuacji związana z rozwojem dynamiki zakażeń, która opiera się między innymi na regularnych spotkaniach Zespołu ds. monitorowania zagrożeń związanych z koronawirusem SARS-CoV-2, któremu przewodniczy wojewoda pomorski. Wojewoda na bieżąco uruchamia szereg instrumentów, które mają zabezpieczyć bazę łóżek szpitalnych wykorzystywanych dla pacjentów z COVID-19. Decyzje są podejmowane sukcesywnie i według opracowanego wcześniej planu bazującego na wzrostach - wskazuje dr Piotr Kobzdej, pełnomocnik wojewody pomorskiego ds. Narodowego Programu Szczepień.
Czytaj też: COVID-19. Kwarantanna uczniów - jakie wytyczne dla zaszczepionych?

Robi się poważnie, ale sytuację ratują szczepienia



Zgodnie z przewidywaniami na rozwój czwartej fali oddziałuje program szczepień. Widzimy to przede wszystkim w postaci mniejszej liczby zgonów i hospitalizacji. Niestety wyszczepienie populacji na poziomie zaledwie 50 proc. nie jest odpowiednim zabezpieczeniem czy gwarantem utrzymania funkcjonalności opieki medycznej.

- Obecnie sytuację oceniamy jako poważną. Odnotowujemy już duży wzrost liczby chorych z COVID-19, ale trzeba też podkreślić, że w zdecydowanie mniejszym stopniu wzrasta liczba pacjentów w szpitalach, a także zajętość stanowisk respiratorowych. To pozytywny efekt szczepień, który jednak przede wszystkim obserwujemy w niewielkiej liczbie zgonów - podkreśla Karpiński.
Według naszych informacji około 80 proc. pacjentów hospitalizowanych na Pomorzu nie zostało zaszczepionych.

Specjaliści spodziewają się stałych wzrostów liczby zakażeń w ciągu najbliższych kilku tygodni i jednocześnie mają nadzieję, że podobnie jak w zeszłym roku - epidemia stopniowo straci na swojej dynamice w grudniu.

Przypomnijmy, że na przełomie marca i kwietnia, kiedy kulminację osiągnęła trzecia fala zakażeń, na Pomorzu dysponowaliśmy bazą ponad 2 tys. łóżek covidowych, a zajętych było około 1,7 tys. miejsc.

Czytaj też: Ruszyła rejestracja na szczepienie dawką przypominającą

W najbliższym czasie bez szpitali tymczasowych


 
W całej Polsce obecnie działa 18 szpitali tymczasowych, które stanowią odciążenie dla specjalistycznych oddziałów i placówek zakaźnych. Wszystko wskazuje na to, że na Pomorzu w najbliższych tygodniach nie będzie potrzeby wznowienia ośrodków tego typu.

- W tym momencie nie podjęto decyzji o uruchomieniu szpitala tymczasowego. Oczywiście ten obiekt widnieje w planie kryzysowym, w tej chwili nie ma potrzeby uruchamiania dodatkowego szpitala. Jeżeli dojdzie do sytuacji kryzysowej, porównywalnej do tego, co widzieliśmy podczas trzeciej fali, to istnieje możliwość uruchomienia szpitala tymczasowego. Szpitale te zostały zdemobilizowane, jednak pozostawiono zaplecze pozwalające na wznowienie pracy - mówi Piotr Kobzdej.
Z naszych informacji wynika, że w pierwszej kolejności zostałoby uruchomionych 100 łóżek oraz od 10 do 20 łóżek respiratorowych. W razie potrzeby szpital może zostać reaktywowany w ciągu miesiąca, jednak obecnie nie ma takiego zagrożenia.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (153)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Forum