Ciekawe zawody: Stylista zapachu

Do pracy stylistki zapachu nie przygotowuje żadna szkoła, niezbędna jednak jest pasja i świetny węch.
Do pracy stylistki zapachu nie przygotowuje żadna szkoła, niezbędna jednak jest pasja i świetny węch. fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

W dzisiejszym odcinku cyklu "Ciekawe zawody" pracę stylisty zapachu przybliży nam Paulina Mickiewicz. W ubiegłym miesiącu o zajęciu statysty na planach seriali opowiadał Maciej "Gessler" Wojnicki. Kolejny wywiad już za miesiąc.



Jest wykształcenie, które ułatwia otrzymanie pracy stylisty zapachu?

Paulina Mickiewicz: - W zasadzie nie ma. Choć ja z wykształcenia jestem psychologiem i myślę, że to dobra baza. Pomaga rozumieć ludzi, odczytać ich oczekiwania i potrzeby, a praca stylisty zapachu opiera się właśnie na tych umiejętnościach. 

Kiedy poszłaś na psychologię, wiedziałaś już, co chcesz robić zawodowo?

- Zupełnie nie. Jednak świat zapachów zawsze mnie pasjonował, ciekawił mnie sam proces produkcji perfum, anatomia zapachów, do tego mam bardzo wrażliwy węch. Na studiach rozpoczęłam pracę w perfumerii jako zewnętrzna konsultantka, później poszukiwano animatorki zapachowej na okres świąt i tak zaczęła się moja historia pracy w świecie perfum. Po tym doświadczeniu pomyślałam, że to kierunek dla mnie i zaczęłam szukać pracy bezpośrednio jako stylista zapachów. Znalazłam ofertę w marce zapachowej, w której pracuję do dziś. 

Wolisz 25 proc. wyższe wynagrodzenie za pracę, która cię nudzi, czy 25 proc. niższe za taką, która jest twoją pasją?

wolę niższe wynagrodzenie za pracę, która mnie pasjonuje 65%
wolę wyższe wynagrodzenie niż pracę, która jest moją pasją 35%
zakończona Łącznie głosów: 315
Co w zasadzie robi stylista zapachowy?

- Dopasowuje, dobiera zapach do potrzeb klienta, do jego osobowości, ale też nastroju czy etapu w życiu. W zapach się ubieramy, jest jak część garderoby. Dobrze dobrany potrafi wpływać na poczucie pewności siebie, wyjątkowości.

Co wpływa na nasze preferencje zapachowe, jakie nuty nam się podobają, a jakie nie?

- Między innymi doświadczenia i wspomnienia. Zapachy, które dobrze kojarzą nam się z czasów dzieciństwa. Sama odkryłam, że lubię zapach gumy balonowej ukryty w perfumach, bo kojarzy mi się z czasami beztroski. Razem z jednym z moich klientów odkryliśmy, że szuka perfum, w których ukryty jest zapach jeżyn. I tak po nitce do kłębka okazało się, że ten zapach kojarzy się ze wspólnymi wypadami z tatą do lasu właśnie po jeżyny. Co ciekawe, często nawet nie wiemy, jaka nuta zapachowa jest w perfumach, ale podświadomie nam się podobają. Raz zapamiętany zapach może nas zawsze przenosić do konkretnego wydarzenia z przeszłości.

Lubimy zapachy, bo kojarzą nam się z emocjami, ale też te emocje w nas wywołują. I to bardzo skrajne, sama mam zapachy, które wprawiają mnie w świetny nastrój i takie, które uniemożliwiają mi pracę z kimś, kto nimi pachnie.

- Właśnie, też znam takie przypadki. Nawet podczas pierwszej randki można stracić w oczach dziewczyny czy chłopaka przez perfumy, których użyjemy. Nie tylko dlatego, że będą pachniały byłym czy byłą, ale dlatego, że ten zapach np. nas drażni. Informacje o zapachach są przekazywane do układu limbicznego, tego samego, który jest odpowiedzialny za zapamiętywanie i kontrolę emocji. Czasem problemem może być także sama ilość użytych perfum. Choć mówi się, że jeśli zapach zostaje dobrze dobrany, to osoba, która go nosi, praktycznie go nie wyczuwa, wtedy szczególnie potrzebny jest umiar, żeby nie zmęczyć nim otoczenia.

Jak dochodzi do tego idealnego dobrania zapachu, czyli w skrócie, jakie są etapy twojej pracy?

- Całość trwa od 15 minut nawet do godziny. W zależności od tego, czy odbywa się w perfumerii, czy indywidualnie w domu klienta. Zawsze zaczynam od wywiadu, pytając właśnie między innymi, jakie zapachy kojarzą się dobrze osobie, której dobieram zapach, a jakich zapachów nie lubi. Wskazówką może być także to, jakie kolory ktoś woli, czy chętnie ubiera się w jasne barwy, czy w czernie. Oczywiście, to nigdy nie da 100 proc. trafności, ale często jest dobrym kierunkiem. Osoby lubiące jasne barwy, delikatne materiały z reguły wybierają zapachy lekkie, świeże, kwiatowe, te, które wolą ciemne barwy, cięższe tkaniny, chętniej sięgają po perfumy z nutą korzenną. Tak samo cięższe perfumy wybieramy zimą, a lżejsze latem. Patrząc na osobowość, introwertycy czy osoby mniej pewne siebie wybierają zapachy, które nie będą zwracały na nie uwagi otoczenia. Na bazie właśnie takiego wywiadu wybieram trzy perfumy lub trzy nuty zapachowe, które moim zdaniem mają największą szansę się spodobać. Nie więcej, bo nasz zmysł węchu jest jednak słabo rozwinięty i po trzech zaczyna coraz słabiej rozpoznawać kolejne nuty zapachowe. Bardzo ważne jest, żeby aplikować je tam, gdzie biegną tętnice, czyli np. na przedramię, a nie decydować po aplikacji na papierek. I dać czas. Zapach rozwija się ok. 30 minut. Dopiero wtedy mamy pewność, że wiemy, jak będzie pachniał. Co ważne, ten sam zapach na mnie będzie pachniał inaczej niż na tobie, bo zależy to przede wszystkim od pH skóry. Po prezentacji zapachu bardzo ważne jest zbieranie dokładnej informacji zwrotnej, co w przedstawionych zapachach klienta urzekło, a czego mu w nich brakowało.

Kto zgłasza się do stylistyki zapachowej?

- Na pewno osoby, które chcą pachnieć wyjątkowo, a nie jak połowa autobusu. Osoby, które przez zapach chcą wyrazić siebie. Klienci często są zagubieni, liczba możliwości ich przytłacza. Wtedy mogą skorzystać z takiej usługi w perfumerii lub zamówić ją indywidualnie. 

Czyli stylistka ma dwie drogi zawodowe?

- W zasadzie nawet trzy. Może się związać z konkretną marką perfum, może pracować dla perfumerii lub dla klientów indywidualnych. Może też łączyć ze sobą te ścieżki. 

Jakie cechy przydają się w tej pracy?

- Cierpliwość, umiejętność słuchania, empatia, łatwość nawiązywania relacji, komunikatywność i otwartość na ludzi i ich potrzeby. Na pewno trzeba mieć dobry węch i pasję do tej pracy.

Ile zapłacimy styliście za taką indywidualną konsultację?

- Średnia rynkowa stawka, w jakiej ogłaszają się styliści, to 50 zł, więc dla wielu osób nie jest to za duży wydatek.

Trójmiejski rynek pracy to różnorodność i ciągłe, dynamiczne zmiany. Ciekawe, niszowe profesje i zawody, które w chwilę zdobywają popularność. Chcemy pokazać czytelnikom nie tylko warte poznania profesje, ale także niezwykłych ludzi, którzy z pasją opowiadają o swojej pracy. Temu ma służyć cykl wywiadów "Ciekawe zawody".

Opinie wybrane


wszystkie opinie (92)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ogłoszenia polecane

Forum